2 GŁUPIE PSY
W świecie pełnym ekspertów i jednoznacznych opinii „2GŁUPIEPSY” proponują coś innego — niezrozumienie, zagubienie, chaos oraz masę niepoprawnych politycznie pytań i opinii. Chcą się tym z Wami podzielić.
To podcast prowadzony przez Miłosza Boryckiego i Piotra Rzepkę.
Miłosz Borycki na co dzień działa pod pseudonimem Miuosh i przez lata częściej był gościem podcastów niż ich prowadzącym. Piotr Rzepka zawodowo funkcjonuje w zupełnie innej branży. Poznali się jako ojcowie w przedszkolu swoich córek — a rozmowy przeniosły się przed mikrofony.
Nowe odcinki publikowane są regularnie w wersji wideo oraz audio.
Podcast dostępny jest również na Spotify i Apple Podcasts.
Współpraca / kontakt:
dwaglupiepsy@interia.pl
Chcesz wesprzeć nasz cel?
https://pomagam.pl/rdb6ep
2 GŁUPIE PSY
S01_E06_NAJBLIŻSZE TOWARZYSTWO
Use Left/Right to seek, Home/End to jump to start or end. Hold shift to jump forward or backward.
W świecie pełnym ekspertów i jednoznacznych opinii „2GŁUPIEPSY” proponują coś innego — niezrozumienie, zagubienie, chaos oraz masę niepoprawnych politycznie pytań i opinii. Chcą się tym z Wami podzielić.
To podcast prowadzony przez Miłosza Boryckiego i Piotra Rzepkę.
Miłosz Borycki na co dzień działa pod pseudonimem Miuosh i przez lata częściej był gościem podcastów niż ich prowadzącym. Piotr Rzepka zawodowo funkcjonuje w zupełnie innej branży. Poznali się jako ojcowie w przedszkolu swoich córek — a rozmowy przeniosły się przed mikrofony.
Nowe odcinki publikowane są regularnie w wersji wideo oraz audio.
Podcast dostępny jest również na Spotify i Apple Podcasts.
Współpraca / kontakt:
dwaglupiepsy@interia.pl
Chcesz wesprzeć nasz cel?
https://pomagam.pl/rdb6ep
Kurwa, skrzypi, krzesełko. No i co? Rozsiad się? Gotowy? Gotowy? Tak. Witamy serdecznie. Skłoniam się. Ty ale się rozsiadł czy nie? Już się rozsiad. Ja pierdziele. O beknij. Nie, nie rób tego. Witamy serdecznie, dwa głupie psy i Boży człowiek. Gdzie jest odcinek? Nie wiem, szósty? Szósty. Boże. Szósty. To znowu zacząłeś cicho mówić. A teraz? O, teraz jest wspaniale, widzisz, że roje z radio. Odcinek szósty, Boży człowiek Szymon. Dzisiaj z nami. Dwa głupie psy. Podcast, który się mocno i szybko rozwija, co mnie bardzo, bardzo cieszy. I dzisiaj będzie kulturalnie.
SPEAKER_05A czemu? Bo Szymon. Znowu powie Widelcach.
SPEAKER_04Tak myślę.
SPEAKER_05Radziwiła. Nie, tak źle nie będzie. No to kończymy.
SPEAKER_04Dobra, sobie tak zrobiłem. Jezus Maria skrzypi to krzesło. Zgrzypi. Zgrzypi, tak. Musimy kupić nowe krzesła. Jeśli chodzi o nasz podcast, wspaniale rozwijający się program. Tak. Wyświetlenia w górę, odsłuchania w górę. Nie wiem, gdzie to promować pomyślę jeszcze, żeby się bardziej tym pochwalić. Ale co więcej, bardzo miłe komentarze. Tak. Ja bym się słyszał czytałeś ten taki długi. Tak, tak.
SPEAKER_05Tam była pani bardzo sympatyczna, miła.
SPEAKER_04Wspaniałe to było. To miło się po prostu czyta. Dokładnie w punkt ten. I to po takich odcinkach, gdzie nie jest lekko, a poprzedni był. Jestem ciekaw komentarzy pod tym, który wychodzi jutro. Ja też, gdzie mam nadzieję, że jeszcze nas oglądacie po prostu przy tym szóstym epizodzie, albo że na przykład ja jestem ciągle wolnym człowiekiem. A nie gdzieś do wyjaśnienia jestem doprowadzony do aresztu. Może tak być.
SPEAKER_05Mam nadzieję, że nie. Zachowujemy wolność słowa.
SPEAKER_04Najlepsze jest to, że Szymon nie wie, co tam się dzieje, i on też nie wie, w czym on bierze udział na przykład. W jakim miejscu świata i tego chlewu jesteśmy?
SPEAKER_05No chyba się może nie powiedzieć. Rozkręciliśmy, ale no w końcu troszkę, żeśmy się uzewnętrznili, jeżeli chodzi o te takie mroczniejsze zakamarki. O psychologię zła. No trochę. Między innymi. Nie, właśnie w zasadzie czemu? To nie jest psychologia zła, rozmawialiśmy o tym, co jest w zasadzie dziwne, a co jeszcze parę lat temu było całkowicie normalne. Nie rozmawialiśmy o niczym złym, wydaje mi się.
SPEAKER_04Cofnij sobie i zobacz. Dobrze, moi drodzy. Piotrku, tak?
SPEAKER_05Patrz jak się tu kurwa zrobić.
SPEAKER_04Nie musisz. Wystarczy, że się napijesz lewą.
SPEAKER_06Poudasz.
SPEAKER_05Poudasz.
SPEAKER_04Lewą też się dotrzymać kubek. Patrz go. Dobrze.
SPEAKER_05Widziałeś zbiórkę? Nie, ja nie wchodzę, bo ja lubię te niespodzianki, które ty.
SPEAKER_04Piotrek?
SPEAKER_05No, brawo. Teraz Szymon dziłka. No dobry to jest.
SPEAKER_04Szymon, wskakuj na YouTube, a tam pod. Tam gdzieś są pod naszymi odcinkami linki. Do zbioreczki. Zbiureczka się rozkręciła. Masz subskrypcję, tak? Super. To widzę.
SPEAKER_05Ja nie subskrybowałem. Czemu? Miałem na to jakąś odpowiedź, ale nie pamiętam. W sensie takim, że jakby. Tu każdy urżytnik się liczy. Wiem, tylko chodzi o to, że jakby nie chciałem sam sobie agitować. I to takie. Jesteś jedyny sprawiedliwy w internecie. Tak, tak, nie chciałem sztucznych nabić. To nie są sztuczne nabić, ale moja matka oglądała 300 razy na przykład. Nie, możliwe, bo fajnie żartuje. No ile, ile, ile, ile, ile, bo jestem bardzo zainteresowany tym.
SPEAKER_01To ja ci powiem tak. 10% minus 2%, niecałe.
SPEAKER_05Minus 2%? Szymon, ty masz kawę z czym? A umisz liczyć?
SPEAKER_01Ale 10% z celu.
SPEAKER_05Ja nie wiem, jaki był cel Dużek. Lekceważąca podchodzę do tego projektu.
SPEAKER_04820. Co? 820 zł. PAPUM!
SPEAKER_05Astronomiczna kwota. Dziękujemy, serby.
SPEAKER_04Nie ma udostępnienia. O, dwa mysły.
SPEAKER_05Jezu, ciekawe kto. Ciekawe kto.
SPEAKER_04Robert Lewandowski, nie. Czemu? Bo by tam. No nie wiem, no chyba, że jego. Fani nie lubią piesków.
SPEAKER_05Lubią przecież. Lubię stos, że lubię.
SPEAKER_01Ja jestem fanem Roberta i lubię pieski. Ze statystyk 11 osób wpłaciło.
SPEAKER_05A to najwięcej? Największa wpłata. Kurwa, tak, jak sprawdził. My musimy zwindykować jedną osobę.
SPEAKER_03A dała. Tak? Tak, służy dała.
SPEAKER_01Odpisała się. Anonimowy darczyńca dał 500 zł.
unknownCo?
SPEAKER_01Tak. Anonimowy darczyńca jeszcze też dał 20. Nie no, są fajne wpłaty takie.
SPEAKER_042500? Nieważne jakie, ale ważne, że są. Razem jest już tysiak prawie. Na pewno jakiś prywacciarz. Czyli to jak. Kierowca zawodowy. To jakoś fenomenalnie się nam rozkręca. I ja generalnie jestem zadowolony tym wszystkim, co wraca do nas. Bo ja myślałem, że to będzie takie nasze dupienie o niczym, którego nikt nie zrozumie. Nie jest to najłatwiejszy materiał do odbioru. Nie zapraszamy ludzi głoszących głupie rzeczy i nie skupiamy się na nich, tylko gadamy ze sobą. Co jest dosyć ciekawą formą, niespotykaną w tym kraju, jeśli chodzi o podcasty. Jest tego mało. Jest tego mało. Fakt. Nie mamy tematów przewodni, jakichś takich specjalnie ambitnych. Ostatnio w ogóle nie mamy tematów przewodni, ale co, działamy? Jwytnie. Mi się to bardzo, bardzo, bardzo podoba wszystko. Dziękujemy serdecznie. Bądźcie z nami. Kliknij subskrybuj. Dotknij kurwa dzwonka, czy gonimy książula. Jedziemy z nim. O, kiedyś zrobimy testkę baba. Dobrze. Ty będziesz jeździał, będę mówić, czy dobrze.
SPEAKER_05Czy my mamy układ elitowy. Nie, jałączony w jakiś sposób?
SPEAKER_04Ja po mnie poznam. Okej.
SPEAKER_05Ale ja.
SPEAKER_04Z ciekawości, z aktualności. Zarzućmy siebie jakimiś aktualnościami, bo ostatnio nawet się niespecjalnie prywatnie kontaktowaliśmy, więc pewne zaszłości mogą się tam dziać. To brzuch czyjś? Czy coś auto? To jakiś po prostu chlew studencki. Możesz czy Szymon, tą kotarkę. No, kotarkę, nie krzycz po nich, daj im spokój. Ale generalnie Szymon tutaj zajmuje się tym wszystkim. Profesjonalnie. O, o, o uszko źle. No. Generalnie aktualnie. Wydarzyły się w moim życiu pewne fajne rzeczy. Śmieszne. Nie wiem, jakim cudem, a było o nim wspominane. O osobie, która wprowadziła mnie w świat Goli Brody. Tak.
SPEAKER_06Znalazłem jakimś cudem i zdjęcie z 20. Było o nim, tylko. Oni właśnie.
SPEAKER_04Jej zdjęcie z 28 grudnia zeszłego roku.
SPEAKER_05Nie wiem, co nie rozumiem.
SPEAKER_04Bo po prostu nie miałem jak, nie ma gdzie. Jakoś tak zauważyłem, że nie jesteś, nie ma nam po drodze. Jakoś tak 20 lat w sumie widziałem ją może trzy razy i dwa zdjęcia. I to jest trzecie.
SPEAKER_05Okej. A jak ty do tego zdjęcia dotarłeś?
SPEAKER_04O dzięki naszemu wspólnemu znajomemu. Siemanowic. Który tam coś wygrzebał. No tam jest masa dziwnych spraw. Zobaczysz mi to zdjęcie? Oczywiście, że ci pokażę. Ale. Kurczę, no szkoda, mogłem wysłać Sumonowi na przykład, żeby teraz.
SPEAKER_05A to jest niesłowne potem. Ja pamiętam, że jak żeśmy robili odcinek hotelu Paradiza. Też tam miałem takie pobożne życzenie, ale takie nie zostało spełnione, żeby była ta tablica pierwsza z playera puszczona.
SPEAKER_04A to stawimy kiedyś. Obiecuję. Obiecamy. Albo nawet teraz. Zrobimy taką sztuczkę montażową. Kto ją zrobi? Kto to montuje? Proszę Państwa, sztuczka montażowa, tablica z logowania się do plajera, którego współdzielę z kolegą Piotrkiem.
SPEAKER_05Nie tylko.
SPEAKER_04Niespodziankę mi zrobił. Nie tylko, jeszcze z teściami, więc ściepa jest niesław. Po prostu użyczam, a nie współdzielę. Proszę, oto ta tablica. Tak, traktują mnie przyjaciele. Dla słuchających nas na Spotify, w tym momencie pojawiła się tablica z napisem Miłoż to chuj. Dziękuję, Piotrze. Bardzo dobrze. Obietnica jest. Z tego zdjęcia niestety nie mogę pokazać, ale zrobiło. No po prostu zauważyłem, to zdjęcie dało mi też do myślenia, że jakimś cudem. Ja jeszcze sobie to kiedyś tam jakoś definiowałem, że to ta muzyka i bliskość młodych ludzi, którzy są muzykę, wpływa też na to, że ja się czuję modszy. Przez to, że się czuję młszy się ubieram jak trochę młodszy. Przez to, że się ubieram jak trochę modszy, to wyglądam jak trochę młodszy. No tak, ale ty się tym nie zajmujesz, a też nie jesteś, wiesz, 40 plus w profilu na wspólnej, nie? No tak. Nie masz tej pikowanej kurtki, z czego to? Mam jedno. Zorabana?
SPEAKER_06Pakolorenty. No nie, nie mam, nie mam.
SPEAKER_04Nie masz pikowanych kurteczek?
SPEAKER_05Mam jedną. Bo mi się bardzo kolor podoba. Do miednicy?
SPEAKER_04Bo to one jeszcze takie sprawy.
SPEAKER_05Ona była tak. Takiej to nie. No wiem, o co ci chodzi. To jest jeszcze inno. Ja miał taką powiedzmy, coś bardziej sportowego w górki, wiesz, o co chodzi. I to jest takie, żeby sobie założyć. Ale to cię liczy w ogóle. Nie, nie, nie. A ty mówisz o to musi być także.
SPEAKER_04Kasual, biznes, kazual, spotkanie biznesowe, opierdalanie mieszkania, czy cokolwiek.
SPEAKER_05Jedyną rzecz taką kasualową, to mam skarpetki z wistuli, ale mam je jeszcze ze ślubu. Chodzone dwa razy. Ale ślub był jeden.
SPEAKER_04To co?
SPEAKER_05No nie wiem, jakaś tam okoliczność. Wiem, że je zakładałem. Nawet spoko są te skarpetki takie garniturowe. Doceniam je, bo one faktycznie nie grzej tak w kopyto. Ale spoko.
SPEAKER_04Ja nie mam garnituru.
SPEAKER_05No właśnie, ja też już teraz nie mam, bo wszystkich wyrosłem.
SPEAKER_04Teraz jest taki. Ten z komunik już jest za mały. Teraz jest taki event, na który zostałem zaproszony przez Oliwera. ZQ, polecam i tam.
SPEAKER_05Czym ja nie zostałem zaproszony?
SPEAKER_04Nie wiem. Muszę z nim o tym porozmawiać. Tam szyją mi garnitur, ale taki w moich klimach oversi'ow jestem ciekaw, co z tego wyjdzie na potrzeby tego eventu. Z Kafardini taka firma.
SPEAKER_05Ja pytam o materiał. Dla mnie się czekało. Kafardini to znaczy wiem, wiem, wiem, wiem, patrzeć to potrafię. Tak jak żeśmy kiedyś. Przeanalizowali.
SPEAKER_04Tak, co się nazywa firma tego? Krychowego?
SPEAKER_05Krychowiaka? Balamonterze. Kafardini i ty masz oversize'owy garnitur.
SPEAKER_06Okej. No i dobrze.
SPEAKER_04Ale na przykład oproposarów, to w ogóle znowu będzie Hasiak ten odcinek. Ja jakiś pomysł go zgubiłem. Walić to jak wyglądamy. Zdjęcie mojej byłej, kurwa, jest takim tematem ostatnich dni, który mnie po prostu łowo, pociągnął. Jeszcze są inne, wrócę do nich, ale generalnie jakoś tak, jeśli chodzi o to, co dociera do mnie z internetu, to pozytywny odbiór naszego podcastu, który mnie strasznie cieszy, i zdjęcie, kurwa mojej były, które też mnie strasznie cieszy.
SPEAKER_05I właśnie mnie najbardziej zastanawia to, bo teraz cały czas krążę myślami wokół tego, ale najbardziej interesuje, jak do tego dotarłeś. Już to pytałem. Czemu ten ktoś miał to zdjęcie? I to jeszcze zdjęcie.
SPEAKER_04Ale to nie jest tak, że on mi wysłał to. To jest dłuższa historia. Po prostu ludzie otoczenia tej osoby, z mojego dawnego otoczenia sprzed 20 lat, oni generalnie bardzo dużo z nich, no ja nie wiem, jak to nazwać. To jest nie wiem, czy to jest spotknięcie życiowe, czy upadek. Czy generalnie oni są w składzie osobowym, tym samym co 20 lat temu, czyli tam się nie pojawiły żony, nie pojawiły się dzieci, nie pojawiły się partnerzy, chociaż moja była jest po rozwodzie, ale tam nic z tego nie wynikło oprócz rozwodu. Z małżeństwa? Ze ślubu nie wynikło nic oprócz rozwodu. To wtedy jeszcze byłem tam jakoś na bieżąco z tymi informacjami. Ale oprócz tego, że moi koledzy starsi ode mnie o dwa lata, wyglądają, jakby mieli 70, dosłownie, to dalej chcą robić rap i walczą o to nie. Tylko, że tam nic postępu w żaden sposób, w żadną stronę nie ma. I nie tylko jeden kolega wygląda jak miał 70, drugi miał 60. Trochę to naprawdę jest taki aż creepy.
SPEAKER_05A czy to w kulturze hip-hopowej, czy tam rapowej, czy jak to się nazywa? Bo czym się różni? Znaczy wiem w sumie, ale dobra, chuj nieważne. Nikt nie wie. Ja wiem, że rap to muzyka, hip-hop to kultura, czy coś takiego. Jakieś takie pierdolenie. Nie jesteś pewny? Nie.
SPEAKER_06Hip-hop to jest brak kultury. On by sobie za to rękę uciąć.
SPEAKER_05Nie, nieważne. Chodzi o to, że ten brak rozwoju jest często potem maskowany pierdoleniem, że to jest ulica i Underground.
SPEAKER_04No ale stary to nie jest ulica i Underground, bo chłopaki mają po 40-45 lat i dalej mieszkają z rodzicami. To już chujnie underground.
SPEAKER_05A czym to jest Underground? To nie ten, którego nie szukają.
SPEAKER_01Kto, że to tylko nie w hip-hopie. To w każdym gatunku się zdarza. Gatunku śród jaszczurek. Tak jest.
SPEAKER_04Nie, ale generalnie ci mówię o grupie, którą po prostu mam do czynienia z nią. Nie stwierdzmy tego, nie zwłójdmy wątku, bo my zawsze go robi. I mój kolega, i twój kolega, i twój kolega. On kocha mi podsyłać ich nowe produkcje i w ogóle pomysły po po prostu szydzimy. Jesteśmy po prostu lożą szyderców. Widzimy te rzeczy, łapiemy się za głowę i mówimy. Ja je wiem o co chodzi? Czemu czemu nas tam nie ma? Czemu my nie możemy być tak szczęśliwi, będąc w dupie. No i tak sobie, przepraszam, tak sobie śmialiśmy się, śmialiśmy się, śmialiśmy się. Niespecjalnie, tam trzeba czasem pewne rzeczy obejrzeć. I wtedy Sandra krzyczy Jezu Zmaria weź to wyłącz. I jakoś tak nagle przez to, jak te chłopaki wyglądają, to zaczęliśmy wchodzić, jakby na ich prywatne konta na Facebooku, które tam przecież ich znamy, i oglądać inne rzeczy, które robią. No i u jednego z nich pojawiła się właśnie oblicze mojej byłej.
SPEAKER_06A że jestem ciekaw, co tam zobaczę.
SPEAKER_04Oj, jej mamy. A nie ma mamy. Nie były. Kurwa nie z mamą. Ona chyba akurat nie mieszka z mamą. Kurwa co sami tak się dzisiaj macamy pod tym stojem. Normalnie. Ale generalnie ta ekipa prawilnie cały czas ze stary. No wiesz, ludzie po 40 plus. To jest niemożliwe, nie wiem.
SPEAKER_05Ale to się akurat chyba teraz bardzo uwidacznia, że pojawia się taki dziwny dystans. U ludzi, którzy już są zakorzenieni w tym nowym życiu. Nowym mam na myśli małżeńskim, rodzinnym, że masz już dziecko, że masz już żonę, że masz już poukładane życie. I znajduje się kilku ludzi dookoła, którzy jakby na początku niczego nie sprzedawali, że coś będzie inaczej, a potem się okazuje, że żyją tym takim dziwnym życiem. Typu właśnie wykolejone związki, ale tak niefajnie. Albo w ogóle ich brak, ale nie na zasadzie brak, i teraz śmieję się z tego, tylko że ktoś kurwa nie dowiózł niektórych tematów, z różnych pewnie przyczyn, dobrych, złych, i widzisz tą różnicę między między tym.
SPEAKER_04Ja wiem, jakie są przyczyny tego, że to mój kolega, który wygląda, jak ma 70 lat, dlaczego nie dowiózł się nigdy żadnego związku. Bo ja z nim kiedyś byłem na imprezie w takim klubie w kadłicach i on tańcząc, generalnie stroniły od niego kobiety, bo on miał wyjebany na wszystko. Nosił pudełko na film do aparatu, z którego pił wódkę, żeby mieć zawsze swój własny kieliszek.
SPEAKER_05No i dostał. To ja miałem takiego kolegę, który miał przebornik z niczmi, kurwa, ale to, żeby mieć.
SPEAKER_04Ja miał swój po prostu, wiesz, to pudełeczko na film do aparatu i po prostu jak było lany, to zawsze. Pudełek, kurwa. No i byliśmy w całzie, mega wulgarne. Ale dużo tłumaczące. A propos tego, skąd się bierze u nich, na przykład, samotność. Samotność może nie, no, ale po prostu to, że są turbo dziwnymi singlami, byliśmy na imprezie, no i osobnik. Z reguły bując się po parkiecie, a lubił bardzo, a bardzo nie szło. Ja to sobie tak z boku przypatrywałem się temu akurat wtedy. Bo też, no nie wiem, może trzy razy gdzieś z nim byłem. Bo nie kurwa, żeby nie tylko. Dziewczyny się zawsze rozbiegały gdzieś tam, nie. Uciekały, od niego stroniły, ale tym razem jedna z nich nie. I generalnie chciał z tego jakby po trzech minutach skorzystać. I rozegrał to w taki sposób, że oczywiście nie był przykienie. No bo jak ktoś nosi film, to wiadomo, że hajsów ma nic i raczej na przyczepkę idzie, no a się go bierze no bo kolega. No ale jednocześnie chciał załatwić sytuację problemową, jeśli chodzi o brak kobiety i jakichś tam po prostu rzeczy, które trzeba z nią zrealizować w końcu kiedyś. I brak pieniędzy, więc zrzucił do niej tekstem cytuję. Te można pożyczyć pięć ziko, bo tam w kiblu jest automat na kondomy, to byśmy się mogli dupczyć.
SPEAKER_05Ojej, o, Boże. Komentarz. Ja. Próbuję znaleźć coś, co nie będzie już dokopywać temu. Ale to jest straszne. Wiesz, co to jest straszne.
SPEAKER_04Przepraszam, to nie było żadne moje najbliższe towarzystwo, żeby była jasna.
SPEAKER_05Nokej, dobra.
SPEAKER_04To było takie coś, co orało, jakby o moją obecność w zupełnie innym miejscu. Gdzieś to się tam przecinało, a nigdy specjalnie. No nie to może nawet intensyfikowany nie byłem w tym, żeby nie było, że się prowadzałem z taką hołotą, to po prostu.
SPEAKER_05Jezus, to jest mocno. Znaczy wtedy jest przerażające, ale ja sobie zdaję sprawę z tego, że takie sytuacje miejsce mają. Niestety, w pewnym momencie ludzie za wszelką cenę próbują. Ja mam takiego kolegę. Jeśli czasem podsyłam jego produkcję internetowe. Teraz mniej, bo to jest kurwa nawet dla mnie za dużo. Unboksing? Tak. I tam jest podobna sytuacja. Ona nie jest podobna na zasadzie tej, którą opisałeś, ale podobna, jeżeli chodzi o jakby pogoń za szczęściem.
SPEAKER_04Pogoń za szczęściem.
SPEAKER_05I brak powodzenia w tym. No i to w pewnym momencie niestety, jeżeli nie przerodzi się w akceptację i w to, że ktoś po prostu jest i daje sobie czas, no bo wtedy chyba trzeba, może się przerodzić niestety w dziwną desperację. To może być przykład, o którym ty opisałeś. No stary domos, bo to jest generalnie tak, że tu była desperacja kuć żelazo póki gorące i póki jest jakakolwiek szansa. Ale to nie było po prostu.
SPEAKER_04Ona była po prostu kulturalna, no i nie chciała kłopa.
SPEAKER_05No, ja rozumiem, ale on to mógł zinterpretować jako chociaż cień szansy. Tak. No właśnie. No i niestety mogę. U kolegi, u którego, u którego ja obserwuję takie deficyty, pewnie też się pojawia czasem. Chyba taka. No niestety, tak patrzę czasem na te takiego wrzutki internetowe, i tam jest niestety tak, że. Nie wie takim czy mało. Że tak patrzysz, że tak cokolwiek, żeby. Nie fajnie. To się o tym ciężko nawet mówi, bo ja sprawy. To jest smutne. Dobrze mu życzę, i chciałbym, żeby to sobie po prostu jakoś tam uregulował. A tu takie skaganie. Nie fajnie. Dotknęliśmy w sumie dość ciężkiego tematu.
SPEAKER_04No bo to nie jest łatwy temat. Ja się bardzo denerwuję na przykład. Zawsze zawsze się denerwuje. Kiedy słyszę, że człowiek nie jest istotą monogamiczną, że nie jest tworzony do tego, żeby być w parze z jedną osobą. I w ogóle, że najlepiej. Nie o to. Ja sobie tego nie wyobrażam po prostu w tej formie. I ja w ogóle uważam, że jest inaczej. Może człowiek kiedyś nie był, ale ewolucja i to wszystko, co się stało, kultura i rozwój nas jako ludzi, przyswajanie sobie świata i rekonstrukcja tego wszystkiego, co zostaliśmy. Bo kurwa nie jesteśmy wiewiórkami, które wskaczą po drzewach za kurwa orzeszkami i magazynują jedzonko, i lubią sobie poskupać coś, tylko jesteśmy kurwa ludźmi, którzy bardzo dużo stworzyli, przeszli, przeewoluowali, wymyślili i znaleźli. I fajnie by było też na przykład, żeby ludzie doszli do tego, że to, co się z nami stało jako z istotą przez te parę tysięcy lat, doprowadziło do tego, że jednak dedykowane jest nam to, żeby być z kimś.
SPEAKER_05Kurwa, Bocian potrafi mieć jednego partnera na całe życie. Wilk, tak.
SPEAKER_04Wilk jest lepszy przykładem.
SPEAKER_05To czemu? Bocian kredyty, kurwa, wszystko sponsoring, reklamada. Wolf buduje domy też. No właśnie, nie.
SPEAKER_04No ale wiesz, o to chodzi, mnie to po prostu smuci, jak widzę takich ludzi, bo oni są przykładem niestety z reguły. Są wyjątki, nie wyjątek potwierdza reguły, ale oni są z reguły przykładem tego, że to niedobrze. To nie dobrze być samemu. Że jednak.
SPEAKER_05No oczywiście, że. Nie, a to potem jeszcze się przeradza w tym taką jakąś dziwną historię. Nie mówię, że zawsze, bo ja też nie mam jakiegoś na szczęście wśród znajomych jakichś rozwodników specjalnie dużo mam nadzieję. Ale potem to się przeradza w bardzo dziwne relacje i albo w ogóle sposób bycia. Tak, tak. O Jezus Maria, to nie chcę nawet mówić. Jak bliskie środowisko mi to jest, ale spotkałem paru ludzi w życiu, którzy absolutnie źle znoszą według mnie, według nich fantastycznie sytuację rozwodu. Kurwa, jak słyszę, jak ktoś mówi, ja wam muszę powiedzieć, kurwa, że najlepsze w życiu to jest rozwód. Kurwa od razu bym. Mam taki zwrot, który znasz, ale nie będę go to używał. Ale no. Ale nawet mnie żanuje.
SPEAKER_04Czemu zawsze ja muszę wyjść na tego wulgarnego żura, który po prostu ostatnio nie zaciąga ręcznego napięcia.
SPEAKER_05Nie, nie, nie broń Boże, broń Boże. Przecież ostatnio nasz kolega Michał się zapytał, czemu byłem taki wulgarny, a nie pytał, czemu ty byłeś taki wulgarny, więc musiało mi się może wtedy wymsknąć. Nie, nie, nie. Chodzi o to, że nie trafię takiego czegoś. I to, o czym ty mówisz, jak najbardziej podchodzę do tego, że powinien być związek monoganiczny.
SPEAKER_04Bo ludzie po prostu, jeśli chodzi o te rozwody, ludzie po prostu. No wiesz, ja rozumiem, jeżeli ktoś był w czymś, co go naprawdę niszczyło, tak psychicznie bity, przemocowy, po prostu zdradzany non-stop i się godził z tym i uciekł z czegoś fatalnego, to to może być najlepsza część jego życia i najlepsze, co się mogło mu przytrafić. Jeśli chodzi o małżeństwo, to to, że doprowadziło to do rozwodu i ma z tym spokój jasny. Tak, ale wątpliwości jeżeli to się dzieje z powodu, nie wiem, cywilizacyjnych, jak to się mówi, z braku laku, z doszukiwania się jakichś tych i nagle jeszcze człowiek, który zostaje w ciężkiej takiej dziwnej sytuacji, bardzo często też zostawiając innych w ciężkie dziwnej sytuacji, bo to jest rodzina, nie, że tak. I on mówi, że to jest zaśmiewanie problemu. Ja uważam, że ludzie bardzo często zaśmiewają problemy takim pierdolenia.
SPEAKER_05Pamiętam pytanie, czy to jest zaśmiewanie problemu i robienie dobrej miny do złej gry, czy być aż tak spierdolonym, żeby się cieszyć z tego, że się kurwa nie potrafiło dowieźć rodziny do końca.
SPEAKER_04Nie ja w sumie jeden chuj.
SPEAKER_05No nie wiem, czy jeden chuj, bo tak naprawdę, jeżeli ktoś ukrywa to żartem i śmiechem, no to jeszcze nie można współczuć, ale jeżeli ktoś jest kurwa tak wykolejony, że powie, że jego największym sukcesem jest rozwód, dlatego że on może kurwa teraz siebie realizować, a pierdolę. To jest gówno. Jakie riser robił podczas przed ślubem, kurwa. Dokładnie. Co robił przed ślubem?
SPEAKER_04Co robił przed ślubem, kurwa? To jest właśnie najdziwniejsze dla mnie. To pierdolenie o tym realizowaniu się. Tak. Ja jestem na to uczulony. Jakiś taki po prostu.
SPEAKER_05W ogóle jak nisko trzeba wypierdolić i się realizować. Żeby stwierdzić, że w małżeństwie się nie możesz realizować. Ja pierdolę, to po co to małżeństwo?
SPEAKER_04Po co to podpisywałeś? Tragedia. Na takiej zasadzie po co, kurwa? To jest tak jakbyś, nie wiem, kupił kurwa piąty samochód, którego nie potrzebujesz, i na końcu kurwa uznał, że w ogóle nie był jeżdżony o dziwo, ale teraz kurwa będę napierdolać im od lewej do prawej i się realizować jako kierowca. Nie wiem. To jest straszne. I jeszcze właśnie to tłumaczenie tego, kurwa, jakąś taką. Nie wiem, to też jest zakrywanie, moim zdaniem. Bo to jest takie dodawanie do sytuacji ciężkiej, dopierdolonej. Ja o wiele bardziej szanuję ludzi, którzy kurwa potrafią powiedzieć, no stary, kurwa porażka.
SPEAKER_05No to wtedy tak, to wtedy rozumiem. Ale ja pierdolę coś się nie udało i nie potrafię go naprawić.
SPEAKER_04Muszę teraz dbać o nich tak, jak dbałem, ale nie będę tam, kurwa.
SPEAKER_05No to jest to, co ci kiedyś powiedziałem tak dawno, dawno temu. Ja sobie tego nie wyobrażam: kurwa nagle siedzieć przy jakichś świętach czy czymś, i wiedzieć, że przecież kurwa to życie, ci ludzie dalej są i są gdzie indziej, a ty siedzisz z innymi ludźmi. Tak jak mówisz, jeżeli sytuacja jest kryzysowa i ty chcesz o tym życiu zapomnieć, no to okej, tak? Szukasz nowego życia. Ale to raczej raczej się ma być sytuacji spierzonej nam na przykład. Jeżeli ty spierdalasz z małżeństwa, realizować pasję i zostawiasz kurwa.
SPEAKER_04Mi się wydaje, że to często ludzie mówią też, dlatego że oni nie spierdolili z tego małżeństwa, tylko zostali z niego wyproszeni, a to teraz się będę realizować.
SPEAKER_05To jest ten kierunek, o którym ci mówiłem. Super jest. Wiesz, co jest lepiej, wiesz, co jest lepiej. Wiadomo, czuję lepiej to się koszulaje. Lepi to się koszula doplać.
SPEAKER_04Lep jest, lepiej. Nie potrafię tego jakoś ogarnąć, przyjąć. To jest dla mnie dziwne, aczkolwiek gadaliśmy, rozmawialiśmy o takich osobach, które po prostu nie poklikały się im tak, żeby cokolwiek z tego wyszło, i oni konsekwentnie w to szli. Bo ja widziałem nastawienych osób wtedy, jak oni po prostu krytykowali w ogóle po całości drugą stronę populacji, kurwa, i że oni pierdolą to i że w ogóle ten, że on ma 21 lat i on sobie woli rapować na klatce, kurwa z kolegami. Kurwa stary, gdzie ty skończyłeś? Na klatce. Na klatce. I może tam umrzeć. Więc ja to tak sobie odświeżyłem, bo nie często o tym myślę, a nagle mnie to trafiło i mówię, ja pierdolę.
SPEAKER_05No to ja mam właśnie takie przemyślenia w momentach, w których sobie tak oglądam. Czasem właśnie takie wynożenie jednego czy drugiego kolegi na. No właśnie, ja takie wynurzenia wreszcie trafiłem. I ty patrz, i tak, no właśnie, może to wiadomo, że ty nie masz socjali. Mam Facebooka. Skorzystając z niego właśnie w taki. Nie, tak czasem patrzę i tak sobie myślę, że. I tak to jest sukces, tak? Dobra. Fajnie. To fajnie. No, ciężkie, ciężkie. Ale żeśmy tak zawędrowali jakoś specyficznie.
SPEAKER_04No bo to zawsze tak jest, że my zaczynamy gadać, albo o czymś smutnym się robi gnój i się z tego śmiemy, albo o czymś śpiesznym i się robi smutny gnoj. Jest to dosyć specyficzna audycja i niestety ludzie są z tym chyba już pogodzeni, więc nie trzeba. Mam się mam nadzieję, że ta pani teraz nie. Szymon kurwa się o nas tak fajnie. Szymon zdjął koszulkę i płacze przy tym wszystkim.
SPEAKER_01Trochę tak, bo ja mam trochę inne przeżycia w życiu. Dawaj. Jednak. Jakie inne? Znaczy może jeszcze jestem za młody na to. Jednak jestem troszkę młodszy niż wy. Ale właśnie też tak szukam takich. W głowie szukałem sobie jakichś przykładów kolegów, którzy właśnie gdzieś tam na klatce, tak jak mówicie, skończyli. Gdzieś tam zawsze.
SPEAKER_04Zaczęli i skończyli. Nie ruszyli się z tej klatki.
SPEAKER_01I w sumie. W sumie. Nie no, mam. Kurde, bo szukają, czy znamy.
SPEAKER_05Ale nie masz kolegów, którzy zaczęli skończyli na klatce, bo ty jesteś z domu.
SPEAKER_01Ale to nie o to chodzi. Ale ja też trochę w innym środowisku się zawsze obracałem dziwnym faktem przez lata.
SPEAKER_05Ja bym to chciał.
SPEAKER_01Ale tak, w czasie studiów poznałem parę takich osób. I tak, oni się rzeczywiście zatrzymali i brną w tym dalej. I tak smutne tak.
SPEAKER_0440.
SPEAKER_01Nawet 50 i co po niektórzy. Też są w tym samym punkcie co byli. Ja znają właśnie tam 18 lat temu. Tam jest dokładnie ten sam przykrzy.
SPEAKER_04Czyli ja za 10 lat na tym Facebooku unik nie zobaczę nic z tego. Dalą rapy.
SPEAKER_01Nowego się nie wydarzyło i to się, że nie. To jest smutne. Myślę, że wiesz, też o jakim środowisku mówię. Nie będę tutaj przytaczał. Wie ja sprawdzimy. My między sobą o tym środowisku często rozmawiamy.
SPEAKER_05To jest insert nawet dla mnie. Czuję się teraz, jak nasi widzowie co oni pierdolą. Tak, jest tak.
SPEAKER_01Ale to właśnie chyba te środki. W tym środowisku najwięcej tego widzę. I to jest smutne. To pani ludzie i w ogóle to były do środku.
SPEAKER_04Może po prostu, wiesz, bo to jest środowisko oczywiście z muzyką związane. Ale może to ta muzyka psuje.
SPEAKER_05Nie wiem, czy chcesz robić może do końca. Bo to jest chyba tak, że przekrój społeczeństwa w zasadzie cały czas podobny. Ja wczoraj przez przypadek zupełnie natrafiłem, czy przypadek, wyświetla cokolwiek, na jakieś odcinki matura to bzdura, nie. I pamiętasz, jak mówiłem o hotelu Paradajce, że tam są kurwa tuki i tak dalej. I to są normalnie, kurwa, nocy. W zasadzie idziesz po ulicy i spotykasz ludzi, którzy są na tym samym poziomie. No to nie są tuki. I to pokazuje, znaczy są, ale są. Są, ale są w tym. Ale to niestety to niestety jest tak, że chyba to poukładana część będzie coraz bardziej w mniejszości. To jest raz. To jest smutne. Ale do czego zmierzam? Ten przekrój jest taki, że wszędzie czy to są ludzie z Hotelu Paradise i mają białe zęby, wszystkie jednakowe i same jedynki. To czy to są ludzie na ulicy, czy to są ludzie w szkole, w pracy, czy gdziekolwiek indziej, to są ludzie z takimi samymi bagażami. I przypuszczam, że tutaj jest podobnie, to nie jest kwestia muzyki, bo ja nie jestem z muzyki, ja też mam podobnych znajomych, gdzieś się tam pojawiają. Tak niestety jest, że są grupki różne, jedna się często śmieje z drugich, bo przecież wiadomo, ja też słyszałem nieraz, że nie bezpośrednio do siebie, tak? Ale opinie typu chorwa, że trzeba być razem. Nie trzeba razem. Czy myśl na osobno? W ogóle wszystko można osobno, się okazuje, że tak osobno, że teraz kto gdzie jest, tak. No i to jest podobnie, na klatce się kończy. I tak faktycznie co się tak boży człowiek śmieje.
SPEAKER_01Tak mi się właśnie przypomniało z tym właśnie, że to nie trzeba, że można razem, że nie trzeba wcale małżeństwa, takie rzeczy. A jednak, jednak wśród ludzi, jak się tak popatrzy, to te osoby, które przeciągnęły ten moment taki chociażby zaręczyn. Bo już nie mówię o ślubie i takich rzeczach. Zam parę takich osób też.
SPEAKER_05Bez nazwiska.
SPEAKER_01Bez nazwisk. Nie zdradzamy nazwisk. Zam parę takich osób, które po prostu tak przeciągnąły zaręczynę. Ten czas, żeby się zaręczyć z dziewczyną, że trochę teraz żałuję, bo nie dowiedzi do końca, bo się to skończyło niestety, ale gdzieś tam katastrofą. To jest jakieś tam związanie się z drugim człowiekiem.
SPEAKER_04No dobrze, ale kiedyś zrobimy odcinek o momencie zaręczyn.
SPEAKER_05Może być. Ja mam na ten temat bardzo dużo powiedzenia.
SPEAKER_01Ale to tak w kontekście tego dowiezienia do końca.
SPEAKER_04Po prostu się wyjebali, no bo się bali ruszyć, no i tyle. No i zawsze się spierdoli. Trzeba iść. Trzeba być odważnym trochę w tym wszystkim, a nie odważnie wszystko pierdolić. Tak jest moje. I odważnie też bronić tego, bo mnie też to strasznie wkurwiało, zawsze i dziwiło, ale to już się przyzwyczajenie do tego, że ludzi kurwa po prostu nie rozumieją tego, czemu ja cały czas chcę spędzać z Sandrą obok.
SPEAKER_05Bo po to się z nią możliwiło.
SPEAKER_04Bo jest najfajniejszym człowiekiem, jakiego spotkałem, ja pierdolę, co mam sobie odcinać. Ale co wy nie odpoczywacie od siebie? Odpoczywamy obok siebie i też jest kurwa dobre.
SPEAKER_05Ja nie rozumiem w ogóle zwrotu, kurwa, odpocząć od rodziny.
SPEAKER_0495% społeczeństwa musi wyjść z chaty, kurwa, raz na dzień na trzy godziny, bo inaczej komuś zajebie.
SPEAKER_05Ale to pojęcie odpocząć od rodziny. Albo się iść najewać sami. To jest poezja, nie ja tego nie rozumiem. Jak można było ulepić tę myśl? Bo to masz rodzinę, żeby odpocząć, kurwa od wszystkiego innego.
SPEAKER_04To smutno, jak ich nie ma.
SPEAKER_05Ja nawet jak czasem.
SPEAKER_04Od psów kurwa można odpocząć. Ojezus, to mnie kurwiają ostatnio, ale od rodziny.
SPEAKER_05Znaczy ja nie wiem, ja może jestem jakiś tym dziwny, kurwa, ale jak masz rodzinę, to nawet jak się kurwiasz na coś w danym momencie w tej rodzinie, to i tak nie tak, że myślisz, kurwa, muszę od tego odpowiedzieć.
SPEAKER_06Może wyjść się najebać na przykład.
SPEAKER_05Nie, muszę to być.
SPEAKER_04Ja mam was kurwa dość idę z fumfelami, kurwa się najebać. Rozumiecie?
SPEAKER_01A to ja mam chyba w drugą stronę w ogóle.
SPEAKER_04Nie. I wtedy Sandra mówi, nie, nie, nie, nie, nie, nie.
SPEAKER_01Jak mam jakiś taki okres bardziej intensywny, że tam nie wiem, więcej pracuję nawet wyjeżdżam. To ja tak już po kilku dniach mam takie w sobie poczucie winy, że mnie nie ma w domu.
SPEAKER_04No że jak taki, kurwa, mam takie, że kurde czemu czemu mnie tam nie ma? Przecież mnie poskładało, kurwa.
SPEAKER_01Jest żona, która jest w domu. Faktem dziecka jeszcze nie mamy, choć już niebawem. I to jest piękna wiadomość. Ale tak. I w tym domu i w tym domu mnie nie ma. I wiem, że jest mnóstwo rzeczy, które ona musi sama nagle robić. Gdzie ja bym też mógł być i pomóc. I to jest jakby też wewnętrznie czuję takie. No nie, no wolałbym być w domu czasem. Fajnie jest na wyjeździe z kolegami. Super bawimy się, bo jest fajnie zawsze.
SPEAKER_04Miło, ale Simon, spójrzmy prawdziwie w oczy. Ty kurwa nie masz kolegów.
SPEAKER_01To też racja.
SPEAKER_02Ja mam znajomych. Przyjaciele znajomi. Tak jest. Kilku przyjaciół mam.
SPEAKER_04Ja mnie kiedyś tak psychicznie mocno poskładało, właśnie przez to, że już tak dostawałem do głowy, że mnie tyle nie ma w domu, i to w takich ciężkich chwilach też muszę z niego wyjebać, że włoży. To jest gówno. Ale dalej. Kurwa już potem mi się wydawało, że mnie w tym domu nikt nie lubi. Że wszyscy są kurwa źli, że młoda jest zła na to, że mnie ciągle nie ma, i w ogóle dystans do mnie łapie, że Sunra jest wściekła na to, że mnie nie ma. Wtedy wszystko zaczynałem w ogóle już rozumieć inaczej, co się do mnie mówiło, nie tragedia.
SPEAKER_05To się pewnie wyolbrzmia, bo to tylko ty czujesz rodzina, to zawsze się cieszę, że jesteś.
SPEAKER_04No, ale to dalej nie wpadasz na pomysł, żeby od tej rodziny odpocząć. Nawet ja w tamtej sytuacji. Ja nie rozumiem tego, kurwa musiałem sobie już wyjść dychnąć. Ja powiem to, ale to co ty tam w ogóle robisz?
SPEAKER_05No, dokładnie. No bo to jest generalnie rodzina jest na tyle często, że. Jeżeli jest cię w stanie zmęczyć, że musisz wyjść, to w zasadzie musiałbyś cały czas wychodzić. Tak. No bo kurwa jesteś z nim cały czas. No a w ogóle o czym my mówimy? Ale szczególnie.
SPEAKER_04My mamy trochę inaczej, bo my jesteśmy dwa, cztery H. Z rodziną. Tak się nam życie poukłada.
SPEAKER_05Ja już ile razy słuchałem pierdolenia, kurwa, jak to jest, że wy jeszcze możecie pracować razem? Kurwa, no tak, ja pierdolę, najlepsze wyjście świata. Tak, dokładnie tak. Siedzisz z żoną i pracujesz. Albo nie. Ale trochę zazdroszczę, bo ja tak na przykład nie mam. Ale są ludzie, którzy ci powiedzą kurwa, i co i wytrzymujecie razem?
SPEAKER_04Ja pierdolę. I to mówią ludzie, którzy wiesz, nie widzą się z 14 godzin dnia, czy tam 16 nie widzą się 11, nie. Kurwa, ja oni mają problem, ja pierdolę. Może jakby się częściej widywali, to by wiedzieli, że. Myślę, że byłoby mniej problemów. Mi się też tak wydaje, nie? Kurwa, a nie, że przenosisz, ja pierdolę i jesteś co więcej w pracy niż poza domem, i jeszcze masz dosyć rodziny, jak do tego domu wrócisz, szanuj sobie kurwo ten dom.
SPEAKER_05Nie pierdolę! Ale byśmy naprawili świadek, jakbyśmy taki z ja pierdolę.
SPEAKER_01Tak jesteś 24 na dobry, to relacja jest zupełnie inna. No nawet kurde, no ja to na przykład widzę, jak gdzieś wyjeżdżam sobie na chwilę z żoną, jesteśmy cały czas razem. W słonecznej Italii. Na przykład. Całe dnie razem, no to zupełnie. To nie chodzi o to, że my rozmawiamy, nie wiadomo, co robimy. Po prostu jesteśmy obok siebie. Po prostu nawet kolejski piecy. No normalki rzeczywiście. Możemy się poczuć cicho. Możemy sobie poleżeć. Ale odpocząć. I to naprawdę jest fajne. I to jest zazwyczaj czas, jak jesteśmy już dłużej razem, że my się nie mamy o co pokłócić. No nie ma kurwa. Nie mamy się o co pokuć. Jak nas nie ma w domu, cię gdzieś mijamy i są jakieś problemy zewnętrzne, to zazwyczaj one powodują to, że jakieś tam sprzeczki się pojawiają. No jasne. Ale to jak w każdym normalnym, zdrowym małżeństwie się pojawiają. No to jest raczej normalna sprawa, ale to nie są też jakieś takie kłótnie, które. Nie kupów się, kurwa, czy mam się terapia.
SPEAKER_06To nie oczywiście tam kurwa, o co chcecie, i ile chcecie?
SPEAKER_03Ale każdyście się potrafili godzić. Tak jest. Jak to powiedział, papież Polak?
SPEAKER_01Ale jeszcze też to Polak. Że dopóki są kłótnie, to znaczy, że zależy, więc jest okej.
SPEAKER_04Kiedyś ksiądz, właśnie, o którym mówiłem, ten mój przyjaciel, Nestor Przyjaciel, Kolega. Ksiądz kolega. Znamy. Znajomy, tak, znajomy z garderia, znamy z pracy. Powiedział, że.
SPEAKER_05Księdza jesteś?
SPEAKER_03Nie, on pracował w tarczym.
SPEAKER_04Roi czarnowały. Ale musiałem to wytłumaczyć, żeby ludzi, bo wie, tak sobie wiemy o nie, nie. Ale wiem, kto, jest to bardzo fajny człowiek. Tak, i on powiedział kiedyś zdefiniował mi miłość. Bo taki małżeństwo po 90 latach razem kurwa ujewię. Poszedł do nich na wizytę. Z okazji tam 60 lat po ślubie. I oni tam w rozmowie wynikło i on mówi, że kurwa usłysza coś pięknego. Że miłość to jest takie. Miłość pojawia się wtedy, kiedy cały czas po prostu wiesz, że masz ochotę zabić tą osobę, z którą jesteś, ale wiecznie to odkładasz na jutro.
SPEAKER_05Fajne.
SPEAKER_04Fajne. Pamiętajcie to. To jest to. A ty co, Rzyman?
SPEAKER_01To jest piękna myśl.
SPEAKER_04Piękna myśl no po prostu. Dobrze, a teraz wracamy do rzeczy ważnych, ważniejszych. Śmialiśmy się z mojej byłej, śmialiśmy się kurwa z tych pojebów, którzy po prostu dziwnie sobie to skonstruowali, i w moim życiu to jest, wiesz, taka kontra trochę, kurwa. Ja dostaję po prostu takiego strzała, mówię, ja pierdolę, ja od raz zaczynam.
SPEAKER_05A co ciekawe, czy mogłem tam być.
SPEAKER_04Wiesz, ja mogłem tam być.
SPEAKER_05Co się w moim stało takiego, że ja nagle niekawe, czy są pośród nich ludzie, którzy którzy na przykład, o mnie ciężko pewnie byłoby tak powiedzieć, bo ja nawet jakbym miał jakąś karierę zawodową, no to mniej widoczno jak twoja. Ale na przykład, czy ci ludzie, o których ty mówisz, zamiast powiedzieć kurwa, ale jesteśmy dalej na tej klatce, ale skurwiłowi się udało. Zamiast tego jebany pacz kurwa go, sprzedał się kurwa, stary w ogóle zdradził.
SPEAKER_04I to od lat, od lat ta akurat drużyna, ja uwielbiam za to, po prostu, że ona niezmiennie od lat, bez powodu, w momencie, kiedy mi się zaczęło układać, w momencie, kiedy ja zacząłem, nie wiem, gdzieś tą muzyką szeroko docierać. Tam zaczęła mnie. I byłem szczęśliwy już z Sandrą parę dobrych lat, zaczęła mnie po prostu nienawidzić.
SPEAKER_05No, bo to jest niestety.
SPEAKER_04Z takim realnym po prostu bólem dupy wylewającym się publicznie. Rozumiesz. Kurwa to jest niesamowite, nie bez w ogóle jakiegolwiek powodu. No, że jest powód, bo to jest. Z nich nic nie zrobiłem.
SPEAKER_05Że oni są tam gdzie sam, a ty nie.
SPEAKER_04To jest moja wina? No ja. I to ich takwa? Tak jest?
SPEAKER_05Ktoś to musi powiedzieć, przecież to na ich garbie na pewno. Wiesz, to jest straszne, nie?
SPEAKER_04Bo oni tam mają też też jest tam jedno takie miłe zdjęcie z Sylwestra siedzą.
SPEAKER_05Widziałeście zdjęcie?
SPEAKER_01Z niego ślimia.
SPEAKER_04Ja rozmawiałeś. Ja zostałem wykluczony. Świetne jest to zdjęcie, nie? Ja się od razu tak zastanawiałem, czy oglądali wtedy Polsat. Ja mówię tak, po prostu jakby nagle. Górniak. Sama jest. Taki szczał. Kurwa, na.
SPEAKER_05Nie, wiem co, mogli oglądać i powiedzieć patrz, kurwa, się pieniążki muszą nie spinać, bo już nawet do Polsata poszedł kurwa na sylwestrze śpiewać. Ja potem jedzie na wesele, kurwa do kogoś. Nie do nas. Nie burbata. Nie do nas. Tylko do kogoś przegrywa. To się hajta i kurwa się ogranicza.
SPEAKER_04Niebaniec.
SPEAKER_05Co tam pierdoli podnosi. Jeszcze bezczelnie na telefonie siedzisz. On gra w coś, kurwa. Pewnie tak. Candy Crasza. Ty w coś grasz?
SPEAKER_01Nie nagram. Ostatni raz tu kurwa jesteś.
SPEAKER_03Miesiąc bana kurwa, grasz w grę.
SPEAKER_01Jaki pan? Jak zablokował szybko jaki pan, kurwa? Nie ma bana, to idziesz do facetki.
SPEAKER_04Do facetki człowieka za to idziesz.
SPEAKER_01Ja tu was słucham bardzo ładnie.
SPEAKER_04To mi zrobiło tydzień takiego właśnie. To była myśl taka przewodnia mojego tygodnia. Jaką myśl przewodnią po prostu prowadziłeś Piotre, ty przez zeszły tydzień.
SPEAKER_05Ja w ogóle jakiś ostatnio Google Łapię taki czytam te newsy, gdzieś tam śledzę, co się próbuje śledzić, co się dzieje na świecie. I ja myśl przewodnią mam taką, że mam tego kurwa dość, że. Źle to brzmi pokazało. No nie, w sensie takim, że tam chłopaki na różnych szczeblach się bawią, nie pierdolą się z gospodarką, z niczym. I się tak na to patrzę, mówię, kurwa, nie wiem. Ode chciewa się tego wszystkiego. No w zasadzie takie fajnie by było zniknąć w bieszczadach i przestać to śledzić, bo paru ludzi się bawi kosztem całego świata. I to jest tak, że jak się spadł. Ja złapałem na tym, że zacząłem się tym przejmować. A wcześniej miałem to trochę w domu.
SPEAKER_04Nie powinieneś.
SPEAKER_05No na pewno nie, ale
SPEAKER_04Wiesz, że ja nie jestem odlejony, że ja jestem człowiekiem w grze, że w politologię chętnie mieszczałem zawsze i studiowałem ten szajz nawet i że lubię się rozeznawać. Ja bardzo jestem wczytany w te wszystkie rzeczy. Wczytany, bo tej telewizji kurwa nie miałem oglądać. Ani jednej, ani drugiej.
SPEAKER_05Po telewizji też nie.
SPEAKER_04Kiedyś było tak, że u mnie napierdolały te 24. Te wszystkie programy. Jezus Maria. Ciężko było.
SPEAKER_05Ja w ogóle telewizji też jakoś tak nie bardzo ufam, ale w ogóle teraz już jestem ciekaw w ogóle, czy jakimkolwiek informacją można. Ja jestem ciekaw, czy już nie jesteśmy. Nie, nie, nie.
SPEAKER_04Zaczyna pachnieć słoikiem z napisem.
SPEAKER_05Teoria spiskowa. Nie, nie, nie, broń Boże. Nie do tego zmierzam, tylko. Gołębie to kamery. Wszystkie. Nie w tym może. Nie, ufać na zasadzie, ale to już bardziej sprofilowania, nie? Coś kliknąłeś za dwa razy za dużo i teraz ci już pokazują, że jednak ci są dobrze.
SPEAKER_03Dokładnie.
SPEAKER_05I to o to mi chodzi. I że jakby nie ma takiego już nawet człowiek specjalnego wglądu w to, co się dzieje faktycznie. Właśnie kur łapiesz górę na podstawie tego, łap przynajmniej ja, na podstawie tego, czym ktoś mnie tam karmi w tym internecie i kurwa, muszę sobie zrobić z tego odwyk, bo za bardzo mnie to denerwuje.
SPEAKER_04Nie powinieneś w ogóle sobie robić odwyku, tylko powinienś się w odpowiedni sposób do tego zystansować i ustosunkować. Bo ja te rzeczy wszystkie śledzę, wszystkie czytam, ale traktuję to po prostu jako jeden wielki stek chujnik, która nie powinna mnie zajmować. Bo to jest chujna i to nie powinno mnie zajmować. Jak sobie czytam o tym idiocie, to dlatego, że jest kurwa idiotą, i mówi rzeczy niesamowite. Widziałeś, jak się wyjebał o zasłonach?
SPEAKER_06Nie.
SPEAKER_04Polecam. Donald Trump, wręczając medale, wiesz, te najwyższy medale w honor. Jak się wypierdola, to nagle w pewnym momencie zaczyna mówić o zasłonach, które są tam na oknie i sami wybrał.
SPEAKER_05Co ty godadzi?
SPEAKER_04Dwóch jest oznaczonych odznaczonych pośmiertnie. Tam są ich rodzice.
SPEAKER_05Aha, no to nie, to faktycznie i o tym, no. What a beautiful stary jest.
SPEAKER_04Ja go po prostu śledzę jako postać. Rzeczy idiotyczne robi, no ale ktoś go kurwa tam wybrał. Ma palę z naguzików. To ja wczoraj. Cieszę się, że nie napierdala w nas. Szczerze powiedziawszy, nawet ten lęk przed sytuacją niedaleką, też jakoś po prostu w dobry sposób sobie ułożyłem i zamieniłem bardziej w obserwację niż lęki w kurw.
SPEAKER_05No to chyba dobrze. Bo ja mam także.
SPEAKER_04Tak się da i to kurwa bez żadnych afirmacji zjebanych i pomysł. Wiadomości normalną chłopem, kurwa. Ale da się tak, tak po prostu, Jezus, Marianie. No właśnie da się. Ja sobie posrałem. Ale raz sobie posrałem ze strachu. Jak przejebał myśliwie z mi nad domem.
SPEAKER_05Ale to dawno było, ja pamiętam. No ale to były pokazy lotnicze, no wiadomo, że w kontekście kurwa tego co się dzieje.
SPEAKER_04Ale jakie pokazy lotnicze z bielska latał? Z Cieszyna czy skądś tam? Zbielska. Myśliwie.
SPEAKER_05Nie wiem, ale to coś było.
SPEAKER_04No coś było z tym lot pokazowy, a nie pokazy lat.
SPEAKER_05Ale a propos tego, co ty powiedziałeś?
SPEAKER_04Jak wyjebał i on się kręcił nad katowicami? Myślę, że jest to wszystko.
SPEAKER_05Czy to się tak wydaje, kurwa, że on się lepić nad katowicami, bo to jest on pętlę robił? Tak, że o Dąbrowę też zahaczał. No, ale wiesz, co jest najgorsze, nie?
SPEAKER_04Ja wtedy oczywiście siedziałem na Kiblu. Ja to tylko kurwa słyszałem, i w panic zadawałem pytania, Sandrze. Co ma napisane? Jaki ma kolor?
SPEAKER_06Jaki ma kolor, kurwa?
SPEAKER_05Nie, ale a propos tego, co powiedziałem o tym? Kurwa.
SPEAKER_04Nie wydupię mu się, co.
SPEAKER_05Nie, nie, nie. Też nie wiem, dobra. Nie, nie, nie, ale a propos tego, co powiedziałeś z pomarańczowym prezydentem, co nam chce odebrać papieżowych.
SPEAKER_02Kurwa, go uwielbiam.
SPEAKER_05Ja. No i właśnie wczoraj, dokładnie wczoraj nie wiem, co to oglądałem, Konopskiego chyba. I też się zastanawiam, czy Konopski też ma dobre informacje, bo też jest pewnie sprofilowany. Chodzi mi o to, że.
SPEAKER_04Starek, ja w ogóle wiesz, przekazywanie informacji jest w ten sposób, który on to robi, jest swojego rodzaju recenzją. Oczywiście, że. Bo to jest kurwa dla leniwych, ale też obarczone jakimś subiektywnym komentarzem, kurwa, do całości. Poprowadzeniem dyskursu gdzieś nie. Oczywiście. A ma moc jak skurwysyn przez to, nie? To jest, wiesz, opiniotwórcze już można powiedzieć w zasadzie, nie. I to w chuj, no to w zasadzie on dopiero jest, a od początku, kurwa. Ale wiesz, no to tam porównując, stąd generalnie ktoś tam kiedyś to porówna, że wysadza te FN-24, nie. Takim odcinkiem. Po prostu gdzieś, wiesz, przechodzi to obok.
SPEAKER_05I Konowski chyba. Pokazywał. Jak Donald Trump, na TikToku tańczy, tak.
SPEAKER_04Ja uwielbiam tego tańcy.
SPEAKER_05Z tym, Jakiem Polem. Ja mówię. Sztoz! Kurwa. I to sobie tak z Aliną pogadaliśmy. Jakie są? W jakich my żyjemy czasach?
SPEAKER_04No nie no, ale to.
SPEAKER_05Gdzie kurwa prezydent jednego z mocarstwa? To.
SPEAKER_04To robi coś takiego. Ale to nie są czasy. To nie są czasy, bo żaden inny prezydent żadnego mocarstwa by tak kurwa nie zrobił. A przepraszam, najmocniejsze nie zgodzę się. Zodawaj, no.
SPEAKER_05A prezydent takiego mocarstwa. Andrzej Duda. A ten tyle ślika. Jak śpiewał, kurwa o ostrym cieniu mgły. Z czym to się różni? Czemu prezydent kurwa nagrywa TikToka? Człowieku. On powinien być kurwa daleki od tego totalnie. On powinien mieć śliwkę nożem i widelcy.
SPEAKER_04No kurwa, owszem, to też nie są czasy. To jest Andrzej Duda i Donald Trudę. Dobra, ale Donald Trump. I to są jednostki, a nie czasy, w których tak się dzieje. To są jednostki.
SPEAKER_05Niestety, niestety, niestety, nawet jak się teraz patrzy na jakiś takich wschodnich kolegów, oni są bardziej poważni niż to, co my widzimy. To co kiedyś nam się wydawało, przeczono, prezydent Ameryki to jest kurwa najlepsom. No nie jak widać.
SPEAKER_04Wiesz co, bo to było takie dziecięce złudzenie. Prezydenci Ameryki w większości przypadków przez ostatnie 60 lat są zjebami. I narobili gnoju. I wystarczy się to wczytać, zobaczyć. A co było kurwa z Lewiński? Co z Watergate? No to są kurwa rzeczy, które po prostu są popierdolone. I tam rzadko kiedy był taki stabilny typ. Wszyscy lubiliśmy, wiesz, baraka, ale on też kurwa rapował minema.
SPEAKER_05No ale to jest jeszcze inaczej, jak on wychodzi w takim.
SPEAKER_04Znaczy tak deklamował, i to był fajne.
SPEAKER_05Bo on miał też taki, może się mylę, no wiadomo, że nie śledzę każdego ruchu baraka obamy. Ale on miał jeszcze taką klasę na zasadzie, że był moment, w którym on jest panem prezydentem, a jak był moment, w którym sobie szedł na mecz kozykówki, rozpiął koszulę, podwinął rękawy i wtedy się może bawić się kurwa w rapowanie minema, ale.
SPEAKER_04Minema rapował na wiecu. No ja rozumiem, nie wiesz, co chodzi. Nie, zdaję sobie z tego sprawę, ale. Ja też jestem zwolennikiem tego, żeby oni byli, kurwa, dalej ludźmi, no, ale niekoniecznie rapowali, kurwa o strycie im mgły, ale moim zdaniem Andrzej to wypierdolił jeszcze lepiej.
SPEAKER_06Jak kurwa na tym Twitterze w te komentarzach odpowiada tej kurwa leśny srak, czy co to było? Kurwa pierdolone. Trzebok. No to fakt, ale to po prostu, ja już sobie go wyobrażam, jak on to pisze z jego kularach w nocy po ciemku i świeci mu na twarz to światło, kurwa, i odpowiada komuś.
SPEAKER_04To ma taki nick, kurwa.
SPEAKER_05To jest to jest przerażające. Na chuj. To jest. To jest przerażające, że faktycznie. No i właśnie, no i masz prezydenta, który się wdaje w dyskusję z tam, nie wiem. A to był dobry profil, on się w ogóle bardzo fatalnie nazywał.
SPEAKER_04Leśne sra, coś z leśnym, nie pamiętam.
SPEAKER_05Nie wiem, ale coś to i ze sra, tak, no okropne.
SPEAKER_04I ty się tak tym generalizmnie.
SPEAKER_05Jakoś tak ostatnio zauważyłem, że bulwersuje mnie to, że się tak patrzy na to i w zasadzie, w zasadzie nikt nie jest poważny. Wszyscy się bawią w wojnę, nie wojny, bo o właśnie. Zauważyłem też, że nie wiem zupełnie czemu. Pewnie wiem, sprofilowany jestem w tak jakiś dziwny sposób, że ostatnio wszystkie informacje, jakie się pojawiały, to są takie, że to tak naprawdę pro Iran, Iran dobrą robotę robi, Iran jest super. Nie mam pojęcia. No właśnie nic, tylko jak sobie.
SPEAKER_04A to o czym rozmawialiście z Aliną, bo on też słyszy ten telefon.
SPEAKER_05Nie, wiesz co, ja mam taką głupią przypadłość, że ja lajkuję wszystko, co potem chcę sobie gdzieś tam przeczytać. Bo nie mam na przykład teraz Weny, ochoty, czasu, czy cokolwiek, i patrzę, o ciekawa.
SPEAKER_04A każdy w iPhone jest taka funkcja, dodaj do listy czytelnia.
SPEAKER_05Wiem, ale ja nie funkcjonuje w ten sposób, bo wiesz, jak je podchodzę z tego. Nie bardzo, umiem.
SPEAKER_04Ale to lajkujesz gdzie? Tylko Facebookiem?
SPEAKER_05Nie, bo na Instagramie głównie.
SPEAKER_04Kurwa, jeszcze to gówno.
SPEAKER_05Dobra. I tak polajkowałem, polajkowałem, polajowałem i nagle się okazuje, że Iran super, nie? Iran super, Iran walczy, Iran walczy o ofiary epsyna, czy tam nie wiadomo, Estina? Ebstina. Mówię, kurwa, też grubo. Tak wymyślili? No, też między innymi, był jakiś taki fajur, że rakieta była jakaś tam, że kupa mięci ofiar tam kurwa ostro. No i to mnie tak zaczęło w zasadzie trochę dotykać, że mówię, kurwa, właśnie nie wiem nawet, co tam się dzieje, bo już jestem sprofilowany w tak idiotyczny sposób, że jest od sasła do lasa. Ton wyrzucić. Chyba tak byłem, no ale w ogóle by musiał tak zrobić, bo to sprzesada. Natomiast jest to fascynujące. A w zasadzie mam świadomość, że tak naprawdę to w ogóle jedno wielkie gówno, bo każda wojna, to są po prostu ludzie, którzy giną, ale niestety internet mówi ten raz jest.
SPEAKER_04Mówi co innego.
SPEAKER_05pomarańczowy prezydent B bo. Czyli ciebie tak przyjechała po prostu codzienność polityczna. Tak, tak, tak. Dużo tego jakoś ostatnio, złapałem się naprawdę na tym, że mówię, o, muszę sprawdzić, co tam. Odpalam Twitera, czego nigdy na czytego Xa. Czego wcześniej jakoś specjalnie nie robiłem. Zobaczę, co tam. No i teraz jak widzę, że to wszystko leci, to super fantastyczne Boom Izrael. Co naprawdę cieszymy się z jakiejkolwiek rakiety. Kurwa, świadk jest pojedany.
SPEAKER_04Nie rozumiem. Nie rozumiem, nie chcę rozumieć chyba.
SPEAKER_05Nie rozwodzę się i nie chcę czytać informacji.
SPEAKER_04Bo to kurwa podsumował. No divores, no info. No, to by było najlepsze. Dałoby się tak żyć. Naprawdę gdzieś.
SPEAKER_05No niekoniecznie bieszczady, te Bieszczady są preklamowane. W Katowicach też. A bo ty bardzo chcesz, żeby twoim sąsiadem.
SPEAKER_04Ja marzę o tym. Marzę o tym po prostu dopłacę ci, żebyś po prostu przerzucił się. To padło na wizję. To padło na wizji.
SPEAKER_05Dobrze. Dobrze, no to zaczynam szukać. Nie, o czym wiesz co, fajnie. W Katowicach też się da. To jest normalne, w domu się. Ja Bieszczady mówię tylko dlatego, że takich tak. Ale co, bo tam internetu nie ma? Nie, kurwa, bo się tak mówi. Wrzucić wszystko i wiele Bieszczady. To tylko o to chodzi. Nie, nie. Tak, bo ja mam 80. Ja mam kumpla, który. ciśnie tak mocno w taką samowystarczalność, nie?
SPEAKER_04Czekaj, czyli on jest tym prepersem?
SPEAKER_06Nie prepersem, nie, nie, nie, nie.
SPEAKER_05Samowystarczalność? Ale. No właśnie, kiedyś. Kiedyś jakżeśmy o tym rozmawiali, to mówię. Jako tam powiedzmy 20, prawie 30-letni ludzie, może... No 20 paru bardziej. Kury, kacki? Człowieku? O tym typie.
SPEAKER_04A takie coś, rozumiem, no. Kurykaczka.
SPEAKER_05Pomidory, kurwa, samemu, u górki? Zwariowałeś.
SPEAKER_04Chętnie.
SPEAKER_05A teraz, a teraz. A teraz mówię przecież to jest geniusz. To jest genius. I teraz fantastyczne. Pomidory. Nie, ale no właśnie. Kurę kupił. Czystość psychiki. Masz co robić przy górach, masz co robić przy pomidorach. Nie czytasz gówna z internetu. Jak czytasz, to tylko to, co cię interesuje.
SPEAKER_04Częś całym zestawem.
SPEAKER_05No to na szczęście tylko ciebie nagrywa.
SPEAKER_04No nie, po twoim też.
SPEAKER_05I to tak. To gwarantuje taką czystość w głowie, mam wrażenie, że marzyłoby mi się coś takiego.
SPEAKER_04To mi się wydaje, że ludzie po prostu mają to w genotypie, że takie budowanie czegoś zapewniającego spokój i zapasy jest kojące. Nawet jeśli wsadzisz te kwiatki głupie, albo drzewka sobie wsadzisz, to ciebie to jakoś uspokaja kontakt z ziemią. To że po prostu jakoś ja na przykład mam tak, że jak ktoś zaczyna takiego robić i dotykam tej takiej zimnej ziemi z wora, której muszę gdzieś dosypać, to mi się robi przyjemnie.
SPEAKER_05Masz na worze zimną ziemię? Taki żarto. Czy masz na worze zimną ziemię? Na worze.
SPEAKER_06Kurwa, ty jesteś. Czasem tak. Musisz siadać w spodniach.
SPEAKER_04Ale nie można. To nie ma z góry. Wtedy nie można. I jesteśmy tak wiesz, zbudowani. To rzeczywiście koi mi się wydaje.
SPEAKER_05Dlatego ty się śmiejesz, że ja chcę mieć dziełkę. A ja chcę naprawdę ją mieć. Ale ty ją masz. No, ale ja chcę ją doprowadzić do takiego kurwa stanu Las Palomaz. Po co? No właśnie po to. Żeby tam iść, kurwa posłuchać ptaków, pobujać się na hamaku, zobaczyć, jak się tam śpiewasz pysonki i poleccie. No tam jest za mało miejsca, bo to z Rados. Może, ale parę tyku.
SPEAKER_04A ile on tych pomidorów posadził?
SPEAKER_05Szklarnie, bo i. Sałą jedną tak? No ja.
SPEAKER_04Ile metrów?
SPEAKER_05No mało szklarnię, ale szklarnia nawet jest mała, to jest wystarczająca.
SPEAKER_04No i wtedy nie masz tyle miejsca na to? Na Rodosnie.
SPEAKER_05No mam, ale na Rodosie to już jest tak, że wiesz, tu chcesz jakiegoś, nie wiem, tam żakuzję postawić czy tam inną.
SPEAKER_06Scenę, żebyś mógł zaśpiewać coś czasu.
SPEAKER_03No tak, ja wiem, ja wiem, okej.
SPEAKER_06Kurwa. Fajnie by było powidory, być ogórki, jak chuj boble. Bo bomby muszę mieć. Bąblę sobie postawić.
SPEAKER_04A propos bombli. Nie wiem, czemu mi się to skojarzyło. No ale dawaj. Na Netflixie pojawił się dokument, który musimy obejrzeć i będziemy o tym dyskutować.
SPEAKER_05Ale zaś spóźnieliście, co?
SPEAKER_04Co, coś. Wyślę ci ripa. O mikroplastiku. Okej. Jest jakiś kosmiczny, widziałem po trailerze. Ja bym po prostu chciał nie rozmawiać, nie traktować problemu mikroplastiku jako teorii spiskowej. Bo Marta kiedyś nam coś mówiła, że musimy zrobić odcinek o teoriach spiskowych. Podejrzewam, że będziemy go robić pojutrze. Więc się przygotuj.
SPEAKER_06Chociaż ty jesteś człowiekiem. Kurwa ty jesteś chodzącym.
SPEAKER_05Słuchajcie, widzisz mi da czapce. Chciałbym, że trzeba wypikać, bo tam padło nazwisko.
SPEAKER_04Może człowiek, tak. Ale chciałbym porozmawiać o takich nowych problemach cywilizacji naszej. Bo tego jest od chuja. I one często się bardzo szybko dezaktualizują, a ludzie przez pewien czas tylko nimi żyją. Z problemami nowy? Tak. A co masz na myśli?
SPEAKER_05Ja rozumiem, że to jest rozmowa na inną dyskusję.
SPEAKER_04To ja właśnie przygotuję się na inną dyskusję. Dokładnie. Zacznę tezą, hipotezą. Potem będziemy argumentować. Podam przykłady, ale.
SPEAKER_05Ale teraz znowu pytanie przygotowanek do każdego odcinka, bo nie będę wiedział o tym.
SPEAKER_04Ale ja mówię, przecież mi się kurwa, o czym będziemy mówić. Może w tym odcinku? Mikroplastik. Ja tylko mówię, że wpadłem na ten pomysł, jak zacząłem ten dokument o mikroplastiku, który nagle pokazuje. W trejlerze przynajmniej to jest tak pokazane, że kurwa, mikroplastik, nas atakuje nawet kurwa z plastikowej łyżki, którzy na blcie w kuchni. I mówię, o kurwa, co teraz.
SPEAKER_05No, niestety, ale bo teraz.
SPEAKER_04I od kiedy oni to wiedzą? I czy im ufać? I po chuj to mówią, skoro te łyżki tam leżą 50 lat.
SPEAKER_05Ale do Steflonem jest podobna akcja.
SPEAKER_04Kurwa właśnie o to chodzi, dlatego się przygotujesz na następny ten. Tak samo było z czerwonym mięsem, tak samo było z czerwonym winem. Co pomagać, coś ma zabijać. Ale chwilę się to zmienia. O, palmowy.
SPEAKER_05Nie, że olej kokosowy, przecież to był kurwa zbawca ludzkości. A teraz jednak takolił ten olej kokosowy.
SPEAKER_04Więc lecimy z WHA o moc, no i z tym wszystkim co porobili, ja chcę to przegadać. Bo ja ma nawet swoje ulubione.
SPEAKER_05Dobrze. Następnym razem.
SPEAKER_04Znaczy nie następnym razem, za następnym razem. Po prostu kiedyś ten odcinek się pojawi. Ja jebę. Tak długo? Ile? Godzina trzy.
SPEAKER_05Wystarczy. Powiedzieliśmy bardzo dużo miłych rzeczy dzisiaj a propos fajnych rzeczy. Tej pani by trzeba było podziękować, że tak miło napisała. Dziękujemy jeszcze raz tej pani.
SPEAKER_04Wspaniałe to było. Mam nadzieję, że nie zawodzimy i że dalej po całym dniu zmęczu nasze głosy koją, a tematy. Podnoszą wąsa. Znaczy nie w przypadku pani.
SPEAKER_05Byłej, byłem.
SPEAKER_04Po prostu ten wąs tak podniósł w tym momencie. Może się podnosi kielki. 100% i ona by wiedziała, że to oni.
SPEAKER_05Masz taki dar, bo ja ale nie zawsze omawiam, że ja go mam, ale wydaje mi się, że go mam. No to na końcu pożegnamy się darem. Że ja potrafię wykminić, czy baba będzie miała wąsa, czy.
SPEAKER_04Ja wiem, czy ja wykmicz czy będzie miała. Jeśli mam to ile lat? No na jakiś czas. Ale to patrzysz na taką. A, czyli na przykład na 28 lat kobity patrzysz, o jeszcze 7 i wąs będzie.
SPEAKER_06Coś takiego. Kurwa mi się wydaje, że te wąsy są od początku. No i może. Może dlatego ja to widzę.
SPEAKER_04Przecież ona miała 17, 18 i 19 lat, jak miała tego Wąsa? Kurwa.
SPEAKER_05No tak, no może. Nieważne. Mam ten Dar. No nie bym powiedział. Na tym zdjęciu nie widać, czy ma. No właśnie widzisz, no ty wcześniej widziałeś tego Wąsa? Tak? No to kurwa tak, no. A to jest ta Zóza. Zóza? No, to jest historia z Zoza, ale to nieważne.
SPEAKER_04Z jaką Zozą? Zousa, to jest Zoza! To jest Zoza! O kurwa, o Boże, przypomniałeś mi teraz, nie? A Sandra też mi to przypomniała. Kurwa, bo zobaczyłem to zdjęcie jej, jak wygląda Nua Days. Bo ja tutaj zaczynam wprowadzać tam angielszczyznę, co. I zobaczyłem to zdjęcie, jak obecnie wygląda.
SPEAKER_06A Sandra za trzy minuty.
SPEAKER_04A wyobraź sobie teraz kurwa z nieją teraz. Ja mówię, ooo, nie wiesz o co chodzi. Kiedyś opowiemy. Lepiej nie. To się tak kończy. Jak po prostu. Ludzie czytają złe sztuki.
SPEAKER_05No tak. Patrz, zobacz. Patrz, zobacz. Poprzedni odcinek był taki, że się mi się tak. Górbo, jak można. A dzisiaj było tak fajnie o tym małżeństwie i tak dalej. Mi się to nawet podobało, że tak potrafię.
SPEAKER_04Ja lubię się pochwalić, że mam szczęście.
SPEAKER_05Ja też. Małżeństwo jest spoko. Jak jest spoko.
SPEAKER_04Nie macie jest małżeństwo. Ja lubię się pochwalić, że mam szczęście. To się mało akurat konkretną osobą. No twoje jest spoko, super, masz rodzinę, ja też. Szymon też. Boży człowiek. Zasłużył za te lata oddania Bogu. Naprawdę. Pożeknaj się, po kościelnemu.
SPEAKER_01A może zaśpiewaj coś, tak jak śpiewasz. Nie, dzisiaj nie będę śpiewał. Czemu? Bo dzisiaj nie mam rany do tego. Ale obiecaj, że zaśpiewasz kiedyś cały sam. Kiedyś zaśpiewasz. Dobrze, kiedyś zaśpiewam. Dziękujemy serdecznie i do usłyszenia. Z bogiem.