2 GŁUPIE PSY
W świecie pełnym ekspertów i jednoznacznych opinii „2GŁUPIEPSY” proponują coś innego — niezrozumienie, zagubienie, chaos oraz masę niepoprawnych politycznie pytań i opinii. Chcą się tym z Wami podzielić.
To podcast prowadzony przez Miłosza Boryckiego i Piotra Rzepkę.
Miłosz Borycki na co dzień działa pod pseudonimem Miuosh i przez lata częściej był gościem podcastów niż ich prowadzącym. Piotr Rzepka zawodowo funkcjonuje w zupełnie innej branży. Poznali się jako ojcowie w przedszkolu swoich córek — a rozmowy przeniosły się przed mikrofony.
Nowe odcinki publikowane są regularnie w wersji wideo oraz audio.
Podcast dostępny jest również na Spotify i Apple Podcasts.
Współpraca / kontakt:
dwaglupiepsy@interia.pl
Chcesz wesprzeć nasz cel?
https://pomagam.pl/rdb6ep
2 GŁUPIE PSY
S01_E04_PIES TOMEK
Use Left/Right to seek, Home/End to jump to start or end. Hold shift to jump forward or backward.
W świecie pełnym ekspertów i jednoznacznych opinii „2GŁUPIEPSY” proponują coś innego — niezrozumienie, zagubienie, chaos oraz masę niepoprawnych politycznie pytań i opinii. Chcą się tym z Wami podzielić.
To podcast prowadzony przez Miłosza Boryckiego i Piotra Rzepkę.
Miłosz Borycki na co dzień działa pod pseudonimem Miuosh i przez lata częściej był gościem podcastów niż ich prowadzącym. Piotr Rzepka zawodowo funkcjonuje w zupełnie innej branży. Poznali się jako ojcowie w przedszkolu swoich córek — a rozmowy przeniosły się przed mikrofony.
Nowe odcinki publikowane są regularnie w wersji wideo oraz audio.
Podcast dostępny jest również na Spotify i Apple Podcasts.
Współpraca / kontakt:
dwaglupiepsy@interia.pl
Chcesz wesprzeć nasz cel?
https://pomagam.pl/rdb6ep
Bęk. Witamy tydzień później. Tydzień później, takie numery nie będziemy się oszukiwać. My po prostu nagrywamy ten nasz bełko pod rząd dzisiaj dwa razy. Już nam się po prostu nie chce jesteśmy profesjonalistami wjeżdżamy w to jak źli, a poza tym ja jestem bardzo, bardzo nieregularnym człowiekiem i często odpieram węgora, jak to mówi Piotrek. I w ostatniej chwili jestem albo holnyową.
SPEAKER_00Ale nie, nie, nie, nie, nie, stop, stop, stop. Bo to teraz jest węgorza, to jest na tyle możliwych sposobów do zinsketowania, że to zaraz będziesz miał problemy jakiś. Nie powiedz, że wijesz się jak węgorz, a nie napierdalać węgla Boliksona. Tak.
SPEAKER_02No tak, więc cieszymy się, jak już możemy się zobaczyć w studiu i nagrać te nasze pierdolonko. Dwa głupie psy, witamy. To jest epizod czwarty. Boże. Ja gdzieś kiedyś słyszałem, że tylko jakichś 5% podcastów przejeżdża dziesiąty odcinek, które powstają.
SPEAKER_00Tu nagrajmy dzisiaj jedenasty. A potem uzupełnimy lukę.
SPEAKER_02Więc jak kibicujesz nam? Jak to widzisz? Będzie ile? Nie wiadomo ile, ale czy będzie więcej niż 10?
SPEAKER_00Pewnie, że tak. Oczywiście, że tak.
SPEAKER_02Teraz ja mam taki właśnie dwa miesiące takiego w miarę luzu i przebywania raczej w domu niż w mediach. Chociaż w mediach będę obecny co tydzień 5-21. Zapraw. A ja się kurwa jeszcze na to łapie, uderowiec. I będę częściej w Katowicach.
SPEAKER_00To cieszę się, że odwiedzasz to miasto.
SPEAKER_02W zasadzie jestem w Katowicach. Nie ja się bardzo cieszę, że jestem. Nie odwiedzam. Nie mówię tak nigdy. Ale jak ostatnio rozmawiałem z Asią i taką naszą koleżanką, jak jechałem do Warszawy z młodą, po tym, jak wróciłem na jeden dzień do Katowic, tylko po to, żeby być przez cały ten dzień chory i nieprzytomny. W niedzielę odebrałem młodę od dziadków i pojechałem. Nawet jak gadałem z Asią, to użyłem stwierdzenia. Wracam właśnie do Warszawy. A ona też nie jest w Warszawy, ale tam musi mieszkać. I tak mnie trochę wyśmiała. I ja się też tak zacząłem śmiać, a potem się zrobiło strasznie słuchaczy. Bo nigdy tak nie czułbym się tam. Wiesz, ja jestem stąd. Ale jak po prostu tam już jestem tyle dni i już mi wjeżdża, wracam do Warszawy. Zacząłem sobie wizualizować jakiś, wiesz, moje życie tam, o matku.
SPEAKER_00Umiałbyś?
SPEAKER_02Nie, nie tam.
SPEAKER_00Ja się kiedyś zastanawiałem, czy to byłoby spoko. Ja mam z Gdańskiem, także Gdańsk to bym nawet chętnie.
SPEAKER_02Gdańsków.
SPEAKER_00Gdańskiem? Gdańsk. Nie, to Gdańsk ma w sobie coś takiego. Żo nie mieszkać, ale chciałbym mieć tam. Sobność częściej przebywać. Lubię to miasto. Za co? Nie wiem. Jest takim Krakowem nad morzem. Jespoko. Ja Kraków też na przykład lubię. Nie lubię tej strefy czystego transportu. Statnie nie mogę przez to spać. A Warszawatrycz coś takiego ma. No ale ma to sensownie zrobić.
SPEAKER_02Nie w ogóle ani jednego zdania o tym nie przeczytałem. Jestem ignorantem. Ja mam takiego.
SPEAKER_00Ja mam takiego kolegę Krzysia, który jest tak obkamany w tych wszystkich polityczno, niepolityczno, miejską niemiecko wszystkich takich sprawach bieżących i Krzysiu mi to trochę wytłumaczył. W Warszawie jest to zrobione tak, że faktycznie ścisłe centrum jest objęte tą strefą, i ona chyba nawet nie jest aż tak restrykcyjna, jak ta Krakowska, a ta Krakowska jest bardzo. I ona jest jeszcze absurdalna pod kątem tego, że jest bardzo duża ma centra przesiadkowe, które są rozwiązaniem dla ludzi, którzy nie chcą wjeżdżać do tej strefy, ale z tego co wiem, te centra są w strefie. Więc musisz wjechać.
SPEAKER_02Wytłumaczyć cię najwyżej gdzieś.
SPEAKER_00No ja wiem, czy wytłumaczyć mało.
SPEAKER_02Może może być nimić stosowy wieżek, że możesz wjechać strefę na 3,5 minuty i potem wypierdalisz w powietrze samochód.
SPEAKER_00No nie wiem, jak to tam jest zrobione.
SPEAKER_02A strefa w Warszawie można tam traktorem wjechać teraz?
SPEAKER_00Nie wiem, masz tak.
SPEAKER_02Ale oni to zrobili, żeby ci rolnicy tamili.
SPEAKER_00No ale rolnik to tam się nie pyta i nie kłania.
SPEAKER_02Pytanie nie kłania, wchodzi po prostu. Ta ziemia jest jego. Ja nie rozumiem. Znaczy rozumiem. Nie, Joker.
SPEAKER_00Joker. Przyszedł.
SPEAKER_01Piękny Jołkoker.
SPEAKER_02Nazwisko mało. Zacząłem. Joł Koker. Ja wiesz, tak poprawnie politycznie, no to. Julek Kogucik. To się nazywał po polsku. Nie wiem, jak Joe się tłumaczy.
SPEAKER_00No nie wiem. Jołatan.
SPEAKER_01Jołnatan. Może tak. Joł.
SPEAKER_00Hej, Joe. No dobra, mniejsza z tym, Jocher. No dobra, zaarczałeś. Kurwa, chuń, wracaj do strefy czystego transportu. To jest.
SPEAKER_02Po prostu się zamyśliłem o kokerze i o jego karierze i o tym, że już go nie ma z nami ja go, po prostu bardzo, bardzo poważam. No dobra. Ja nie wiem nic o tych strefach, i w sumie nie chcę wiedzieć. Do dnia, w którym mnie ktoś zatrzyma i powie, panie przesrane pan ma, nie będę się tym interesować.
SPEAKER_00No to jest rozwiązanie na razie.
SPEAKER_02Ale czemu już mówimy o strefach, jak mówiliśmy o miastach, których można mieszkać.
SPEAKER_00No bo Kraków powiedziałem, że tak jest.
SPEAKER_02W Krakowie. Generalnie mam tak, że w Polsce nic. Nic, nie wyobrażam sobie życia w innym mieście niż Katowice. Ze względu, no po prostu jestem jakimś psychofanem i tyle. Ale jak mam sobie wyobrazić jakieś miejsce, i ludzie po prostu mówią, jak nie, jak czemu? Ląyn. I ja bym tam mógł mieszkać. Ja bym tam mógł naprawdę, gdybym moja żona, gdybym moja córka powiedziała, tak, tata, przeprowadzamy się do Londynu jak chcesz, to ja. Jazdę od razu.
SPEAKER_00To ja tak nie mogę się wypowiedzieć, bo ja specjalnie dużo takich miast nie pozwiedzałem.
SPEAKER_02Ja mam takie trzy, w których bym mógł zamieszkać z dnia na dzień.
SPEAKER_00No to nie. Ja szczerze mówiąc to tak śmiesznie, bo ja coraz bardziej odkrywam u siebie, że ja to bym mógł mieszkać w lesie najbardziej. A w lesie to jest zawsze chętnie. Że miasto to jakiekolwiek to nie do końca. Że fajnie by było sobie tak po prostu gdzieś tam się zaszyć, zniknąć trochę gdzieś tam z radarzy.
SPEAKER_02Ale super nawet w okolicach warszawskich, bo moi znajomi tak się pozaszywali. Że jadą 40 minut, ale jadą 40 minut, a nie 3 godziny. Wiesz, bo przyjeżdżamy w jedno miejsce pracować na przykład. Musimy się spotkać, musimy coś zrobić. I oni wszyscy są z auta po 20-30 minutach, a ja jestem po trzech godzinach z kadowisk. Przejdźmy prosto, bo nie mam czasu na to, żeby to zrobić inaczej.
SPEAKER_00Helikopter musisz kupić.
SPEAKER_02Fenomenal bardzo, bardzo. Helikopter służy po prostu osobom, które z niego korzystają, szczególnie jak są rozpoznawalne. To co się zawsze dobrze kończy. Takie mam zdanie na ten temat. Więc nie, ale jak jestem już parę dni tam, i tak zjeżdżam blisko, to umiem poczuć. Nie mam jakiegoś problemu do tego miasta. Ja uwielbiam tam być, ale nie umiałbym tam mieszkać. I te Katowice, ja Bogu dziękuję, że mamy te autostrady poprzecinane tutaj przez śląski. Możemy sobie tu pojechać, tam pojechać, że te drogi jakoś wyglądają. Bo jak grałem koncerty 12 lat temu, to był dramat po prostu. Jeżdżenie po tym kraju 12-15 lat temu na koncerty za psichuj, tak zwany, nawet pociągiem było dramatycznym przeżyciem. A co dopiero samochodem. Zjeżdż, spakowani w piątkę w aucie razem ze sprzętem z tyłu dla DJ-ja, tym, co trzeba wziąć. I na przykład mieliśmy taką trasę, że graliśmy w zielonej górze jednego dnia. Do której jechaliśmy też skąd, już nawet nie pamiętam skąd. Ale graliśmy w zielonej górze, a na drugi dzień graliśmy takzeszowym. I się okazało, że to jest w ogóle 800 km do przejechania. A wiesz, człowiek tak patrzy na polską i mówiła 500 maks, a nie jak się jedzie takim banankiem po prostu i widzisz z daleka, katowice, w których mieszkasz, bo przez nie przejeżdżać, o, tam, tam gdzieś ten.
SPEAKER_00No, ale to mówisz o takich czasach, gdzie się jeszcze ludzie zasadzali na to, żeby wyjechać o 23 nad morze. Tak, to było tak.
SPEAKER_02No ja tak jeździłem.
SPEAKER_00Teraz już jest na szczęście.
SPEAKER_02Dlatego ja się cieszę, bo mogę traktować stolicę jako miejsce, do którego mogę pojechać rano i wrócić wieczorem. I nieraz tak robię. No próby czasem, na jakieś realizacje takie wiesz, które wiem, że są w jakichś ramach zamknięte i się może uć. Dotrzymać tego w tym czasie, to proszę bardzo. Raz, dwa, trzy.
SPEAKER_00To faktycznie jest duże ułatwienie. Z Gdańskiem jest trochę jednak dalej, więc tam ja sobie tak nie wystrzelę, żeby sobie pobyć. Ale z tą Warszawą faktycznie jest tak, że można sobie tam jak coś faktycznie skoczyć. Nie trzeba planować całego dnia pod to. Znaczy wiadomo, już dzień już tak, ale nie dwóch, trzech. Więc masz tam spoko. Ty w ogóle jeszcze raz dzień? Dwa lub trzy. No, w sensie, no wiesz, nie, że jedziesz cały dzień, drugi jesteś, a trzeci wracasz. Bierdełka.
SPEAKER_02Giedełka podcastów się słucha w aucie fajnie jest, na przykład naszego nie, ale może. Ale jest wesoło, jak się słucha podcastów takich innych też, fajnych, tego typu. I jakoś ten czas leci. Co do ciebie kurwa dzwonić? Ale czemu. Po prostu ja tu kurwa żyły sobie wybory.
SPEAKER_00Bo ja jestem człowiekiem pracy, słuchaj, człowiekiem pracy.
SPEAKER_02Pracy w naszym małym radyku. Tak. Jakieś pracowałem w radio. Ja mam doświadczenie radiowe. I nie bali mnie po pięciu odcinkach mojego programu.
SPEAKER_00Dlaczego?
SPEAKER_02No bo puszczałem utwory z przekleństwami po polsku, potem po angielsku. Generalnie dopierdolili się do mnie, że powiedziałem, a teraz nie wiem, nie powiedziałem, zaprezentuję utwór, tylko po prostu powiedziałem, teraz puszczę utwór. I przyszli do pana dyrektora i powiedzieli, tutaj ten nasz nowy pan redaktor, to nie wie, jakiego języka się używa na antenie radiowej.
SPEAKER_00Tak, odczłowieczające. Wspaniale. Radio katowice.
SPEAKER_02A szkoda, bo ma dobry zasięg i mogłoby tam, wiesz, Bartek robi tę kupę dobrej roboty. A nawet w pewnym momencie przejął ten mój programik, który ja sobie sam nazywał, i poprosiłem, żeby jednak go tak nie tytułowali dalej, skoro mnie wypieprzyli. Ale było wspaniale. Wspaniale po prostu pięć razy, wiesz.
SPEAKER_00Masz doświadczenie, dlatego to tak wspaniale prowadzisz.
SPEAKER_02Tu widzę po prostu, jak do przodu widzę jak ci subskrybenci, no właśnie, to trzeba zrobić.
SPEAKER_00Ten taki, jak mają miększy kanały liczniki.
SPEAKER_02Taki LED-owy, taki pikselowy, tak. Dzisiaj z nami jest znowu Szymon, Boży człowiek, który się nie odzywa. Na razie się nie odzywam, bo słucham. No i nie zanudziłem się. Bo jest zahipnotyzowany. Bardzo dobrze się słucha. O, dziękuję. Ja lubię po prostu ten głos, ale to jest wspaniała wypost.
SPEAKER_01Komplement z kartki na pewno. Komplement z kartki.
SPEAKER_02Nie zapisuję tak. Ja dostałem do Mazby Music taką listę. Bądów, pamiętasz? Pamiętaj. Pamiętam.
SPEAKER_00Szukałem tego nawet jakiś czas temu na telefonie.
SPEAKER_02To jest sztos. Ale najbardziej mnie zachwycało to, jak jedno zdanie, pomysły na komentarze. I jedno zdanie było na tak, i to samo zdanie było na nie, tylko zmienione dwa słowa. I ten chójski tekst po prostu można na dwa sposoby wykorzystać.
SPEAKER_00No i tu się odbija znowu czkawką, to, co mówiłeś, że żarty dla lektora z Hotelu Paradise na kartce napisane. No potem tak to brzmi.
SPEAKER_02Kurczę, ale wiesz co, ale na przykład nie wiem, czy pamiętasz, jeśli chodzi o żarty skarki. Było kiedyś takie wydarzenie odbyło się: roust Kuby wojewódzkiego.
SPEAKER_00Tak, Dawidowo. Michał kępa mu to napisał. Całą tam podsiadły? Tak. Co ty gadasz. No i to rozczarowanie. Z ludzie tak zakwycali.
SPEAKER_02No tak, ale Dawid się do tego przyznał. To po prostu, że on jasne, ma poczucie humoru. Ja szczęśnie szanuję go poczucie humoru i taką płynność w gadaniu bzdur. Znami mógłby tutaj, zresztą, ma swój podcast. Jest taki trochę bardziej konkretny niż nasz, ale też ta sama kategoria. Więc dawicie do tego przyznam, że to Michał Kępa. Powiem, że napisał większość. Tam jest najwspanialszy tekst na świecie, który zostanie ze mną do końca. Pan to mi wygląda na takiego, co bym mnie na pieniądze oszukał. Tak wspaniały.
SPEAKER_00No to było fajne.
SPEAKER_02Ale też to trzeba umieć zagrać. Dawid ma tą swoją taką i on to sprzedaje dobrze.
SPEAKER_00To mnie się podobało, tak on powiedział, że oboje jesteśmy przed 60? 50 do wojewódzkiego. Nie wiem, ile on tam miał wtedy lat.
SPEAKER_0128. Ale nie, wojewódzkich 103.
SPEAKER_00No to pewnie byli oboje przed 60. No w każdym razie to było takie dość trafne, bo on ma wip, właśnie. O Jezus! No to jest właśnie niestety to, co mi zostało. Znaczy, nie zostało, mam nadzieję, ale to, na co zwróciłem uwagę jeszcze, odbijając się do tego poprzedniego odcinka o hotelu Paradise, że tam pada tyle słów po angielsku. Wszyscy są wszyscy są po polsku. I tam jest. Tak? Pełnym takim zaangażowaniem w akwarium.
SPEAKER_02Dole nienawidzę tego, ale ja tego po prostu nienawidzę i całym sobą.
SPEAKER_00I nigdy wcześniej nie słyszałem tylu razy słowa, że mamy dobry wyb i flow. I jeszcze w zasadzie chyba w całym życiu nie usłyszałem tyle razy, żeby nazywać cokolwiek między jednym człowiekiem a drugim tyle razy relacje romantyczne. To się mogło pojawić ewentualnie na jakimś, nie wiem, rozbiórce wiersza czy tekstu jakiegoś na języku polskim, że rozknując. Albo tak, śledzą gór. A to była non stop, tak. No i właśnie Wajp, ale nie wiem, czemu to powiedziałem? Coś, Ty coś powiedziałeś.
SPEAKER_02Okuje wojewódzkim. Ale ty powiedziałeś, że ma taki wajp.
SPEAKER_00Takiego spowolnienia, fakt. Ale to wspaniałe.
SPEAKER_02Ja ostatnio, na przykład zauważyłem też, że mnie to bardzo w ogóle zawsze wyprowadza z równowagi myślowej nawet. Jak ktoś na przykład potrafi wrzucić słowo po angielsku w zdanie po polsku bez sensu, ale w sensie z sensem, ale nie wiadomo, po co. Nie ma potrzeby żadnej. Ten materiał jest taki, wiesz, to, co ty robisz, jest takie sofisticat. Ja mówię blęk, kurwa.
SPEAKER_00Bęk, mamy to. Wspaniały pomysł. To jest fantastyczny zabieg stylistyczny zawsze. On podkreśla tylko. Iloczyń inteligencji człowieka, który to mówi. Może nie każdego, ale faktycznie jest to często tak wepchane na siłę, że to tak.
SPEAKER_02Wspaniałe, wspaniałe.
SPEAKER_00Ale co do Wajbu, Dawida poświadło.
SPEAKER_02Wiesz, gdzie tego jest w chuj. W programie rap generation na Premie.
SPEAKER_00To jest Maria.
SPEAKER_02Co wyglądasz? W programie Rytm Flow Polska. Ja to wszystko wyglądałem te reality show rapowe. To musiałem obejrzeć. I w dokumencie o pezecie. Bo pezet tego bardzo dużo stosuję. Nie wiem. Nie wiem, czemu. Nie wiem czemu. Ma też chłop, swoje lata i jakoś nagle to wrzuca, ale to już nawet soku chyba. Zraz mu się zdarzyło na rytmę flow. A najczęściej. Ale to są słowa na przykład. Jezu, ja przygotuję listę. Okej. A to nie WAP, tylko tak jakiś pangielski. Nie WAP. Tam są całe zdania. You know what I mean. Stary.
SPEAKER_00You know what I mean? To czekaj, teraz jest nawet skrót taki. Ostatnio się pojawił. OMG się kiedyś pojawiało. A teraz jest OMW. OMW. OMW? Tak, on my way. No i don't.
SPEAKER_03A nie jest to przypadkiem ta bufonowatość taka, jak panowała za czasów szlachty w Polsce. Gdzie używali słów francuskich, właśnie w rozmowach bądź też łacinę, tylko po to, żeby podkreślić jakąś swoją wyższość, inteligencję.
SPEAKER_02Ja pierdolę, Szymon nam po prostu zajebał podcast, zaorał. To jest najmądrzejsze zdanie, jakie usłyszycie przez koniec programu. Koniec sezonu. Ja myślę właśnie tak. Odwołanie do której XVII-wiecznej szlachty? XVI-wiecznych? Do zapożyczeń z języka francuskiego, żeby trochę podnieść. Kurwa, jest tak. Jest tak. Jest tak. Bierają tym. Nie się wydaje, że ci raperzy to stosują po to, żeby być bliżej korzenia hiphopowego. Nie myślę, że tylko raptowerzy. Ale i oni bardzo, bardzo dużo i to jest tak wytłuszczone w ogóle w tych programach, i to tak bardzo uderzy.
SPEAKER_00Jest ten hipnotyczny nacisk na akcent.
SPEAKER_02Tak, żeby to było takie Amerykan.
SPEAKER_00Że to nie wiesz, no what I mean.
SPEAKER_03Tylko. No to chyba też i do każdego innego języka się odnosi. Jak używam nawet jakiejś nazwy, a ktoś z Polsczy tą nazwę, to od razu. Ale nie, nie, nie, to powiedz akcentem.
SPEAKER_02O, jakim na przykład?
SPEAKER_03Na przykład nie wiem, jakieś tam włoskie nazwy, restauracji, nie restauracji, no ludzie mają jakiegoś Wera na poli, na przykład. Ja mówię Wera na pol.
SPEAKER_02Wiem, no wiem, tam pani z Ukrainy, to robi tę pizzę. Chino musi być.
SPEAKER_00Chino, kurwa, Chino? Ja specjalnie mam. Ja specjalnie właśnie. Jeżeli już muszę, no to ja. A jak ja mówię, jak się nazywa to?
SPEAKER_02Ta firma moja, Balenciaga. A ty mówisz. Ale to pięknie jest zawsze wybrzmiewa. Mi się to podoba.
SPEAKER_00Każdy mówi inaczej jest piękny. Ja bym w kierunku Baltony nawet szedł.
SPEAKER_02O, a ja szanuję.
SPEAKER_00Ja też. Reklamówka i ten dywanz.
SPEAKER_02Ale tacy ludzie, którzy kładą. Ja pamiętam, miałem taką sytuację w lokalu na piotrowicach, tam, gdzie często na kawkę, sobie jeździliśmy po przedszkolu, na zakupy i kawę. I chyba ci to kiedyś opowiadałem już, stałem w kolejce byłem sam, stała za mną pani. I ja powiedziałem do tych ludzi, których znam od lat, którzy tam pracują i wiedzą po prostu, że jestem normalny, powiedziałem, że dwa krosanty. Nie, przepraszam pana bardzo, ale jestem na to uczulona. Ponieważ ja uczyłem języka francuskiego, powinien powiedzieć, kocha sąd, kocha są. A ja jak debil po prostu, zamiast obstać to, to uznałem, że pociągnę, i przepytałem ją z całego menu. A jak to? I ta pani naprawdę mi wpierdolała te teksty. I to jest samo.
SPEAKER_00A ekipa tak patrzała na to i po kolei. Spięcie takie niepotrzebne.
SPEAKER_02No ale wspaniałe to były. Mogno nagrywać i na samym razem emitować z telefonu.
SPEAKER_00Dziwne, że ta pani tak zaangażowana w język nie ma tak, że Polski poprawi. Chociaż powinna przecież zrobić do czysty język.
SPEAKER_03Czasem warto poprawić coś w polskim, jak ktoś rzeczywiście mówi bardzo nieskładnie. Ale no wiadomo, a ty bierzesz. Ja dopierdalam się zawsze. Ja wiem, ty się dopierdalasz, ale ty się mądrze dopierdalasz. Tak? Ale samo dywają nie do końca mądrze. To jest jakby taki. Inna rzecz jest taka, właśnie, to jest od tych strąceń. To jest takie moje przemyślenie. Oczywiście znowu może kupię.
SPEAKER_00Nie ma głupich.
SPEAKER_03Ale to wynika chyba z tego, że my po prostu żyjemy w takim świecie. Gdzie każdy jest po prostu, ale to dosłownie każdy jest autorytetem samym sobie. Wie wszystko najlepiej. Myślę teraz o sobie tak po prostu. Próbuję się podbudować swoje ego i tak. Jawonami są ludzie.
SPEAKER_00Ja uwielbiam właśnie tak zwykle szczany. Potoczny język. Uwielbiam mówić Leroy.
SPEAKER_02No super jest Leroy. Oson. Lero Merleon. Ja lubię. Lerła Merleon, to jest wspaniałe.
SPEAKER_00Leroy Merlin. Leroy Merlin. Leroy Merlin oson, ale i tak z takich słów, które tak naprawdę uwielbiam i często sobie je przytaczam. I ono jest w zasadzie podobne do przytacz. Mój kumpel jakiś czas temu go użył, a znałem je wcześniej i dlatego tak mi się podoba. Jak cię znajdź to słowo w swojej pamięci. Jak cię przetoczysz przez coś. Znajdź synonim. Przetoczyć, turlać czy coś takiego. Jeszcze, blisko, ale to nie wiem, przekulikać. Kukulikać, kukulikać. Słyszałem to słowo już kiedyś. Kumpel gokulikać. Tu się można było. Brama, która była wysoko zawieszona, zupełnie w żartach powiedział, tu się można przekukulika przekukulikać jeszcze. Ja lubię takie właśnie takie, że Bufonada, to można, nie wiem, przeturlać.
SPEAKER_02Ale czy to przeturlać, czy przekukulikać? To jest kukulikać. Ja uważam, że takie słowa, które są po prostu znikąd i stosowane są czasem tylko i wyłącznie w ramach dwóch osób. Wiesz, na przykład między Tobą a twoją kobietą. To są kurwa najlepsze rzeczy, których się można wiesz. Fajnie bardzo chwycić. Przekukulikać jest super. Ale na przykład Jezus Marię, to mamy szyfry z Sandrą, czasem takie, że to. Po prostu tylko my wiem.
SPEAKER_00Moja Alina na przykład wie, że jak ja powiem kinkiet, to chodzi o karnisz.
SPEAKER_02Ojejku. No to jak ja mówiłem.
SPEAKER_00Nie, kaszkiet. O kinkiet, przepraszam.
SPEAKER_02Supeadomo. Pas tu miał kiedyś taki tekst zajebisty. Tam myśl mi przyświeca jak nad moim łóżkiem kilkiet. Kinket. To też jest. Brak i przed E.
SPEAKER_01Lubimy.
SPEAKER_02Laker nie jest lakek, ale to nie lakierem. Skąd to się bierze w ogóle? Skąd to się wzięło w języku polskim?
SPEAKER_00To jest jakaś pewnie gwara.
SPEAKER_02Klager.
SPEAKER_00Klager.
SPEAKER_02Ale właśnie skąd. No jaka gwara, jak tu tak samo gadają chłopy gdzieś z Gorzowa i jak mają wkręcę, mi się wydaje, że to jest. To nie jest jakiś poziom gdzieś tam. Nie wiem, nie wiem czego właśnie. Bo to jest ponad zajebę. Oj, to jest za głębioskie. Wykąpę zaję. Wykąpę. Mam na lei wody, to się wykąpę. A w łodzi też tak czasem ktoś zora.
SPEAKER_00Tak?
SPEAKER_02No tak słyszałem.
SPEAKER_00Nie, no, to to jest. To jest.
SPEAKER_02Jako watę takie wywałki językowe ślązaków, ale nie związane z językiem śląskim.
SPEAKER_00Ale to ja w ogóle bardzo nienawidzę, jak ktoś udaje język śląskiem.
SPEAKER_02A ja bardzo nienawidzę, jak ktoś ma taką naleciałość akcentową i próbuje mówić po polsku, a to po prostu jest. Weź, już zacznie gotać.
SPEAKER_00To nie, to ja to ja tak nie.
SPEAKER_02Nie miałem taką dziewczynę w klasie w liceum. Ja mówię, klaudia, ty się nie chceś tego, że mówisz po śląsku w domu i po prostu, że tak mówisz, i jak cię wiesz, to słychać, nie? A ona jeszcze walczyła. I była jakaś akcja z opisywaniem jakiejś noweli, i nasza wychowawczyni zresztą nauczyciel polskiego się i zapytała. Zapyła, a co się z nim stało? Co się stało z tym naszym bohaterem? Jak się to wszystko skończyło? Tam coś z pociągu było. I chleby się tak, kurwa, ewidentnie męczy, widzę, że tam po prostu kopuła, jak to. I ona nagrań, został leżeć. I kuj. Ja mówię i dobrze, przynajmniej wszyscy wiedzą o co chodzi, kurwa. Ale ja bardzo lubię na przykład, i to mnie. Ja się śmieję z tego, nie ma ci zimno. No tak. Nie ma mnie zimno. Nie ma ci zimno, nie ma tobie zimno. To są. Ja to uwielbiam.
SPEAKER_00Ja mam w głowie teraz i nie umiem sobie takiego jakiegoś żadnego przykładu. Ale doskonale wiem o co ci chodzi. Nie ma ciężko wybrać. Śmieszne zwroty, które w ogóle jakby funkcjonują, a nie mają nic wspólnego z logiką gramatyczną jakąkolwiek. Tak.
SPEAKER_03Szymek, masz coś? No właśnie myślę, ale na pewno ja mam w swoim słowniku dużo takich. O, to ja ty dobrze wiesz, bo to jest. Ja właśnie nie pamiętam, ubierzenie. Ale ubierzenie to jest w ogóle, skąd inąd się wzięło. Ubierzenie. Skąd się wzięło? Ubierzenie. Tak. Od naszego kolegi. Tak zwolu. Tak. Jak to nie wiedziałem, że to jest jakie? Drzewiane? Drzewiane. A to myśmy sami wymyślili.
SPEAKER_00Ale uwielbiam słowo dziecki. Co? Dziecki. To nawet w ranczu chyba było. Dzieci w liczbie mnogi są dziecki. Ale uczy dziecki? No. To było wspaniałe. A jeszcze najbardziej to uwielbiam formę. Dziecki przyszli na przykład. Albo w ogóle ktokolwiek.
SPEAKER_03Dziecki przyszli. Ale to z kolei wydaje mi się, mogło się wziąć. Tak jest moje zdanie, bo na przykład znam parę osób ukraińców. Tak, bo to oni na przykład, my też znamy właśnie, stąd się coś byli. Dzisiaj mrówki przyszli.
SPEAKER_02No, bo stąd mrówki wyszło przyszli. To się takbyło. Albo byli robili. No byli robili. To jest fajnie. Ale to jest ładne. To jest super. Takie naleciałości. To potem wchodzi w slank, ale trzy dziecki przyszli, to jest. To jest ładny, południowy wschód nawet mogę powiedzieć. Taki podkarpacie.
SPEAKER_00Nie pewnie celnie.
SPEAKER_02Pewnie celnie, trzy dziecki przyszli. Piękny. Drzewiane ubierzenie. Jeszcze coś było takiego fenomenalnego.
SPEAKER_03Nie pamiętam.
SPEAKER_02Ale mieliśmy jakiś spraw. O to wchodzi po prostu. Naturalny język jest wspaniałe.
SPEAKER_00Ale potem nawet o tym już nie myślisz jako jakimś fikołku.
SPEAKER_03Tak, dziwne ubierzenie, to jest drzewiane.
SPEAKER_02Ja kiedyś jeździłem z DJem Banem na koncerty, on był spiekor i bardzo pięknie mówił po śląsku. Miał, mega sformułowania, które po prostu zostają ze mną do końca życia, mimo że już mi z nim. Nie mamy kontaktu nawet. Ale na przykład. O dziewczynie, która była nieco bardziej rozpustna, powiedział, a Magda to wiesz, ona Fest lubiła półoki przyjmować.
SPEAKER_00Ale to jest tak dyplomatyczne. Jednocześnie.
SPEAKER_02Fest lubić półoki przyjmować.
SPEAKER_00Że trzeba też oddać, że w tej formie nie ma tego takiego negatywnego przekazu.
SPEAKER_02No nie ma. No bo to jest, wiesz, to jest z poszanowaniem do hobby. W ten sposób. To nie jest takie okresie.
SPEAKER_00No tak, nie ma tam. Jeżeli nawet w takiej sytuacji wyjmiesz całkowicie wulgarność.
SPEAKER_02To jest teoratywne.
SPEAKER_00Nie jest ani trochę wulgarne, no to też.
SPEAKER_02Wspaniałe to jest wręcz, no mówić, Fec lubiła półoki przyjmować. Samolot czynność przyjmowanie półoka już się buduje u każdego w głowie w jakiś przejemy sposób. Ale strasznie mi to zostało.
SPEAKER_03Ale miałem teraz wizualizację.
SPEAKER_02W Boże człowiek nie może tak. Boże człowiek nie może, Szymon. Pamiętaj dobrze, że masz dzicę.
unknownSpokojnie.
SPEAKER_02Będzie załóż po prostu.
SPEAKER_03Już zakładam.
SPEAKER_02No, ale było tak. Jeszcze on lubił radiopiekary posłuchać i przynosi nam te wszystkie pozytywia. Marika za ściany. Jak jeszcze to było, wiesz, radiopiekary takie 2010. A znowu nasz kolega jeden bardzo lubi na urodziny Radio Piekary się udać. No wiesz, posłuchać tych wszystkich szlagrów typu winizionkowa, bo jeź se dobrze.
SPEAKER_00Ale to jest w ogóle dla mnie duże zaskoczenie, bo ja sam zaobserwowałem, a wiadomo, że jakimś tam wiernym fanem, z tego radia nie byłem, zwłaszcza przed zmianą mego stanu cywilnego, że radiopiekari mi się wydawało właśnie takie, jak mówisz, szlagry śląskie, i tak dalej. Tymczasem ostatnio już, od jakiegoś czasu trafiasz na radiopie kary i tam jest generalnie Wiksa.
SPEAKER_02Wiks, no tak.
SPEAKER_00Jest DJ.
SPEAKER_02Jednak społeczeństwo do pewnego momentu ma jakiś poziom, a potem starzy umierają, a modyk jest, wiesz, więcej na ten, no to muszą ich kupić. A Marika za ścianę, to może już jej nie ma.
SPEAKER_00Pozdrawiam, Marika za ścianę. No to jest było fajne. To jest takie mało miasteczkowe i pokazuje, że ci ludzie mają na siebie radar. To jest fajne. W dużych miastach już tego nie ma.
SPEAKER_02Możemy kiedyś zaprosić kogoś, kto pracował w radił pieky. Spędził tam dużo lat i zna to wszystko od potrzebne.
SPEAKER_00Rośnie lista ludzi, których możemy zaprosić. Musimy w końcu zacząć to robić.
SPEAKER_02No, fajnie by było kogoś, kto tak mógłby z nami pogadać w ten sposób.
SPEAKER_00No tak, to musi być ktoś z nizin. Na pewno.
SPEAKER_02Bo ja chciałem specjalistów czasem tu ugościć, ale uważam, że oni nam zdjęą całą linkę. Ale dlaczego nie powiedział jedno mądre zdanie i ja się już czuję idiota. A to ja kurwa piosenki pisze.
SPEAKER_00Wiem, ale.
SPEAKER_02To to nie składnie je powiedziałem. Aha, no jak to nie składnie. Poszło dobrze.
SPEAKER_00Nie, nie, nie. Ja właśnie uważam, że ci ludzie, ale trzeba ich złamać.
SPEAKER_02Złamać? Tak. Na przykład zaprosić psycholog dziecięcego i go złamać?
SPEAKER_00Nie, nie w tym sensie. Bo żeby jakby złamać tę barierę, może ja powiedziałem tak brzydko, że tego człowieka. Bo tak naprawdę. Tworzyć ich, a nie złamać. Otworzyć nie, bo to je odpowie. Chodzi o to, żeby pokonać tą fasadę profesjonalizmu i dotrzeć do tego takiego człowieka, który się budzi rano i powiedzieć ty. Ja rozumiem, że jesteś profesjonalny, ale kurwa powiedz czemu.
SPEAKER_02Tak, tak, to jest najlepiej, jak się ktoś po prostu otworzy, rozwija.
SPEAKER_00Nie powiedz, tylko się rozprój.
SPEAKER_02Ja na przykład mam szczęście, że trafiłem na takiego weterynarza. Bo to człowiek w ogóle w innym świecie funkcjonuje jako właściciel wieloletnich psów. Zawsze przychodzi do weterynarza. Oczywiście defektuje go po prostu stuprocentowo, ale trafiłem na taką panią weterynarz, która jest po prostu zakochana w tych naszych psach, i w ogóle numer do niej mam, i na bieżąco po prostu odbiera telefon o każdej porze dnia i nocy i mówi: przyjeżdżajcie. I ona jest taka po prostu profesjonalna, ale w momencie, kiedy wyczuła, że ja jestem niepoważny, to zaczęła być otwarta. I tak. Piękną rzecz powiedziała do mojej córki i powiedziała, a ty chciałabyś być weterynarzem, dlatego tu przyszłaś? Ona akorana mówi, że nie. Ona bardzo kurwa dobrze. Bo ja zostałem weterynarzem, bo myślałem, że to jest praca ze zwierzętami, a pracuję kurwa z ludźmi.
SPEAKER_00To dalej jest praca ze zwierzętami.
SPEAKER_02I ona właśnie mówi o tym, jak dzisiaj funkcjonują i jakie problemy wie. Naprawianie psów, zwierząt to jest pikuś, a rozmawianie z ich właścicielami.
SPEAKER_00Bo czasy są takie.
SPEAKER_02Ale chody mam super, bo dostaje te wszystkie filmiki. Bo na przykład przyjdę do weterynarza i tutaj wyskakuje pani doktor i mówi, a chcesz zobaczyć, jakiego góza ostatnio wycięliśmy płuc. Mogę? Ona tak. Czyli psów obowiązuje RODO? No ciała. Nie widać było, nie widziać było pyska.
SPEAKER_00Okej. Ale psa można jeszcze inaczej zidentyfikować. Trzeba powochać dupę. Po śórku. No to może. Albo powochać dupę i także. O, to Tomek.
SPEAKER_02Kurwa Tomek. Pies Tomek. Jest Tomek. Okej. Ja słyszałem ostatnio właśnie o imionach rozmawialiśmy, że Jarek w Turcji znaczy chuj. No to gdzie są Polacy, gdzie w grupie.
SPEAKER_00Nie wiem gdzie, ale gdzieś w Hiszpanii chyba czy coś jest. Albo pierdole, no nie wiem w jakimś kraju w każdym razie. Jest tak, że. Pachero to jest chyba gwałciciel czy coś takiego. I Mitsubishi Padero ma zmienioną nazwę.
SPEAKER_02Boże Święty, w tym kraju. Midź pan w chuj. To są już to są. A przecież kurwa, czemu oni się w ogóle tak nazywali? Czemu nie nazywają samochody w taki sposób Mitsubishi? Żoni są mogliby to nazwać jakoś po japońsku.
SPEAKER_00A którejś z kolei znaczy sandacz? Nie wiem, czy.
SPEAKER_02Sandarz Sander.
SPEAKER_00Nie, nie, nie, nie, Marka, któraś z Marek i nie wiem, czy sandarz, czy któraś ryba? Kwa. W każdym razie któraś z marek samochodów, czy motocykli, czy czegoś. Tak typowo jakaś tam azjatycka. Znaczy sandacz. Czy To nie. A czemu kurat sandacz? Nie mam, no kurwa, coś tam. Suzuki chyba, ale też mogę pierdolić. W każdym macie radę do sprawdzenia.
SPEAKER_02Wiesz, no, to jest nasz podcast możemy mówić, co kurwa chciałby.
SPEAKER_00No jak mu się w ogóle tak to mi się wydaje, szczerze mówiąc. Tak.
SPEAKER_02Wymyśliłem to.
SPEAKER_00Może tak powiedzieć. To jest super anegdota. Dwóch kumpli w technikum miało gościa od matematyki, który lubił. Piechalować. Nazwijmy to. Nie, to ja słyszałem. Anekdota, ja. Przepraszam, wesołe papierosy. Wesołe papieros. I on kiedyś przyszedł na lekcję matematyki, zaczął pisać wzór. Nauczyciel?
SPEAKER_02Tak. On przyjebał, tak?
SPEAKER_00Przyję przyszedł, przyszedł już gotowy. Pisał, pisał. On w ogóle podobno rozpisywał sobie długopis tam, gdzie się sprawdzała obecność. No i super anegdota jest taka, że ten gość na tablicy pisał wzór i pisał, i pisał, i pisał. Be jakiegoś specjalnego słowa wstępu. Jak już skończył, to mówi, nie piszcie tego. Ja to wymyśliłem. W ogóle to technikum było fajne. Bo nam koledze opowiadali tam dużo takich śmieszny anegdot, że przyszedł jakiś taki nauczyciel na przysposobienie. I słyszy, jak na korytarzu słychać tak. Kurwa. I za chwilę znowu. I tu tak jest zawsze.
SPEAKER_02Ale techniką było budowlane?
SPEAKER_00Chyba mechaniczne.
SPEAKER_02Chyba te technika to były. Ja miałem też paru kolegów z techników, oni mieli zawsze najfajniejsze pojebane akcje. Ja miałem nudne liceum, w którym nic takiego wyjątkowego się kurwa nie działo. Chociaż byli ciekawi ludzie. Pamiętam, że dwóch gości kiedyś wkręciło trzeciego. To jest fenomenalne, przez pół roku wkręcało gościa, że jeden z nich bierze ślub w Michałkowicach w kościele. Zaproszenie, kurwa, wydrukowali.
SPEAKER_03Czekaj, czekaj, z jakichś wątpliwości. Wątpliwości miałem, bo coś twoja kamera zaczęła jeździć. Bo jak podnosisz rękę, kurwa, tam jest taki telefon. Ale tak, że nie było w twojej twarzy, ale przez chwilę nie musi być.
SPEAKER_02No jasne, że tak. Ja jestem widać. Wkręcali go pół roku, że jeden z nich bierze ślub. Ale tak dobitnie zaproszenie było. Takich, nie na wesele, tylko na ślub, żeby przyjść do kościoła i pogratulować data. Godzina. Kurwa nadszedł ten dzień i ten biedny chłopak kurwa przyszedł odpierdolony w garnitur z prezentem, a te dwa skurwysy siedziały w krzakach gdzieś z jego śmiały.
SPEAKER_00Co ty gadasz? Ale to faktycznie jakoś tak. Tam ktoś mocny drew też jakieś odbył. No bo w liceum tak już bardzo to łyknąć.
SPEAKER_02No ale rozumiem, no to musiałby sprawdzić. Ja w liceum kolegę, który po ławkach pisał, że Volvo, kurwa V90. Uważaj, to najbezpieczniejszy samochód świata. I on kurwa pisał takie zdanie. A drugi mu odpisywał kumpel, ja chyba ty.
SPEAKER_03Ja z kolei pralki rysowałem w zeszytach. Ja więc dole. I to jest jedna jedyna rzecz, z której nauczyłem się rysować starom. Czyło pralkę kurwa rysować? To się nauczyłem.
SPEAKER_02Ale jak nie umiałeś na początku, to czemu wybrać pralkę?
SPEAKER_03Nie wiem. Siedziałem kiedyś na matematyce zeszył w kratkę. I zacząłem sobie rysować tak po kratkach. Taki na kwadratu. I tak mi wyszło. Wyszedł kwadrat. A jak zrobię tutaj dwie kreski jeszcze zrobię tu, to już tak się robi fajnie przestrzennie właśnie.
SPEAKER_00No i to samo wyszło, że pralka. Bo narysowałem sześcian i od razu z pralką?
SPEAKER_02Od razu nie ma mieszkalny. To mógłbyś po prostu sześcian.
SPEAKER_03A kurważ nasz boży człowiek Szymon, zrobi z tego pralkę. Tak, i tą pralkę bardzo długo rysowałem. I do dzisiaj, jak mam coś narysować, ktoś mi mówię na rysuj coś, narysuje co? Pralkę. Dziwnie, bo ja stawiałem, że chuja.
SPEAKER_00Ja jak pytałem zawsze o inspirację, bo lubiłem rysować, pytałem takiego kolegi o inspirację. Co mam narysować na lekcji? I zawsze była ta sama entuzjastyczna odpowiedź: świnie.
SPEAKER_03Ale co do tych rysunków, to też jest fajna opcja na studiach.
SPEAKER_02Świnie zawsze. Jak ktoś mówi głośno i z emocjami świnie, to jest śmieszne.
SPEAKER_00Ale co mam naysować? Świnie.
SPEAKER_03Na jednym wykładzie z kolegą takim. Trochę zrobieni byliśmy wtedy. Na wykładzie, naprawdę? Nie wolno było. To by nie do pomyślenia. No i jeśli na to w wykładzie nudno było bardzo. Ja rysowałem pralkę. Jaki to był przedmiot? Nie pamiętam. To było bardzo. Ja rysowałem pralkę. I mój kolega sobie rysował. I narysował takie kółko. I się mnie pyta, wiesz, co to jest? Ja mówię, nie wiem. Ale pomyśl. Ja mówię, nie wiem. On mówi stop lodu od góry. Przekrój poprzeczny, kurwa.
unknownSopę lodów.
SPEAKER_03Pamiętam, że byśmy poskładani na kolejne dwie godziny.
SPEAKER_00Bo jakby skropką na środku było, to by było od dołu. To jest logiczne.
SPEAKER_02To by było od dołu, bo jest tam zaostrzenie. Ja kurwa nie rysowałem jednej rzeczy w zeszytek, bo w ogóle chyba nie rysowałem w zeszytach, ale też nie pisałem, że w WLOV-90 to najbezpieczniejszy samochód świata. A on mu kurwa odpowiadał. I oni mieli jakąś taką motoryzacyjną kurwę jazdę przez całe trzy lata liceum. To było kurwa niesamowiek.
SPEAKER_00To by to zdanie nie było przypadkowe. W sensie to, co ty wieczy taki przykład. To było jak Tweity. Rozumiem. Tylko chodziło mi o to, czy to, że ty podałeś przykład, że samochód. To też nie był jakiś taki przykład z głowy, tylko to faktycznie dotyczyło samochód.
SPEAKER_02Nie wychodziło tej marki ten model.
SPEAKER_00Aha.
SPEAKER_02Konkretnie.
SPEAKER_00To bardzo precyzyjne. Konkretnie, jeszcze tego kanciastego wtedy. To musiało być musieli być otwierać forum konkretnego.
SPEAKER_02No stare to wyglądało po prostu jak dyskusja w komentarzach obecnie, na przykład na Xie Twitterze. Że po prostu ktoś wygłasza jakąś tezę. A ten go tam chyba ty, kurwa. I onu odpisywał, i tam były kurwa ich dialogi. To walnie na ławkach były ich dialogi. Ja mówię, po chuj to komu? Ale nie było wiadomo, wiesz, inni nie wiedzieli, że to oni. Ja wiedziałem, że to oni. Więc ja po prostu patrzyłem na to, oni się bali w ogóle, jak ja siadałem przy tych ławkach, bo ktoś z nas siadał, żeby to kurwa przeczytać, bo mimo od razu chłopcy, kurwa, coś tu jest nie tak, oni tam.
SPEAKER_00Ale byli bardzo specyficzni. Ja miałem w liceum, jeżeli dobrze kojarzę, czy to było liceum albo gimnazjum jeszcze, była taka ławka, gdzie cały czas ktoś dorysowywał wagon pociągu.
SPEAKER_01Takie coś. To było taka, wiesz, koncepcja, nie?
SPEAKER_00No, to trzeba docenić. Po latach taka ławka, to nawet fajnie była było mieć.
SPEAKER_01Tak, tu.
SPEAKER_00O, trzeba takiego coś w ogóle, jakbyśmy siedzieli przy takiej ławce, jak te klasy.
SPEAKER_02Jest faczykiem, tym medalka. Jeden-3.
SPEAKER_00Taka ławka, jedna i wiesz, o co chodzi. Nie miałeś takiego czegoś? W tych klasach bardzo wczesno szkolnych była ławka od razu z siedziskiem dla dwóch osób.
SPEAKER_03To u nas była jedna taka klasa w podstawówce specjalnie ławki. Łącznie jest firmy, tak zwane miejscem na dusz. Ale to były takie stare ławki i to były przedmioty. No to nie, to ja to miałem. W klasie jeden-3 to miałem. Ale to jest taki, kurwa, w machaniku na kanorię.
SPEAKER_00To ja nie na jebie. To było spoko. Podstawówka. W podstawówce byłem pierwszy pierwszą osobą w czarnej księdze. Co to jest kurwa? Czarna księga była w podstawówce u nas i ktoś za wybitnie, złe zachowanie.
SPEAKER_01Trafiał do czarnych.
SPEAKER_00Trafiał do czarnej księgi i ja byłem pierwszy.
SPEAKER_01Ale kurwa wspaniale.
SPEAKER_00Wspaniale wracałem z rekolekcji. Ktoś tam pamiętam, że było jakoś tak, że jakiś konflikt powstał, a ja zupełnie spontanicznie popchnąłem kolegę na schodach. Żyje? Nie wiem. Wtedy żył. Wtedy żył. Tak, tak.
SPEAKER_01Teraz chuj wie.
SPEAKER_00Teraz nie wiem, bo tam się jakoś drogi rozeszło. On było jakoś tak krótko w tej szkole. Nawet chyba pamiętam, jak się nazywał. No mniejsza z tym zresztą. Ale faktycznie była taka sytuacja, przeżywałem to trochę. Tak jak się czułem, że był drugi tak, nie? Ale pierwszy.
SPEAKER_02Ktoś by musiał zacząć.
SPEAKER_00Przypałowo trochę.
SPEAKER_02Ktoś musiał zacząć. Jak my doszliśmy do momentu, kiedy gadamy o kurwa czarnej księdze w Twojej podstawówce?
SPEAKER_00Nie mam świadomego pojęcia.
SPEAKER_02To jest po prostu rwąca rzeka dyskusji. Już nawet Boży człowiek nie wie. Trzeba było jakiś, nie wiem, scenogram tego kurwa mieć. Po prostu spisany, żeby wiedzieć, o czym rozmawialiśmy wcześniej.
SPEAKER_03Wyszliśmy od języka i od bufonów. Chyba tak.
SPEAKER_00Dobrze, to dobrze nam poszło. Tak. Wcześniej jeszcze gadaliśmy o tym, że Żarty pisał dla potsia dła, dły, długo.
SPEAKER_02To Dawida podsiadło.
SPEAKER_00Tak. Wiekał kępa. Ja z Dawidem podsiadło coś wspólnego.
SPEAKER_02Dąbrowe górniczą.
SPEAKER_00Dąbrowe górniczą i byłem kiedyś w jego szkole na dniach otwartych. On tam się uczył w tym wtedy zacnym liceum. Ja tam przyszedłem na dni otwarte. Szybko też z nich wyszedłem, bo tam koleżance kijem do golfa w głowę uderzyłem przez przypadek. Ona żyje. O co? Co? Tak, była taka historia.
SPEAKER_02On do takiej szkoły chodził dawić, że tam kijolfowy był?
SPEAKER_00Nie czy wziąłeś swój. Ta szkoła była, ta szkoła była jedną z bardziej renomowanych i ona jak przygotowywała dni otwarte, to nie robiła tak, że po prostu sieciowa przetarła klamkę. I to było wszystko. Tylko tam były dni tematyczne. Tam były dni tematyczne. Myśmy trafili na dzień brytyjski czy coś takiego. No i tam wszystko było zieloną bibułą, i jeden z korytarzy był przerobiony na.
SPEAKER_02Czemu fajnie? Zobaczyć szkołę, a nie kurwa ustrojone ciulstwo. No to wiadomo, że tak.
SPEAKER_00Ale to teraz u nas w szkole są dni otwarte.
SPEAKER_02Czy mówisz wszyscy po angielsku, jak ci kurwa influencerzy teraz?
SPEAKER_00Możliwe, możliwe. Tam nawet był, no bo tam takie przedstawienie ciekawe, fajne z odniesieniami Churchillem, nie Churchillem. Fajne to było, ale ja byłem wtedy już. Więc sprawy, że się uśmiechał. Tak, ale był to dla mnie bardzo stresujący dzień. Bo jak? Bo to było tak, że oczywiście zaraz po moim wystąpieniu trakcję zamknięto.
SPEAKER_02A jakie twoje wystąpienie?
SPEAKER_00Ono polegało na tym, że jeden z korytarzy był przerobiony na pole golfowe. Była piłeczka golfowa? No kurwa, to się sam prosiło o tragedię. Był kij i. Siódemka taka? Diemka. Oj, kurcze, nie wiem, to widzę, że masz doświadczenie. Nie miał. Nie mam żadnego. Z tył dwoma numerami nawet, że są takie. Czyznastka. A może pójdziemy na golf.
SPEAKER_02Ja chciałem kiedyś.
SPEAKER_00A jest w siemanowica chyba to.
SPEAKER_02Ale miałem na mieszkanko tego pola golfowego kiedyś przez.
SPEAKER_00I było tak, że był stłumu losowany jeden uczestnik, który mógł w tego golfa zagrać. No zcząno tam pyknąć. No i moi koledzy mówiłem, Pierdol. To ja się długo nie zastanawiam. Ciebie wylosowano? Tak. Ja byłem szczęśliwcem. Wziąłem ten kij, zamachnąłem się, a kazało się, że zupełnie niefortunnie. To właśnie nie do końca moja wina. No bo ja tam byłem po to, żeby pierdolnąć. I zamachnąłem się najmocniej jak potrafiłem, i na szczęście. To był ten zamach jeszcze nie, uderzenie, tylko ten zamach w tył. I nagle słysza, jak ktoś pada w ogóle. I się okazało, że trafiłem koleżankę w głowę. Ona się tam nie powinna w ogóle znaleźć. Kematarka.
SPEAKER_02Jest taka zasada nie stawa za górski.
SPEAKER_00No ale w ogóle przecież tam była osoba, która tym zarządzała. Ona nie powinna.
SPEAKER_02Może twoja koleżanka nie miała po angielsku, ona tylko po angielsku.
SPEAKER_00Może tak być. I pamiętam, że ona padła. Higienistki, i tak dalej, jakieś pigły. I ja potem asekuracyjnie cały czas gdzieś tam krążyłem wokół niej i patrzeć, czy żyje. I zamarłem. W ogóle. No pamiętam do tej pory, jaś miałem w ustach smak krwi tego takiego stresu jak padło zdanie. Proszę panią, nie mogę połknąć śliny. No, ale potem się to jakby wszystko dobrze skończyło.
SPEAKER_02Widziałeś ją jeszcze?
SPEAKER_00Tak, normalnie chodziła do szkoły, potem sobie tam żyło.
SPEAKER_02Ale widać na przesłość grzep. Tak, ale ty. Ale ty szkole byłeś przed Dawidem.
SPEAKER_00No, ale chyba.
SPEAKER_02To jeszcze nie była renomowana.
SPEAKER_00Nie właśnie, ona wtedy chyba najbardziej renomowa.
SPEAKER_02Jak on się to obniżyła poziom?
SPEAKER_00No może nie. Ona chyba jest tam gdzieś wysoko klasyfikowana.
SPEAKER_02Ale nie poszedłeś kończy. Bawisz się pod tym kół?
SPEAKER_00No, to chyba bardziej kwestia tego, czy przywiązywałem wagę do wyboru. Do tego, gdzie się tam powinienem znaleźć. Raczej poszedłem za kolegami. No ale to tam też był wysoki poziom, raczej nie dla mnie. Czemu? No, tam faktycznie tacy uczniowie.
SPEAKER_02Ty się neguje, że tak skończyłeś. Jesteś rozpoznawalnym po prostu twórc podcastu.
SPEAKER_00Właśnie, właśnie. Nawet mama ostatnio mówiła, a to ty? Tak. A chciała autograf? Nie, się tylko na fakturach już teraz podpisuję. Nie trzeba. Przestań, kurwa, po co? Nie trzeba. No i tak. Nie wystawiłeś mi tej faktury w przerwie. Ale wystawię. Na komputerze bożym jak skalary.
SPEAKER_02Ale będzie już tydzień wiszech.
SPEAKER_00Ale nie wiem Państwa. Złacił, zapłacił.
SPEAKER_02Moi drodzy. Nie wiem, czy robić podsumowanie. Skoro kręcimy dwa odcinki jednego dnia, to liczby będą raczej tak same.
SPEAKER_00Nie no, milion sto tysięcy wyświetleń.
SPEAKER_02Chciałby drugi odcinek. Chciałbym. Ja powiem wam szczerze, ja bardzo kibicyłuję tej naszej karierze podcastowej.
SPEAKER_00Myślisz, a pani menadżer nie odradza ci takiego psucia wizerunku?
SPEAKER_02Wiesz co, moja pani menadżer jest ze mną 10 lat i ona widziała tyle pomysłów moich na zepsucie wizerunku, że raczej ta twórczość nie przeraża. Co więcej, ona śledzi i odnosi się potem w dyskusjach po prostu na co dzień do tego, co my tu pierdolą.
SPEAKER_00Ale to, że ci ktoś powie, ale pierdolisz, to nie znaczy, że akurat spotka się.
SPEAKER_02Nie, ale odnosi się do tego, co powiedzieliśmy, a nie do tego, że pierdolę. Do tego, co powiedzieliśmy.
SPEAKER_00No rozumiem, nie.
SPEAKER_02Nie pamiętam doczego, bo kurwa w ogóle nie przywiązujemy do tego jakiejkolwiek wagi. Teraz ty wiesz o tym.
SPEAKER_00Ja mam tobie. Ja delikatnie.
SPEAKER_02Ale opowiadaj długo o tym i sprzedaj mi to.
SPEAKER_00Dobrze. To jest też coś, co nas łączy.
SPEAKER_02Ale Hotel Parada jest wspaniale wysoko.
SPEAKER_00Ja jeszcze kiedyś zafunduję ci podobną wycieczkę. Ale tym razem, tym razem delikatnie, a coś, co akurat w zasadzie nawet ostatnio się pojawia często, porozmawiamy sobie o sucharkach naszych ulubionych. Żarty, suchary. Żarty, suchary? Jestem kurwa największym fanem światło. No, tym mówię, no ale miły jest. A dlaczego ci mamy? Filko dostaniesz. Filką dostaniesz się.
SPEAKER_02Tak, jeszcze nie jestem na tyle odważy. Jakby ci sprzedać, chłopa, co kurwa je duże rzeczy. Chłop, który je duże rzeczy? Nie mówiłeś o gościu, który jakiegoś hamburgera kurwa je, albo w McDonaldzie zamawia 40 rzeczy.
SPEAKER_00A to ja to znam. O kim kurwa zmowa?
SPEAKER_02Polakuj jakimś. Mówiłeś, że burgera wielkości pizzy kurwa zjadł na KA temu mi to opowiadałeś.
SPEAKER_00Kwasior! Ale on to robi. Kurwa człowieku. Ja wiem, że on to robi. Jezus, Maria, no to to jest. Czyli nie muszę go oglądać. Nie, no to zobaczymy.
SPEAKER_02Ale kiedyś wpadłem w takiego typa Beat i food. Z brodziego angola, który jeździł i wszędzie te rekordy kulinarne w tych skajpach na czas pobijał, nie. I na ilość. Jebanie. I ja widziałem naprawdę za dużo tych filmów. Bo to potem jedno za drugim leciało, a ja patrzyłem mówię, widzimy go tył, potem odchudzał się znowu, potem pokazywał, jak on to w ogóle robi, że może mieć taką po prostu podaż kaloryczną. Weź, kurwa, daj spokój. Nie to jedzenie mam dość.
SPEAKER_00To jest coś innego. Kwasior gotuje te rzeczy i faktycznie okazało się w ogóle jakiś czas temu, że mój teść ogląda kwasiora. Zupełnie niezwiązane to było.
SPEAKER_02Czyli trafia do różnych grup społecznych i wiekowych.
SPEAKER_00No i kwasior, no, coraz dalej w tym idzie. Bo pamiętam, że początki kwasi były takie, że tam się jeszcze przewijały warzywa. A teraz jest mniej siwo. I pomysł na mniej siwo po widźmi. Ale generalnie na pewno to jest w tym takim klimacie ludzi zajawionych na jakieś tam rycerstwo, nie rycerstwo. On tego nie ma, ale przypuszczam, że dociera do takich ludzi, chociaż nie wiem, czy nie ma. Bo na przykład pewnie jakieś tam pikniki II wojny światowej i tak dalej, i stylizację.
SPEAKER_04Nie jest to mówić.
SPEAKER_00Na pewno. To tam ma ten taki wóz, co grochówę przywożą.
SPEAKER_01I to jest polowa. I on jeździ z tym?
SPEAKER_00Zakładam, że tak. No, skoro to ma, a myślę.
SPEAKER_02Skoro to ma to.
SPEAKER_00Gdzieś tam tak mi się wydaje, że to się przejawić, przewinęło. Gdzieś mogę trochę błądzić, ale raczej wygląda na takiego typu, ale z bardzo fajnym w odbiorze. To jest takie. No, nie jest taki. Przesadzony. Nie będę musiał mieć stać ten kierunek. Nie, nie, nie. Na razie, suchary.
SPEAKER_02Sobi zanotować swoje, twoje, czy w ogóle takie, które mnie porusza.
SPEAKER_00Raz, że to, ale to nawet nie chodzi o to, że mamy sobie opowiadać kawały, tylko bardziej w sumie to jest ciekawe, jak pogadamy na temat tego, czemu niektórzy uważają, że to jest taki niziny i w ogóle.
SPEAKER_02To jest najbardziej genialna forma dowcią.
SPEAKER_00Ja też tak uważam, że im żart jest głupszy, tym jest lepszy. No bo przecież to nie chodzi o to, żeby.
SPEAKER_02A pamiętasz mój o humusie?
SPEAKER_00Pamiętam, że był. Jak się nazywa Człowiek, który lubi humus? A tak, humus jest górny. Pamiętasz to, co ja ci powiedziałem kiedyś? Też to wymyśliłem. Jak się nazywa gaj słuchający regę? Pederasta?
SPEAKER_02Ja się nie dziwię, że to zasięgi nam snow. No dobrze. Liczę na ten odcinek mocno teraz jeszcze bardziej.
SPEAKER_00No, no to coś takiego.
SPEAKER_02Ale to ja się przygotuję, bo ja mam naprawdę teraz ostatni wyjazd taki, i rzeczywiście zrobimy tydzień w tydzień. Nagramy w przyszłym tygodniu w środę ten odcinek Suchara. Tym bardziej, że ostatnio dużo oglądam Boże Krajskiego jako korolar Strasburgera, przez co też oglądam dużo karolarz Strasburgera, a to jest już fenomenalna forma, bo nie wiesz, tam jest już tak źle, że nie wiesz, czy to jest suchar czy zina rzeczywiście.
SPEAKER_00Czy to jest nawet nie wiesz, czy to jest jakaś anegdota, która w ogóle nie ma być śmieszna, czy to jest żart?
SPEAKER_02Czekasz na tę pułę, a najlepiej zają się tak jeszcze karol prawdziwy. Jak się tak wypierdoli w składni. I tak nadrabia takim czymś, i uśmiechem jest ta cisza, i nagle ktoś. Ten klakierz się tam podwółają.
SPEAKER_00Bo jemu może ten wypadek teraz wychodzi dopiero. Boże.
SPEAKER_02A ja nie wiem, czy on dalej jest aktywny, kręci tą familiadą wciąż. Czy tam już w ogóle porzucili te gówno.
SPEAKER_00Nie mam pojęcia. Jak się z Wotopolscy skończyli, to przestałem familię wyglądać.
SPEAKER_02Okej, kurwa. Dobrze. Bardzo się cieszę. Dziękuję Ci, Piotr. Bo ty dostałeś do mnie kawał gówno i widzę, że cię pochłoną poważnie, bo już drugi sezon wjeżdżać. Ale ci to życie.
SPEAKER_00Delikat, ale ja ci też naprawdę zaprezentować. To jest fenomenalne jest.
SPEAKER_03Ja powiem, że familia to jest nadal produkowana. Nadal i emitowana w CVP2. A dobrze, ale jest Karol na Frankiezie. Wydaje się, że wszystko wskazuje na to, że tak. Wszystko wskazuje. Ja to pamiętam w ogóle z obiady niedzielne udział. I prowadzący jest Karol Strasburgu. Niezmiennie prowadzi program od 1994 roku. Ale w ogóle koło fortuny było, nie? 22 lata. Koło fortuny to było, wiesz, to już się tam zmienił prowadzący. Trzy razy.
SPEAKER_02Teraz jest gorzej. Kochałem kurwa, jak był Rafał Brzodowski prowadzący kółko. No właśnie, to nie takie jego stawki śpiewane. Nie wiadomo po chuj, kurwa. IP65, a im Blue. Nie to świadom.
SPEAKER_03A teraz najgorsza rzecz, jaka jest w kole fortuny? No ten, kto grał, się nagle dowia, ile przepierdalił tak naprawdę. Co? Tak, jak? Jak? No bo to jest tak, że wiesz, tam nie trafiasz. Aha, i tą kartę na końcu. I ta karta na końcu. I ta Kysia tam stoi i tak czyta, patrzy i nagle patrzy, no przejebała milion. Kurwa. Wszyscy na koniec się widzę. Co koła?
SPEAKER_02Bo to niekto powiedziała, kurwa, zamiast widą do roweru, powiedziała budyń do roweru. Tak. Co jest rekord? Takie przejepki tam są wspaniałe.
SPEAKER_03Nie ma Fanem budyniu.
SPEAKER_02Wspaniałe budyń do roweru. Ja mówię, o kurwa.
SPEAKER_03O kurwa, to jest to jest już w ogóle włow. Ale to właśnie wiem o tym, oglądając lotka. Lokek o tym ma cały, kurwa, w programie dużo ty mówi, zajebiste to jest w ogóle. Bardzo mi się podoba.
SPEAKER_00Ja bym sobie kupił autę jakieś terenowe teraz. Gdzieś widziałem na YouTube.
SPEAKER_02Ale Loktek schódł i to bardzo. Tak, nie ma.
SPEAKER_00Miałem bardziej interesują, bo ja to jestem motoryzacyjnym świrem.
SPEAKER_02Tak jest. Morheadem.
SPEAKER_00Tak.
SPEAKER_02To jest to. Ja to jestem taki motorhead. Petrol hat. Petrolhead. Trochę jestem.
SPEAKER_00Mądry szalony. Sikać mi się znowu w chce, nie może być. To za ręce reklamy były. A propos. Co, a propos reklami.
SPEAKER_02A propo reklamę. Słuchajcie, my byśmy chcieli, żeby się ktoś tutaj u nas w podcaście reklamował. Piotrek miał wysoko w BMW, ale też za to, że założyliśmy maila na interi, a ostatnio był ze mną siedziby interi w Krakowie zaproponował, że może za to dostać 300 zł. Nawet kubka, kurwa nie dali. Dopiero się potem zorientowałem, że fajnie było mieć kubek. Ale proszę, Oliwier dał nawet dwa. Więc i piżamy. On też przyjdzie? Ja bym po prostu oszalał, oszalał, bo ja uwielbiam z nim rozmawiać. I on zawsze tak bardzo dosadnie, profesjonalnie rozmawia. Bardzo jest takim płynnym dziennikarzem, który coś naprawdę potrafi, a nie tylko gada skarki. I fajnie było kogoś takiego tu mieć, żeby go powyciągać. Ono też nie może, nie mógłby, a może było wiele, wiele ciekawić.
SPEAKER_00To jest tak, że ma wizerunek tak już dopracowany.
SPEAKER_02Nie, nie to chodzi o to. Rzy, które mógłby powiedzieć, mógłby po prostu nie na miejscu. Bo to jednak w tym świecie jest tak, że bardzo dużo. No na przykład jak mnie się pyta o jakieś anegdoty z planu Mazy Music poza kamerami, albo żarty, albo anegdoty, nie wiem, z trasy koncertowej pieśni współczesnych. Albo Jezu, ostatnio się zapytali w TVP mnie ze względu na koncert ku pamięci Joki o anegdoty z Joką związane. To jest nieemisyjne w ogóle. Nie możesz tego zrobić. To już nawet nie chodzi o pamięć Joki, bo ja go dalej pamiętam takiego, jaki był i myślę, że nic by ta anegdota nie zmieniła. Ale chodzi o to, że to nie można takich rzeczy w telewizji opowiadać. A jak bym powiedział anegdoty z Must be the music, to nie, nie. To Natalia Szedler mnie zajebała z Dawidem, nie? Są jak mniej. Ale po prostu jest tam taki poziom dowcipu, który trochę byłby zaskakujący dla widzów. I wiem, że w tym świecie jest masa ludzi, którzy potrafią z tobą usiąść i chyba po ludzku poplotkować. Ale nikt nie może tego powiedzieć dalej, no bo to już jest robienie komuś krzywdy.
SPEAKER_00Rozumiem. Ale z drugiej strony, przecież chyba jest tak, że przynajmniej tak mocno na to liczę, że ludzie sobie zdają sprawę z tego, że pod tym, co widać, jest zwykły człowiek, który kaszle. I puszcza wtedy mocz. Na przykład. Więc no chyba, jeżeli ktoś tam. Każdy się potyka.
SPEAKER_02Ja wiem, ale to nie chodzi o potknięcia, to chodzi o to, że ludzie bardzo, bardzo, bardzo, ja nawet nie wiedziałem, że aż tak bardzo, bardzo dbają o ten swój wizerunek. Nawet nie o to, żeby on był nieskazitelny, tylko żeby się trzymać konkretnej linii. Ja jestem taka, tak siebie wymyśliłam, tego się trzymam. Oni pomagają mi w tym, żebym taka była. Przykładownie. Ale poza tym jest człowiekiem. Normalnym. I jak ten człowiek się zachowuje jak człowiek normalny ze mną w moim towarzystwie, to dzieliłem się rzeczy kurde w nieśmieszne, wesołe, żarty po prostu poziomu podwórko ulicznego. Mocno niepoprawnie polityczne komentarze. Kurwa, śmieszne. Takie po prostu po brytyjsku ja to mówię. No i ja nie mogę tego potem przywołać. Ale fajnie by było na przykład mieć kogoś takiego tam, jako Bożego człowieka, zmodulować mu głos i żeby się po prostu mógł z czegokolwiek wystrzelać oficjalnie. Bo ja mam wspaniałe historię. To jest przejmują.
SPEAKER_00Znasz tych wszystkich ludzi z telewizora.
SPEAKER_02Nie wszystkich, ale w sensie w tych wszystkich.
SPEAKER_00Mówić kogoś, żeby był taki. Od czasu do czasu przyjdzie ktoś, kto będzie jak masa. I powie, no kurwa, zrzegłem się tu i tu.
SPEAKER_02Mam takiego gościa, który tak insidersko, to powiem na koniec, opowiedział mi, że jednej z gwiazd użyczał sukni, bo jest z tego świata stylistycznego, na jakąś taką imprezę, na której się miałem pokazać skoro na dwanie, i gdy została ta suknia mu zwrócona, to zauważył, że w pewnym miejscu znajduje się ktoś duża plama. I plama pochodziła nie tylko z tej gwiazdy, ale też z jej męża. Niefajnie. To nie fajnie. I trzeba było, wiesz, a też śmieszne w tej historii jest to, że jakoś to musiało być zdiagnozowane, co to jest za rodzaj plamy, a diagnozuje się po prostu w pewien oficjalny sposób, wąchając. Więc ta osoba powąchała trochę świata celebrytów od razu. Ale to jest straszne, wiesz, wiesz, to jest dziwne, że to. Jak już wiesz, jak już pożyczasz suknię za kupesiana, bo nie masz swojej i chcesz się pokazać, to potem jak już cię rucha ten twój chłop, to niech się kurwa skida gdzie indziej.
SPEAKER_00A nie do chwyja wafla. No niefajnie w ogóle tak po ludzku niefajnie zupełnie, że tak się już lepiej to było pobrać albo kupić.
SPEAKER_02No nie tak się stał, musisz, bo to ściągasz od razu po imprezie, nie było czasu. Ale to mogli się powstrzymać, bo to się musiało wydarzyć na tym iwcie. To nie tak, że oni pojechali sobie, wiesz, do domu, przebierz się kurwę, jest często suknie, będziemy się kurwa klepać, nie? Tylko po prostu trzymaj kieliszek i chodź.
SPEAKER_00No rozumiem.
SPEAKER_02Miedni ludzie potem muszą tą plamę po prostu określić, zlokalizować. W zasadzie chyba to chodzenówka. No bo też muszą wiedzieć, jak to wyczyścić. I to są problemy. Kurwa świata.
SPEAKER_00No i właśnie chodzi o to, żeby przyszedł ktoś i się pocował. Z głosem masy, będzie siedział tyłem. Jezus Maria. Znaczy może być. Nie musi. Co ty tak patrzy? Parking. Czekaj, parking.
SPEAKER_02Moi drodzy, godzina jeden już tutaj lecimy, więc po prostu to był chyba najbardziej pełkotliwy i chaotyczny odcinek. Ja nagraliśmy dotychczas, ale to wcale nie znaczy, że będzie lepiej.
SPEAKER_00To jest odpowiedź na to pytanie.
SPEAKER_02O co w tym chodzi? O co w tym chodzi?
SPEAKER_00Właśnie o to.
SPEAKER_02Właśnie o to. Jeżeli zastanawiasz się, po co to komu, my kurwa też nie wiemy. Dziękujemy serdecznie, subskrybujcie nas, klikajcie zrzuca dla piesków, wymagamy tego po prostu. Umówmy się. Powiem coś do widza tu do kamery.
SPEAKER_00Mamo.
SPEAKER_02Nie przeżyć tylko pieską dać.