I TO SIĘ LICZY

Technologia w e-commerce okiem praktyka - Jędrzej Przeździęk - I to się liczy

Adrian Andrzejczyk Season 1 Episode 8

Use Left/Right to seek, Home/End to jump to start or end. Hold shift to jump forward or backward.

0:00 | 1:17:31

MarTech w w-commerce od zera, nalityka, retencja i AI sklepie internetowym— w tym odcinku Jędrzej Przeździęk pokazuje, jak zacząć e-commerce, jak zbudować sklep online, jak zwiększać sprzedaż i kiedy wybrać agencję lub model in-house.

Co w dzisiejszym odcinku?
00:00 –  Dobra agencja od marketingu online
01:06 – Dlaczego dziś liczy się retencja
01:56 – Agencja czy in-house: co lepiej działa w e-commerce
05:23 – Podcast i program dla początkujących: jak wejść do e-commerce 
07:30 – Jak zacząć e-commerce od zera w 100 dni
07:40 – Dlaczego strategia na starcie jest ważniejsza niż sam sklep
10:51 – Ile kosztuje start sklepu internetowego
11:59 – Jaki budżet na marketing na start
12:46 – Jak wystartować po godzinach i nie rzucać od razu etatu
13:02 – Jak użyć AI i ChatGPT do budowy sklepu i komunikacji
14:09 – Plan 100 dni: strategia, sklep i pierwsze działania marketingowe
35:35 – Co to jest retencja i jak mierzyć powracalność klientów
59:38 – Dlaczego na początku nie warto przeceniać brandu
01:01:01 – Czy AI to dziś największa szansa w e-commerce
01:05:00 – Jak AI przyspiesza SEO, content i linkowanie wewnętrzne
01:06:02 – Szybkie pytania: najważniejsze metryki, analityka, agencja vs in-house
01:15:50 – Książki i polecenia

Subskrybuj kanał → nie przegap nowości.
https://fotc.com/ → główny sponsor podcastu
https://enaturalnie.pl → sponsor prezentów dla gości. 

W tym odcinku rozmawiamy o tym, jak zacząć e-commerce od zera, jak zbudować sklep internetowy, jak zaplanować marketing e-commerce i dlaczego retencja klientów jest dziś ważniejsza niż samo pozyskanie pierwszej sprzedaży. Jędrzej Przeździęk pokazuje, jak wygląda start sklepu online w praktyce, jak podejść do strategii, budżetu i wdrożenia oraz kiedy lepiej postawić na agencję, a kiedy rozwijać kompetencje in-house. To rozmowa dla osób, które chcą rozwijać e-commerce świadomie, lepiej rozumieć sprzedaż online, unikać kosztownych błędów i wykorzystać AI w e-commerce, SEO, content marketingu oraz codziennej pracy nad sklepem internetowym. Jeśli interesuje Cię sklep online, sprzedaż internetowa, marketing dla e-commerce, retencja, analityka, AI i rozwój biznesu online, ten odcinek daje konkretne wskazówki, które można przełożyć na realne działania.

Jeśli ten odcinek był pomocny, zostaw subskrypcję, łapkę w górę i napisz w komentarzu, z czym wychodzisz po tej rozmowie.
Jeśli słuchasz na Spotify, obserwuj podcast i zostaw ocenę — to realnie pomaga docierać do kolejnych słuchaczy.

#ecommerce #sklepinternetowy #retencja #marketinginternetowy #biznesonline #chatgpt #ai #seo #analityka #sprzedazonline #startup #przedsiebiorczosc #youtubepl #podcast #etosieliczy

Sponsoring / współpraca: jeśli chcesz reklamę swojej firmy w podcaście — napisz do mnie, podeślę ofertę.
Usługi, które mogę dla Ciebie wykonać: hurtownia danych („jedno źródło prawdy”), szkolenia, warsztaty, GA4, server-side, Oferuję również kompleksowy audyt marketingowy.

SPEAKER_02

Dobrych agencji jest jak na lekarstwo, bo większość była oparta o starzystów.

SPEAKER_00

Teraz już biznes e-merce i świat e-commerce nie rośnie tak szybko jak do tej pory. Lejek pokazuje, że my powinniśmy na początku budować intencje potem budować jakby chęć, a na końcu sprzedać to na jakieś statystyki, że możesz nawet twarz do jaja, ale jak jest kwestia na stronie, to trochę lepiej sprzedaje, bo masz jakieś zaufanie. Niech wierzę, że ktoś za tym brandem stoi i to jest jakby to, więc jeśli masz jakieś dostar przedmioty, nową firmę czytokolwiek, no to musisz dać jakiś testów. Zwłaszcza Ci pity, kiedyś tak działa, trochę teraz lepiej działa. Wcześniej tam po prostu chciał, żebyś ty był zadowolony na koniec tej smoty. Wolę ci nakłamać niż powiedzieć, że jesteś idiotą. Teraz możemy zwolić połowę naszych ludzi do AIDS toki. Nie polecam wszystkich, ale całkowiców da się naprawdę mocno przyspieszyć.

SPEAKER_02

Jedna myśl na koniec dla słuchaczy to klient. Cześć, witam was serdecznie w najnowszym odcinku podcastu i to się liczy. I to się liczy to podcast, w któr koncentruję się na trzech takich obszarach, jak marketing, technologia i dane. W każdym z tych obszarów staram się wydobyć od mojego gościa tak ważny i potrzebny kontekst. A dzisiaj moim i Państwa gościem jest jedyny w swoim rodzaju ekspert od e-commerce, Jędrzej Przezdzię.

SPEAKER_00

Cześć, witam serdecznie.

SPEAKER_02

Cześć, Andrzeju. Powiedz nam na początku, co cię najbardziej teraz pochłania w Twoim życiu zawodowym?

SPEAKER_00

Od zawsze pochłania mnie e-commerce, więc jakby odkąd pracuję zawodowo, to gdzieś ten e-commerce jest i cały internet, a teraz pochłania mnie zastanawianie się nad retencją. Więc to jest jakby taki wskaźnik, nad który najbardziej pracuje.

SPEAKER_02

Powiedziałeś kiedyś, że na początku twojej współpracy z jedną firmą pozbyłeś się wszystkich agencji i zacząłeś budować swój własny zespół Inhouse. Powiedz mi, co cię wtedy motywowało?

SPEAKER_00

Tak, tak było w prime, czyli fiebie sprzedającej z lewe zmywaki, mieliśmy wtedy mnóstwo kampani. To były jeszcze czasy, gdzie nie było Pemaksów, więc kampanie była 200 albo i więcej słowa wykluczone, niewykluczane, jakieś inne. I to, co mnie motywowało, to fakt, że nigdy nie dostawaliśmy takiego kontekstu, jakiego oczekiwaliśmy. Bo jednak jeżeli sprzedajesz 100 produktów, to my znaliśmy te produkty od podszewki. Znaliśmy ich każdą wadę, każdą zaletę, wiedzieliśmy, jak je reklamować. Każdy moglibyśmy napisać esej. A jednak jak pracowaliśmy z agencjami, no to ludzie się zmieniali, mieli dużo, dużo więcej firm, więc ich kontekst był dużo węższy, to oni mówieli, OK, musimy postawić reklamę, tworzyli reklamę, puszczali ją. My chcieliśmy, żeby z każdego, z każdej kampanii, z każdej wydanie złotówki zarabiać jeszcze więcej, jeszcze lepiej i zastanowić się, czy wydać na zlew A czy B, bo na zlewie B mamy, nie wiem, większy zarobek. Dla nich i tak sprzedaliśmy na A. I tak był dobry wynik. I tak rośliśmy, więc czemu się czepiamy, bo to była taka sytuacja. Cały czas było wszystko w górę, no ale my wiedzieliśmy, że możemy poprawić jeszcze z każdej złotówki zamiast 10 dostać 11 i tak dalej. I zamiast tego zlewu sprzedać ten, bo był droższy, umieliśmy to sobie wyobrazić, ale nie mieliśmy tyle godzin. Agencje też często rozliczają się tak, że wiedzą, że pierwsze kilka miesięcy jest ciężkiej pracy, a potem trochę zarabiamy na laurach, a my co miesiąc ich bombardowaliśmy nowymi hipotezami, nowymi pomysłami i staraliśmy się być takim startupem marketingowym, no i też po prostu nie wyrabiali w tym i nie dowodzili.

SPEAKER_02

A jak myślisz, to jest pewien trend, że w tym kierunku idzie e-commerce, że lepszym wyjściem będzie budowanie działów in-house jak praca z agencjami?

SPEAKER_00

Myślę, że nie, bo znaczy na pewno duże firmy mają zawsze jakiś inhous. Czy to będzie osoba, która pilnuje, czyli może nie mamy wszystkich rąk, bo kupimy ręce do pracy z agencji, ale już in-housową osobę, która będzie nad tym nadzerowała, to na pewno jest trend. Nie powinniśmy oddawać, nie mając kompetencji w organizacji. Sam wiesz, jakby oddać analitykę, ale nie mieć analityka, który mógłby to sprawdzić albo zastanowić się, czy to w ogóle ma sens, byłoby super trudno. No i w marketingu też myślę, że to nie powinno mieć. Ja ostatnio oglądałem jakiś podcast z Pawłem z Open Giftu, i on wyraźnie zaznaczył, że on by nie stać było go na takich ekspertów, których może kupić agencyjnie, na takie kompetencje. I to może też być prawda, że jeśli potrzebujemy mieć mistrza świata od social mediów, ale chcemy mieć go na jedną piątą etatu, to może realnie nie będziemy opłacać się, a za jego stawkę moglibyśmy mieć juniora u siebie, ale czy on na pewno zrobi lepiej. Więc to nie jest aż taki trend, i myślę, że jak ktoś zaczyna, to nie powinien od razu zaczynać od wielkiej, rozbujanej, nie wiem, infrastruktury, czy ludzi, bo to będą bardzo duże koszty, a ty sam nie wiesz, czy to jest dobra decyzja. I czy on podjął dobrą decyzję, jeżeli się na tym nie znasz. Więc myślę, że powinien każdy się zastanowić w pewnym momencie, ale ile tych osób i czy nie wspierać się agencjami, to konsultantami, to powinna być taka wewnętrzna decyzja.

SPEAKER_02

Z chęcią dzisiaj rozwinę te dwa wątki z tobu, czyli retencja, o której zacząłeś już mówić de facto przed rozpoczęciem podcastu. Tutaj ta kwestia praca in-house agencyjna, ale jakbyś mógł jeszcze powiedzieć o swoim podcaście i kursie?

SPEAKER_00

Tak, no prowadzę podcast, buduje comers, ale dla początkujących. To jest bardzo skupione dla osób, które zaczynają lub już zaczęły, i trochę nie wiedzą, gdzie są, natknęło mnie do tego to, że wszystkie konferencje, wszystko dzieje się tak, że rozmawiamy o tym, okej, ja zrobiłem ze 100 milionów 120, popełniłem błędy, kosztowały mi 50 tysięcy. Większość ludzi nawet o tym nie myśli, nie umie sobie tej skali wyobrazić. Jakby rozmowy nawet takie jak z tobą, to zazwyczaj zapraszasz osoby z sukcesem, czy gdzieś na wyższych stanowiskach, i one już nie opowiadają o tych początkach. Więc ja chciałem pokazać te początki, chciałem pokazać, jak zrobić to teraz dobrze i jakby to był mój cel. Trochę mi też pomógł w tym Grzegorz Wrzecz, mój kolega z Mastermind'u, bo on też komentując, komentując różne konferencje, powiedział, że dla niego kontekst, jak ma biznes chyba czteromilionowy, czy nie pamiętam już tej cyfry. I nagle mówi: ja nie mam tam nic dla siebie, bo wszyscy opowiadają o tych tam tysiącach paczek na przykład w logistyce. No to co ja mogę się od nich nauczyć, nie zawsze to jest najlepsza decyzja. Więc mówię, dobra, dla początkujących, zauważyłem, że materiałów jest dużo, wszystkie są płatne, a potem nie wiadomo, czy kupić, czy nie kupić. Więc ja zdecydowałem się, że ten kurs będzie darmowy dzięki sponsorom, okazało się, że mnie jest to możliwe i on będzie po prostu w pełni darmowe sto dni o tym, jak założycie komers.

SPEAKER_02

Świetny pomysł. O tym też bym z chęcią z tobą dzisiaj porozmawiał, więc zanim przejdziemy do dalszej części podcastu mam dla was książkę. Tą książkę wyśle in postem o sobie, która napisze najciekawszy komentarz dotyczący tego, z czym dzisiaj wychodzi po naszym nagraniu. Napiszcie w komentarzach, czym was zainspirowaliśmy, z czym dzisiaj wychodzicie. Jeśli będzie dużo tych komentarzy, to z Jędrzejem zweryfikujemy, który jest najciekawszy, i ta książka polecła.

SPEAKER_00

Ale ze swojej strony powiem tak, że ja dorzucę drugą. Wiem, że na końcu pytasz o książkę, więc ja polecę dwie, więc zostańcie do końca i ten, kto napisze tytuł tej książki, jedną z tych dwóch dorzucimy i wyślemy razem.

SPEAKER_02

Świetny pomysł. Jędrzej, powiedz mi, jak rozkręcić biznes w 100 dni? Od czego byś zaczął pracę czy też porady?

SPEAKER_00

Pierwsze tak naprawdę 20-30 dni poświęciłbym na strategię, bo już na poziomie strategii przemyślenia tego wszystkiego, sprawdzenia i zweryfikowania, może się okazać, że ten biznes nie ma sensu? I pozostałe 60 dni moglibyśmy poświęcić na szukanie nowej strategii, czy nowego biznesu. No bo już na papierze potrafimy znaleźć biznes, który się nie będzie spinał. I to jest jakby problem, że wszyscy mówią, dobra, testuj, testuj, zobacz. Ale jeśli już na papierze liczysz, kalkulujesz i na końcu wychodzi ci, że jesteś pod kreską, to szansa na skuteczność tego biznesu jest znikoma. Teraz już biznes e-commerce i świat e-commerce nie rośnie tak szybko, jak do tej pory. Za czasów pandemii, czy ze czasów całej tej rosnącej liczby zakupów w internecie, wystarczyło otworzyć sklep internetowy, zawsze ktoś się znalazł i sprzedasz. To był taki boom trochę jak w latach 90. Jakikolwiek sklep, nie otworzyłeś taki stacjonarny, czy to był warzywniak, czy cokolwiek, no to byłeś dorobkiewiczem i nagle miałeś pięć warzywniaków, a potem 10 monopolowych, ale już te czasy się skończyły. Ten tor przestał rosnąć. Większość ludzi, co miała kupować w internecie, kupuje w internecie. Może są branże, które jeszcze rosną, ale to już są pojedyncze branże. Więc teraz musimy wykroić kawałek tortu już istniejącego. A jak już jest ta firma istnieją te firmy, no to one tak łatwo nie dadzą sobie odkroić. One już mają tę kompetencje. Więc jak my wchodzimy z pomysłem, że znowu będziemy sprzedawać snakersy, czyli buty sportowe, bez żadnego pomysłu, to gdzie my mamy wygrać? Nie ma tych przewagi. Więc jakby ja mówię, dobra, przeanalizujmy twój biznes, przeanalizuj go na kartce i dopiero potem pomyśl, czy powinieneś słuchać podcastów o analityce, powinieneś słuchać podcastów o tym, jak marketingowo zarządzać czy cokolwiek innego. No bo może po prostu twój biznes jest zbyt mało przemyślany, i znajś po prostu, tak długo pracuj na tej strategii, zanim dojdziesz do klucza, w którym uwierzysz w to, że on może wypalić. Uważasz, że każdy potrafi napisać strategię, czy GPT czy klaudem, teraz nawet jeżeli nie jest w stanie zapytać, no to jak zapyta, ile jest sklepów ze snakersami w Polsce, ile zamknęło się ostatnio, albo jakiś po prostu poczyta, zobaczy, z kim by musiał rywalizować. Zobaczy ich cenę, a potem zapyta dziesięciu ludzi, od których miał zamiar kupić, czyli hurtowników, czy pośredników, i nagle okaże się, że niektóre ceny zakupu są wyższe niż potrafią znaleźć się na legro, no to wiesz, że będzie ci ciężko rywalizować. No bo musisz jeszcze doliczyć mnóstwo marzy, którą zużyjesz na reklamę, na branding, na wszystko, a ty już masz gorszą cenę zakupu, no to może to nie jest ta branża dla Ciebie? Albo coś musisz zrobić inaczej, gdzie śmieć ten pomysł. Więc strategii 20-50-stronicowej, jakich myślą ludzie na samym początku, czy osoby właśnie z kadry kierowniczej, czy dyrektorskiej, gdzie oni o strategii rozmawiają raczej z Salewise, a nie wewnątrzem GPT, to takie nie są w stanie zrobić. Takiej na jednej czy tam w arkuszu A4, żeby zastanowić się, kto jest konkurencją, kto jest klientem, kto jest grupą docelową, jaką mamy wartość dla niego niesiemy my, a reszta, to jest w stanie sobie to opisać i zrobić.

SPEAKER_02

Strategy swoje kosztują, więc te pieniądze można, by wtedy zainwestować w inne miejsce. Powiedzmy, że ten budżet już zaoszczędziliśmy, powiedz mi, ile pieniędzy potrzeba na start, na przygotowanie technologii i marketingu? Powiedzmy, że produkt już mamy, tak? Mamy strategię. I co dalej? Jakie są koszty takie wejścia w ogóle w e-commerce?

SPEAKER_00

Samo wejście e-commerce może być stanie. Bo jeżeli weźmiemy szopera, to kosztuje 30 zł miesięcznie, potem trzeba kupić regulamin domenę. Może nie liczmy się z tym kosztem 300 zł, ale powiedzmy, że w 500 tysiącach złotych moglibyśmy kupić działający sklep. Nie, że wszystko już działa w koszcie rocznym powiedzmy. Wszystko już działa, mam podłączone, tylko nie sprzedaję. I to jest największy problem, że to trochę tak, jakbyś sobie założył swój sklep u siebie w domu. W Twoim pokoju. Nikt tam nie wszedł, nikt nie wie o tym, no to możesz mieć najładniejszy sklep i możesz na niego wydać 5 tysięcy, a możesz nowe regały wstawić, piękny wizerunek i wydać 100 tysięcy, czy nadyka 500 tysięcy, ale dalej on jest u Ciebie w mieszkaniu i nikt tam nie wejdzie ani z ulicy, ani znikąd, więc nie ma to sensu. Więc jakby ten koszt technologiczny powinniśmy minimalizować trochę jak strategie z czatem GPT, odpalmy, zobaczmy, jak to idzie, jeżeli nie jesteśmy dużą firmą, nie, bo ja myślę o tych osobach, które są na takie, pracują i zakładają. Jeśli ktoś jest firmą produkcyjną, ma już dużą sprzedaż i on wie, że ekomers mu wyjdzie trochę, no to niech on wchodzi w dedyki, czy nie wchodzi w open source, czy Magento, czy jakieś inne duże systemy. Ale jeśli my chcemy zacząć sprzedawać coś małego, to postarajmy się ten koszt zminimalizować, bo największym kosztem będzie marketing. I to jest jakby taki koszt, ciężko go oszacować. Ale myślę, że 50 tysięcy, jak powiemy, to nie będzie nie będzie, że tak powiem, za mało na pewno, ale dużo też nie. I myślę, że 50 tysięcy dla ciebie i 50 tysięcy, jak rzucasz biznes w sensie swój, a nie pracujesz na etacie, żeby mieć taką poduszkę, żebyś się nie martwił, że musisz tego żyć, tylko reinwestować te kolejne pieniądze, no to warto by było mieć.

SPEAKER_02

Czyli powiedzmy, jest taka osoba, która na przykład pracuje sobie na etacie, ma oszczędności i tak pomału chce zrobić taki eksit z etatu na swoje. Może sobie po godzinach promptować, przygotować strategię. Z szoperem przygotuje stronę bez pomocy grafikowi.

SPEAKER_00

Tam możesz wybrać sobie szablon, możesz wybrać szablon, drag and drop, poustalać czata GPT jeszcze spytać, jak to robić. On ci to podpowie. Jeszcze w ogóle konsultować z nim, bo można albo screen robić, albo w ogóle rzucać i on naprawdę ja nawet swoją stronę kursu, też tak robiłem. Wrzucałem on mówi, dobra, teraz.

SPEAKER_02

Na szokerze masz swój kurs.

SPEAKER_00

Teraz mam na Prostas, bo byłem bardzo dużo specjalistów, i to mi po prostu szybko ułatwiało i łatwiej mi się kod pisze, bo umiem programować, ale jakbym nie umiał, to pewnie robimy to na szokerze, ale ten kurs mam na prescie, ale to, co ciekawe, właśnie wrzucałem mu kawałki kodu i mówiłem, dobra, ta strona mówi, no dobra, to w porównaniu do reszty twoje strony, ona wygląda słabo. Tutaj piszesz, w ogóle nazywamy to kursem, on zmienił to na program, bo kurs brzmi tanio. I on mówi, dobra, to napiszemy program edukacyjny i teraz cała komunikacja jest raczej jako program edukacyjny niż kurs. W pewnym momenccie to był darmowy kurs e-commerce. Mówi, no dobra, jak darmowy to pewnie słaby, więc przestań. Nie benefitem powinien być darmowy. I nagle z nią w takich dyskusjach wyszło: okej, przestań mówić darmowy, przestań mówić to, tylko powiedz jest za darmo, bo masz.

SPEAKER_02

A co jest z benefitem?

SPEAKER_00

Co jest benefitem, że nie darmowy? Tak, kurs. Benefitem jest to, że masz 100 dni, zaczynasz i wyjdziesz z gotowym sklepem. Dlatego, że ja w pierwszej części mam strategię, w drugiej części mam tworzenie sklepu. I normalnie mówię, dobra, weź 14 dni, jak jesteś intensywnie i będziesz miał czas, to w 14 dni to zdążysz. Jeżeli nie, to w 30 albo te pozostałe 60 dni, kupisz sobie tego szopera i będziemy na nim klikać. Jak ja mówię twórz opis, to nie tworzysz go w Exclu, tylko zaczynasz go tam wbijać. Bo nagle ci się okazuje, że rozumiesz, że trzeba tytuł wymyślić. Że metatytuł. Wcześniej jak nie wiedziałeś, to skąd miałeś takie rzeczy wiedzieć? Nie? Pamiętaj, że rozmawiamy o sobie, która pracowała na etacie często zupełnie w innej branży, i nagle mówił metatytu. Opis. Short description. Nie, on kurde chwilę raz, skąd on wiedział, jakby miał planować opis. No skąd miał wiedzieć, że short description, nie. I jakby to jest taka rzecz, że właśnie benefitem jest to, że robi to na prawdziwym sklepie. Więc on rzeczywiście w tym szoperze mówi, dobra, a teraz dodaj logo. No nie mamy logo. No to zaplanuj sobie logo, wygeneruj je, czy zrób je w peńcie, czy ja w PowerPoincie robię większość tych rzeczy, bo najszybciej się przesuwa, na końcu i tak się da wyeksportować do pliku. No i sobie zrobisz logo. Zrobisz sobie pierwszy slajder. Ale znowu ty już wiesz, że wklejasz ten slajder, wygląda słabo, bo on jest zła szerokość, no to poprawiasz wklejarz następny, wklejarz następny. Czyli nie ma takiej pracy teoretycznej, jak na studiach kiedyś się robiło, nie? Pamiętam jeszcze takie czasy, gdzie programowało się na studiach na karstce. Czyli nie wiedziałeś, czy to działa, czy nie działa. No teraz już powinno to być tak, że po prostu na tym gotowym sklepie, na tym szoperze sobie tam wyklikujesz.

SPEAKER_02

Czyli, jeśli ktoś jest mało techniczny, ma jakieś odłożone pieniądze i nie chce ich inwestować w krypto, a chce tworzyć własny biznes i nie wie, jak to zrobić, bo nie jest tą osobą techniczną, to może skorzystać na przykład z twego kursu, tam ma krok po kroku jest przeprowadzony po konfiguracji systemu w szoperze. Całość zamyka się w 20, czyli zakładamy, że w te 100 dni ta osoba ułoży sobie strategię i wyklika szopera.

SPEAKER_00

Pierwszy etap to jest tak. W 30 dni to mniej więcej będzie strategii, 30 dni klikania w szopera i 30 dni planowania marketingu i takie pierwsze marketingowe działania. Chcemy odpalić chociaż jedną kampanię produktową, chcemy jedną kampanię może brendową, zobaczymy, gdzie. No bo to też będzie trochę kilka gałęzień, bo może będziesz musiał iść do mety, może do Google, bo to też w zależności od tego, jaki masz produkt, czym umiesz, ile masz budżetu, bo jak masz mały budżet, to jak będzie tam powiedziano, okej dużo, dużo produkuj treści, zacznij na Instagramie i po prostu spróbuj zdobyć tych klientów, że tak powiem, socjalowy sposób. No ale wtedy musisz mieć dużo czasu. I masz mniej budżet, ty musisz mieć więcej czasu. Bo jak masz budżet 300 tysięcy, to możesz kupić agencję, która zrobi Ci i wyklika ten sklep, czy nawet na szoperze są agencje, które lepiej klikają niż ty, i mają tą wprawę. Więc i mogą to wyklikać za ciebie. Możesz kupić kontentowca i napisze to lepiej od ciebie, ale ty z czasem też mógłbyś to osiągnąć. Więc tutaj jest balans tego, im mam więcej pieniędzy, tym muszę mniej czasu na to poświęcać. A im mam mniej pieniędzy, tym może to nie będzie 100 dni, a 200, ale za to będziesz mógł to zrobić z dużo mniejszym budżetem, bo będziesz sam to sobie wszystko pisał i klikał.

SPEAKER_02

Czyli rysuje mi się tu taki framework. Zaczynamy od strategii, później budujemy portal, sklep internetowy i na końcu wchodzimy w reklamę. Tak. I wszystko łączy mi się też strategia, bo tam też strategia komunikacji powoduje, że to nam się nie rozłazi na różne strony, tak?

SPEAKER_00

A tą decyzję już, gdzie powinieneś reklamować, trochę podejmujesz rzeczywiście w tym etapie strategii. Bo wtedy też w etapie strategii mówimy, dobra, wejdź sobie i sprawdź, jakie są stawki. Więc my już trochę szybciej będziesz wiedział, czy na pewno to jest content, gdzie jest. Wejdź w Google Ad Transparency i zobacz, ilu Twoich konkurentów ma podobne frazy, czy gdziekolwiek się ogłasza. Więc trochę już w momencie strategii powinieneś wiedzieć, jak będziesz reklamował, czy pozyskiwał klientów. Bo są strategie, że okej, ktoś będzie szukał mojego brędu, bo jesteś, nie wiem, D2C, no to trochę inaczej będzie, jak ty i wtedy musisz też brand reklamować. Jeśli sprzedaję coś, co ludzie chcą kupić, no to mój brand nie będzie tak istotny, i mogę od razu zacząć od dołu lejka i próbować znaleźć klientów, którzy mają intencję zakupową danego produktu i im to sprzedać. A jak ja sprzedaję produkt, którego jeszcze nikt nie ma intencji, bo nie wie, że istnieje, no to nie ma sensu w Google, w Google Adsach kupować reklam produktowych, no bo nikt tego nie wpisze, a nawet jak pisze coś innego i pojawi mu się, to to raczej kupi. Więc wtedy musimy myśleć, jak zbudować górę lejka. Więc już w strategii powinno być trochę zrozumiałe, czy klienci tego potrzebują, jak tego szukają, i to jest jakby taki klucz do tego, żeby potem wszystko układać.

SPEAKER_02

Porozmawiałbym z tobą o tym, jak układasz ten lejek. Ja tutaj wtrącę takim cytatem, czy też może taką tezą strategią karola dziedzic, który był tutaj przed tobą odwrócone piramidy.

SPEAKER_00

Tak, znam. Znam ją i bardzo ją cenię. W sensie i też tak działamy, dlatego, że lejek pokazuje, że my powinniśmy na początku budować intencje, potem budować jakby chęć, a na końcu sprzedać. I powinniśmy niby od góry zdobywać. I rzeczywiście, Karol dobrze to powiedział, że jak my nie umiem sprzedać i jakby nawet jak ktoś już ma intencje i nie sprzedajemy, to jest bez sensu. Więc rzeczywiście też dokładnie tak samo bym działał, więc pierwsze kampanie są produktowe, a nie brendowe. Pierwsze kampanie są skupione na tym, że już klient chce to kupić, więc mu próbujemy to sprzedać, żeby też mieć pieniądze na brend. No trochę jak SEO, trochę też brent i ta góra lejka, działa długofalowo. Więc fajnie to robić długofalowo, no tylko mając budżet 50 tysięcy, no nie kupimy kampanii telewizyjnej, żeby ktoś miał rozpoznawalność naszej marki. Nawet nie stać by było nas, ale nie kupimy rozpoznawalności marki tak po prostu, albo Aurnesu nie będziemy sobie budować, no bo to nie da nam nic. Nawet jak potem spytamy 10 osób, i jedna będzie znała naszą markę, ale żadna nie kupiła, bo jeszcze jej nie zachęciliśmy, a budżet tam się skończył, no to w 100%. Ja słuchałem jadąc tutaj do ciebie z karolem tego podcastu, więc warto, jeżeli będziemy o lejkach rozmawiać, to po prostu przysłuchajcie karola, i będzie dużo mądrzej niż mieży, tak powiem.

SPEAKER_02

Bo ja właśnie też zastanawiam się, może powiem tak, mam pewną tezę pod to. Jeśli ustawimy kampanię produktowę na przykład, i okaże się, że nie mam sprzedaży w sklepie, to nie musi oznaczać, że ja mam źle ustawioną kampanię, źle ustawioną analitykę, tylko to może być feedback dla mnie na tym etapie zarodkowym mojego biznesu, że może jest coś nie tak z produktem, może z opisem, może z ceną, tych powodów, ja bym szukał wtedy w obszarze właśnie strategii.

SPEAKER_00

Tak, jeśli ty mówisz właśnie, że najważniejszy jest kontekst, i jakby tam wokół tego byśmy szli, no to ja bym szedł właśnie kontekstu e-commerce i klienta. Czyli najważniejszy jest klient. I teraz, jeżeli my w strategii mówimy, komu chcemy sprzedać, kiedy chcemy sprzedać, co on chce kupić, to trochę to zrozumiemy i będziemy patrzeć, że jeżeli mamy klienta, który jest wrażliwy cenowo, i my damy 5 zł drożej, ale za to szybsza dostawa, ale za to jeszcze tam damy mu trzy benefity, to dalej nie będzie chciał kupić tego produktu, bo on szuka najtańszego produktu, jak rozmawiamy o tym. O to przykład chyba Sławka Mokzyskiego, on sprzedawał kiedyś kawę i robi tuś drogą kawę z wysokiej półki, nie pamiętam skąd. Wietnamską. I najczęściej sprzedawana jest saga. To jakby się nie. Najczęściej sprzedawany w ogóle w Polsce kawą, jest ten najniższy segment sagowy, nie? I jakby się nie starał, co by nie zrobił, no to nie sprzeda tej kawy tamtym klientom, nie? Ile by wartości nie włożył, ile by się nie postarał, to jeżeli mówi, okej, moim segmentem mają być wszyscy Polacy, a potem robię kawę za 200 zł za pudełko, czy tam za, nie wiem, jakich kawy się sprzeda w jakichś pewnie kilogramach, ale nie wiem, jaka jest ta cena, bo nie pije, to nie ma szansy. Więc rzeczywiście, jeśli jesteśmy producentami, lub my dajemy swoją markę, no to musimy wiedzieć, dla kogo to jest. Musimy wiedzieć tego klienta. I w każdym tym segmencie mówimy: Okej, konkurencja, no to dla naszego klienta. Naszą konkurencją nie będzie, jeżeli ktoś szuka taniej kawy znowu, nie weźmiemy Starbucksa, nie wpiszemy, nie? Sprzedajemy primę. To Starbuks nie jest naszą konkurencją. Naszą konkurją są te same kawy na tej samej wysokości półki, kawa w żabce, powiedzmy, i jakby inne sypane herbaty nawet mogą być większą konkurencją. Nie Starbucks, więc to jest jakby też zrozumienie, że nasz segment klienta, nasz klient to jest ta grupa. I rzeczywiście dobrze ustawiana kampania, mam taki odcinek też o tym u siebie, o zaufaniu. Jeżeli na samym początku ustawimy produktową kampanię, ktoś wchodzi, ma wszystko dobre, produkt, wszystko się zgadza, ale tak, nie ma żadnej opinii, nie ma żadnego logo, które zna. Płatności są tylko przy Lewem. Kurde, no to mogłeś mieć najlepszą kampanię. Wziąć tutaj z wszystkich ekspertów, których miałeś, oni zrobią nawet zero, najlepsze, w sensie, to będzie się super klikało, będzie miał wszystko ten. On może nie zaufać cią sklepowi, nie? Będziesz miał opis wtłumaczony z translatora przez AI, bo niby świetnie to robi, ale czasami robi gawy, ktoś czyta to, mówi to chyba fejk, bo nie ma ani opinii, nie ma niczego. Więc tutaj nie zawsze, zwłaszcza na początku, nie zawsze to kampania jest winna. Jak nie zbudujesz zaufania, nie zbudujesz tego poczucia takiego socjal próbowego, wchodzę na sklep, wygląda dobrze, legitnie, ma wiem, kilka znanych logotypów. Czasami właśnie nawet pokazanie logotypów Adidasa, a jak już nawet nie mam niczego, to chociaż DHL, Impostu, Blika. To są takie rzeczy, które ty już czujesz, że znasz, i mówisz, o, to jest jednak sklep, nawet ta kutka SSR.

SPEAKER_02

Autorytet jeszcze jak się z influencery.

SPEAKER_00

A może ty jesteś influencerem, tak, albo ty jesteś influencerem, albo jakiś właśnie autorytet, ale nawet kutka SSL, żeby chociaż nikt nie wiedz do końca, co ta zielona kutka znaczy w większości przypadków, przynajmniej, ale jak jest napisana tam safe, no to super. Jak nagle masz 20 opinii, nawet nie na produkty, ale już dla swojego sklepu, to też się gdzieś tam pokazać.

SPEAKER_02

Ale wiesz, Andrzej, jak kiedyś było, jak Łokik tak nie szalał, to każdy tę opinię sobie z palca wpisywał, jeszcze nie było czata.

SPEAKER_00

Tak, nie było, ale omnibus tak, no, omnibus sprzed i to zablokował, ale da się dalej poprosić, żeby w Google, nie wiem, 20 znajomych dało tę opinię. Może rozesłać tą kawę, albo jeszcze gdzieś po prostu zrobić takie ruchy, żeby pokazać, nie?

SPEAKER_02

Dokładnie.

SPEAKER_00

Nawet jakieś twarze wkleić swoją twarz. Każda twarz sprzedaje, nie? Realnie są jakieś statystyki, że może być nawet twarz z jaj, ale jak jest twarz na stronie, to trochę lepiej sprzedaje, bo masz jakieś zaufanie, nie? Bo wiesz, że ktoś za tym brendem stoi i to jest jakby to. Więc najlepsza kampania na super świeży sklep z żadną jakby wiedzą może nie pomóc, no bo nie ma tego brendu. Więc ja mówię, nie buduj brendu na początku, ale jednocześnie jakie zaufanie musisz zbudować. Jakąś taką minimalną rozpoznawalność. Załóż te social media, zdobądź tam 200-300 obserwujących, no bo jak ktoś cię wpisze, a teraz mnóstwo ludzi sprawdza, nie na Instagramie. Jak spytasz się, czy znasz daną osobę albo daną markę, no to on wchodzi pierwsze co, no to Instagram i sprawdza, ile ma obserwujących. Bo jak ma tam 5-10 tysięcy, to masz poczucie, dobra, już ktoś go polajkował, obserwuje, ma jakiś ten wchodzisz na konto, a nie ma, albo wchodzisz na konto i mas 100 osób. Kurde, ja mam 300, a nie jest tym brandem. No to co to jest za marka? No i się boisz kupić. Więc jak we jeśli masz jakieś lossze przedmioty, nową firmę czy cokolwiek, no to musisz dać jakieś te social prwy, nie właśnie i to jest jakby taka myśl, którą warto by było robić.

SPEAKER_02

Bo tak, w internecie możesz kupić produkt, znaczy inaczej, w internecie kupujemy produkt, którego nie dotkniemy, nie powąchamy, nie zobaczymy, kupujemy trochę kota w worku. To nas prawo trochę zabezpiecza, ale my nie chcemy popełnić złej decyzji, dlatego.

SPEAKER_00

Ale jeżeli ten sklep był fajkowy, a teraz bardzo dużo fejków. W ogóle w moim Mastermindzie ostatnio mieliśmy taką rozmowę, że robią się fejkowe strony sklepów.

SPEAKER_02

Jaki mastermind?

SPEAKER_00

Ja należę do Ecommerce Branch Clap. To jest taki czwarkowy właśnie tylko dla właścicieli sklepów i e-commerce menadżerów. Nie wpuszczamy tam żadnych. Ale z uczestnikiem uczestnikiem, tak. I sobie po prostu dyskutujemy i analizujemy jakby problemy, i kilku naszych branczowiczów już powiedziało o tym, kurczę, skopiowali nas sklep. I kopię naszego sklepu, tylko zamiast PL jest jakiś tam. No chyba EU to mieli kupione, ale tam TO, TV czy jakieś inne. Albo jakaś literówka w nazwie, i potem przecena minus 60% i normalnie w Google, czy w Google chyba nie, ale w mecie normalnie są promocje na to. Ludzie tam wchodzą, zostawiam kartę i w pewnym momencie dzwonią do niego i mówią, gdzie jest moja paczka. Więc nie masz jego zamówienia, nie masz tej kasy. Więc to też jest jakby to. Więc coraz więcej ludzi będzie uczonych o tym, żeby nie zostawiać, jak nie znasz sklepu, i dwa razy to zweryfikować. Więc jak ty nie będziesz miał zweryfikowane sklepu, nie pokażesz tego soarprowu, to nie kupią.

SPEAKER_02

Fajnie mówiłeś o tym, że klient jest najważniejszy. Ja mam taki kejs z firmy, która już jest gdzieś tam w MSP długo, wiele lat na rynku, no i przyszła potrzeba zrobienia nowej strony internetowej, ja tam pełniłem rolę w tej firmie takiego konsultanta e-commerceowego i pytam się, gdzie są persony, strategia? Oczywiście nic nie ma. Persony są na podstawie badań z czata GPT, ale poprosiłem, rozmawiałem po prostu z biurem obsługi klienta, i tam wyszło faktycznie, kto jest naszym klientem, kto kupuje, komu kupuje ten produkt, to jest płatnikiem, kto jest użytkownikiem i tak dalej. Co myślisz o tym, aby na tym po tym etapie, jakby zarodkowym, po tych pierwszych transakcjach, wykorzystać właśnie potencjał rozmowy z tym klientem?

SPEAKER_00

Powiedziałeś biuroobsługi klienta, pewnie większość naszych tych początkujących nawet nie będzie miało biuroobsługi klienta, więc każdy telefon powinien tak wykorzysty. Dzwoni z pytanie, to zastanów się, czemu nie masz tej odpowiedzi na stronie. No, jeżeli czwarta osoba dzwoni, jaki jest rozmiar wewnętrzny, a ty dalej tego nie wprowadziłeś, no to cztery osoby zadzwonią, pięć osób porzuci. W sensie to pamiętajmy, że jeżeli ludzie do nas dzwonią z pytaniem, to prawdopodobnie to pytanie pojawiło się już kilka razy w innych głowach, tylko oni nie mają tej chęci podnoszenia telefonu. Jak jest całe stare powiedzenie, ja dzwonię, ty mówisz. Więc dużo osób po prostu już nie lubi mówić, więc on nie zadzwoni. Więc jeśli ci się pojawiło to dwa razy, to już wiedz, że to może być regularne pytanie. Nie las to może to być przypadek. Ale jak już to się kilka razy powtórzyło, no to jak najbardziej. Jak jest zwrot, no to znowu dogadaj się, dlaczego, po co, gdzie. Więc jak jesteś tą jednoosobową armią, no to wykorzystuj każdy taki styk z klientem. I rzeczywiście to jest super pomysł. Nie wiem, czy persony tam będą taką najsilniejszą stroną, bo ludzie potem i tak nie umieją z nich korzystać. Więc może rzeczywiście pomyślmy sobie, jaki to jest segment, jaka to jest grupa, jaką ma potrzebę, kiedy to kupuję, w jakim momencie i co mu rozwiązan, ale czy tam jakieś takie wielkie persony, to nie. Ale rzeczywiście, wracając jakby to też do tego tematu, no to nie robimy sklepu dla siebie. Jak lubię kolor niebieski, to nie może mój sklep być niebieski. Tylko muszę się zastanowić, jaki klient mój lubi kolor, nie? Bo jeżeli ja jestem facetem, ale trafiło mi się, nie wiem, biznes paznochciowy, no to nie mogę teraz mówić niebieski to niebieski kolor, czy tam nie wiem, to jest kolor biały, a potem masz 11 białych, bo zapomniałeś nazwać, że ten jest jakiś Ekry, ten ma mleczne, a ten jest kości słoniowej. Tylko musisz teraz iść w to, jak klienci o tym mówią. Ja widziałem ostatnio zapach zapachy opisywane i po prostu były. Just czatem GPT, pewnie, ale że to była nuta tego połączona z tym na kwietnicym, na kwietniczej łące i coś, mi to w ogóle nie docierało. W sensie nie mam zielnego pojęcia dalej, jak pachnie kwietnicza łąka, ale wiem, że sporo osób, które lubi te zapachy, wie, potem nie wiem, nawet odnoszenie się do innych zapachów. Ja nie pamiętam innych, ale ktoś mówi, dobra, to jak szanel 19, ale słodsze. Co to znaczy, nie mam pojęcia. Nie wiem, czy 19 to dobry numer, ale wiem, że szanael chyba miała numerowane. I to są jakby takie też rzeczy. Więc zastanówmy się, jak kupuję klient, dlaczego kupuję klient, co on lubi. I to wtedy robimy ten sklep. Czyli nawet jak w Chatem GPT robimy tą prezentację, jak ja robiłem. To ja nie mówię, że chcę ładną, czarną, tylko mówię, OK, chcę, żeby była, nie wiem, najbardziej komwetycyjna. To jest moja grupa odbiorców. No i na czym mamy się skupić? Czy ta sekcja mu pomoże? I to są jakby takie dyskusje, czyli nie był przekonany, no to czy możesz przekonać taką osobę? I tak tworzysz tą stronę, ten landing, a nie o ja lubię czarny, lubię, jak jest minimalistycznie i jak nie ma innych kolorów. No bo jednak okazuje się, że twój klient może lubi ikony, bo jak będziesz nie wiem, do młodych ludzi celował, no to dla nich używanie emot icon jest super standardowe. I jakby usuwanie ich tylko dlatego, że ty już jesteś z czasów, w których emot ikon się nie używa do niczego, no to może nie być najlepszym pomysłem.

SPEAKER_02

Powiedzmy, że nasza osoba już zostawiła etat. Jest po 100 dniach twojego kursu, biznes idzie w dobrym kierunku. Google Adcy dowożą. SEO już samo zaczyna gdzieś tam pokać.

SPEAKER_00

Półstniach to samo, jeszcze nie będzie przykręciło, no ale tak.

SPEAKER_02

Powiedzmy na frazę brendową, już się wyświetlamy. Minęło, minęło 300 dni, pierwszy rok mamy za sobą i już jest dużo obowiązków dla tej jednoosobowej armii. I co ta jednoosobowa armia powinna zrobić w pierwszym kroku? Zastanowić się nad freelancerem, pójść do agencji, czy może już zacząć budować swój dział in-housowo. Powiedzmy, że cash flow już jest taki.

SPEAKER_00

To wszystko zależy, czym on się czuje dobrze, jako ma kompetencję. Bo będą osoby, które nienawidzą pakować, nie lubią tego i są niesumiejętne, i to będzie ich największy problem. I wtedy mogą po prostu, to nie wiem, oddać, albo magazynie zatrudnić, albo taką osobę do obsługi klienta zatrudnić, no bo zależy, czego mu się nie będzie chciało robić, w czym się czuje najsłabiej, bo może się okazać, że ktoś nie lubi marketingu co gorsze, to będzie miał duży problem i nie powinien tego robić, bo to jednak jest takie zacięcie, że nawet jak będziesz miał agencję, nawet jakbyś miał finansera, albo kogoś inhouse, to musi z nim rozmawiać, sprawdzać, weryfikować. No ale zakładając właśnie, że szukamy miejsca, w którym czujesz się najgorzej, albo czujesz, że one jest aktualnie najlepiej zrobione. Czyli operacyjnie przyzwyczaiłeś się zauważyłeś, jak fajnie pakować paczki, masz to wszystko ograne tak, że jedną instrukcją i wytłumaczysz się ktoś może robić to za ciebie, no to to jest ten obszar, który powinien zdelegować. Ciężko powiedzieć, który, no bo może się okazać, że to jest biznes, w którym to są starsze osoby i one uwielbiają dzwonić, i wtedy szybko bierzesz kogoś z biuro obsługi klienta, bo ten telefon będzie Cię zabijał, bo nie jesteś w stanie wszystkiego klikać jednocześnie rozmawiając na słuchawce ze starszą osobą, która pyta, czy to będzie dla niego pasowało. Więc to też jest jakby taka sytuacja. Więc widzimy powtarzalne, łatwe zadania, to tem zdelegował najszybciej.

SPEAKER_02

Powiedzmy, że mija drugi rok. Firma już sobie zabezpieczyła te zasoby. To już nie jest jedna osobowa armia i zespół powiedzmy pięciu osób wspierane trochę w niektórych obszarach agencyjnie i wchodzą nowe kanały sprzedaży. Czyli mamy już retail, mamy marketplace, i powiedz mi, czy masz jakieś porady dotyczące strategii działania, aby nie kanibalizować sobie nawzajem tych krachę.

SPEAKER_00

Nawet Amazon, i wszyscy mówią, że to nie tak nie jest kanibalizacja, a wręcz to im więcej kanałów masz, tym sprzedajesz więcej. I to po pierwsze, bo w niektórych kanałach, jak ciebie nie ma, to są klienci, którzy kupują tylko na Allegro. Więc nie wchodząc na Allegro, możesz mówić, że to jest najgorszy kanał, jak oni cię oszukują, jak robią podwyżki. Ale są klienci, którzy i badania pokazują, że oni zaczynają w ogóle poszukiwania produktów intencyjne już na Allegro. Jak ciebie tam nie będzie, to on po prostu ciebie nigdy nie znajdzie. I ile byś nie zrobił? Jak dobrego sklepu, znowu cero, weźmiesz specjalistów, wydasz miliony, ale on cię nie znalazł w miejscu, w którym on szuka. Odpadasz przed biega. Więc dobrą strategią jest mieć to rozłożone, mieć to, że tak powiem, w różnych źródłach. Fajnie też rozłożyć, że nawet jeżeli Google AC dobrze działa, no to mieć chociaż jakąś kampanię metat-sową czy inne, żeby pozyskiwać tych klientów. Budować to SEO, żeby jednak mieć jakiś ruch też SEO i mieć takie kilka nóg. No bo jak nagle ktoś by ci zablokował kampanię. Google mi powie, dobra, coś tutaj mi się nie zgadza, fitnie poszedł i cokolwiek, to nie możesz mieć teraz pięciu dni przestoju sprzedaży, bo nic się nie działo. Więc warto by było jednak to budować. Taka dywersyfikacja, no to myślę, że to jest w 100%. Czy jest jakaś strategia? Ja lubię taką strategię, że na każdym kanale walczy osobno. Czyli potrafię mieć niższe ceny na Allegro niż na sklepie, pomimo, że większość specjalistów też mówi sklep jest tańszy, jest lepszy, ma większą rencję, jest zazwyczaj ma wyższe AOV, bo średnia wartość koszyka jest zazwyczaj wyższa, bo jeszcze coś dokupi, dokupi od ciebie. Jak kupuję u Ciebie w sklepie, to ma wybór tylko swoich produktów.

SPEAKER_02

A Allegro 50 zł już wystarczy.

SPEAKER_00

Tak, a na Allegro to tutaj już 50 zł, tutaj kto chce coś dokupić, to kupię od innego, a następnym razem jak wracam, to nie wiem, czy rozmawia z jakimiś osobami takimi nie e-commerceowymi, to jak pytasz, gdzie kupisz, to mi Allegro. Co to jest za informacja? No bo fajna wzka, gdzie kupisz, na Allegro. No to realnie to mogłeś powiedzieć w internecie, nie? Nic nie daje. Jak powie ci Markę, powie ci sklep, no to masz jakąkolwiek szansę z tym się skojarzyć. A Allegro dąży do tego, żebyś mówił na Allegro. Więc on pozbywa się tego brandingu, więc ty masz totalnie niższą retencję niż na sklepie i to jest największe. A o fałni mniej rośnie, bo zawsze jak coś dorzuci do koszyka, bo czegoś jeszcze potrzebuje, no to urośnie u Ciebie. Na Allegro to jest duża szansa, że kupię po prostu u innego sprzedawcy. Więc to jest jakby taka rzecz, w której oni mówią, dobra, zrób to hydroży nalegro. Ja mówię, nie, to jest inny kanał. Tamten klient jest taki, że on często nie pójdzie na sklep. Ten, co kupuje w Arcach, to on nie wchodzi na Allegro i nie sprawdza. Więc ja mam taką strategię, żeby walczyć w tym kanale, żeby być najlepszy w tym kanale, i sobie to układać. Jak przyjdzie jeden klient i powie, ale ja kupiłem na sklepie, a nalegro było taniej, to oddaj mu to, albo powiedzmy, kup nalegro otrafiła się super, że to znalazłeś. I on się cieszy i jeszcze w ogóle kupi u ciebie, a jest jeszcze zajarany tym, że cię oszukał, bo sam sobie znalazł, więc to też jest zawsze jakaś myśl.

SPEAKER_02

Przed nagrywaniem podcastu mówiłeś trochę o retencji i zaznaczyłeś to, że jest mało materiałów edukacyjnych w tym temacie. Jak mógłbyś wytłumaczyć tu naszym widzom, zakładamy, że to są osoby początkujące, które zastanawiają się nad wejściem w ogóle w e-commerce, jakbyś miał im wytłumaczyć takim lajkom, czym jest retencja?

SPEAKER_00

Większy problem jest taki, że nawet nie musi być początkującym. Bo większość ludzi nawet w sensie co ciekawe, to on tam mówi LTV, że jest ważne, nie, że taki live ten walił o coś, ale trochę nie wie, na co się składa. Więc retencja to jest powtarzalność zakupów, nie? Czyli ile razy klient, który raz przynajmniej raczej klient, który kupił, kiedy wróci. My ją liczymy i staram się ją liczyć w okresie 12 miesięcy, bo uważam, że jednak jeżeli nawet kupujesz coś systematycznie, no to raz w roku. Jak kupujesz z lewy raz na 7 lat, no to żadnej retencji tam nie będziesz miał i nie ma co o niej myśleć, czy planować. Więc ja sobie patrzę taki po prostu w 12-miesięcznym okresie, ile ten klient razy dokonał zakupów w naszym sklepie.

SPEAKER_02

Czyli rencja może być różna dla różnych grup.

SPEAKER_00

To każdy sklep, każda branża może mieć trochę inną.

SPEAKER_02

Albo masz teraz takie polaryzujące doświadczenie, tak mi się zdaje.

SPEAKER_00

Tak, no ja z lewów, w których kupuję się raz na 7-10 lat, przyszedłem na kartonyk i to do segmentu e-commerceowego w Paksit, które chcielibyśmy sprzedawać przynajmniej 3 do 4 razy w roku. I to jest jakby nasz cel, i my w ogóle teraz skupiamy się na rencji i co ciekawe, wszyscy mówią, dobra, no to zobaczmy, jakich mamy klientów, postarajmy się ich zaktywizować. No nieprawda, bo jak wziąłeś klienta, który kupuje u Ciebie raz w roku, bo ma nie wiem, na już Bileusz, i wszystkim daje paczki i on kupuje tylko na te paczki, no to jak ty chcesz go zakdywizować? Lep już znajdzijenta, na przykład jak my, segment e-commerce, który powinien tych paczek kupować osiem razy w roku, czy tam cztery razy w roku stokować się. To już na poziomie szukania produktów, szukania tak naprawdę klientów, może zaczynać się już myślenie o retencji. Czyli my już mówimy, okej, za klienta e-commerceowego na te kartony możemy zapłacić więcej, bo wiemy, że on wraca cztery razy. To jest produkt, który ma niską retencję, i to też czat AI możemy spytać, wrzucić i powiedzieć, dobra, pokaż nam produkty z najwyższą rencją, z najniższą, i zobaczyć, czy są jakieś produkty w naszej firmie, które klienci wracają. I za nie, nawet jeżeli ich rełas może być trochę gorszy, to nagle mówisz, dobra, robimy na nią osobną kampanię, może mieć gorszy los, bo wiemy, że jak już go złapiemy, to potem nagle on może kupować już u nas regularnie. I to jest jakby super rzecz. Miałem też z karmami u siebie w podcaście osobę, która sprzedaje karmy dla psów, i on to już w ogóle myśli o tej recencji kilkuletniej i regularności naprawdę wysokiej, no bo ten pies, jak się przyzwyczai do karmy, to już wiele lat potrafi jeść ją tą samą karmę od tego samego producenta.

SPEAKER_02

Trudny biznes znał swoją drogą karmę dla psów, kiedyś akurat miałem trochę do czynienia.

SPEAKER_00

No, jeśli sprzedajesz karmy takie, w sensie kupujesz od producentów i sprzedajesz, no to jest super trudny biznes. Zwłaszcza, że teraz nie wiem, w Mediamarcie możesz kupić karmy dla psów, i często ta cena jest tak zabójcza, że właśnie Kamil opowiadał, że on kupował drożej od hurtowników, niż ta cena była już w tych marketach.

SPEAKER_02

Podobnie jest też tak mi doświadczenie podpowiada z ekożywnością tymi wszystkimi produktami. Czasami na Allegro kupisz taniej jak w hurtowni. Powiedz mi, jak pracujesz nad retencją? Czy masz jakieś takie swoje sprawdzone metody podnoszenia tej retencji?

SPEAKER_00

Pierwszą podstawową rzeczą to rzeczywiście jest wybór klientów. To, co już powiedziałem, czyli już zastanówmy się nad tym, jak wybierać klientów, którzy będą kupali więcej. Bo my też na przykład w prakty bardzo wykluczyliśmy mobile. Nie w kampaniach wykluczyliśmy mobile, bo po pierwsze był w ogóle nieretencyjny, a po drugie, pięć razy niższe wartość koszyka. A reklamę w miarę dobrze się sprzedawało. Liczbą transakcji, fajny wynik, nie? Nawet jakiś tam Reweat wykręcał, ale potem jak policzysz, to nie wracali, byli, że tak powiem, trudniejsi w dyskusjach, bo są bardziej wymagający. Jak ktoś kupuje 30 kartonów i jeden mu się w transporcie uszkodzić, to potrzebujemy mu wysłać ten jeden jego prawo, więc my staramy się wysłać. Ale ktoś kupuje palety i mu się jeden uszkodzi, to on machnie ręką, albo go po prostu użyje, nie? Więc dlatego przyszliśmy na B2B bardziej i skupiamy się na B2B i to daje nam wyższą retencję. Kolejnym aspektem jest e-mail marketing, ale taki mocno przemyślany. Jak wysyłasz newsletter raz na dwa tygodnie, czy tam raz w tygodniu, do wszystkich to samo, no to zupełnie nie działa. Jak pomyślisz sobie, jak to zakywizować, jak dać wartość, to może być też klucz do retencji, żeby to poprawić.

SPEAKER_02

Czyli nie takie marketing automation mam dla ciebie kupon rabatowy, tylko to.

SPEAKER_00

To nie automation wtedy, nie? Jak to leci kupon co tydzień, albo tam newsletter, to uznajmy, że to jest po prostu e-mail marketing. Jeśli to jest już automatyzacja, no to wybierzmy OK. Jeśli ktoś kupuje, nie wiem, standardowo co trzy miesiące, jego proces rozmawialiśmy o kliencie, więc zastanowiliśmy się, jego proces decyzyjny trwa miesiąc, no to kiedy powinniśmy mu wysłać? Nie możemy mu wysłać miesiąc po zakupie, bo on na razie w ogóle o tym nie myśli. Nie możemy mu kupić wysłać trzy miesiące po zakupie, bo on już właśnie kupuje i już przeszedł. Więc my musimy dokładnie w drugim miesiącu przypomnieć mu się, halo, pamiętasz, powinieneś kupić kartony. Nie szukaj dalej. Masz tu ten rabat albo nie szukaj dalej, my wybraliśmy kartony, które powinien się kupić. I nagle trafisz. W momencie, kiedy on, ta intencja mu się jeszcze pojawi, ale może jeszcze tego nie zrobił. I jakby możesz po prostu trafić tak, że to idealnie pasuje. Może też mają jakąś edukację, sprawdzać, co kupuje i zastanawiać się, co jeszcze można było dobrać, czyli już po to dopasowywać, ale znowu w jakimś okresie. Jeżeli ktoś kupuje trzy razy w roku albo raz na rok, no to po co go 12 miesięcy męczyć tam pudełkami prezentowymi na święta. Przypomnimy się w październiku, żeby powiedzieć, że masz fajną ofertę i to jest takie early zakupy i las zakupy, w sensie jeszcze może ci jeszcze na koniec brakuje, nie? Nie dawaj promocji w tym środkowym etapie, nie? Tylko na samym początku, jak jeszcze wie, że nie potrzebuję, ale zaopatrzysz go szybciej. I to jest super na przykład rozwiązanie u nas w kartonach, że możesz dać komuś we wrześniu zniżki na kartony świąteczne, bo jeszcze nikt mu jeszcze o tym nie przypomniał, ale on już ma teraz super zniżkę, to wie, że zaoszczędzi. Więc możesz wydłużyć ten okres, sprzedać mu fajną rzecz, ale jak mu dasz to zaraz po świętach w styczniu, to on powie, nie chce tego. Dopiero się tego pozbyłem. Jeszcze mi zostało na magazynie, w pompie mam te święta, nie kupię, czyli zniżka w styczniu na święta może nie być już skuteczna, ale we wrześniu może być jak najbardziej skuteczna.

SPEAKER_02

Za chwilę przejdziemy do bloku reklamowego. Zanim to nastąpi, mam do ciebie pytanie, jedna anegdota z pracy w e-commerce.

SPEAKER_00

Jedna anegdota z pracy w e-commerce. Myślę.

SPEAKER_02

Możesz nie poddawać nazwy firmy.

SPEAKER_00

Jedna z anegdotów, ja powiem taką moją pierwszą anegdotę w ogóle dla takich osób, które w ogóle związaną z moją pierwszą pracą. Kodowałem sklep internetowy i to była taka ciekawostka na zasadzie, jak bardzo musimy rozumieć internet. Robiłem sklep na prawnika, tam jest ustalony heks, zielony kolor, dokładnie ten zielony. Zrobiłem, pisze do mnie, za ciemne. No to ja pomimo, że jest ustalony, trochę go poprawiam. Za jasne, za ciemne. Po dziesięciu sytuacjach nagle okazuje się, że on na dwóch różnych monitorach oglądał i cały czas mi poprawiał, jakby w domu, to miał ciemniejszy, w tu miał jaśniejszych innych monitorów używał. Ja jako początkujący totalnie tego nie rozumiałem, nie umiałem mu tego odpowiedzieć, wytłumaczyć tego heksa. Więc to, co musicie też rozumieć, jak ktoś powiedział, że to nie jest ten kolor, który miał na zdjęciu, to totalnie może nie być jakby to, nie, bo on ma super wyjaśniony ekran i dla niego to jest białe. Dla niego to jest to, więc musimy też dawać to poczucie opisu, opisu kolorów, dawać więcej szczegółów, dawać jakieś w użyciu na zasadzie, że trawa jest bardziej zielona, żeby on trochę to czuł, nie, nawet jakby zdjęcia na tle czegokolwiek, pokazują to, niezami czasami nawet wielkość pokazują, jak położys 500 złotówkę obok Twojej zapalniczki, to przynajmniej wiemy, jakiej wielkości jest ta zapalniczka. No jak zapalniczka jest na białym tle wykadrowana, jakie ona jest wielkości? Czy to jest ZIPO, czy to jest taki mini Zippo, no takie same zdjęcie będzie, nie? Więc fajnie dawać kontekst, o którym tutaj w podcast dużo mówisz, ale też właśnie w rodzaju produktów i tego wszystkiego.

SPEAKER_02

To co do kolorów, ja mam taką małą anegdotę, kiedyś dla znanej marki RTVG dobierałem tak czerwień i to był doświadczony menadżer, a w końcu z nim usiadłem i na żywo mu słuchaczkiem po raporcie jeździłem to czerwieniu, aż powiedział stop, i to czerwień wybraliśmy. Słuchajcie, zapraszam was na krótką reklamę. Naszym. Sponsorem tego podcastu jest Fly on the Cloud. I widzimy się za chwilę po przerwie.

SPEAKER_01

Z partnerem Google zyskujesz więcej. Google Workspace FDC to faktury w złotówkach. Polski suport 24 na 7. Możliwość łączenia planów pomoc w migracji kont. Napisz do nas i testuj Google Workspace dwa razy dłużej niż Google.

SPEAKER_02

Witam Was po przerwie. Pamiętajcie, napiszcie komentarz, z czym was zainspirowaliśmy. Jędrzej, sceptycy krytykują, a zwycięzcy analizują. Czy podpisujesz się pod tym cytatem?

SPEAKER_00

Myślę, że tak. Myślę, że jeszcze trochę bym zmienił, że testują. Czyli połowa ludzi krytykuje, a druga połowa powinna testować. Rzeczywiście, raczej da się znaleźć mnóstwo argumentów, żeby czegoś nie zrobić, żeby nie wystartować. I mówisz, nie, tego już jest, tam to jest. I trochę ja też, jak ktoś mówi, otworzę kolejny sklep internetowy, trochę też miałem tą myśl na początku. Mówię dobra, spróbuj pierwsze pięć produktów, może nie wyźwić. Teraz u mnie też był Borysowicz, czyli Daniel Borys w podcast, i on mówi, że szóst produkt mu wyszedł, że on ma jakiś taki fraimwork wybierania małych produktów z Chini sprzedaje 20 i jak mu wyjdzie, to dokupuje. Jak nie wychodzi, to po prostu wyrzuca cały projekt i zaczyna od nowa, po prostu z nową stroną, z nowym problemem. I to jest jakby taka rzecz, że analiza jest ważna, ale właśnie nie poddawać się, przetestować, pomyśleć, sprawdzić. To nie są już teraz takie koszty, jak rozmawialiśmy. Nawet te 5 tysięcy, jak poświęcimy, jeszcze nie marketingując, i zobaczymy, czy jest ruch. A może nawet w ogóle nie musimy ustawiać ani sklepu, ani nic, tylko wrzucić do założyć w fanpage danego produktu, zacząć chwilę o nim mówić, tak, jakbyśmy go mieli, i zobaczyć, czy ktolwiek się spyta, czy chce go kupić. I to jest jakby taka rzecz, że testowanie, planowanie, analizowanie jest ważniejsze, bo zawsze znajdzie się ktoś, zwłaszcza w rodzinie i w takich naszych bliskich kręgach, bo oni się nas po prostu boją. Boją się, że jak my pójdziemy, założymy sklep internetowy i rzucimy ten etat, zwłaszcza te osoby starsze, które potrafiły po 20 lat pracować, w tej samej pracy, na tych samych stanowiskach, no to one będą się super bały tego, że ty idziesz na swoje. Jak nie miałeś przedsiębiorców w rodzinie, to tak ty powiesz, że ty nagle idziesz robić coś przedsiębiorczego, to będziesz miał taką fale odradzania, że to jest niesamowite.

SPEAKER_02

To może powstrzymać myślę każdego ambitnego człowieka, szczególnie młodego, który ma więcej pewnie tej odwagi, mniej takich bodźców, jak rodzina, tak.

SPEAKER_00

Tak, ale jeszcze wszyscy na Cowidzi, że nie wyjdzie, to w pewnym momencie sam się do tego przekonasz. Będziesz robił, ale cały czas mówił, nie, no, trudne, to może jednak wróć. Dobra, wracam. Sam spełniające się przepowiednia.

SPEAKER_02

Zacząłeś mówić o analityce. Ja pamiętam, bo audytowałem jedno właśnie z firm, w której pracowałeś. I faktycznie ja zauważyłem tam jedną rzecz, której nie widziałem w żadnym audycie, a wtedy robiłem ich dużo, że wy właśnie działaliście na połat, czy też na roju, nie na Roasie. I ten Raz, de facto, który był w Google, on pokazywał realny zysk. To mi też tak pokazuje pokazuje jakby takie podejście, którego nie spotkałem w agencjach. I powiedz mi, jak wy do tego doszliście? Do tego typu ustawień, bo tam też były takie ciekawe zabiegi technologiczne, o których nie musimy tu rozmawiać.

SPEAKER_00

Jeśli chodzi o technologię, no to my po pierwsze nie chcieliśmy podać całej tej cyfry, więc ona była tam mnożona, dzielona i sprawdzana, żeby to nie była taka po prostu osoba, każdy może wejść i zajrzeć, co tak naprawdę my przesyłamy do analityks, w sensie sprawdzając skrzydło strony, więc żeby nie dało się tego sprawdzić, no to były haszowane i jakby wewnętrznie liczone trochę inaczej. Więc technologii to rzeczywiście było skomplikowane, bo nie chcieliśmy wszystkiego po prostu mieć i zapisanego nawet w stronie, żeby nikt tego nie znalazł jakiejkolwiek zyskowności. Tą zyskowność też dzieliliśmy, mnożyliśmy przez bardzo dużo różnych wskaźników, to nie był taki po prostu koszt produktu minus produkcję. Ale tak, połaz był dla nas o tyle istotny, że większe zlewy, bo to było jakby w primakranie, więc nie będziemy tutaj ciemniać, zwłaszcza, że chyba gdzieś już to powiedziałem, no to pałas był o tyle istotny, że większe zlewy nie chciały się reklamować, bo jak wrzucałeś duże produkty, wrzucałeś wszystkie razy, no to najbardzene i Google najchętniej wybierał, jak najmniejszy, jak najtańszy zlew.

SPEAKER_02

Czyli była różnica między raus a pałas na produktach?

SPEAKER_00

Tak, na produktach. Też ze względu na to, że jeżeli ktoś dokupował jakieś rzeczy, a mieliśmy najlepszy cross selling w branży, myślę, że do tej pory tam jest najlepszy cross selling, no to też chcieliśmy, żeby po prostu widać było, że to jest cross-sellingu, to nie jest cross selling, bo każdy z produktów ma swoją marzę. I więc jakby chcieliśmy promować i szukać klientów, którzy kupią te produkty, które dla samej firmy były najbardziej zyskowne. I to też spowodowało to, że nagle w mniejszej ilości kampani, te droższe zlewy czy większe zlewy, nagle też się zaczęły pojawiać. I nagle szukaliśmy już klientów, którzy byli w stanie kupić ten droższy zlew, a nie tylko cały czas walczyć z tymi najniższymi i wtedy trzeba było rozbudowywać tę kampanię, żeby te droższe wyciągać, robić z nich te zombies, te wszystkie inne jakieś takie wynalazki, a przejście na takie zrozumienie pałów, żeby tutaj też, jakby nasi słuchacze zrozumieli, to jest zysk z produktu. Czyli my mówiliśmy, OK, poszukaj nam takiej transakcji, czy sprzedaj nam taki zlew, który przyniesie nam największy zysk z tej transakcji. Czyli jak mamy klienta, który ma wysoką intencję zakupową, to on szuka teraz, co mógłbym mu sprzedać, żeby ostatecznie zrobić najwięcej.

SPEAKER_02

A tam konkurencja i budżety były spore.

SPEAKER_00

Tak, to były spore budżety, no i też jakby, czy sprzedałeś mały zlew czy duży, to ta różnica w cenie nie była aż tak ogromna, więc nagle mogłeś zrobić dużo więcej, jednocześnie niedużo więcej w to wkładając. Więc to jest akurat taka bardzo fajna rzecz. No i to też jest super istotne, jeżeli kupujesz z różnych źródeł, nie, no bo każdy dostawca w sensie, każdy, jeżeli kupujesz tak hurtowo, to każdy dostawca masz inne warunki handlowe. U tego udało ci się 30%, tem masz 20% marży, a ten potrzebujesz go mieć, ale on tylko na 10% marży jest. I teraz jaki raz ustawić? Jak wszystkie te trzy produkty byś wrzucił do jednej kampani, no to co, nie? Sprzedałem teraz te buty z 10%owym zyskiem i one idą bez celerem. To dobrze czy źle? No wolałbym sprzedawać te 30% zyskiem, nie? No ale teraz buduję inne kampanie, no to też nie o to chodzi, nie? W sensie zwłaszcza, że Pemaksy dobrze działają przy określonych ilościach konwersji, określonych ilościach tak naprawdę produktów. Więc żeby to móc łączyć, a jednocześnie nie dawać, no to, raczej połaz był super zyskowny. Z tego, co wiem, to Google też ma jakieś już beta testy do pałasów.

SPEAKER_02

Wyszło ma to w marszancie, natomiast tego, co wiem, to są beta testy, to jeszcze nie żyje. Ja takie rzeczy wdrażam wdrażałem z wykorzystaniem technologii Serverside, a wy mnie zaskoczyliście swoją kreatywnością. To było jeszcze przed AI-em, więc on wam nie podpowiadał. A bardzo kreatywnie właśnie to rozwiązaliście technologicznie, że to faktycznie działało i nikt nie mógł podejrzeć faktycznie, ile macie zysku, bo to jest problem, żeby właśnie nikt nie mógł tych requestów.

SPEAKER_00

Tak, bo to też jest trochę tak, że to jest trochę tak, że jeżeli nie masz żadnego mnożnika niczego, to nawet Google podkazywanie pałasu, który teraz będzie mu pokazywać, to czy to jest najmądrzejsze? Nie wiem, nie? Teraz jeszcze ten koszt transportu, bo my potrafiliśmy uwzględnić liczbę zwrotów. Bo są produkty, które zwracają się częściej, więc one dostawały trochę inny przelicznik, więc my mogliśmy sobie naprawdę tam bardzo mocno kombinować, żeby to była rzecz, która nas wyróżnia. No i też dzięki temu chyba byliśmy największą polską firmą, jeśli chodzi o zlewo zmywaki. I chyba około 1% wszystkich zlew w Europie to byliśmy my.

SPEAKER_02

Mamy olbrzymią konkurencję. Myślę, że zgodzisz się ze mną, że w większości branż są tak zwane krwawe oceany, ale my w ten ocean wchodzimy. I czy uważasz, że dzięki technologii możemy skutecznie konkurować z naszymi konkurentami?

SPEAKER_00

Myślę, że tak, bo raczej, no to jest teraz problem, możemy być wyróżnikiem technologicznym. Nie, tylko teraz różnica jest taka, że duże firmy mają duże budżety i one szybko technologię mogą pochłonąć, czy my możemy rywalizować z największymi firmami, które mogą mieć analityków, mieć hurtownie danych, dla nich problem atrybucji nie jest takim problemem, bo mają kasę i są w stanie zalać te narzędzia lub sami liczyć czy zatrudnić z tobą. Więc z jednej strony to z jednej strony to jest problem, ale z drugiej strony, jeżeli pomyślimy sobie w drugą stronę, to się wiemy w takich czasach, że mamy dostęp do technologii, których nigdy nigdy wcześniej małe sklepy nie mogły mieć. Małe sklepy mogą skorzystać z AI-a, mogą zapytać go, skonsultować, mogą ustawić, mogą w Pemaksach zrobić już kampanię tak, jak duże i one się same uczą, więc trochę nie muszą mieć 20 specjalistów, którzy codziennie na to patrzą. Więc te czasy są takie bardzo śmieszne, bo technologia może pomagać, a jednocześnie ty jako mały sklep możesz skorzystać z nowinek technologicznych prawie w tej samej cenie, w sensie czy nie duże ilości cen. Dużo sasów takich małych wyszło, nie? Od jakichś małych WMS-ów, małych analityków, czy nawet do tej atrybucji Triple Ray, nie pamiętam, za 800 zł miesięcznie, to nie jest już taka kwota, która może zabić ekomers, nie? Przynajmniej mam nadzieję, że waszego ekomersu by nie zrobiło. Więc to jest jakby taka rzecz, że możemy skorzystać teraz z tej technologii. Więc ta różnica kiedyś technologiczna była taka, ja pamiętam jeszcze w prime, jak mieliśmy pierwszy konfigurator, no to nikt takiego nie miał. I my mogliśmy mieć ten sam produkt, ale lepszą technologię i wygrywać. No teraz już ta sama, jakby samą technologią nie da się wygrać może w ten sposób, już przewaga technologiczna się wyrównała.

SPEAKER_02

Był przed tobą na podcaście Daniel ura, i on wyciągnął taką tezę, że dzisiaj mała firma dobrze operująca w AI jest w stanie dość szybko doścignąć firmę, która zatrudnia powiedzmy 50 do 100 pracowników. Z uwagi na to, że dość szybko jest w stanie zaadoptować zmiany u siebie, że jednak te organizacje, które mają duże budżety, teoretycznie, dobrą technologię, one mogą mieć zabetonowane procesy, procedury, wiesz, tą całą toczkę korporacyjną, która może utrudnić pchnięcie pewnych pracow.

SPEAKER_00

To jest dobra, tylko w pewnym momencie on też będzie musiał rosnąć i znowu stanie i będzie w tym samym funkcję, czyli możemy ich doścignąć, ale prześcignąć się nie prześcigniemy. I to jest jakby takie ryzykowne, no bo jeżeli on ma 50 pracowników, my mamy 5, to doścignięcie ich jest spoko, tylko my nagle okaże, że my znowu też mamy 50 pracowników i my teraz mamy ich problemy, te duże ilości pracowników i znowu zaczynamy pracować wolniej. Czyli nie jest to tak łatwe na zasadzie, że nagle my mamy pięciu on 50 i na chwilę mamy 100, a on dalej ma 50. Nie, bo my dojdziemy do 50 i on w jakimś wstępie do tych 100 rośnie. Jakby więc to nie jest do końca tak. Ale zgadzam się w 100%, że teraz używając AJ, używając go mądrze, używając i nie wierząc w dokładność do percyla, tylko podejmowanie decyzji intuicyjne i im jesteśmy mniejsi, zwinniejsi, to możemy podjąć decyzję, a potem się z niej wycofać. I możemy po prostu bardzo szybko rzeczywiście rosnąć. Dlatego ten grą, najtrudniejszy jest od 0 do milion, powiedzmy miesięcznie, potem od miliona do 10 jest super szybki, a potem już zaczynamy myśleć o tym, że jednak musimy się skalować, musimy się zastępować, musimy mieć już osobę drugą, jakby ta poszła na urlop, i nagle okazuje się, że tak nie, w granicach 50 milionów, to my już mamy tą dużą organizację, która musi się skalować, albo już nie jest aż tak zwinna. Więc to jest taka fajna rzecz i można się strępować, ale to nie jest tak, że my ich z łatwością przeskoczymy. Bo myślimy.

SPEAKER_02

Czy to jest kulturę organizacyjną można też w jakimś stopniu zaplanować przed rośnięciem, jaką chcemy być organizacją, w jakim stylu?

SPEAKER_00

Myślę, że nie. Myślę, że to problem jest taki, że jak ty byś teraz zaczął planować, żeby mieć taką organizację, to byś nie miał tej trampoliny. No bo już zacząłbyś procesować na przykład. Czyli zakładamy, OK, chcemy być firmą z procesami. Masz siedem osób, wszystkie się znają, siedzą w tym samym biurze, a ty już zaczynasz robić proces, kto, który idzie, komu ma zadzwonić, kto ma podpisać. Super wolno. I ty nagle masz proces? Tych 50 osób. Czyli nie skalujesz się. Okej, będziesz jak już dojdziesz tam za 5 lat, to będziesz najlepiej procesującą się firmą ever i super, może będziesz nawet troszeczkę szybciej rósł niż oni. Ale oni ten skok z jednego miliona do 50 zrobili w dwa lata, ty w 5. Czyli pytanie jest, czy oni teraz nie mogą poświęcić roku, żeby wyrównać się na tych 50 milionach, nauczyć się procesów na 50 milionach i znowu rosnąć do 100 milionów. W sensie, jakbyśmy zakładali, jak będziemy działać na 100 milionów, że będziemy mieli trzech zbieraczy, dwóch osób pakujących, dwa WMS-y i to jeszcze z tym zintegrowane? Super. No tylko my będziemy wtedy w takiej pułapce, właśnie małe zwinność wynika z tego, że nie masz tych wszystkich procesów, że wszyscy to znają, że są w stanie podjąć decyzję w locie na korytarzu, które nie powinieneś podejmować jak masz 50 pracowników czy 50 milionów obrotów.

SPEAKER_02

Powiedz mi, z jakich narzędzi analitycznych korzystasz w e-commerce?

SPEAKER_00

Klarity? Ostatnio bardzo fajne narzędzie i to darmowe z Microsoftu. No Google G4, ale dużo wypływamy do szitzów i to tam analizujemy z G4 do szybców, tak? Tak, no, w sensie. Ja potrzebuję tych danych po prostu cyferek w formacie aktualizowanym tak naprawdę codziennie, żeby mi się to sprawdzało. Lukera, żeby oglądać, jak mi idzie po prostu szybki rzut i codziennie rano sobie po prostu sprawdzam, jak nam wczoraj poszło. Ile budżetu wydaliśmy? I to jest jakby taka myśl. I myślę, że jeszcze Cloud AI. I to jest jakby takie nowe odkrycie. Tam wrzucam bardzo dużo danych. I pytam. Co tu widzisz? Dlaczego mi spadło? Do kogo byś zadzwonił? To są takie pytania teraz.

SPEAKER_02

Ale to ręcznie przerzucasz tam sobie dane, tak? Z tych szhizów prawdopodobnie z innych.

SPEAKER_00

Mam połączone sity, mam połączone air, którego sobie wypluwam tam tygodniowe sprzedaże, i on jest w bazie danych i po prostu tę bazę i szitsy łączę i pytam wtedy.

SPEAKER_02

Wszystko wklałę jaj sobie połączyłeś już tam bezpośrednio. Super. Przejdźmy do części takich stałych tego podcastu. Jedną z tych części jest mit wersus hit. Co jest twoim zdaniem takim mitem w e-comersie?

SPEAKER_00

Mitem e komersie. Mitem w ekomersie jest bręd. Wszyscy opowiadają, jak brend jest ważny, awarenze. Jak będziecie mieli swojego konsultanta z Google, to będzie mówił, że musisz filmy na YouTube umieszczać. I w ogóle jak to nie jest ważne, żeby wszyscy rozpoznawali, musisz budować całą tą rozpoznawalność. Okej. Nie jest to, prawda? Jak masz markę, która musi sprzedać teraz, nawet, nie, z lew, teraz musi sprzedać. Coś, to kupujesz rzadko, trochę nie masz na tym. Nie potrzebujesz mieć wiedzy. Jak kupujesz czasami ekspres do kawy, pomimo, że tak samo kupujesz rzadko jak z lew, no to ludzie tam się jarają tym ciśnieniem, jarają rzeczami. Czyli jak masz trochę małą intensywność i małe zaranie, no bo nie jara cię to tak bardzo, to nie zawsze musisz budować brand. Musisz budować brand tylko na tym poziomie, że jak ktoś wchodzi, to ma poczucie, że ten brend chyba jest duży, chyba jest fajny, no to wtedy kupuje. Spełnia moje funkcje i chyba brend jest okej. Więc nie budujesz teraz nagle newsletterów i podcastu na temat zlewozywaków, bo kto miałby to oglądać. To jest taka rzecz, która jest, a dużo osób myśli, że ten brend będzie super istotny. Pomyślmy, ile brendów jesteśmy w stanie opowiedzieć o nich teraz, nie? A jeszcze jak ktoś tam jeszcze opowiada i tam robi taką stronę o nas i o tej historii tego brandu i to wszystko. Kiedy ostatnio schodziłeś na zakładkę o nas i czytałeś tą brendową rzecz, nie? Nie wiem, kupujesz torebkę, nie, kupujesz koszulkę, ma ładny napis, ma wszystko. Strona wygląda na tyle profesjonalnie i po polsku, że dobra biorę, nie? Czyli ile jest brendów? Pomimo, że fashion jest super brendowe na zasadzie, że ludzie identyfikują się, a wręcz czują się częścią społeczności przy.

SPEAKER_02

To bardziej Top of Might, ale to jest dłuższa praca, jak ma.

SPEAKER_00

To topów mają to jest już, jakby wiesz, super trudne, nie, ale że to musimy się zastanowić. No i też to, co Karol dziedzic powiedział, że brend budujemy później. Na początku mijmy pierwsze zyski, pierwsze obroty, pierwsze sprzedaże. I wtedy sobie możemy myśleć o brędzie, o jakimś tam emploi brędzie jeszcze i czymkolwiek innym. Ale dużo ludzi tak właśnie myśli: dobra, muszę mieć bardziej rozpoznawalną markę. Nie na razie musisz sprzedawać produkty. Skup się na tym, czy umiesz sprzedać produkty, a potem dopiero brand.

SPEAKER_02

Co jest twoim zdaniem, hitem w e-commercie?

SPEAKER_00

Teraz no AI. Myślę, że teraz niekorzystanie z AI jest super stratą.

SPEAKER_02

A taki jeden obszar. Kilka dzisiaj wymieniłeś tych obszarów.

SPEAKER_00

Myślisz, że ta właśnie analityka, to jest jakby na pewno rzecz i odbijanie myśli. Jeżeli teraz, jak mówisz o personach, no to możesz taką personę wgrać do AI-a i zapytać, dobra, a dlaczego kupiłeś mój produkt? Realnie przy dobrze wgranej personie mógłbyś zapytać jej, wciel się w rolę, opisujesz mu tą rolę, jesteś tam 40-letnią kobietą, która ma dwójkę dzieci i lubi to, to, to i wklejasz taką personę i wręcz kiedyś chyba takie CV-s robiło, nie takie osoby. Tak, tak. Wlejasz to i pytasz, dlaczego kupię tą markę, nie? O jakich markach jeszcze myślało? I realnie on jest w stanie bombardować jakby taką wiedzą, gdzie czasami po prostu wpadniesz na coś i zobaczysz, nie? Więc dużo z nim dyskutuję na różne tematy. Czasami nawet pytam po prostu, a jakie rzeczy ty byś przeanalizował, bo widzisz, a które ci nie spytałem. I to też czasami potrafi obrócić. Czasami jest bez sensu, bo wiem, że już nie wiem, niektórych klientów nie przywrócę. Mam jakąś wiedzę już o pewnych rzeczach, której AI tego kontekstu może już nie mieć. Ale jak nakarmimy go dobrym kontekstem i dużo z nimi rozmawiamy, no to naprawdę świetne rzeczy mogą wyjść. Dużo taniej, dużo szybciej, i to jest fajne. A teraz jeszcze kodowanie, takich miłych, mini apek, czy mini rzeczy, które są tylko dla Ciebie. Od wystawiania faktur automatyzacji niektórych rzeczy, bo wolę back-offesowo na razie kodować, czyli te rzeczy, które są takie wewnętrzne. Coś tam dla ułatwienia biuroobsługi klienta. No rewelacja, nie naprawdę super to przyspiesza i jednocześnie jest super tanie. Bo teraz nie wiemy, tam kogo może kosztować. 500 zł chyba kosztuje już ta najmocniejsza wersja Kloadu Aj, a za 20 dolarów jest ta średnia.

SPEAKER_02

Powiedzmy, to jest przedział dostępny dla każdego. Na pewno jest niższa cena wejścia w zatrudnienie asystenta.

SPEAKER_00

Dokładnie tak. No a jest w stanie przyspieszyć, jest w stanie porozmawiać, nie terapeutyzujmy się z nim tylko, bo wiem, że są już takie pomysły, że tam przeprowadza z tą terapię. Lepiej nie, bo on będzie albo bardzo będzie ciągnął do tego, żebyś też był zadowolony. A czasami terapeuta musi przyjść i powiedzieć do ciebie strząsnąć tobą tak. Nie, cztery kieliszki dziennie to jest okej. No bo jeżeli źle nauczysz klaudę, no to on będzie trochę z tobą dyskutował, ale tak pozytywnie. W sensie będzie chciał, żebyś po wyjściu z rozmowy. W sensie zwłaszcza czat GPT kiedyś tak działa, trochę teraz lepiej działa, ale wcześniej ten po prostu chciał, żebyś ty był zadowolony na koniec rozmowy. Więc wolał ci nakłamać niż powiedzieć wprost, że jesteś idiotą.

SPEAKER_02

Jak widzisz trendy w nadchodzącym roku i jak się do nich przygotować?

SPEAKER_00

Myślę, że już kilka razy spowiam na to pytanie, ale myślę, że takim trendem. Trendem, a może jakby strachem jest to, że do nas też przyjdą inne kraje. Zauważyły, że nasz biznes jest fajny, jesteśmy fajnie rozwinięci, i łatwym ekomersem jesteśmy.

SPEAKER_02

Dwudziesty ta gospodarka świata.

SPEAKER_00

Tak, i nagle i jeszcze patrząc po internecie, jak jesteśmy rozwinięci, jak dużo osób kupuje, jaka jest jakby zaufanie do internetu, no to fajnie wejdzie. Więc jak my jesteśmy dobrym brendem do tak naprawdę crossborderu, a dużo osób na razie myśli, o my to my wyjdziemy na Rumunię. Uważajcie, bo zaraz rumunskie sklepy będą u nas, zaraz sklepy z okolicznych czesków, gdzie mają się rozwijać, to wyjdą na Polskę. Więc to jest jakby taki trend, tylko trochę negatywny, i to, co my musimy zacząć budować, no to musimy zacząć budować takie, to, co nawet powiedziałem, że jest niby mitem, ale ten bręd, ale w takim znaczeniu, że jesteśmy D2C, że ta nasza marka już ma znaczenie, że ktoś nas już pamięta. Nie w pierwszej fazie, bo w pierwszej fazie to będzie trudne, ale gdzieś docelowo, daleko, to myślę, że to byłaby jakaś taka próba wyjścia i jakby walki z chińskimi produktami, z innymi rzeczami. No i AI, bo teraz możemy zwolnić połowę naszych ludzi, bo AI to zrobi. Nie polecam wszystkich, ale samówców da się naprawdę mocno przyspieszyć, no bo piszą coraz lepsze teksty. Jak będziemy mieli kogoś, kto umie to robić, to już nie potrzebujemy czterech copywriterów, a jednego sensownego, może sprawdzać linkowanie naprawdę teraz z promptem i wysłaniem mu site mapy. Mąż powiedzieć, dobra, to weź mi, polinkuj między sobą. Maksymalnie tyle linków, bo teraz mówią, że nie wiem, 12 to dobrze. Takiej długości teksty połączone ze sobą. Naturalne i wszystko. Cała strategia. On jest w stanie wziąć wszystkie kategorie, 99 swoich kategorii i je po prostu przeanalizować wszystkie, dodać, opisać, żeby frazy w puli stron, wszystkie frazy były pokryte. Nie muszą być wszystkie na tej, ale już na puli stron on jest w stanie analizować non stop 99 z tych, czyli już wie. A potem ci mówi, dobra, te frazy nie są pokryte, też jeszcze takie 10 artykułów blogowych zrobić. Mówi no to okej, bo masz 10 artykułów i nagrywasz, mas naprawdę coś, co do tej pory robiły robiło sporo osób i brało za to kupę kasy. Można już dyskutować i robić z AJ.

SPEAKER_02

Dokładnie. Mam podobne zdanie. Przejdźmy teraz do takiej stałej części, szybkich pytań i szybkich odpowiedzi. Pytanie pierwsze. Dwie, trzy metryki, które są dla ciebie najważniejsze.

SPEAKER_00

Retencja a fałdy ruch.

SPEAKER_02

Czy dobrze wdrożona analityka może budować przewagę konkurencyjną?

SPEAKER_00

Zdecydowanie tak.

SPEAKER_02

Agencja czy in-house?

SPEAKER_00

To za rzeczy, ale in-house.

SPEAKER_02

Konsultant, mentor biznesowy warto z nich korzystać, czy może nie?

SPEAKER_00

Idealnie, bardzo warto korzystać. Uważam, że to jest właśnie taka rzecz, że jeżeli mamy in-house, to w pewnym momencie wszystkie nasze pomysły się trochę skończą. Wszystkie hipotezy, które postawiliśmy, trochę mogą stanąć. I nagle bierzesz konsultanta, bierzesz mentora, on ci wrzuca 10 pomysłów, osiem jest beznadziejnych, ale dwa są rewelacyjne, dwa otwierają ci głowę i jeszcze dopytujesz, trochę tak jak słuchanie podcastów, tych których jeszcze nie wiesz, czy masz problem. Słuchasz sobie nagle podcastu nawet u Ciebie, i ktoś mówi o analityce, ktoś mówi o tym, że musisz tu brand wykluczać, a tak w ogóle to już Pemac się skończył i ma tą samą funkcję, co produkt. Jeśli nie słuchasz tego, nie masz tych mentorów, nie masz takich konsultantów, to nagle pojawia Ci się taki problem, że Pemx kiedyś działał dużo skuteczniej niż produkt, i nigdy nie zmieniasz tego przekonania. I trochę stajesz jakby w przestrzeni, która jest, i nagle okazuje się, że on się trochę zmienił też scoldowego na ciepły ruch, i brakuje ci już nowych klientów, nie? I mówisz, dobra, świat się zmienił, droższy ruch, i ty dalej siedzisz i patrzysz w swoje słupki, mówisz, kurde, Google już tak nie działa. To nie, to ty już przestałeś działać. I dlatego trochę jak na pytanie inhouse czy agencje, no to agencje mogą mieć tą delikatną przewagę, że non stop się szkolą. Więc jeśli inhouse, no to musimy dolewać nowej krwi. Może to być właśnie z mentoringów, czy z coachingów, czy z konsultacji.

SPEAKER_02

Ja od siebie dodam, że dobrych agencji jest jak na lekarstwo, bo większość była oparta o starzystów.

SPEAKER_00

No tak, ale z drugiej strony dobrych inhouseowców też będzie źle. W sensie to nie jest tak, że mamy stu specjalistów i oni czekają na miejsce do pracy. Oni pracowali w agencji, ty ich bierzesz i oni dalej nie wiedzą, co robić, nie? Więc to.

SPEAKER_02

Agencja ma, znaczy, in-house ma tą przewagę, że masz właśnie kontekst, w którym siedzisz cały czas. Ja tak samo uważam, że najlepsi analitycy są in-housowie. W ogóle specjaliści SEO, Google, jeśli on siedzi, cały czas rozwija jedną firmę i edukuje się, poszerza te swoje horyzonty, ale cały czas siedzi w jednej branży, to on jest ekspertem w tej konkretności.

SPEAKER_00

Tak, jak on siedzi sam, osiem godzin w słuchawkach, jest ekspertem od SEO, to może nie mieć w sensie, bo czasami kontekst SEO musisz mieć kogoś, z kim pogadasz SEO. Mentor. Takiego mentora, właśnie, albo grupę mastermindową na przykład. No bo inaczej on nie ma skąd brać pomysłów. I on cały czas siedzi w swojej głowie, wymyślił coś najlepszego. A po trzech latach co on ma wymyślić najlepszego? Bo już wszystkie najlepsze pomysły, to wystrzelał się trzy lata temu. Więc jakby inhouse jest spoko, ale wtedy właśnie konferencje, mentoringi, mastermindy, on musi być tam mieć chęć uczenia albo support z agencji, nie? Tylko po to, żeby on mógł z kimś konsultować, żeby on mógł słuchać, jak reszta coś zrobiła, zaszalała i akurat zadziałało. No to spróbujmy u nas. Bo inaczej to ciężko będzie. Druga sprawa, ci hołowcy, jak są rozliczani trochę z czasu pracy, no to nabudują tych kampanii, nie wiadomo ile, no bo głupio w tym tygodniu nie zrobić żadnej kampanii, nie? A jakie masz poczucie, nie? Wsiadiałeś 8 godzin i nic nie zrobiłeś. Dobrze czy źle. Kurde, działa to chyba dobrze, nie? Jak zrobiłem, działa, albo testuje, no bo też, no to co teraz mam robić, siedzisz, lepisz się w nos.

SPEAKER_02

To zależy też, kto jest właścicielem firmy, jakie ma podejście, tak? Bo nie jeden chce właśnie rozliczać za pracę, a drugi patrzy na wyniki i tyle, tak? Powiedz mi ostatnie pytanie do ciebie. Czy warto prowadzić podcast?

SPEAKER_00

O, absolutnie tak. W sensie uważam, że kilka rzeczy, które na to wpływa, że jakby ten rozwój marki osobiste, ale jednocześnie podcastów daje. Pierwsza rzecz, no to mogę spotkać super ludzi, czy właśnie z tobą pogadać, czy zaprosić do siebie i porozmawiać o rzeczach, które nie powiedzieliby mi zupełnie inaczej. Nie mogli mi poświęcić tej godziny, więc jest to taka edukacja dla mnie. Kolejną rzeczą jest otwartość i zdobywanie networku. Od momentu, kiedy mam podcast, ludzie po prostu potrafią do mnie podejść, zagadać. Mój LinkedIn z tysiąca chyba do 8 tysięcy, po prostu, o, gość od podcastu dodajemy. Jakbym napisał, że jestem dyrektorem marketingu w firmie sprzedającej kartony dla e-commerce, no to ani nie dali, ani wysłał, no wiesz, pewnie coś chce mi sprzedać, bo większość ludzi by miała to poczucie. Więc to jest na pewno taka też wartość networkingowa, wartość, że ludzie będą dużo bardziej otwarci do ciebie, żeby zagadzać sobie, bo już trochę widzieli twoją twarz, znają cię, ty się dużo bardziej tukujesz. Czyli znowu jesteś dyrektorem marketingu Inhouse, ale rozmawiasz ze wszystkimi, rozmawiasz z kolejnymi osobami na u siebie, dowiadujesz się nowych rzeczy, musisz się przygotować do podcastu. Ja już nawet jadąc do ciebie, będąc gościem, postanowiłem: Dobra, to jeszcze posłucham, jak ty opowiadasz, z kim ty rozmawiasz, jakie zadajesz pytania, no to już znowu już miał 6 godzin przesłuchanych podcastów i plus, że tak powiem, do całej działalności, która jest moją taką etatową działalnością. Więc myślę, że słuchanie to jedno, ale prowadzenie daje tą rzecz. Chyba jest takie powiedzenie, że żeby kogoś nauczyć, to musisz to umieć dużo bardziej i poukładać, to jest jakby chyba to, że może masz jakąś wiedzę, ale jak już chcesz ją przekazać, to musisz ją poukładać, posortować, poskładać logiczniejszą sensę, jakby logiczniejszy sens, bo ty już trochę wiesz, że tak działa, nie, ale jak chcesz to komuś wytłumaczyć, to ty musisz to syntezyzować. Trudne słowo połączyć, podawać, i nagle okazuje się, kurde, a tutaj jeszcze mogłem poprawić. I sam układając myśli, co chcesz przekazać na prezentacji, okazuje się, że możesz coś poprawić sobie w firmie.

SPEAKER_02

Podpisuję się pod tym, mam podobne doświadczenia, jeśli chodzi o podcast, szczególnie, że właśnie mogę spotkać różne osoby i z nimi porozmawiać na żywo. Tutaj Karol dziedzic po podcaście rzucił czymś takim, że kiedyś to się spotykaliśmy na piwi, a teraz się spotykamy na podcastach.

SPEAKER_00

Tak, tak, tak jest już rzadko kiedy na piwam. Znowu piwo to wtedy konferencje. Nie? W sensie, że jedziemy na jakąś konferencję i wieczorem jest jakiś after, to spotykam się przy piwie, ale regularnie teraz spotykam tych ludzi na podcastach niż na piwie, to prawda.

SPEAKER_02

Powiedz mi, co byś zarekomendował naszym słuchaczom? Książkę, jakiś profil na Linkedinie do obserwowania narzędzi?

SPEAKER_00

Profili to jest strasz dużo. Ja bym po pierwsze rekomendował Master Mindy, dlatego, że już jest taka, brzko pamiętam, masturbacja wiedzą, że wszyscy już słuchają 10.20 podcastu trochę o tym samym, ani zapomnieli wdrażać. I to jest jakby taka myśl. Więc może zacznijcie słuchać jeden podcast tygodniowo, dowolny, nie musi być nasz, ale jeden, i w druźcie. Zdź, weź, wybierz jedną rzecz i wdrażę. Ja też w swoich podcastach staram się, żeby była zawsze jedna rzecz, którą powinien wyjść, którą może zrobić. Osoba początkująca, czy osoba słuchająca, nie? Wchodzi, wraca, robi. I to jest jakby taka rzecz, którą polecam. No i master mindy, bo tam jednak odbijasz myśli. Tutaj słuchasz, wracasz, a tam słuchasz tych realnych problemów, słuchasz, a nawet coś tłumaczysz, odbijasz. I jednak ta interakcja z tymi ludźmi, to jest trochę takie wyjście na piwo, nie masz podcastu, bo nie jesteś, nie czujesz jeszcze na tym, to nagle masz grupę tak jak my, 30 osób spotykających się raz w tygodniu w czwartek i gadających o czymś godzinę, nie? Albo mamy też takie wieczorne sesje i ostatnio Konrad nam zrobił, jak on prowadzi acry. No to on nie zdąży nam prezentacji zrobić, a my już mieliśmy 20 mili rozmów, a na tym slajdzie to ja bym tak robił, a ja to inaczej. I nagle to jest taka super myśl więź, czyli to trochę jest to, że prowadzisz podcast, a jednocześnie nie musisz go prowadzić, bo nie wszyscy muszą prowadzić podcast i taki po prostu dużo, no to chociaż mastermind. To jest taka miniversja podcastu i spotykania się na piwie. Jedna myśl na koniec dla słuchaczy, to klient jest najważniejszy, i to mówimy o tam kliencie o centryzmie, jakichś innych rzeczach, nie? Ale jak my nie pomyślimy sobie, po co ten klient o nas jest, jaką mu tą wartość dajemy, i wszystko, to jakie analityki byśmy nie mieli? Jakbyśmy nie analizowali tych danych od lewej do prawej, no to kurde, możemy nie wiedzieć, o co mu chodziło, nie? Możemy nie wiedzieć, dlaczego nie kupuje. Jak przyjdziemy i powiemy, okej, to jest klient, który kupuje dla ceny, a my robimy świetny produkt, ale trochę drożej. To po co? Jak przychodzimy. Dobra, to jest klient, który wymaga bycia ekskluzywnym, to nie dawaj mu promocji. Bo on na promocji nie chce kupić. On jakby wkurza się, że ty dajesz promocję. Jeżeli masz ekskluzywne rzeczy, to chyba jest nawet jakaś zasada kogoś, że im droższe, tym częściej się sprzedają. Że to jest. Jest moment, w którym. Tak, niedostępność, ale właśnie im droższa, tym potrafi nawet popyt rosnąć. Więc tutaj musimy uważać po prostu, kto jest naszym klientem, dlaczego kupuje. Więc jeśli kupuje nie dla promocji, to nie rzucajmy promocji, tylko dajmy im mu tą dodatkową wartość, nie? Albo zadbajmy o to, żeby nasz produkt teraz nosiła osoba, która jest kojarzona z luksusem, bo ta osoba też będzie to robiła. Róbmy zdjęcia w pięknym hotelu, ale znowu, jak sprzedajemy najtańszą kawę sagę i zrobimy to w pełnym luksusie, to po pierwsze, albo ktoś tego nie zrozumie, albo ktoś pomyśli, że to nie dla niego, i też nie kupi.

SPEAKER_02

Albo będzie dysonans jeszcze jak.

SPEAKER_00

Tak, ale myślę, że też da się zrobić za ładną sesję, za ładne wszystko, że część ludzi może zrezygnować, bo trochę nie zrozumie, lub będzie się bało, że to jest za ładna strona, jak na tą cenę, że to może być fejk. Więc to może się nawet budzić zaufanie. Czyli zrobisz tak wszystko zarabiste, a zrobisz cenę po 9 zł. Wszyscy mówią, nie, to na pewno skam i da się zrobić stronę, którą ludzie będą mieli poczucie, że jest za ładna. I to jest jakby też taka myśl.

SPEAKER_02

Jędrzeju, mam dla ciebie jeszcze małą niespodziankę prezent od sklepu Naturalnie.pl. Naturalnie.pl jest takim mał sposorem tutaj paczek. Unboxing możesz zrobić sobie w domu. Chyba dostałem. Jeśli interesują was produkty takie ekologiczne, kosmetyki, herbaty, suplementy, diety, to wsyłam was doal.pl. Jędrzej, dzięki wielkie za dzisiejszy przekonanie.

SPEAKER_00

Ja przyobecłem książkę. W sensie, więc jeżeli będziecie chcieli, to musicie zdecydować, czy chcecie rework, czy co chce wiedzieć klient Sherigana, bo to są dwie świetne książki. Jedna jest bardziej o prowadzeniem biznesu, jest świetna, bo ma jednostronicowe rozdziały. Da się je trochę jak TikToka przyglądać, bo każda jest bardzo szybka. To rework. Pecam, a drugą to jest właśnie co chce wiedzieć klient, markusa Seligana, jeśli dobrze pamiętam. I ona właśnie pokazuje to, że musisz odpowiadać, dyskutować z klientem i jakby rozumieć, po co on do ciebie przychodzi. Więc dorzucę do tej osoby, która wybierze po prostu jeden z tych dwóch książek, więc polecam do komentowania i doczenia.

SPEAKER_02

Dzięki Jędrzej. Jędrzej zostanie oznaczone też tutaj na profilach, także zachęcam do subskrybowania jego kanału. I jeśli myślicie o swoim biznesie online, no to musicie skorzystać z tej oferty studniowego kursu twojego pierwszego i koperców. Dzięki nie zapomnijcie zostawić lajka, komentarza albo subskrypcji pod kanałem. Do zobaczenia przy kolejnym odcinku i to się liczę.

SPEAKER_00

Dzięki, cześć, kurde, Jędrzej, jeszcze raz zaczniemy.

SPEAKER_02

Przypomnij mi swoje nazwisko.

SPEAKER_00

Część, perze, trudny na pewno.

SPEAKER_02

Czeźniak.

SPEAKER_00

Przeździ.

SPEAKER_02

Przeździ, sorry, ale właśnie nie zapamiętałem przez dziąk. Jędrzej, przejściek. Jędrzej nie mówię. Jędrzej, przeździł. Dobra, to jeszcze raz zaczniemy.