Uczta dla Duszy - Dorota Tu i Tam
Historie codziennego życia, które wspierają w poznaniu siebie i zrozumieniu naszych reakcji. Artykuły są na stronie https://www.dorotatuitam.pl Zachęcam do przesłuchania.
Uczta dla Duszy - Dorota Tu i Tam
Czym jest rozwój? (Przestrzenie Istnienia)
Use Left/Right to seek, Home/End to jump to start or end. Hold shift to jump forward or backward.
Zapraszamy na blog: Dorota Tu i Tam
Witaj, zapraszam Cię do rozmów o książce Doroty Czyszczonik. Przestrzenie istnienia. Usiądź wygodnie i posłuchaj.
SPEAKER_02Rozkładamy dzisiaj na czynniki pierwsze fragmenty książki Przestrzenie istnienia autorstwa Doroty Czyszczonik. Misja na to dzisiejsze zanurzenie w temat jest jasna. Zdzieramy z pojęcia rozwoju ten cały such i pragmatyczny slang i patrzymy na niego jako na bardzo organiczne doświadczenie.
SPEAKER_01Które zaczyna się o wiele wcześniej niż nam się wydaje.
SPEAKER_02Tak, doświadczenie, które łączy zupełnie trywialne czynności z egzystencjonalnym przeznaczeniem. Więc zostawiamy tabelę w Excelu, zaczynamy od absolutnego zera.
SPEAKER_01Dosłownie od zera.
SPEAKER_02Bo według autorki rozwój nie zaczyna się od pierwszego dnia w szkole. Zaczyna się w sekundzie, w której przychodzimy na świat, a nawet chwilę wcześniej.
SPEAKER_01Ten początek jest kluczowy, bo on nam uświadamia, jak bardzo rozwój jest zakorzeniony w czystej fizyczności w sensoryce. Kiedy człowiek pojawia się na świecie, uderza w niego wręcz taka fala uderzeniowa. Jesteśmy tylko zmysłami.
SPEAKER_02Czyli to jest po prostu surowe odbieranie danych.
SPEAKER_01Dokładnie. Na początku to jest słyszenie głosu matki, jakiś takie powolne wyodrębnianie zarysów z chaosu dźwięków, potem mózg rejestruje temperaturę, pojawia się smak, dotyk. To wszystko brzmi bardzo biologicznie, ale to jest ten pierwszy, absolutnie najczystszy etap rozwoju. Mózg uczy się mapować nową rzeczywistość.
SPEAKER_02Oceniać co jest zagrożeniem, a co jest ok.
SPEAKER_01Właśnie.
SPEAKER_02Wiesz, zawsze kiedy myślałem o tym etapie, przychodzi mi do głowy pewna analogia, taka mechanika z gier wideo. Konkretnie z gier RPG.
SPEAKER_01O, to ciekawe, jak to widzisz?
SPEAKER_02No, bo na samym początku ta nasza postać rodzi się z zupełnie podstawowymi statystykami. Nasz kwipunek jest pusty, a mobilność właściwie zerowa.
SPEAKER_01Leżymy i płaczem, jak coś jest nie tak.
SPEAKER_02Dokładnie. Alarmujemy otoczenie. Ale z każdym dniem ten system nerwowy zaczyna lewelować i pojawiają się pierwsze próby przejęcia kontroli. Najpierw raczkowanie.
SPEAKER_01Potem te dramatyczne próby wspinania się po meblach.
SPEAKER_02Ojtak, łapanie równowagi, te pierwsze strasznie niezdarne kroki i w końcu bieg. Ten rozwój mobilności się właściwie nie zatrzymuje, prawda. My tylko zmieniamy narzędzia: nogi, potem hulajnoga, rower, samochód. Zwiększamy po prostu zasięg.
SPEAKER_01To, co jest tutaj fascynujące, to bezpośredni związek tej fizycznej mobilności z architekturą naszego mózgu. Bo przemieszczanie się to nie jest tylko praca mięśni. To znaczy, to jest ciągły proces uczenia się nawigacji w przestrzeni. Kiedy dziecko uczy się chodzić czy tam jeździć na rowerze, nieustannie zderza się z barierami. Uderza w kant w stołu, wjeżdża w krawęźnik i mózg natychmiast musi te informacje przetworzyć, żeby stworzyć algorytm unikania bolu.
SPEAKER_02Okej, czyli taka wczesna kalkulacja.
SPEAKER_01Zgadza się. Zaczynamy kalkulować, że ta druga jest wyboista, a tam ta gładsza. Ten zakręt, no wiesz, wymaga zwolnienia, a tam można przyspieszyć.
SPEAKER_02I to unikanie przeszkód jest naszą pierwszą życiową inteligencją, tak?
SPEAKER_01Właśnie o to chodzi. To mechaniczne omijanie przeszkód buduje fundament. Z każdym krawężnikiem nasz układ nerwowy przygotowuje nas pod znacznie bardziej skomplikowane życiowe decyzje.
SPEAKER_02Czyli to manewrowanie w przestrzeni to trening przed manewrowaniem w dorosłym życiu, w pracy, w relacjach to ma mega sens. Ale idźmy dalej. Kiedy już umiemy bezkolizzyjnie przetrwać, wkraczamy na kolejny poziom. Przestajemy tylko walczyć o przetrwanie, a zaczynamy kształtować siebie.
SPEAKER_01Pojawiają się predyspozycje.
SPEAKER_02Bierzemy kursy językowe. Niektóre talenty wybuchają nagle, inne kiełkują powoli. I tu dochodzimy do mechanizmów napędowych w tym uczeniu się.
SPEAKER_01Bo to one definiują, czy my się faktycznie rozwijamy, czy tylko wiesz, odgrywamy jakąś narzuconą rolę.
SPEAKER_02Książka to wyraźnie rozdziela.
SPEAKER_01Z jednej strony jest motywacja zewnętrzna. To te sytuacje, gdy wybieramy kierunek studiów, bo rynek tego wymaga.
SPEAKER_02Albo rodzice zawsze widzieli w nas prawnika.
SPEAKER_01Dokładnie. I ten rodzaj napędu często prowadzi do wypalenia, o którym wspomnieliśmy, bo brakuje mu spójności z naszym naturalnym rytmem.
SPEAKER_02Zgoda. Uczymy się mówić nie rzeczom, które świetnie wyglądają w CI, ale jak to ujęto w tekście, zupełnie nie są nasze.
SPEAKER_01Otóż to.
SPEAKER_02I tu, w tym momencie, muszę się zatrzymać i trochę zaprotestować.
SPEAKER_01O, słucham, co ci nie pasuje.
SPEAKER_02Bo koncepcja mówi jasno, że to, co nasze, daje nam radość i przyjemność. I pojawia się ten przykład z pieczeniem ciasta. Odkrywamy pasję, eksperymentujemy z proporcjami cynamonu i jabłek, żeby stworzyć własny przepis na szarlotkę i dać ją znajomym. I czekaj, czekaj, mamy z jednej strony naukę skomplikowanego języka, powiedzmy, mandaryńskiego. Która obiektywnie rzeźbi mózg. Tak, otwiera drzwi do wielkiej kariery, daje nam status. A z drugiej mamy gościa w kuchni piekącego ciasto. Przecież to są obiektywnie, zupełnie różne ligi społecznie.
SPEAKER_01No dla rynku tak.
SPEAKER_02To czy naprawdę możemy to nazwać równorzędnym rozwojem?
SPEAKER_01Według autorki, tak, i ja się z tym zgadzam, choć nasz rynkowo uwarunkowany mózg krzyczy, że to hereja.
SPEAKER_02No właśnie krzyczy.
SPEAKER_01Ale dlaczego to jest równorzędne? Bo w rozwoju opartym na tej wewnętrznej spójności w ogóle nie oceniamy końcowego produktu.
SPEAKER_02Czyli nieważne, czy to certyfikat z chińskiego, czy blacha ciasta.
SPEAKER_01Dokładnie, oceniamy sam proces neurologiczny i psychologiczny. Zastanówmy się nad tym: człowiek szukający idealnych proporcji wchodzi w głęboki stan flow.
SPEAKER_02Odcina się od świata.
SPEAKER_01Uczy się pełnego skupienia, kształtuje nawyk dążenia do doskonałości, ale co ważne, bez zewnętrznych nagród.
SPEAKER_02Nie ma presji szefa, nie ma wizji podwyżki.
SPEAKER_01Zgadza się. Trenuje odporność na frustrację, kiedy ciasto opadnie, a na końcu dokonuje aktu twórczego. Ten taki mikrotrening w kuchni po prostu kalibruje nasz umysł.
SPEAKER_02Okej, czyli uczy, jak to jest być w pełni zaangażowanym.
SPEAKER_01Tak, i jeśli opanujemy ten mechanizm w środowisku niskiego ryzyka, zyskujemy matrycę, którą możemy potem przyłożyć do każdego trudnego aspektu życia.
SPEAKER_02Okej, przeanalizujmy to. Bo to słowo matryca, które właśnie rzuciłaś, idealnie się łączy z absolutnie najważniejszą metaforą w tym tekście - wewnętrzna kartka. Właśnie. Koncepcja naszej wewnętrznej kartki autorka twierdzi, że każdy z nas nosi w sobie taką zapisaną przestrzeń.
SPEAKER_01Zawsze mamy ją przy sobie.
SPEAKER_02I kiedy próbujemy czegoś nowego, niezależnie czy to jest mandaryński czy szarotka, my tak naprawdę nie dodajemy zawsze nowych rzeczy. Jeśli ta nasza kartka jest już jakoś tam zapisana, to czy my przez całe życie uczymy się czegokolwiek nowego? Czy po prostu chodzimy z łopatą i odkopujemy to, co zawsze tam się działo?
SPEAKER_01Oczywiście, że uczymy się nowych rzeczy. Nikt nie rodzi się zbudowaną znajomością Pythona czy Excela, to są nabyte umiejętności.
SPEAKER_02No tak, ciężko się urodzić ze znajomością kodu.
SPEAKER_01Ale skłonność do logicznego myślenia, potrzeba harmonii w danych, pociąg do analizy czy estetyki to są właśnie te zapisy na kartce.
SPEAKER_02Czyli hardware i oprogramowanie.
SPEAKER_01Można tak powiedzieć. Uczymy się twardych umiejętności, ale to, w czym je wykorzystujemy, to jest proces odkrywania. I to całkowicie zmienia zasady gry.
SPEAKER_02Zdejmuje presję, prawda?
SPEAKER_01Ogromną presję. Zdejmuje z nas ten przymus bycia ciągle kimś nowym. Rozwój to już nie jest nałogowe chomikowanie certyfikatów. To staje się aktem odsłaniania siebie.
SPEAKER_02Usuwamy blokady, żeby przeczytać kartkę.
SPEAKER_01Pomyślmy tylko, ile energii tracimy na zmuszanie się do zapisania tej naszej kartki w języku, którego nasz umysł nie trawi.
SPEAKER_02To jest jak próba zainstalowania najnowszego softu na sprzęcie, który po prostu był stworzony do innych zadań. System w końcu musi paść.
SPEAKER_01I to jest główne źród kryzysu w tożsamości w dorosłym życiu.
SPEAKER_02I tutaj robi się naprawdę ciekawie praca, hobby, unikanie przeszkód fizycznych, życiowe wybory. Ale w źródle następuje tu potężne tnięcie. Pada pytanie: czy te fizyczne umiejętności to jest cały rozwój? I okazuje się, że to był tylko wstęp.
SPEAKER_01Wchodzimy w strefę istnienia.
SPEAKER_02Dokładnie tak, przekraczamy bariery materii i zazwyczaj w naszej kulturze zachodu traktujemy to dychotomicznie. Ciało i dusza to wiecznie wrogowie. Ciało jest leniwe, chce spać, ciągnie w dół, a dusza chce uciec do góry, oderwać się, a tutaj autorka serwuje nam zupełnie odwrotny obraz.
SPEAKER_01Fizyczność to nie jest balast dla duszy, to jest jej osobista siłownia. Czym jest w ogóle to całe istnienie? Nie musimy tu odlatywać w jakieś mgliste, miczne rejony.
SPEAKER_02No właśnie, jak to sprowadzić na ziemię.
SPEAKER_01Możemy spojrzeć na to po prostu jako nasz najgłębszy psychologiczny rdzeń. Ta niezbywalna esencja, absolutnie wolna od ego i oczekiwań społeczeństwa.
SPEAKER_02I ona potrzebuje tej fizyczności.
SPEAKER_01Ona absolutnie potrzebuje zderzenia z tą szorstką fizyczną rzeczywistością. Kiedy ponosisz spektakularną porażkę w pracy albo przebijasz oponę i stoisz wściekły w deszczu.
SPEAKER_02O, to znam doskonale.
SPEAKER_01To nie jest żaden błąd w systemie, to jest trening. Nasza wewnętrzna konstrukcja nabiera wtedy takiej elastyczności.
SPEAKER_02Uczy się radzić z problemami.
SPEAKER_01Ta szara, uciążliwa codzienność to po prostu poligon doświadczalny, na którym wykuwamy odporność. Sprawna na prawa roweru w błocie może być akurat tym, czego twój rdzeń w tej sekundzie potrzebuje.
SPEAKER_02Tylko żeby z tej życiowej siłowni wynieść coś więcej niż pot, potrzebny jest jeszcze jeden element. Autorka wspomina o uważności.
SPEAKER_01Tak zwany mindfulness.
SPEAKER_02Ale nie taki wiersz instagramowy, nie siedzimy w kwiecie losu na szczycie góry, odcinając się od świata. To jest uważność w środku chaosu, zwracanie uwagi na te irytujące momenty.
SPEAKER_01Bo to najbliższe otoczenie jest często najlepszym nauczycielem. Nasza wewnętrzna istota, ona dosłownie łaknie tego połączenia z ciałem i materią. Chce to poczuć, żeby to przetworzyć. Ta praktyczna uważność służy wyłapywaniu ukrytego sensu. I kiedy ciało i umysł zyskają już tę elastyczność w zderzeniach ze światem, coś się przebija. Przeznaczenie tak, ono domaga się w końcu wyjścia na zewnątrz.
SPEAKER_02Fascynujące w tekście jest to, że nawet najdrobniejsze, z pozoru głupie wybory, wypływają właśnie z zapisków naszego istnienia.
SPEAKER_01Na przykład ta nagła chęć rzucenia pracy i wyjechania w Bieszczady?
SPEAKER_02Dokładnie.
SPEAKER_01Umysł racjonalny by wpadł w panikę, że to chaos. Ale z tej perspektywy to moment, w którym wyćwiczony w bojach system nareszcie kieruje nas do naszego rdzenia.
SPEAKER_02Więc co to wszystko właściwie oznacza na koniec dnia? Cała ta podróż spina się w jednym wniosku: rozwój to nauka dbania o siebie fizycznie i duchowo, a kwintesencją, jak pisze autorka, jest troska o przestrzeń, w której funkcjonujemy.
SPEAKER_01Piękne ujęcie tematu.
SPEAKER_02Ale doprecyzujmy, bo my tu nie mówimy o odkurzeniu salonu, czy wiesz, układaniu długopisów na biurku. Nie. Czym jest ta przestrzeń?
SPEAKER_01Jeśli połączymy to z szerszym kontekstem, o którym tu gadamy od początku, zobaczymy, że przestrzeń to jest cała architektura naszego życia, od nawyków po wielkie cele.
SPEAKER_02Struktura, którą budujemy.
SPEAKER_01Dbać o przestrzeń to organizować relacje, pracę i czas w taki sposób, żeby one nie tłumiły naszej prawdziwej natury, mają robić dla niej miejsce.
SPEAKER_02Czyli wracamy do filtrowania i omijania przeszkód z pierwszego etapu.
SPEAKER_01Zgadza się, troska to aktywna selekcja. Wyrzucamy to, co sztuczne i wymuszone, a wpuszczamy to, co rezonuje z tą naszą wewnętrzną kartką.
SPEAKER_02Tworzymy taki własny ekosystem.
SPEAKER_01Ekosystem, w którym po prostu czujemy się bezpiecznie, żeby zaistnieć i w pełni rozkwitnąć.
SPEAKER_02No powiem ci, z tej perspektywy zrobiliśmy tu dzisiaj niesamowitą drogę.
SPEAKER_01Kawał drogi.
SPEAKER_02Zaczęliśmy od niemowlaka, którego głównym problemem było, że świat trochę za głośno krzyczy i jest mu zimno. Obserwowaliśmy jak pełza, jak unika zderzeń z krawędziami mebli, trenując ten układ nerwowy na przyszłość.
SPEAKER_01Na te prawdziwe życiowe zakręty.
SPEAKER_02Potem ten dorosły użerał się z presją rynku pracy, odnajdując na końcu spełnienie w tak przyziemnej rzeczy, jak pieczenie ciasta. A wszystko po to, by te porażki były ciężarami na siłowni duszy.
SPEAKER_01Po to, by przestać gonić za czymś, czego rzekomo nam cały czas brakuje, a wrócić do tego, co zawsze w nas było, odkąd pamiętamy, tak, zdejmuje to ten cywilizacyjny ciężar ciągłego pędu, odważyć się być po prostu tą pierwszą autentyczną wersją. Ukrytą gdzieś tam pod warstwami cudzych oczekiwań.
SPEAKER_02I to by się wszystko idealnie składało w logiczną całość, ale nie zostawia naszych słuchaczy bez małej intelektualnej rysy na szkle. Na sam koniec. Oho! Skoro prawdziwy rozwój, to przypominanie sobie tego, co mamy zapisane niewidzialnym atramentem na kartce i skoro nasze wybory wypływają z ukrytego przeznaczenia?
SPEAKER_01To gdzie w tym jest miejsce na wolną wolę?
SPEAKER_02Właśnie przyzwyczajiliśmy się sądzić, że jesteśmy, wiesz, kowalami własnego losu.
SPEAKER_01Od zera do milionera, selfie made man.
SPEAKER_02Tak, ale co jeśli tak naprawdę z własnej woli niczego nie zbudowaliśmy? Co jeśli z każdym rokiem my się po prostu uczymy nieco wyraźniej czytać mapę, która była dla nas naszkiowana dawno, zanim w ogóle otworzyliśmy oczy.
SPEAKER_01Bardzo mocne i trochę niepokojące stwierdzenie na koniec.
SPEAKER_02Z tą właśnie perspektywą kończymy dzisiejsze zanurzenie w temat. Do usłyszenia następnym razem.
SPEAKER_00Dziękuję za wspólną chwilę w przestrzeniach istnienia. Jeśli czujesz niedosyt, książka jest dostępna na stronie dorotatujam.pl Do następnego spotkania.