SPEAKER_00

To jest 310 odcinek, rozmawiajmy IT. Dziś rozmawiamy o tym, jakie umiejętność filmiki w Cybersecurity pozwalają przejść drogę od roli inżyniera do bycia partnerem na biznesu. Dodatko linki i transkrypcje znajdziesz na prosmawiajmy it.pl łamane na 310. A jeśli myślisz o ocenie pracy, albo po prostu masz dość klikania dalej na opuszczeniach bezwidełek, to znajdziesz na Stoic Jobs. Tam wszystko jest na tacce. Wynagrocenia, technologie, projekty bez negywania. Nazywam się Krzysztof Kiempiński, tworzę ten podcast, napisałem też książkę, Marka Stopista plaski. Jeśli lubisz to co robię, udostań ten odcinek dalej, albo zostaw ocenem w swojej apce. To jest dla mnie nieoceniona pomoc. A teraz odpalamy. Cześć mój dzisiejszy gość to inżynier sieci i bezpieczeństwa IT z 15-letnim doświadczeniem od ponad dekady związany ze środowiskiem integratorskim. Specjalizuje się w rozwiązaniach network i endpoint security zarówno od strony wdrożeń, jak i szkoleń. Jako trener i prelegent dzieliście wiedzą na temat nowoczesnych technologii zabezpieczeń. Autor bloga związanego z sieciami i bezpieczeństwem, dostępnego pod atresem lecnet.eu Moim waszym gościem jest Paweł Zwierzyński. Cześć Paweł, bardzo miło mi gościcie w podcaście. Cześć, cześć Krzysiek, witam wszystkich i dzięki serdecznie za zaproszenie. Powiem dzisiaj będziemy mówić o bardzo ważnym, dynamicznym temacie, mianowicie jak przejść od takiej klasycznej roli inżyniera do partnera biznesu, jak z tym wszystkim mogą pomóc kompetencje miękkie. Opczamy się w dużej mierze o demedę cyber security, ale myślę, że w tej domenie, czy w tym czasie, kiedy AI tak bardzo galopuje i zmienia się to, jak rozumiemy wiele różnych ról w IT, to, o czym będziemy mówić, jak najbardziej możemy zaplikować do innych dziedzin związanych z

Rola inżyniera w integracji technologii

SPEAKER_00

IT. Zanim do tego jednak przejdziemy, to chciałbym Cię Paweł poprosić o to, żebyś powiedział, czy słuchasz podcastów i być może jakieś ciekawe audycje zarekomendował.

SPEAKER_01

Słucham, ale nieregularnie. Generalnie ja już od wielu lat nie oglądam telewizji, nie słucham radia, i zamiast tego słucham audiobooków i też podcastów, natomiast niczego nie słucham regularnie. Generalnie słucham podcastów jadąc samochodem. Także to, czego słucham i ile słucham, zależy od tego, ile czasu spędzam w samochodzie. Zerknąłem sobie na Apple podcast, co tam mam aktualnie w subskrypcji, i takim moim ulubionym podcastem na ten moment to jest Click Here. Nie wiem, czy w takiej z branży bezpieczeństwa, to jest podcast producenta takiego oprogramowania do Fred Intelligence od Recorded Future. No i tam mamy takie smaczki związane z tym, co się aktualnie dzieje w cyberświecie, nie jest związane z żadnymi produktami, rozwiązaniami, tylko ogólnie co teraz, jakby mam na topie, co się dzieje w cyberprzestrzeni. Na twój podcast padłem nieraz, natomiast jakoś nie udało mi się jeszcze go przesłuchać. Nie udało mi się niczego słuchać, ale może też jakby z tego względu, że ja jakby przestałem słuchać czegokolwiek w radio, jadłem samochodem, żeby uczyć się też języka angielskiego. Wtedy kiedy to było wiele lat temu, kiedy ten język był gorszy. No i tak jakby wyszło od początku, że słucham tylko wyłącznie wersji angląjęzycznej.

SPEAKER_00

Pewnie, ma to sens. Dzięki za rekomendację. Dobrze, Paweł, to może zerknijmy na początku, zróbmy takie wprowadzenie i powiedzmy, czym ty właściwie się zajmujesz zawodowo, jak Twoja praca wygląda, z czym się musisz mierzyć właśnie w swoich projektach.

SPEAKER_01

No tak, jak wspomniałeś na początku, główny obszar mojej działalności to jest praca w integratorce. Integratorka, jak to sama z wam mówi, integrujemy coś. Czyli jesteśmy firmą, która wdraża rozwiązania dla średnich i dużych organizacji. Akurat tak się złożyło, że ja, no i też jakby mój zespół wdrażamy właśnie te rozwiązania związane z sieciami i też bezpieczeństwem. Jak ta praca na co dzień wygląda, nie odpowiem Ci na to pytanie, bo bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Praca w integratorce ma to do siebie, że ona jest bardzo różna. Ona nie jest taka sama. Jednego dnia możesz robić to, drugiego dnia będziesz robił coś zupełnie innego. Możby być w projekcie, realizować jakiś projekt, a może być na etapie sprzedażowym i działać aktywnie z handlowcami, żeby dany projekt wygrać. Także jest to praca, która jest dosyć, charakteryzuje się dosyć zmiennością. Z jednej strony, dla kogoś, kto nie wiem, chce się rozwijać, chce poznawać nowe rzeczy, chce poznawać nowe technologie, no to ta integratorka to jest jakby bardzo dobre miejsce. Natomiast jeśli kto chce być taki bardziej ustatkowany w kontekście technologii i zadań, jakie ma do wykonania, no to jednak praca po stronie organizacji, czy też klienta końcowego, jak ja mówię, to to jest bardziej ta strona. To jest jakby ten kawałek, znacznie większy kawałek tego, czym się zajmuję, natomiast prowadzę to szkolenia, jestem trenerem jednego z wędrów, jednego z wiodących wędorów cyberbezpieczeństwa, i też od czasu do czasu zdarza mi się wyskakiwać z tej tacji pracy związanej z wdrożeniami, z klientami na szkolenia i prowadzę jakby szkolenia też dla firmy

Wyzwania związane z nowoczesnymi technologiami

SPEAKER_01

końcowych. Mniej więcej, tak w skrócie to jest, czym się zajmuje.

SPEAKER_00

Okej. Czy określiłbyś technologię jako, nie wiem, taki główny challenge, główne wyzwanie w swojej pracy to, że musisz nadążać, to, że musisz wchodzić na przykład do klienta i rozpoznawać, jak jest to, co nie tam IT zbudowane, czy też może właśnie te relacje, interakcje z ludźmi bądź to właśnie w tej wersji takiej pre-sajesowej, jakiejś takiej doradczej, czy to jest coś, czym jednak musisz się częściej mierzyć. Co jest z większym wyzwaniem?

SPEAKER_01

Kiedyś dla mnie wyzwaniem na pewno był ten etap związany jakby z preSejsem, z rozmową z klientem, żeby nie mieć żadnych obaw przed rozmową z klientem, i tak dalej, z tym, że klient będzie zadawał jakieś trudne pytania, na które ty nie będziesz znał odpowiedzi, no bo nie ma nikogo, kto wie wszystko. Kiedyś takie obawy miałem. Natomiast to było jakby na początku wtedy, kiedy wchodziłem do tego kawałka biznesu, teraz to nie jest dla mnie jakby żadnym problemem. Rozmowa biznesowa, precesowa, techniczna, nie ma problemu, że nikt nie powinien się obawiać, że jeśli czegoś nie wiem, to mówię nie wiem, dowiem się, prawda? Natomiast to, o czym wspomniałeś na początku, to jest rzeczywiście ten challenge. Ta technologia, ale może nie ta technologia, która gdzieś znajduje się klienta i gdzie trzeba wejść coś rozpoznać, wiedzieć, jakie rozwiązanie później dobrać, jak to zintegrować. Bardziej ja bym powiedział, że challenge jest to, co się dzieje w tej technologii jakby ogólnie. Ta technologia ona po prostu goni do przodu. Mimo tego, że ja, jakby i koledze z mojego zespołu, jesteśmy wyspecjalizowani. To każdy z nas, każdego jak się zapytasz, jaki jest jego główny problem tej pracy, to jest gonienie za technologią. Ta technologia zmienia się naprawdę bardzo szybko. To, co było nawet, nie wiem, dwa lata temu w kontekście produktów i możliwości, jakie one mają udanych jakby wędorów, którymi my się zajmujemy, a to, co jest dzisiaj, to jakby trochę inne sprawy. I to jest właśnie ten problem, żeby za tym wszystkim nagonić. Mimo tego, że tych rozwiązań mamy rzecz, mamy ilość, mamy limitowaną. Ja też jakby czuwam na to, żeby ich za bardzo nie było, bo my w ogóle nie nadużymy za technologią. Pamiętajmy, że my jako jakby integrator, ja jako integrator, jako wdrożeniowiec, jeśli zajmujesz jakimś produktem, to ja go muszę znać dogłębnie. Ja muszę wiedzieć nie tylko to, gdzie jak się klikę, ale muszę wiedzieć, jaka jest logika związana pod spodem. Dlatego, że jak robimy jakieś wdrożenia, jak zdracamy klientowi, to zawsze jakieś problemy. Zawsze coś się dzieje nie tak. Jeśli robisz coś, a nie wiesz, co się dzieje pod spodem, jak przychodzą problemy, no to ich nie rozwiążesz. No i to jest właśnie problem. Właśnie gonienie za nieustannie zmieniającą się technologią. A teraz jak mamy AI, który jest po prostu wszędzie, który na razie jakby w mojej działce jest takim trochę buzzwordem, natomiast produkty się z tego względu też zmieniają dosyć

Specjalizacja w relacjach z klientem

SPEAKER_01

istotnie.

SPEAKER_00

Myślę, że nieźle przestraszyłeś się, słuchacze mówiąc, że trzeba będzie z ludźmi rozmawiać w tej pracy, że trzeba jakoś wchodzić z nimi w interakcje. No ale tak, powiedziałeś tutaj, że oczywiście takie specjalizacje związane z technologią, tak? Ktoś się zajmujesz bezpieczeństwem, na przykład tam endpointów czy systemów. pewnie inne osoby, które mają jakąś węższą specjalizację w innych dziedzinach. Czy praca u integratora to również jest taka specjalizacja, która jest związana właśnie z tymi interakcjami z klientem, z powiedzmy odbiorcą tych rozwiązań? Czy osoby bardziej techniczne i te osoby bardziej na froncie, które wystawione twarzą do klienta, czy też raczej jest tego typu podejście, że jesteś taki one man armii i tam, gdzie trzeba wskoczyć, tam wskakujesz i gasisz pożar?

SPEAKER_01

Można powiedzieć, że jakby trochę tak to wygląda. Mamy zawsze etap, który jest związany z przygotowaniem jakby do projektu, no i rozmawiamy z klientem, naprawdę możesz rozmawiać z przerwonymi osobami. Tak, to mogą być administratorzy, to mogą być inżynierze, to mogą być osoby czysto techniczne. W zeszłym tygodniu miałem spotkanie z prezesem banku na przykład. No i mimo tego, jakby że jesteś inżynierem, no to trzeba dobrać ten odpowiedni jakby poziom rozmowy, bo mimo, że rozmawiamy jakby o jakichś rzeczach technicznych, no to zupełnie innego języka będziesz używał i o zupełnie czymś innym będziesz mówił, mówiąc do osoby technicznej, a do osoby, która jest na jakimś tam lewelu menedżerskim czy C-levelu, tak? Ta osoba, która jest na C-levelu, interesuje, co to da jej biznesowi i operacjom. Natomiast osoby jakby z IT bardziej się martwią o tym, jak on im pomoże, co im będzie łatwiej, jaki ich problem rozwiąże. Jakby trzeba umieć, jakby lawirować pomiędzy jednym i drugim. No i generalnie inżynier w tym środowisku, który jest związany jakby czysto ze sprzedażą, on też powinien po prostu rozumieć biznes i potrafić rozmawiać z tym językiem biznesowym również.

SPEAKER_00

Okej, no to wiemy już co nieco o charakterze twojej pracy, z czym ona się wiąże mniej więcej, jakiego typu umiejętności

Problemy z bezpieczeństwem w organizacjach

SPEAKER_00

potrzebne. Z czym ty najczęściej się spotykasz u klientów? Jakiego typu problemy, bolączki związane z cyberbezpieczeństwem widzisz na co dzień?

SPEAKER_01

Ja mam takie powiedzenie z racji, że już doświadczenia troszeczkę mam, mało jest mnie, co w stanie zdziwić. Natomiast zawsze co roku znajduje się coś, co mnie dziwi. I już w tym roku się coś takiego zdarzyło w zeszłym tygodniu, co mnie jakby mocno zdziwiło. Niestety nie mogę o takich rzeczach mówić mówić głośno. Natomiast jakie to bolączki, jakie bolączki mają organizacji, jeśli mówimy o bezpieczeństwie, to po prostu podstawy. Nie mówimy o tym, że brakuje czegoś zaawansowanego, jak i zaawansowanych systemów, że brakuje soków i tak dalej, i tak dalej. Brakuje po prostu podstaw podstaw. Brakuje fundamentów. I zdarzają się, nie raz takie zdarzyło się na przykład przez to przegrać projekty, gdzie klient jakby nie ma podstaw. Ja mu doradzam, słuchaj, zróbmy najpierw te podstawy. Dopiero będziemy mówić o tych rzeczach zaawansowanych. To jest typu coś takiego, że nie mam, nie wiem, dom stoi na słabych fundamentach, a chcę go sobie super wyposażać w środku. Widzimy tutaj dysonans, prawda? To jest jakby bez sensu. Natomiast często gęsto jest tak, że te podstawy one nie widoczne na zewnątrz. Na zewnątrz widoczne te rzeczy związane właśnie z wyposażeniem tego domu. I często gęsto organizacje nie mają fundamentów, ale robią coś, co będzie widoczne na zewnątrz. No już w organizacji pokażemy się, że działamy jakby z tym bezpieczeństwem. Także zdarzyło mi się niestety przez takie rzeczy przegrać jakieś projekty, bo ktoś doradza w taki sposób, że jednak zróbmy te rzeczy te rzeczy jakby fajniejsze, te, które sprawiają, że ja wyglądam jakby lepiej, natomiast te podstawy leżą. No i to jest jakby ten główny, jeden z głównych problemów, jaki ja widzę, to jest brak podstaw, naprawdę podstaw. W tym miesiącu, albo w zeszłym miesiącu ukazał się raport CERT-u z kompromitacji farm wiatrowych, elektronciepłowni w Polsce. To dosyć mocno też było widoczne w social mediach. Nie wiem, czy udało, czy gdzieś ci przeleciał taki raport, czy nie i niestety, jak sobie na niego popatrzymy, to to jest dokładnie to, o czym ja mówię. Ale tam to już w ogóle mogę powiedzieć kolokwialnie po bandzie, nie. Tych problemów jest troszeczkę więcej też. To nie tylko podstawy, ale też wykorzystanie odpowiednich narzędzi, które mają firmy, które mają organizację. Bo to, że ja mam jakiś system, który ma bardzo dużo funkcjonalności, i on sprawi, że to moje środowisko będzie bardziej zamknięte, zmierzy, zmniejsza powierzchnię ataku. A wiadomo, że im trudniejsze środowisko, tym ci po drugiej stronie cyberzbuje przeskoczą tam, gdzie jest im po prostu łatwiej. Bo to te narzędzia też trzeba odpowiednio wykorzystywać. Naprawdę jest mnóstwo filmstw organizacji, które mają odpowiednie narzędzia, ale nie wykorzystują ich odpowiednio, bo albo nie mają czasu, albo mają mało zespołu, albo po prostu brakuje wiedzy w tych zespołach.

SPEAKER_00

Pewnie jest co robić, domyślą się. No i tak jak już tutaj wspomniałeś, musisz nadążać, tak? Musisz być świadomy tych nowych zagrożeń, nowych trendów, które gdzieś tam na rynku wyskakują niemalże co

Certyfikaty i rozwój zawodowy

SPEAKER_00

tydzień. Jak dbasz o ten rozwój zawodowy, tak? Prowadzisz też szkolenia, więc się rzeczy musisz być na bieżąco. Chciałbym też cię zapytać, jak tutaj patrzysz na certyfikaty, tak? Bo różnie branża ma tutaj spojrzenie właśnie w tym kierunku. Wiem, że Cyber Security jest nieco bardziej pro, ale jestem ciekawy też twojego spojrzenia.

SPEAKER_01

No ja na pewno z racji tego, że już jakby doświadczenia, jakby mam sporo za sobą, to nie robię niczego dla samego jakby robienia. Także jakby musi być jakiś powód, żeby te certyfikaty robić. Natomiast pracując w środowisku integratorskim, no to ten rodzaj pracy wymusza na tobie robienie tych certyfikatów. No i powodów jest, powody jakby proste, żeby tak by firma integrator mogła sprzedawać produkty danego rozwiązania, to potrzebuje status partnerski. Im wyższy status partnerski, tym świadczy, że ta firma jest lepsza technologicznie. No i tym samym zrozumiałem, że im wyższy status partnerski, tym potrzebujemy certyfikaty techniczne między innymi. No i gdy mamy jakieś statusy, te statusy trzeba odpowiednio utrzymywać, odnawiać, robić nowe. Także między innymi jakby z tego powodu ja i chłopacy też z mojego zespołu myślę, że rocznie, w zależności od tego, jakie to też jest, jak wyrok, jak wypadnie, te trzy-cztery egzaminy zdaje się na pewno na pewno rocznie. Także jakby praca w integratorce na nas jakby to wymusza, a te statusy partnerskie też świadczą, jakby one też pomagają, jakby w wygrywaniu projektów, no bo to nie jest, my nie sprzedajemy produktów typu, nie wiem, makaron, który leży na półce. Tak, tylko to jest jakby sprzedaż konsultacyjna. Czyli jakbyśmy byli organizacją, firmą, która tylko jakby mówiąc kolokwialnie, przepycha graty, to to jest obojętnie od kogo tak naprawdę to kupimy. Natomiast jak za tym idzie wiedza, za tym idzie technologia, gdzie idzie, bo trzeba odpowiednio wykorzystać, wdrożyć, zintegrować i tak dalej, no to wtedy sprawia, że jakby lepiej też wyglądamy z perspektywy klientów, że lepiej wyglądamy na rynku. Także te certyfikaty jakby trzeba dbać. No i ogólnie ja też podążam jakby za technologią. To na pewno jakie książki często. Generalnie zawsze mam jakąś książkę, którą czytam od wielu, wielu, wielu lat, czasami niestety gdzieś przeskakuję do innych tematów, ale coś jakby cały czas czytam. No i te podcasty. Nie jest to nic regularnego, ale w zależności od tego, mówię, ile czasu spędzam gdzieś tam w podróży, to się słucha jakby te rzeczy, które się dzieją. Staram się po prostu być ze wszystkim na bieżące. Natomiast jeśli chodzi o szkolenia, o których wspomniałeś, to to jest właśnie ogólnie super sprawa, bo te szkolenia sprawiają, że ja się szkolę. Mówiąc w skrócie. Bo wiesz, to szkolenie to może być jakieś. To często gęsto jest jakiś inny kejs. Ktoś gdzieś ma jakiś problem, ktoś cię o coś zapyta, no i nie jesteś w stanie wiedzieć wszystkiego. Mimo tego, że z tego, czego szkole, szkole już, nie wiem, 6 czy tam 7 lat, wdrażam też te rozwiązania z nami bardzo dobrze, to cały czas jest bardzo dużo rzeczy, o których nie mam pojęcia, nie wiem, jak to się zachowa, nie wiem, jak dana funkcjonalność będzie działała, no i dzięki tym szkoleniom ja też jakby sam się szkolę. Abstrachując od tego, że tam trzeba spełniać jakieś wymagania, żeby być tym trenerem, to rzeczy jakby poboczne, bo je po prostu trzeba spełnić. Natomiast, jak mam powiedzieć, że na samych szkoleniach też się szkole.

SPEAKER_00

Także jest taka sytuacja trochę win

Umiejętności miękkie w cyber security

SPEAKER_00

win. No tak, zdecydowanie. Czyli te szkolenia to jest forma, edukacji też również dla Ciebie. Wiadomo, każdy, kto musi coś wytłumaczyć na zewnątrz, musi sobie gdzieś to w głowie poukładać, być może dowiedzieć się, doczytać, dokodować rzeczy, które gdzieś tam mu w tej całej wizji brakują. Zastanawiam się, czy wszedłeś te szkolenia również z racji na chęć, nie wiem, dywersyfikowania jakiegoś twojego przychodu, czy tutaj tylko ta ścieżka edukacyjna była ważna. No i też właśnie w kontekście naszej dzisiejszej rozmowy, jak to, że mówisz do ludzi na sali szkoleniowej, tak, podczas tych właśnie gdzieś tam prezentacji, wpływa na to, że lepiej później odnajdujesz się w rozmowach z klientem.

SPEAKER_01

Jak to się stało, ja mogę powiedzieć, że generalnie moje życie zawodowe to jest jeden wielki przypadek, bo mogę powiedzieć tak, dla mnie teraz to jest anegdotka, bo ja z wykształcenia jestem inżynierem chemii po dwóch kierunkach na uniwersytecie i na Politechnice. Kurdyna. Natomiast jeśli chodzi o szkolenia, jakoś tak wyszło, że jakby ta technologia, z której jakby szkolęła, ona była mi bliższa, jakby bliższa mojego sercu i w niej się jakoś tam specjalizowałem. No i w którymś momencie zupełnie przypadkiem zostałem dostrzeżony przez firmy, która akurat chciała wejść jakby w te szkolenia. No i tak się stało, że zostałem jakby trenerem tych właśnie rozwiązań. No i to jest dokładnie to, o czym ty mówisz, co one mi dają, oprócz tego, oprócz jakby samej technologii, bycie z nim na bieżąco i dowiadywaniem się coraz więcej i coraz głębiej, to rzeczy to rzeczy po prostu miękkie. W ciągu takiego tygodnia szkoleniowego, jak sobie policzyłem, to mówię przez jakieś 25 godzin. Także kwestie wyjścia do ludzi, mówienia, jesteś po prostu z tym pobytym. No i w kontekście też takiej pracy preisowej, rozmowy z klientem, to mega, to naprawdę mega pomaga. I co też taki jakby smaczek, żeby stać się trenerem tych rozwiązań, no to trzeba przejść jakąś tam ścieżkę szkoleniową, ale co ważne, ta ścieżka szkoleniowa, ona nie jest sfokusowana na technologii, ale jest sfokusowana na umiejętnościach miękkich. Tak i miałem taki przygotowawczy workshop właśnie z producentem, i to było kształtowane właśnie na rzeczy jakby miękkie. Wtedy te rzeczy miękkie wyglądały troszeczkę gorzej niż teraz, i wtedy bardzo dużo rzeczy sobie uświadomiłem. Także ja mogę powiedzieć, że to dla mnie same benefity. No, ostatnim benefitem, to jest jakiś tam dodatkowy dochód, oczywiście.

SPEAKER_00

Wiele razy podkreśliłeś znaczenie umiejętności miękkich soft skills, ja też lubię powiedzenie, czy określenie, Power Skills, żeby nie ujmować temu zakresowi umiejętności, to trzeba oddać, że one oczywiście jak najbardziej mają

Znaczenie komunikacji w pracy

SPEAKER_00

wielkie znaczenie. Chciałbym teraz Cię zapytać, jak duże w działce, w której ty pracujesz, tak? Oczywiście może to być dosyć jasne, że będąc bardziej w tej roli, w tych butach pre-say'sowych, no to na gadaniem zarabiasz, więc to jest oczywiste, ale dla osób, które szerzej, gdyby zajmują się cyber security, czy myślisz, że to jest ten worek umiejętności, w który warto inwestować? A jeśli tak, to jak to robić, tak jak ty to robisz? No oczywiście szkolisz, to jest gdyby jedno, ale może masz też jakieś inne pomysły, praktyki, żeby właśnie nad tymi umiejętnościami pracować.

SPEAKER_01

Ja nie mam jakby super złotych rad. Ja mogę powiedzieć mniej więcej i opisać, w jaki sposób to wyglądało u mnie. Właśnie wtedy, kiedy się przygotowywałem, żeby być trenerem, sobie uświadomiłem, jak te. One słabo wyglądają u mnie. No może nie było jakiejś wielkiej tragedii, no ale do tego, żebym był zadowolony, było jeszcze daleko. No i wtedy też uświadomiłem sobie, że jakie ja mam problemy tak naprawdę z dykcją. I po tym workshopie ja regularnie uczeszczałem do lokopedy przez pewien czas. A w jaki sposób ćwiczyć? Ja w jaki sposób ćwiczyłem? No w sposób banalny czytanie dzieci dzieciom bajek na głos i nagrywanie siebie. Naprawdę na początku, jak miałem pierwsze nagrania, w jaki sposób ja to czytałem, jak akcentowałem, jak urywałem końcówki. Sam wierzę, że jak siebie posłuchasz, szczególnie jak siebie nie nagrywasz, no to może brzmieć to strasznie. Także ja w taki sposób nad sobą pracowałem. To, co mógłbym poradzić, że ktoś, kto chce pracować nad swoimi rzeczami miękkimi, nie mieć obaw do tego, żeby mówić do ludzi, żeby wyjść do ludzi, to spotkania Toastmasterów. Miałem jakiś epizod, myślę, że 8-10-miesięczny gdzieś tak z Toastmasterami, natomiast jakby to już był ten etap, gdzie te moje umiejętności miękkie, one były jakby w miarę dobre. Ja już parę lat prowadziłem szkolenia, także nie miałem takiego problemu, żeby wyjść z mi mówić do ludzi. Natomiast jest to miejsce, gdzie rzeczywiście można sobie takie rzeczy bardzo fajnie trenować w środowisku w takim trochę sandboksie, tak, w środowisku, które cię motywuje. I te spotkania moim zdaniem to z mastersi mają trochę problemy z tym, jak się promują, bo te spotkania one odpowiednio ustrukturyzowane. One motywują cię do tego, żeby mówić do ludzi, żeby mieć jakąś rolę na spotkaniu. I one po prostu fajne. Tam się fajnie spędzało czas. To było miejsce, gdzie z jednej strony ćwiczyłeś te rzeczy miękkie, a z drugiej strony fajnie spędzałeś czas. Były spotkania, które naprawdę były bardzo śmieszne. Natomiast żałuję, że jakoś to wypadło, bo te spotkania, ja mam trochę specyficzny tryb życia. Jak byłem na tym spotkaniu tocmasterskim, to gdzieś około 22, 22, 30 byłem w domu jakby co tydzień. No i to trochę koliduje z moimi innymi rzeczami z razę tego, że ja mam trochę dziwny jakby tryb życia. No może jeszcze do tego wrócę, natomiast jeśli ktoś chce, tak jak mówię, zacząć, obawia się, no to jest to super miejsce. I co ważne, to jest praktycznie za free, bo trzeba opłacić składkę członkowską chyba 60 dolarów na pół roku z tego, co kojarzy.

SPEAKER_00

Tak, tak dla tych, którzy nie wiedzą, Toasmaster to jest właśnie taka organizacja, która pomaga w rozwijaniu kompetencji takich lidersko-prezentacyjnych, tak bym to może nazwał, w takiej właśnie ustrukturyzowanej formie. I według mnie dużą taką przewagą czy dużą taką wartością dodaną z tych spotkań jest to, że możemy usłyszeć feedback na temat tego, w jaki sposób się właśnie wysławiamy, prezentujemy, przedstawiamy wiedzę, a to myślę sobie, że w tej działce, w której ty pracujesz, jest niezwykle niezwykle ważne, czyli taka szeroko rozumiana komunikacja. Jak ty podchodzisz do tego obszaru? Tutaj takie może pytanie pomocnicze, które bym miał z tym związane, to czy w momencie, kiedy rozpocząłeś pracę nad tymi swoimi umiejętnościami miękkimi, czy to wynikało z tego, że sam czułeś, widziałeś, słyszałeś, że coś tutaj nie gra, że jest jakieś pole

Feedback i rozwój osobisty

SPEAKER_00

do jeszcze rozwoju, czy też może właśnie miałeś ten feedback z zewnątrz, który pozwalał ci zrozumieć, że to jest ten obszar do rozwoju.

SPEAKER_01

Feedback, właśnie taki, który mocno wziąłem sobie do serca był właśnie po tym workshopie przygotowywującym do tego, żeby uzyskać uprawnienia trenerskie. Między innymi jeden z takich feedbacków był taki, żebym popracował trochę nad monotonnością swojej wypowiedzi, intonacją itd, i tak dalej. No i wtedy w stronę poszedłem bardziej i zacząłem się na ten temat skupiać. Także to był gdzieś tam jakby ten moment, gdzie sobie to do końca jakby uświadomiłem, bo jakby osoby techniczne, inżynierowie często myślą o tym, że ta technologia ona jest najważniejsza, że technologię musimy znać. No i ale będziesz znał coraz bardziej, coraz bardziej, coraz więcej rzeczy, ale jeśli nie będziesz potrafił nic powiedzieć o tej technologii, nie będziesz potrafił rozmawiać z ludźmi, no to tak naprawdę w jaki sposób będziesz w stanie to wykorzystać? Będziesz wtedy tym przysłowiowym informatykiem w koszulli w kratę, w sandałach i skarpetkach tak naprawdę.

SPEAKER_00

Tak, tak, to jest pewnie takie klasyczne podejście, tak? Rozdzielamy sobie biznes i IT. W dzisiejszych czasach to już pewnie trudno byłoby to cięcie wykonać tak gładko, bo jedna sfera wchodzi w drugą bardzo mocno, ale załóżmy, że mamy dwie takie właśnie tutaj grupy ludzi. No i ten styk jest, można powiedzieć, niezbyt oczywisty, niezbyt częsty. Jedni pracują nad swoim aspektem działania firmy, drudzy nad drugim, i te interakcje gdzieś tam nie zachodzą zbyt często. Wiemy już teraz po iluś tam latach rozwoju tego typu podejścia, że nie jest to oczywialne, nie zawsze się sprawdza, nie prowadzi do zbyt dobrych efektów. Jak ty widzisz to wsparcie biznesu ze strony IT, czyli jak IT, szeroko rozumiane teraz, tak? Nie tylko Cyber Security, ale w ogóle branża technologiczna powinna budować mosty, aby właśnie lepiej nie tylko rozumieć się z biznesem, ale też wspierać biznes w rozwoju.

SPEAKER_01

To, co można powiedzieć, jakby na pierwszy rzut, to klientem IT jest biznes. Jakby nie było biznesu, to by nie było IT. I to chyba powinno skrócić i uciąć jakiekolwiek dywagacje na tym, czy powinniśmy działać razem, czy to powinno jakby być ucięte. Dla mnie, jakby w mojej pracy ten aspekt biznesowy, on jest jakby bardzo istotny, dlatego że jak pracujemy jakby nad jakimś projektem, i nie ma on uzasadnienia biznesowego, no to nie do końca jest sens angażować się w ten projekt. Bo jeśli przyjdzie, nie wiem, do nas samo IT i ono chce coś zrobić, żeby było na przykład im lepiej z czymś tam, ale nie ma to uzasadnienia biznesowego, a to biznes musi wydać pieniądze, no to najprawdopodobniej taki projekt się nie zadzieje. Natomiast jeśli jest jakaś potrzeba biznesowa, żeby biznes lepiej działał, żeby był bardziej zabezpieczony, żeby był bardziej zwinny, żeby mógł się skalować i on potrzebuje jakiegoś rozwiązania IT, no to wtedy jest bardzo duża szansa, że ten projekt jednak będzie on zaistnienie, tak? Dlatego to biznes działa, to biznes generuje przychody, no i tym biznesowi jakby trzeba pomagać. Dlatego te rzeczy one muszą ze sobą działać. I bardzo często, jak ja rozmawiam z kimś nowym, rozmawiam z nowymi klientami, no bo to zawsze jakby u nas tam jakiś team, który jest handlowiec, jakby inżynier, to ja się staram dowiedzieć, jaka jest ta część jakby biznesowa, jakie potrzeby musimy spełnić, żeby jak najlepiej się pasować, żeby rozumieć to, co biznes tak naprawdę potrzebuje, tak, bo to jest clue. Dla nas jakby klue nie jest IT, tylko klue jest właśnie ten biznes, natomiast IT jest takim pośrednikiem do tego biznesu, tak naprawdę.

SPEAKER_00

W przypadku takich rozmów zresztą tutaj przywołałeś tam to spotkanie z CTO banku, tak, czy ze sobą gdzieś tam wysoko postawioną w banku? No często zachodzi taka sytuacja, że musimy wytłumaczyć pewne zagadnienia techniczne, stosując język, który nie jest techniczny, prawda? Żeby nie przestraszyć, żeby nie odstraszyć, żeby nie spowodować jakiejś konsternacji z drugiej strony. No właśnie, jak ty do tego podchodzisz? Jak gdyby dążysz do tego, żeby mimo wszystko przekazać to, co chcesz przekazać, co jest związane z technologią, ale nie używając języka, który jest kompletnie po drugiej stronie niezrozumiałym.

SPEAKER_01

Mam bardzo dobry przykład, który mi przychodzi tam do głowy. Ja tak jak wspomniałeś, na początku zajmuję się też rozwiązaniami do ochrony endpointów. No i mamy jakby dwa rozwiązania: antywirus i EDR, czy tam XDR. I mógłbym powiedzieć. Słuchaj, Czekaj Krzysiek, masz antywirusa, on ma sygnatury, on cię nie chroni. Tutaj masz EDR behawioralnego, on cię ochroni. To jest jedna sprawa. A mogę powiedzieć do biznesu coś takiego. Słuchajcie, macie teraz na wejściu do swojej firmy organizacji strażnika, które ma listę osób, których nie może wpuścić. To sygnatury. Jeśli kogoś nie ma na tej liście, no to wpuszcza. Natomiast jeśli macie rozwiązanie bardziej zaawansowane, to on cały czas ma listę, ale jak kogoś puści, to patrzy, co on robi, jak się zachowuje, z kim rozmawia, z kim się komunikuje i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Analogę metafory to jest, oczywiście, żeby tego nie spłycając, ale analogie metafory to jest bardzo dobre narzędzie, za pomocą których można wytłumaczyć rzeczy skomplikowane, techniczne, w sposób prosty. I ja też uważam, że technologię znasz naprawdę dobrze wtedy, kiedy potrafisz wytłumaczyć osobie, która nie ma zielonego pojęcia na temat tej technologii. Wtedy uważam, że ktoś jest naprawdę dobrym specjalistą i potrafi tak o takich rzeczach opowiedzieć.

SPEAKER_00

No i to wymaga na pewno praktyki, to wymaga, żeby kilka razy, spróbować sobie gdzieś to przećwiczyć, ale też wcześniej przygotować w głowie? W sensie myślę, że to przygotowanie tutaj też jest niezwykle kluczowe.

Rola inżyniera bezpieczeństwa w organizacji

SPEAKER_00

W tych dzisiejszych szybko zmiennych czasach, jeśli chodzi o IT, nie tylko, jak ty widzisz rolę inżyniera security w organizacji? Czy to jest taki wiesz ekspert techniczny, który faktycznie jest w stanie wejść głęboko, jest w stanie przeanalizować, zdebagować, jest w stanie dobrać idealne rozwiązanie, czy też może osobę troszkę pośrodku pomiędzy IT i biznesem, takiego doradcę, takiego partnera, który będzie osobą pomagającą, osobą, która stoi obok, a nie tylko taką wyrocznią, która jest w stanie wszystkie pytania odpowiedzieć.

SPEAKER_01

Ja jakby już od dawna gdzieś tam jak zaczynałem pracować w IT, to wtedy byłem w tym środowisku gdzieś w organizacji, w firmie, natomiast jakby od wielu lat już jestem jakby po tej drugiej stronie barykady, jak mówię, także nie do końca mogę się tutaj wypowiadać w tych tematach, no na pewno, ale na pewno to, co powiedzieliśmy, to musi jakby być synergia, tak, to IT, ono musi pomagać biznesowi, i ono nie może być tylko, nie może jakby żyć jakby własnym życiem. No bo tak jak w bezpieczeństwie z kolei z czym jest jakby problem, tak. Możemy coś zrobić super bezpieczne, ale z drugiej strony, tak utrudni użytkownikom pracę, że nie będą mogli działać ze swoimi normalnymi operacjami, tym samym biznes będzie na tym cierpiał, i tak dalej i tak dalej. To wszystko zawsze musi być jakby idealna synergia, tak. No i IT oczywiście ono powinno doradzać też biznesowi, to jakich rozwiązania, czy jakichś podejście mogą ułatwić, czy ten przyspieszyć te rzeczy, które biznes potrzebuje. No bo tak jak wspomniałem na początku, to gdyby nie biznes, to IT by nie było, tak jak biznes nie będzie generował przychodów, no to IT nikt nie zapłaci, tak IT to jest tylko i wyłącznie kosztów organizacji. Tego musimy być świadomi.

SPEAKER_00

Tak, tak, absolutnie. Rozmawiamy dzisiaj o drodze od inżyniera do doradcy biznesu. No i na tej drodze, nierópszej, nier dłuższej, to trzeba wybierać określone ścieżki, tak, gdzie da się dowiedzieć wszystkiego na temat każdej technologii, tak jak tutaj powiedziałeś, to jest, czy też powinien być jakiś tam świadomy wybór. Zastanawiam się, jakie masz metody, jakie masz podejście do wyznaczenia sobie celów, zarówno w tej domenie zawodowej, jak i prywatnej, bo to też pokazuje, jakby sposób myślenia, który na tej drodze od inżyniera doradcy trzeba mieć.

SPEAKER_01

Ja czytałem dużo mądrych książek związanych z jakimiś metodykami ustalania celów, natomiast zawsze u mnie skończyło się raczej tylko na czytaniu i żadnej metodyki nie mam i działam jakby na bieżąco, jakby mówiąc w skrócie. Wiem, że muszę się rozwinąć gdzieś w jakimś zakresie, bo nie wiem, będzie od tego wymagała ode mnie praca, albo ta technologia ona ma szansę być szeroko zaadaptowana na rynku, no to wtedy trzeba jakby w stronę iść w kontekście szkoleń, jakichś certyfikacji, itd. Natomiast ja staram się zawsze jakoś w jakiś sposób przejść do przodu, nie tylko i wyłącznie w kwestiach związanych z pracą, nie tylko w kwestiach tych, żeby ćwiczyć nad tymi swoimi umiejętnościami miękkimi, ale też na tym, co robimy w życiu codziennym. Ja mam jakby dosyć specyficzny tryb życia, staram się być osobą aktywną, natomiast żeby mieć motywację w tej aktywności, no bo jeśli ona jest regularna, trwa wiele lat, to ta motywacja czasami może wsiąść, no to staram się też jakby w tym kontekście sobie wyznaczać jakieś cele, żeby coś zrobić więcej, żeby być gdzieś tam jakby troszkę, nie wiem, silniejszy. Też mam jak hobby takie specyficzne, no i w tym hobby, to hobby ono nie jest też takie, tylko że nie wiem, odchodzę od pracy, ale ja w tym hobby swoim też muszę się szkolić. Ja też muszę nabierać umiejętności, żeby być lepszym, żebym mógł coś później więcej zrobić, jakby z tym hobby. Także staram się jakby w każdym zakresie gdzieś tak, powoli, moimi kloczkami, te swoje umiejętności poprawiać. Natomiast nie mam czegoś konkretnego, że siadam sobie, nie wiem, na początku stycznia i mówię w tym roku zrobię to i to. Staram się na bieżąco, jakby regularnie, sukcesywnie powoli, gdzieś tam powoli stawiać te kroki do przodu.

SPEAKER_00

Jasne, najważniejsze, że to działa. Dobrze, powiedziałeś tutaj, opowiadałeś o rozwoju zawodowym, zarówno w kontekście twardych skili, jak i tych miękkich, tych komunikacyjnych. To jest na pewno ważne, żeby być właśnie partnerem dla biznesu, żeby dostarczać jakąś wartość, tak, żeby być kimś wartościowym

Dbanie o formę psychiczna i fizyczną

SPEAKER_00

w rozmowach. Ale też żeby być partnerem, żeby być w jakiejś relacji, musimy być w odpowiedniej, nazwijmy to formie psychicznej, fizycznej, bo tak nas właśnie ta druga strona będzie odbierała, na jakiego wyglądamy, jak, no nie wiem, jaką formę właśentujemy zarówno psychiczną, jak i fizyczną. Jak ty dbasz o te sfery, co robisz w tych obszarach?

SPEAKER_01

Już wspomniałem kilka razy, że ja mam dosyć specyficzny tryb życia, bo wtedy, kiedy jeszcze nikt nie śpi, to ja już zazwyczaj śpię, a wtedy, kiedy jeszcze wszyscy śpią, to ja już nie śpię. Czyli mój tryb, mój tryb snu to jest około godziny 21.00, już jestem w łóżku, wstaję o godzinie 5 rano i mam jakąś taką swoją poranną rutynę. Poranna rutyna jakby jest taka, że na spokojnie sobie piję jakieś tam kawkę ekspresu, no i później czasy jakby na aktywność. No i ta aktywność ona może być przeróżna. Natomiast ja sobie nie wyobrażam, jakbym nie był aktywny, bo teraz przekroczyłem 40 niedawno, tak naprawdę po wieku 40 lat można powiedzieć, że ja jestem w najlepszej formie fizycznej jakby do tej pory. Gdy jakby ta aktywność fizyczna, ona była średnia, no to już miałem jakieś problemy z plecami. Wiem, jak mamy pracę, tu praca siedząca, niestety praca siedząca, zabija nasz kręgosłup, mięśnie i tak dalej, tryb pracy siedzącej. Także jakby z racji tego, żeby zacząć jakoś tam normalnie jakby działać, zacząłem jak z aktywnością fizyczną, no już w 10, 11 rok jakoś jakoś tak idzie, że staram się te rzeczy robić robić alby rano. A dlaczego rano? Dlatego, że po prostu rano mamy święty spokój. Rano mamy święty spokój, to jest jakby czas dla mnie, jakby to było po południu, no to zawsze w zależności od tego, nie wiem, jaki mamy dzień, czy coś nie dojemy, czy może był stresujący dzień w pracy, to te aktywności popołudniowe albo może nam się nie chcieć, albo ono średnia będzie ochota, średnia jakby wypadła. Natomi rano jest zawsze ten czas taki, jesteśmy naświeżo, ale wtedy trzeba dbać o senta higigiena snu, ona musi być dosyć istotna. A co ja robię tymi porankami? No to zależy. Teraz obecnie to jest trening siłowy, gdzieś około trzy razy w tygodniu, trzy lata temu wyprowadziłem się na wieź, także w tym momencie po prostu schodzę do garażu i tam mam taki swój mały czółek siłowni i tam coś sobie dźwigam. No i staram się też dorzucać do tego jakieś rzeczy takie bardziej jakby intensywne. I to jest. Właśnie to słoneczko, które jest za oknem, i na nie patrzę teraz w tym momencie, bardzo mnie dobrze nastawię, dlatego że ja jeżdżę motocyklami w terenie, między innymi jazdam motocyklem w terenie, to też jest trening, i gdzie już rano, o tej godzinie 6 rano, to ja po prostu wyciągam swój motorek z garażu, wyprowadzam go 200 metrów, żeby sąsiadów nie budzi, żeby cały czas mnie lubili. No i ja gdzieś tam na swój tor, trenuję godzinkę, wracam i wtedy się szykuję do pracy. Także w zależności od tego, jaka to jest pora roku, to różne rzeczy robię. Zdarza mi się też pobiegać, zdarza mi się też, zdarza mi się też pojeździć na rowerze. No i tutaj poszedłem płynnie do hobby, które sprawia, że głowa naprawdę odpoczywa, że jesteś zupełnie w innym świecie, że jesteś jakby w swojej misji, nie myślisz o problemach, o problemach i tak dalej, i tak dalej. To właśnie motocykle. Motocykla dokładnie jazda w terenie, w offrodzie, która sprawia, że można dotrzeć do takich miejsc, gdzie nic innego nie jest w stanie dotrzeć do takich miejsc poza cywilizacją, takich miejsc zupełnie jakby nieturystycznych. No i to jest właśnie to miejsce, gdzie też trzeba ćwiczyć. Trzeba ćwiczyć swoje umiejętności, bo gdy jeździmy motocyklem na asfalcie, a gdzieś wjeżdżamy poza terem, to zupełnie dwie różne historie, no i trzeba po prostu mieć te umiejętności pracować nad tymi umiejętnościami, że jak później się gdzieś pojedzie na jakąś wyprawę, to nie jesteśmy tym ostatnim zawali drogą, ale sobie dajemy radę.

SPEAKER_00

Bardzo ciekawe. Wspomniałeś, że nie planujesz zbyt wiele, ale myślę, że chyba w Twoim przypadku to pewna rutyna i ułożony porządek dnia załatwia sprawę, albo zastępuje planowanie, po prostu nie musisz planować, bo wiesz, że określonej porze dnia, wydarza się to i tamto.

SPEAKER_01

Bardzo dobrze to podsumowałeś.

SPEAKER_00

A jeśli o podsumowanie chodzi, to może na końcu chciałbym cię zapytać trochę o przyszłość, czy

Przyszłość umiejętności w cyber security

SPEAKER_00

albo które z tych umiejętności szeroko rozumianych, twardych, miękkich, być może związanych z czasem po pracy, które z tych kompetencji według Ciebie będą najważniejsze w przyszłości, jeśli chodzi właśnie o inżyniera security.

SPEAKER_01

To ja nie uważam, że coś nagle drastycznie się zmieni. Także musimy umieć wtedy te dwie rzeczy. Z jednej strony technologicznie, być dobrym technologicznie tym, tym, co robimy, tym, co się zajmujemy, jak ja mówię, być tym gościem od czarnych konsol. Natomiast też trzeba rozumieć to, co się dzieje cały czas po stronie biznesowej. Wszędzie mówimy o AI-u, no to my też coś trochę powiemy o AI-u, następnie na szczęście nasza praca jest na tyle skomplikowana, że AI jeszcze długo, długo nie zabierze mojej działki.

SPEAKER_00

Tak, wiesz, plus to, że jednak duża część Twojej pracy to jest praca z ludźmi. Myślę, że to też jest taki czynnik, który powoduje, że póki co możesz być bezpieczny o swoją pracę, co robisz.

SPEAKER_01

Dokładnie z tyle rzeczy nie da się modelu statystycznego nauczyć tylu nieprzewidzianych rzeczy. Jak ja o drugim moim powiedzeniu, naszej pracy, jakby jest związany z wrożeniami, jest spodziewaj się nie spodziewanego.

SPEAKER_00

No właśnie, czyli jednak kończymy optymistycznie, to bardzo dobrze. Paweł, bardzo ci dziękuję za rozmowę, za pokazanie tego, że jednak trzeba się rozwijać w wielu różnych aspektach, żeby gdzieś tam

Zakończenie rozmowy i podsumowanie

SPEAKER_00

nie wypaść. Myślę sobie, że bardzo fajne, ciekawe przykłady podałeś, będzie bardzo inspirująca. Myślę, rozmowa dla naszych słuchaczy. Dzięki wielkie.

SPEAKER_01

Dziękuję bardzo. Było mi bardzo przyjemnie uczestniczyć w podcaście.

SPEAKER_00

Cieszę się niezmiernie. Powiedz proszę na końcu, gdzie ci możemy znaleźć w internecie.

SPEAKER_01

Tradycyjnie na LinkedInie starałem się być osobą jakby w miarę aktywną, natomiast w zależności od tego, jak czas jakby pozwala, nie jest, to mój jakby żaden priorytet social media i tak dalej, i tak dalej. No i też w zależności od tego, jak czas pozwala, jak wspomniałeś na swojego bloga Lecne.eu, gdzie dzielę się swoimi przemyśleniami, też rzeczami jakby technologicznymi, tym, czym się zajmuję na co dzień. Usłyszałem parę razy, że tam w miarę wartościowe treści, także myślę, że tragedii nie ma.

SPEAKER_00

No to super. Oczywiście linki będą w dodatce do odcinka. Zapraszamy na blog, Pawła. Dzięki wielkie za dzisiaj. Do usłyszenia. Cześć.

SPEAKER_01

Na razie, cześć, pozdrawiam.

SPEAKER_00

To już wszystko na dzisiaj. Jeśli chcesz więcej takich rozmów, archiwum czeka. Tam też dzieją się ciekawe rzeczy. Masz pytania, przemyślenia? Możesz się ze mną skontaktować na social mediach lub mailowo na krzyżmaprozmawiajmat.pl. Nazywam się Krzysztof Kiempiński, a to był odcinek porozmawiajmy IT o znaczeniu umiejętności miękkich w karierze Cybersecurity. Dzięki za wspólnie spędzony czas. Do usłyszenia w kolejnym odcinku. Cześć.