2 GŁUPIE PSY
W świecie pełnym ekspertów i jednoznacznych opinii „2GŁUPIEPSY” proponują coś innego — niezrozumienie, zagubienie, chaos oraz masę niepoprawnych politycznie pytań i opinii. Chcą się tym z Wami podzielić.
To podcast prowadzony przez Miłosza Boryckiego i Piotra Rzepkę.
Miłosz Borycki na co dzień działa pod pseudonimem Miuosh i przez lata częściej był gościem podcastów niż ich prowadzącym. Piotr Rzepka zawodowo funkcjonuje w zupełnie innej branży. Poznali się jako ojcowie w przedszkolu swoich córek — a rozmowy przeniosły się przed mikrofony.
Nowe odcinki publikowane są regularnie w wersji wideo oraz audio.
Podcast dostępny jest również na Spotify i Apple Podcasts.
Współpraca / kontakt:
dwaglupiepsy@interia.pl
Chcesz wesprzeć nasz cel?
https://pomagam.pl/rdb6ep
2 GŁUPIE PSY
S01_E08_ŚRODOWISKO KOŚCIELNE
Use Left/Right to seek, Home/End to jump to start or end. Hold shift to jump forward or backward.
W świecie pełnym ekspertów i jednoznacznych opinii „2GŁUPIEPSY” proponują coś innego — niezrozumienie, zagubienie, chaos oraz masę niepoprawnych politycznie pytań i opinii. Chcą się tym z Wami podzielić.
To podcast prowadzony przez Miłosza Boryckiego i Piotra Rzepkę.
Miłosz Borycki na co dzień działa pod pseudonimem Miuosh i przez lata częściej był gościem podcastów niż ich prowadzącym. Piotr Rzepka zawodowo funkcjonuje w zupełnie innej branży. Poznali się jako ojcowie w przedszkolu swoich córek — a rozmowy przeniosły się przed mikrofony.
Nowe odcinki publikowane są regularnie w wersji wideo oraz audio.
Podcast dostępny jest również na Spotify i Apple Podcasts.
Współpraca / kontakt:
dwaglupiepsy@interia.pl
Chcesz wesprzeć nasz cel?
https://pomagam.pl/rdb6ep
Weź ty się przywitaj tym razem, bo ja wychodzę do takiego kurwa hosta idiotę.
SPEAKER_03Witam ponownie. Oha. Tydzień później. W czym? W tym samym ubraniu.
SPEAKER_01I w podkaście dwa głupie psy. No właśnie, no tak. O ja muszę to mówić.
SPEAKER_03Tyle brzmijesz.
SPEAKER_01Kliknij subskrybuj, daj lajka i w komentarzu wyżegaj się na nas i na to, jak obrażamy wszystkie osoby słuchające tego podcastu nie chcą.
SPEAKER_03Pamiętaj o przelewie.
SPEAKER_01Tak, to jest najważniejsza informacja. Co i reszty nie musisz robić, ale klikaj napomagan.pl i przelewaj pieniądze, pisz do nas maile, dostaliśmy parę. Przeczytamy go kiedyś?
SPEAKER_03Tak, na pewno. Choćby to, że ta pani pierwsza chyba napisała, to była pani? Ja nie czytałem tego maila do końca.
SPEAKER_01Co tam patrzysz? Nie potrapiem ładowania pod kamerę czekaj.
SPEAKER_03A teraz? Już jest w stacy? Mój Boże, ale ty jesteś obrotny.
SPEAKER_01I to na tą. I to do tej. I to do tej kręcącej. Ciebie. To jest ta ważniejsza.
SPEAKER_03Tak, zdecydowanie.
SPEAKER_01Widzowie Polsatu wiedzą, jak ja wyglądam, a ciebie chcemy pokazać. Nie, nie, wiedzą widzowie HBO, tylko. Francuskiego. Dobrze.
SPEAKER_02RTL swaj.
SPEAKER_01Mail będziemy czytać? Pomagam, PL się rozrasta. Coraz więcej was jest z nami. Jest fenomenalnie. Jest dzisiaj z nami też dwójka. Gość specjalny bez mikrofonu. Tak. To będzie tak, będziemy jakąś tą funkcję nazwiemy. Gość w domu Bóg w domu jest z nami, jest też Boży człowiek Szymon prosto z architiecezji. I Marta. Boże czuł nie można powiedzieć, Boże, ale jakoś była grzeczna ostatnia. Ostatnia była grzeczna. Tak. Nie zbrukała swego imienia i nazwiska. Nazwisko możesz, bo nie twoje. I nie podajemy. Znaczy o Szymona czasem pada, ale to pikamy potem.
SPEAKER_00Ale zaimki od Marty?
SPEAKER_02Jak nie chcesz?
SPEAKER_00Kotyfikacja.
SPEAKER_02Wam to gdzieś.
SPEAKER_01otwarta. Nie wiem na tym. Ale co ja się będę zamykać. Inni dobrze. Ale dzisiaj Marta ma też moc nad nami pewną, ponieważ dostała tak zwaną dziką kartę do ręki. Nie wiemy, o czym będziemy rozmawiać dzisiaj. Nie mamy nic zaplanowanego i nie będzie bełkotu takiego, jak wędzie w tych kilku epizodach. Zawsze jest, ale nie będzie tego bełkotu bez tematu, który czasem uskutował.
SPEAKER_03Nawet jeżeli jest temat, to ten temat tam w zasadzie. Kręgosłupik, tylko ale on się krótko trzyma, potem jest zawsze od pinka. Przepraszam. No tak.
SPEAKER_01Przejmuje. Nie, ale w teoriach spiskowych nawet nam nieźle poszło.
SPEAKER_03No mi się okazało, że łykasz to wszystko.
SPEAKER_01Jak Pelikan.
SPEAKER_03Tak, że mogą to bomsterować wszystkie rządy w ogóle.
SPEAKER_01I gołębia. Miałem spokój. Czekosłowacja.
SPEAKER_03My to kręcimy gołębiami chyba, nie?
SPEAKER_01Czekosłowacja tak naprawdę miała dostęp do morza. Go zrezygnowała, bo je bało z niego. Dobrze, i Marta ma taką kartę, w której to ona dzisiaj wymyśliła coś, o czym będziemy dyskutować i trochę nam zrobiło się ciepło, bo zapytała się oficjalnie, jeżeli w to pójdziecie, więc ja tam się boję, że będzie festujowo. Marta, dawaj.
SPEAKER_02Ja wymyśliłam sobie taki temat, mianowicie jedna doba bez filtra. Co to oznacza? Że mimo że jesteście naprawdę bardzo szczerzy i generalnie ludzie mogą was poznać w zasadzie piotka i ciebie miłość tutaj w tym środowisku przed kamerą i w tym podcaście, że wy sobie naprawdę nie słodzicie. I każdy mówi to, co myśli. Ja to aktualnie osobiście bardzo, bardzo cenię, ale w ciągu każdego dnia mamy różne styczności z różnymi ludźmi, nie wiem, z panią w żabce, z innymi kierowcami, ze znajomymi, z rodziną, z żonami, z dziećmi i tak dalej. I nie możemy czasami powiedzieć tego, co myślimy.
SPEAKER_03Jak to?
SPEAKER_02Tym ludziom, z którymi się spotykamy, ja mówię, że nie wierzę.
SPEAKER_03Powrnie.
SPEAKER_02Nie wierzę ci.
SPEAKER_00Szymon był ze mną parę razy, on widział. Tak, ja tutaj potwierdzam, miłość zawsze jest bez filtrów. Ale totalnie mówi to, co chce i to, co myśli, i się niczym nie przejmuje. Piotrek jest, ale bo Piotrek. Ja jestem osobą, która czasem czegoś nie mówiła.
SPEAKER_01Ale Piotrek potrafi bardzo dobrze. Inaczej. Ja jestem Hamem, a Piotrek jest inteligentny w rozmowie z idiotami. I ja po prostu z idiotą gadam po prostu po chamsku i już mi się czasem nie chce, a on potrafi to ciągnąć i się śmiać. A obok niego ja śmieję się również. Więc to jest trochę tak. No, ale ja nie wiem, Piotrek ma częściej. Ja nie muszę z niektórymi rozmawiać. Po prostu nie muszę. I nie rozmawiam. A ty niestety ze względów zawodowych i ze względów wszystkiego, rozmawiasz z ludźmi, z którymi nie chce ci się gadać. Więc jesteś bardziej przeszkolony w tym chyba, żeby powstrzymywać się od brukania. Tak. Wolisz zostawić tam żart niż obelga.
SPEAKER_03To znaczy ja w ogóle mam tak, że wolę kogoś mimo wszystko potraktować żartem niż chyba zepsuć mu dzień.
SPEAKER_01Ja mam tak do pewnego momentu, ale po prostu ja też mam. Też u mnie jest ciężej to wytrzymać, bo ludzie mnie bardzo nienawidzą, jak mnie znają, i chcą mnie nie lubić. To jest naprawdę tak bardzo na zewnątrz widoczne i bardzo często z jakiegoś problemu, który narodził się na przykład, nie wiem, na parkingu stacji więzynowej, robią personalny podjazd do mnie i ta historia po prostu to jest mistrzostwo świata. I taki wyżyk i dzieją się z nimi takie rzeczy, że ja po prostu, kurczę, nie można z nim rozmawiać z żartem. Temu człowiekowi trzeba powiedzieć, że jest po prostu spierdolony jak nic i ma wypierdolać.
SPEAKER_03Ja do skrajności musiałbym być dociśnięty, żeby powiedzieć komuś tak. Lubię się podrażnić na pewno, ale z drugiej strony zawsze próbuję kogoś zostawić. Próbuję przynajmniej rozładować sytuację żartem.
SPEAKER_01Ja do pewnego momentu też.
SPEAKER_03Tylko że mnie to moment szybko nadchodzi. Tylko, że właśnie mówisz o sprawy.
SPEAKER_02Nie, nie rozładowujemy teraz sytuacji żartem, tylko po prostu jest sytuacja, coś się dzieje, ktoś tobie coś mówi i ty odpowiadasz absolutnie bez filtra, bez żadnych konsekwencji. Na przykład ja do gdzieś pamiętam sytuację, kiedy moja koleżanka, co się spotkałyśmy, to mówiła, jestem gruba, tu mi wisi, tu mi wisi, tu coś tam. Spotykamy się kolejny raz i ja mówię, a co tam masz w reklamówce? Cipsy na wieczór i kole. I ja po prostu nic nie mówię, a mam ochotę powiedzieć tak, przestań kurwa żreć, to nie będziesz musiał pierdolić, że jesteś gruba. Jakby wiecie, o co chodzi, nie? Bo to jest najgorszy syf. Nie powiedziałam tego, no bo tak pomyślałem się. Ja sobie pomyślałaś. Pomyślał.
SPEAKER_01Oczywiście nie ma powodu, żeby. Ja mam właśnie ten problem, że ja bardzo często mówię, co myślę. Ale ja mam jeszcze inny problem.
SPEAKER_03Może to nie jest problem, może ja nawet się z tego trochę cieszę. Często jest tak, że jak komuś coś mówię wprost, tak kurwa na ryj i wszyscy mi.
SPEAKER_01No to jest nie, bo gadaliśmy kiedyś o tym. Nie rozumieją tego, że po prostu zostali.
SPEAKER_03Nie zawsze jest tak, że komuś próbuję tam kontrę właśnie, ale często jest tak, że to można.
SPEAKER_01Bezpośrednio i prawdomów jest traktowana jak dowcip. To co ja znalazłem tutaj falię. Dobrze. Ja nienawidzę tego momentu pod prysznicem, kiedy prowadzi się te dyskusje, które miały się odbyć, a się nie odbyły przez cały dzień i się je wygrywa jakimś argumentem. Mimo kurwa, mogłem tak i odpowiedzieć, ja bo jemu ja pierdolę, myjesz jaja, kurwa, i myślisz po prostu, wiesz. To jest prawda. Ja takich momentów nie chcę mieć w życiu i nie mam.
SPEAKER_02Dlatego strzelasz na bieżąco.
SPEAKER_01A dzieją się rzeczy dziwne w moim życiu.
SPEAKER_03No ale czasem jest tak, że przychodzi ci to, że mogłeś wybrnąć szybciej z jakiejś sytuacji. Jednym jakimś takim trafnym bardzo, a nie wdawać się w dyskusję.
SPEAKER_01Ja się wiesz co, dyskusję, to ja nigdy nie idę, to te osoby jakoś tak zapalczy wiedział. Tak, ale ja mam problem. W ogóle dużo ostatnio takich problemów się pojawiło wokół mnie z powodu psów. To jest kurwa dla mnie jakieś dziwne.
SPEAKER_03No w ogóle dziwne, bo ja mam te same psy, i jakoś zawsze jest tak, że ludzie mówią, o, jaki fajny piesek, ale to tak wygląda na pojeba wcale nie jest.
SPEAKER_01No, ale ja też tak mówię, on wygląda jak morderca, ale jest pełen miłości. Tylko uważajcie, bo nie zna swojej siły. W ogóle wysłali mnie z nim na integrację sensoryczną. Zapraszam. Ale ci popierdalać po takich trapach, żeby się nauczyć, gdzie się kończyła zaczyna, bo on nie wie.
SPEAKER_03Ale to chyba dobrze, bo ja tak nawet czytałem kiedyś w internecie i Jalina też teraz skminiała. Czy to nie jest tak, że tą rasę trzeba w ten sposób poprowadzić.
SPEAKER_01To tam skacze jak kot po wszystkim.
SPEAKER_03To jest niemożliwe, ale on. Ale nie, to ja myślałem, że to chodzi o taką jakąś. A, no bo tak, to znowu te dziwne nazewnictwo, integracja sensoryczna. Mi chodziło z kolei o to, żeby on się umiał ogarnąć z innymi psami.
SPEAKER_01A to jest reaktywność też mamy opracowane i wiemy, co robić, dostaliśmy zalecenia. Nieważne. One są najsłodsze na świecie. Ludziom odpierdala, bo ludzie się odpalają na to, że to są bulteriery, i to jest kurwa bez morderca. I mnie to nie chodzi nawet o to, ja się wkurwią na ten stereotyp, bo miałem już bulteriera, ja już się kurwa nauczyłem tego, to jest idiotyzm. Ale ludzie żyjący stereotypami, są bardzo nieszczęśliwi na końcu życia. I ja na przykład usłyszałem od typa, ty to wiesz, nie wiem, czy reszta wie. Mijającego mnie z grubym i zlalom na smyczy dwójpół metrowej smyczki, wiesz, które on zaczął po mnie się drzeć. Że co ja robię? Że jestem kurwa pierdolnięty, gościu, co ty robisz? Psami mnie straszasz. Ja mówię, przecież one merdały ogonę na twój widok z dwóch metrów, nie mówię weź się, uspokój. A on do mnie wtedy powiedział to sławetne zdanie, ty byś cię kurwa uspokoił, jakbym ci do głowy pistolet przyłożył, ja mówię, ty byś przyłożył pistolet. I tak, i skończyłem dyskusję, ale miał bardzo ciężko w głowie i mnie to kurwa spotyka. I znowu to samo miejsce, dziedziniec, po którym chodzą wszyscy z psami. Nie wszyscy pewnie sprzątają, ja sprzątam. No bo zostawić klocka grubego albo lali, to jak ja bym nasrał, to by było mniej. No to kurwa nie wypada. W ogóle nie wypada nawet po Jorku, ale te chuje srają, kurwa. I zostawiają to, nie? Bo pani się nie chce schylić, bo jest wino w płaszczyku, i ten gówno, kurwa pudlojkowe gdzieś tam sra, i potem ja mam problem.
SPEAKER_03I ona się boi pomylić, żeby nie mówić gówno zbitego psa.
SPEAKER_01Nie, bo gówno by je nie ujebało. Ale ten, w momencie, kiedy zacząłem korzystać z tego miejsca, nic z nim się nie stało złego, ale postawiono dwie tabliczki albo trzy z napisem zakaz wyprowadzania zdjęcia.
SPEAKER_03A to zdjęcie to rozumiem, że ona. Ja ci wysłałem zdjęcia.
SPEAKER_01Tak, że to jest fajk?
SPEAKER_03Nie, nie, nie. Tylko myślałem, że to tam już stoi. Ja nie, że to jest wycelowane w to, że tam lapsa wyprowadzasz.
SPEAKER_01Nie, to nie stało, za nim nie miałem. Ale wiesz tam, 70% ludzi tam ma psy. Ale są takie osoby, które mieszkają tam niżej. I widząc mnie za płotkiem tej swojej posesji dwunastometrowej, dostają w kurw jakiegoś, nie? Po prostu ja chodzę z psiami piesek może zrobić siusiu. I oni kurwa walą mi w okno i pokazują tą tabliczkę. Ja mówię. To są od ciebie z bloków? Nie, właśnie ode mnie nie. Ode mnie mają na dole psa i mają wyjebane na wszystko. I obok też. Nie chodzi o to. Po prostu. Ja pokazuję tej pani grzecznie, żeby spierdalała. Bo po prostu odejdź kurwa, nie, a ona tabliczka jest, kurwa, tabliczka jest. Ja mówię, nie ma takiego prawa w tym kraju, że ktoś może zabronić, weźmi psem na trawnik i jak się pies zesra, to ja po nim posprzątam. Ale to pokazuje, jak przychodzi pies bezpański. No właśnie do tego psa?
SPEAKER_03Może to jest jej poziom.
SPEAKER_01Ale stary tak stukają w dwóch miejscach. I ostatnio nawet nie wiedziałem, bo nie poznałem oczywiście, jestem kurwa ignorantem, ktoś tam mi klupał i pokazywał. No mówię, no co, no tabliczka Jezu Maria. No ja nie będę kurwa latać z psami. Kurwa nie wiadomo gdzie, bo tobie się nie podoba, że na naszej wspólnej części wszystkie psy załatwiają swoje potrzeby, a 90% właścicieli kulturalnie to sprząta. I nic się złego nikomu nie dzieje. Spotkałem tą panią ostatnio. Nie wiedziałem, że to ona ze zarządcą. I ja nie wierzyłem w to, co się dzieje stary. Najpierw minąłem je, to się pieski przywitały, nie? I one tak zamilkły, nie. Ona ewidentnie coś pokazywała. I ja poszedłem w to miejsce przed ichatę i tam się złamały oba. Ja posprzątałem i ona w tym momencie to nie podchodzi. A czemu pan tu psy wyprowadza? Ja mówię, bo tu mieszkam. Ona mówiła, ale tu jest tabliczka. Ja mówię, ale ta tabliczka nie jest, a poza tym pani się nie przedstawiła. Nie wiem, z kim rozmawiam i w ogóle nie muszę się chyba nikomu tłumaczyć. Dlaczego? A ona się przedstawiła, i druga pani też się przedstawiła, to był nowy zarządca tamtej całej wspólnoty. Ja mówię, no to jak pani tu stoi z zarządzą tej wspólnoty, to on powinien pani wytłumaczyć, że ta tabliczka w ogóle nie ma jakiegolwiek bytu tutaj i. No i że przykro mi, ale mogę tu być. I nie pani to rozliczać. No tak. A ta zarządza tak nie patrzyła. Mówiłam. I kobieta jest po prostu w niekomfortowej sytuacji, a to tam wali. Ja mówię, szkoda mi rozmawiać z panią, bo ja nie lubię tracić czasu, a pani ewidentnie lubi tracić czas stać przy tym oknie i kurwa pilnować, żeby pod tą tabliczką się żaden pies nie zesrał? Za pani. Jeszcze inne pytanie jest: co jej tak naprawdę przeszkadza? Ja się pytam, co pani to kurwa przeszkadza, nie? Jakby tu przybiegł trek i się zesrał, też by go pani goniła? No jeszcze na dodatek, jeżeli faktycznie ci ludzie zbierają te klocky. Jasne, że ja chętnie opierdalam też osoby, które widzę, że ich pies się łamie i nie sprząta, bo to jest świństwo, kurwa. I mówię, kurwa, Gościu, no nie masz worka, to po prostu wymyśl coś. Ja też czasem wychodzę i mi się worki skończą, mówię. Kurwa, taki McGajwer Jezus, mam. Wiesz co, czasem jest tak, że autentycznie wracam, nie poważnie wchodzę do góry, mówię, nie miałem worków i zapierdala mnie. Fajnie z zimą, bo nie są wtedy twardin. Gorzej latem, bo są coraz rzadsze. No wiadno. Ale czasem w takich miejscach trzeba korzystać z czegoś, co jest traktowane jako śmieć na przykład. Albo z dobrodziejstwa natury w postaci dużych liści. Różne rzeczy się robiły. Ja mam psy całe życie. Kurczę, trzeba dbać moim zdaniem, o te tereny wspólne. Bo ja w ogóle wychodzę z założenia takiego, że części wspólne powinny być tym plusem. Że wiesz, to, co chcemy, żeby było dobre u nas i o co dbamy u nas, to też stosujmy tam. A nie kurwa mogę tam zrobić wszystko, bo to wspólne i niech się kurwa wali pali.
SPEAKER_03Część wspólna jakakolwiek by nie była często jest tak naprawdę zalążkiem konfliktu.
SPEAKER_01Zawsze, zawsze. Ja pierdolę. I generalnie i ta kobieta próbowała mi mówić, że skoro tam jest tabliczka, to nie powinienem tam wychodzić. A ja mówię, ale ja nawet nie wiem, kto tę tabliczkę dodał. To nawet jest napisane kto to ten. Jak pani przeszkadza, co panią naprawdę denerwuje? Bo już tak zapytałem. Ja, te psy, coś w domu i się pani wyżywa, ona do mnie powiedziała, że ją denerwuję, jak ludzie nie czytają tabliczek. To jest poważny problem. Ja mówię, polecam pani tą tabliczkę stąd wyciągnąć i wyjebać gdzieś. To nie będzie miała pani brzeć przy niej i czytać na głos. Ale nie, po prostu wiesz, po co ma niszczyć sobie życie tą tabliczkę? Niech tą tabliczkę wypierdoli i wywali. A ona do mnie, ale ja nie wiem, kto ją tu wsadził. No tym bardziej ty nie wiesz. I ja mówię, no to tym bardziej ja nie wiem. Po co ona ma tu stać? To ją wypierdolimy. Nie trzeba ją respektować. A tym bardziej, że dostaliśmy maila od zarządcy, że na terenie pojawiły się tabliczki, i ten mailu było najlepiej. Też tak napisał, bo to takie kurwa ewidentnie wyłączone przez jakieś męczy buły też na tych biednych kobitach, które się tym wszystkim kurwa zajmują. I dostaliśmy maila, jak te tabliczki się pojawiły wszyscy, że mieszkańcy, że pojawiły się tabliczki i zakaz wyprowadzania psów. I tyle. Że się pojawiły tabliczki. Ja odpisałem zarządcy, mówię dzięki za info ignoruje je. I oni my pisali Jasne przyjmujemy do wiadomości. I co mam z tym więcej zrobić? A ci ludzie kurwa, albo pies zabójca, albo po prostu nie wiem, niszczenie trawnika części wspólnych, to mnie wkurwia. I jestem grzeczny, bo jednak wszystko jest kobieta. Ale często jest tak, że jest kurwa za daleko i ja po prostu mówię, skończ pierdolicy.
SPEAKER_03I zostaje, rozumiem to, natomiast sprawia. Nie mam takiego filmarna. Naprawdę nie mam. U mnie na osiedle kulawiec ludzie lubią twoje psy. U mnie też lubią moje psy w większości. Jest dwójka ludzi, które na razie zareagowały tak. Może trójka. Na to jesteś random, tak nie wiem, dziwni ludzie, nie częstym. Z reguły stary.
SPEAKER_00Ale rządzie rzeczy, co nie lubią tych psów, to by się dopierdolić zazdroszczą. Albo by się dopierdoli do czegokolwiek. Aczkolwiek znam historię takie, że ci właśnie tecy właśnie duże tabliczki też rzeczy trzeba przestrzegać wszystko, no to potem robią pułapki na te psy na przykład. Jakieś tam kiełbasa zwłaszcza. Nie, ze szkłem, co tak naprawdę to jest kryminał. To jest kryminał. To jest kryminał i takich ludzi powinno się zamykać albo nakarmić tym kiełbaskę.
SPEAKER_01Ja też kalkulujuję, Marta, na przykład to, że mój dzień trochę wygląda inaczej. Bo naprawdę dużo ludzi niestety mnie kurwa rozpoznaje. Kojarzy stety, niestety, nieważny żyje dzięki temu, więc biorę to na kletę. I ja nigdy nie miałem tak, że muszę znieść więcej przez to, że ja to ja. A nawet uważam, że powinno się to ukradzać, bo to jest często patologiczne zachowanie ze względu na to, że ja to ja. I tak było na stacji benzynowej kiedyś na Bi. Z Szymonem się spotkaliśmy, żeby mu pokazał nowy nabytek mój. Szymon podjechał, cieszyliśmy się i ja podjechałem i nie było miejsca do zaparkowania, a pani odkurzała naprzeciwko. I ja wjechałem, żeby nie przeszkadzać zapalonym samochodem, zapalonym w sensie odpalonym samochodem na miejsce dla niepełnosprawnych nie zaparkowałem, i czekałem, aż pani skończy odkurzeć, żeby tam wiedzie.
SPEAKER_00Stary dodać we dwójkę, żeśmy stali obok tego auta.
SPEAKER_01Ja siedziałem w środku. To ty siedziałem. Ja siedziałem w środku, bo po prostu chciałem wjechać zaraz nie. Więc czekałem i Szymonowi gadałem z nim przez okno. No dopiero się zaczęliśmy. Kolej spod dystrybutora zaczął kurwa naskręcić, krzyczeć, kurwa. Coś tam, że to jest miejsce dla niepełnosprawności. Ale zaczął od razu, nie. Ty taki wielki gwiazdor, kurwa, i nie wiesz, że ten. Ja mówię, o Boże Święty. I ja przez tą szybę powiedziałem, żeby po prostu nie mówił tak, żeby się zamknął i spierdala, bo ja czekam na miejsce parkingowe, czyli bez filtr. A on stary zaczął mi pokazywać blachę, którą tu ma, i mówić, że chce mieć problemy. A ja mówię, o tych chuju tak nie gramy, nie? Więc wyszedłem do niego, odpaliłem 112, mówię, kurwa, dawaj tą blachę, nie. Po pierwsze, legitymacja, po drugie, ta blacha, jak jesteś policjantem, i on stary wpadł w szał, kurwa. Zadzwoniłem na 112, a ja mówię, chujowi nie odpuszczę, bo ewidentnie udaje policjanta kurwa. Bo to widać od razu. Ja mam dziecko, do tego dziecka ktoś kiedyś może podejść i zrobić coś podobnego i się mogą złe rzeczy płacić, albo do jakiegokolwiek innego dziecka, no kurwa tak się nie robi. I zadzwoniłem, on kurwa potem zaczął uciekać.
SPEAKER_00Znaczy zaczął uciekać. I w ogóle najlepsze było to, że auto też miał cegonione trochę. To, żeśmy się z tego śmiali. Ale najlepiej, bo sprawa się skończyła już na stacji. On zaczął uciekać, przy dystrybutorze poszliśmy po kawę.
SPEAKER_01Chłopie.
SPEAKER_00I on.
SPEAKER_03Ja tego nie znał.
SPEAKER_01Nie znacz tego? Ja je bieg. I on na tej stacji zaczął ciąg dalszy. Ał uciekać i ciąg dalszy? On uciekł pod tego, żebym mu nie zrobił zdjęcia, żeby ten jak zadzwonien na 112 powiedziałem, że ktoś się podszywa pod policjanta i że powinni znać jego numer rejestracyjny podany, to jest cywilny. I on uciekł na tą stację będę mówisz, zerwał się, a my tam szliśmy po kawę, bo się zwolniło miejsce parkingowe i my kontynuujemy nasz pomysł na dzień. I on na tej stacji odpalił się znowu, tylko że odpalił się już w ogóle, wiesz, już był prawilniakiem teraz, nie? Mówi: Kurwa, prawilniacy cię rozliczą, zobaczysz, dojadą cię za to, że zadzwoniłeś na psy. A ja na niego patrzę, mówię, stary, Ty udawałeś przez chwilę policjanta, co z tobą kurwa jest? Wejdź stąd wieź. Taka gwiazda przed tymi kobietami na stacji, które mnie znają, i ja mówię, Jezus Maria, tego wywalają, my stoimy. No ale kurwa niestety ja się z tym liczę, że takie rzeczy przez to trochę tam wiesz, siedzą ludzie na kurwie. Jest takie coś w Polsce, co po prostu nie pozwala ludziom traktować kogoś, kto coś robi innego niż oni. I jako kogoś, kto po prostu ciężko pracuje w inny sposób, tylko jako gościa, któremu kurwa wszystko spada z nieba, jest chujem, złodziejem i trzeba go dopierdolić, bo nie zasłużył.
SPEAKER_00I najlepszy tekst gościa, co mnie do dzisiaj się gdzieś tam trzyma. I pamiętam, miłość już taki stoi już na zasadzie weź, chłopie, spierdalaj idź stąd, daj spokój, wszyscy mają ci dość na tej stacji, bo on się tam drze. Podchodzi w kolejce i potem mówią, uderz mnie, uderz mnie, uderz mnie.
SPEAKER_01I ja mówię, ty o tym marzysz, tylko, żebym ci na stacji pewnej kamer wyjechał. No stary mówię, wyjdź stąd. Są kurwa nieormalnie. Ja się spotykam z takimi, więc ja już ja nie mam tego, żeby z nimi dyskutować. Ja po prostu tak, żeby ci pierdolnięci rzeczywiście ludzie szybko się odsunęli. A parę takich tematów miałem. Nawet tutaj, pamiętasz? Jak zaparkowałem samochód, a pani z kamienicy jak podszedłem, powiedziałem, bo bardzo panią przepraszam, czy w którą stronę mam odsunąć, żeby pani sobie mogła zaparkować? Ona stary już z telefonem w oknie. I mówię, czemu pani mnie kręci? Ja mam tego dość. Ja mówię: dobrze, ja przysunę samochód, tak, żeby pani mogła zaparkować, tylko widzę, że pani się z kała płuczkała, i kurwa tu się nic nie wydarzy teraz w tym. I ona stary nie powiedziała nic na to, tylko chuj mnie obchodzi, że jesteś celebrytą. Tak.
SPEAKER_03Ja mówię, kurwa. Bardzo dobry argument.
SPEAKER_01Trafiasz samosadno i zasadzi cię zniszczył. A kobita nie umie zaparkować autem, nie?
SPEAKER_03No ale to nie jest jej wina, że ty jesteś celebrą.
SPEAKER_00Ale sytuacja była prosta, nikt do niej z pretensjami.
SPEAKER_01To jest moja doba bez filtra. Tak. To jest moja doba bez filtra. Ja naprawdę mam ciężko. To, że ja nie jestem co chwili gdzieś pokazywany, że kogoś leje po mordzie, to jest sztuka. Nie robię tego. Robię coś lepiej.
SPEAKER_03Ale ja z kolei nie muszę mieć takich sytuacji, aczkolwiek ja u siebie niestety wiem, że jest coś chyba nieprzepracowanego w głowie. Ja jak widzę, że są ludzie, którzy mnie denerwują, to albo czekam w aucie, aż pójdą, albo uciekam przed nimi i biegnę szybko do domu, żeby nie musi się z kimś gadać.
SPEAKER_01Jezus Mario, no oni za mną łażą. I jeszcze najgorsze jest to, że oni wyciągają kurwa ten telefon od razu na mnie. Bo oni są, nie wiem, to na pół lat sprzedać na co, kurwa.
SPEAKER_03Nie dziwię się, ale jak mi powiedziałaś kiedyś, że to jest pięć dych, to jest bez sensu. Ale to dlatego.
SPEAKER_02Aż poszło do góry. Ale dlatego teraz masz Piotrek, możliwość powiedzenia tego wszystkiego, co tam sobie myślisz, a normalnie nie możesz.
SPEAKER_03No ale to właściwie. Nie, Piotrek się dalej filtruje.
SPEAKER_02Ale czeka to jest wolność?
SPEAKER_01Najlepsze jest to, jak nagrywaliśmy dwa odcinki temu coś. I Piotrek i oglądałem ten odcinek ostatnio, żeby sprawdzić, czy tam się wszystko zgadza, ładnie wygląda i brzmi. I na końcu Piotrek mówi, no, taki miał być ten ciężki odcinek, a w sumie był bardzo miły. Pogadaliśmy o miłych rzeczach, o rodzinie, o miłości. Fajne to było. A mnie przypomniał, SMS, którymi napisałeś godzinę po nagraniu. Ja się kurwa nie umiałem wypowiedzieć, bo tylko mnie trzymało, żeby tych wszystkich skurwysynów po imieniu i nazwisku jest. Ale to tak, ale to jakby.
SPEAKER_03A na końcu jak miło. Nie, no bo ale dlaczego? To może być jednocześnie to samo. Jedno i drugie uczucie mogą występować jednocześnie, bo no niestety zdarzają się ludzie, którzy po prostu kurwa robią na siłe błędy, a z drugiej strony, ogólny sam temat jest w porządku, tak?
SPEAKER_01No tak, ja mówię o tym, że ty potrafisz jednocześnie się nieść, a z drugiej strony czymś cieszyć.
SPEAKER_03Ale bo ja ci powiedziałem, że ja to jest moje odkrycie z niedawna całkiem, że ja generalnie przepracowuję w głowie wszystkie najgorsze warianty, dlatego tak rzadko się z czegoś cieszę, bo ja od razu przeszedłem ścieżkę tego złego. I jak się nie dzieje, to złe. I tak już, to ja już to trzeba.
SPEAKER_01To jest okej, jest okej. Jście ciepływani. Co Marta chcesz wiedzieć jeszcze o naszym bezfiltrowym życiu, moim przynajmniej? Ja nie jestem niegrzeczny dla na przykład listonosza i kuriera. Zkimi trzymasz.
SPEAKER_02I trzeba być niegrzecznym, żeby mówić to, co się myśli, nie? No bo na tym polega trochę inteligencja czasami, żeby nie wypowiadać po prostu.
SPEAKER_01Ale przepraszam, ty mi ostatnio powiedziałeś, że cię granie. Jak tak mówię.
SPEAKER_02Dlatego ci zwróciłam uwagę. Ja się czuję tak super z tym, że mogłam ci to powiedzieć. To było absolutnie cudowne, oczyszczające uczucie, i teraz tak sobie rozmawiałeś.
SPEAKER_01A moja odpowiedź na to cię oczyściła?
SPEAKER_02Tak było mi dobrze z tym. Nie, powiedziałeś, przepraszam. Nie, no potem powiedziałem, nie za to.
SPEAKER_03Ona uznała rzeczy. Czemu ty od razu musisz tak wojowniczo, że nie za to. Powiedziałeś, przepraszam, to nic złego. To jest piękne. Tak. Nie musisz od razu powiedzieć. Nie, to kurwa, w ogóle nie o to mi chodziło. Pytanie jak to słowo smakowało.
SPEAKER_02Przepraszam.
SPEAKER_01Jej czy mi.
SPEAKER_00Jak już rozmawiamy o tym.
SPEAKER_01Ja często przepraszam.
SPEAKER_03Przepraszam, możesz wyjść? Na przykład. Nie, to fakt. To jest coś przepraszan człowiekiem pod tym kątem.
SPEAKER_01Ja często przepraszam. Moją córkę muszę przepraszać często. Ja niestety też. Nie rozumiem jakichś takich jej lotów, i często idę z nią w rozmowę jak dorosły z dzieckiem, a to się kurwa tak nie da jeszcze czasem. Trzeba myśleć jak dziecko, żeby rozmawiać z dzieckiem, nie? Trochę tak jest. Żonę często przepraszam. Ona mnie też jak trzeba.
SPEAKER_03No też przepraszam żony, a za każdym razem słyszę, że ja to nigdy nie przepraszam. To jest najgorsze, co można usłyszeć. Zacznę notować, jak ja mówię, przepraszam.
SPEAKER_02Pamiętajcie, że najgorsze przeprosiny są, jak się mówi, przepraszam, że tak się poczułaś.
SPEAKER_01To jest kurwa gówna, ja czym dostałem w zeszłym roku. O kurwa, no, o, kurwa, dostałem.
SPEAKER_03Bo to jest w zasadzie tylko potwierdzenie znajomego artystka. Ten zwrot, ale masz tylko potwierdzenie tego, co się chciało powiedzieć, że się chciało. Dokładnie.
SPEAKER_02Ale że jak?
SPEAKER_03Jak mówisz, przepraszam, by się tak poczułaś, to nie, że przepraszam, jest mi przykro, że to w ogóle powiedziałem. Jestem kurwa. Ja to powiedział drugi raz, ale przepraszam, że tak poczułaś.
SPEAKER_01Za co masz przepraszam, kurwa, że ty się tak poczułeś? No kurwa nie masz przeprosić za to, że ty jesteś zjebany i coś zrobiłeś chujowego, a nie że ktoś się poczuł. Dokładnie tak. Przykro, że się tak poczułeś i przepraszam za to, że jestem królem chójstwa. To ja to rozumiem, kurwa, ale wiesz.
SPEAKER_03Ja w ogóle teraz w sumie sobie tak uświadomiłem, o czym jest ten odcinek. Ja chcę to wykorzystać z racji tego, że jestem już taki sławny i znany, popularny.
SPEAKER_01No to szanuję bardzo, że ty się nie zmieniasz.
SPEAKER_03Tak, ale chciałbym bardzo mało rządkę jeszcze raz przeprosić. I powiedzieć, że ja to absolutnie doceniam, że ona jest w moim życiu i jest taka cudowna, i to znosi. Bo mój dzień bez filtra. Bez tego czegoś, bez filtra, trwa cały czas, a ona. Tak bardzo go łagodzi. Bo mój dzień bez filtra wygląda na przykład tak, że ja jadę autem.
SPEAKER_01I piszesz mi, no, kurwę jebany, na przykład. I ja się nie wiem do tego.
SPEAKER_03Czy stoi ktoś na pasach? I ja się zatrzymuję, uśmiecham, i mówię. Przechodź ty kurwo jebana. Żona wtedy mówi, przestań tak mówić, czemu tak mówisz?
SPEAKER_01No życie, no to jest po prostu reakcja taka, żeby powietrze krążyło szybciej, nie? I krew.
SPEAKER_03I ona. Jezus, dobrze, że ona jest.
SPEAKER_01No dobra, dziękuję. Proszę, pozdrawiamy Alinę z tego.
SPEAKER_03Tak, właśnie, czekaj. To jest ten odcinek, który jest za tydzień, ale. Ale dzisiaj to dzisiaj. Ja bratu chciałem złożyć życzenia. Po dwóch tygodniach? Ale dzisiaj idę na ciadko. To ja się dołączam.
SPEAKER_01Wszyscy nie dołączali. Również nie znalazł się dołączam.
SPEAKER_03Mój brat ma urodziny dzisiaj. A podobny jest do ciebie? Momentami. Momentami. Zawieźmy tutaj. Dobry i chłopak, kurwy eleganskiej radzi lepiej niż ja. Dobrze.
SPEAKER_02No, że jesteście straszny. Co jesteś? Tutaj nic się nie dzieje w tym odcinku. Ale ja bym powiedzieć ci wszystko, tylko za co miesztu.
SPEAKER_01Zagraj sytuację, zagraj, kurwa.
SPEAKER_02Artyści proponują ci współpracę, nagrywasz z artystami, komponujesz rzeczy, oni robią jakieś wykony. Czy na bieżąco mówisz uwagę, tak?
SPEAKER_03Piotrek nie ma z tym problemu. Jak mi pasuje, to biorę jak nie.
SPEAKER_02Powiedziałbyś takiej artystce bądź artyści, że na przykład to, co zrobił absolutnie kompletnie Ci się nie podoba, nie pasuje na Twoją płytę, nie jest w twojej estetyce i.
SPEAKER_01Na moją? Ja im to mówię, że to na ich nie pasuje. Ale co? Wczoraj rozmawiałem z takim jednym młodym artystą, z którym współpracuję, powiedziałem, że ten ostatni numer, to kurwa mi nie żre. Zrobiliśmy go, ale bardzo mi nie żę. Ja to potrafię w kulturalny sposób powiedzieć, ale muszę to przekonać. Ja powiedziałem stary, no wyobraź sobie, że masz w domu stół, na którym stawiasz cztery donice z kwiatami, nie, i masz trzy zajebiste monstery i kurwa nie z grobu zajebane w czwartym, nie, to to jest tak z tym numerem do pozostałych trzech. I on to mówi: kurwa, zrozumiałem.
SPEAKER_02Współpraca. Czy przyjąłeś kiedyś współpracę, na przykład, która ci kompletnie nie odpowiadała i tak.
SPEAKER_01Na początku, jak rodzem to nie, ale dociągałem do końca. No ale to wiesz, wtedy słyszałem, przepraszam, że się tak poczułeś. To było dość specyficzne. A to nigdy nie brałem na siebie współpracy ze względu jakiś takiej, której.
SPEAKER_02Ale że wiesz właśnie, że czułeś, że nie chcesz, ale robisz.
SPEAKER_01Nie, to nie. Czułem, że chcę i traktowałem to jako wyzwanie, a to, że dostałem po piździe, to druga strona medalu. Po prostu kiedyś musiało to nadejść, że mnie ktoś zniszczył psychicznie we współpracy nad czymś, co ma być, wiesz, wspólne i fajne, nie? Ale było w chuj śmiesznie, przynajmniej.
SPEAKER_02Czyli twoim DNA cały czas jest bycie autentycznym i to jest zajebiste.
SPEAKER_01Ja mam dlatego problem z TikTokiem.
SPEAKER_02Tam też może być autentem.
SPEAKER_01Wiem, no właśnie dlatego być autentyczny na TikToku, kurwa, mam 40 lat i to mówię, to jest nie możliwo. Ale generalnie chce tam też docierać do ludzi i paroma rzeczami się pochwalić. Ale kusi kurwa, żeby skakać, nie?
SPEAKER_02I tańczyć. Tak? To Sabryny karpenter.
SPEAKER_03To ja też muszę tych takę założyć.
SPEAKER_01A mi się przypomniała jedna teoria spiskowa propos ostatniego odcinku, a propos Challenge, że było to bucket challenge, nie.
SPEAKER_02A przypomnij o czym to było?
SPEAKER_01Że se wylewali na łeb wodą. Tak, tak.
SPEAKER_03To też było, żeby kurwa coś.
SPEAKER_01Żeby coś, nie? Ale to było dla tego, żeby człowiek się poczuł przez moment, jak ludzie ze stwarnieniem rozsianym bocznym. I przy okazji zbierało się kasy i się na coś wpłacało. Jak się nie poleś, to musiałeś wpłacić. Jak się polałeś, niektórzy też wpłacali. Mogłeś też po prostu, kurwa wpłać i nie brać w tym udziału, ale nie możesz się tym pochwalić wtedy. Ale jaka jest teoria spiskowa? Teoria spisowa jakaś jest nie pamiętam. Ale z tym.
SPEAKER_03Ale wiem, że tego też dotyczyła teoria spiskowej. Teraz jest w ogóle od chuja przecież tego. Jim Carry też, kurwa, że to nie Jim Carrey.
SPEAKER_02No przecież to było wyjaśnione już.
SPEAKER_03Ja wiem, jak to?
SPEAKER_02Ale że co.
SPEAKER_03A co o czym mówisz?
SPEAKER_02O właśnie na jakimś nagrodach, tak? Było człowieka. Ale to było wyjaśnione, że to był jakiś, nie wiem, czy makeupista, czy ktoś.
SPEAKER_03Nie, spierdolenie do chłopku, tylko Fajura sprzedał, że to jest maska. W ogóle nie. Bo ty mówisz, że nie.
SPEAKER_01Honorową francuskiej gildii filmowej, tak? O to wam chodzi. I wyglądał po prostu człowiek, który ma wysrane na Hollywood i zawsze był outsiderem i wiedział, co to jest, i śmiał się z tego, i śmiał się tam. I zrobił na tym w chuj hajsu, ale zawsze miał wyjebany dystans, nagle wyglądał jak weracze. No i nie wiadomo co, no, ale kurwa też pomyślmy o tym. Może wsadził głowę do ula. Może po prostu, kurwa nie myślmy o tym.
SPEAKER_02Dokładnie.
SPEAKER_01Po prostu jebać go kurwa, no tak wygląda. No nie można tak mówić. Jimka jest super. Ale dobrze, i może po prostu zastanówmy się, że ten człowiek jest super a chuj z jego mordą i z tym, co sobie na niej robi.
SPEAKER_03Ale to chodzi też o to, że on tam wypowiedział nagle, że tak się fantastycznie czuje w tym zacnym gronie, a tak naprawdę to ma ich w dupie.
SPEAKER_01Ale to jest francuska gildia filmowa, a nie Hollywood. To jest zupełnie co innego. A on jest z Kanady, więc inaczej na to może ten po francusku się wykorzystać.
SPEAKER_03Ale chce lećą do Kanadyjczyków, pętaj.
SPEAKER_01Okej, tak walczymy o tę Kanadę. Zasięgim, bo Marta musi nam wymyślić, jak doczeć do Kanadyjczyków.
SPEAKER_02Ja nie chcę, żeby Piotrek zmieniał temat.
SPEAKER_01Dobra mów, o czym gadaliśmy w takim film.
SPEAKER_02No właśnie o tym, o oczyszczaniu się, o omówieniu tych rzeczy.
SPEAKER_01To jest o temat. Dobrze. Ale co, no, współpraca.
SPEAKER_02No właśnie, że Piotrek jest taki bardzo zachowawczy i nie chce się oczyścić. Ja cię może gwałce trochę? Wypikłam. Nie więż o co chodzi. I strasznie mi zależy, właśnie, żebyś tak sobie użył i powiedział na przykład, zamknij mordę Marta, na przykład wiesz, nie chcecie słuchać. Mógłeś to powiedzieć, jeśli nie chcesz mnie słuchać.
SPEAKER_03Nie trzeba, to ale nie mówisz, że mnie powiedzieć. To ja ci powiedziałem, no dobra, nie warno. No BUSMA właśnie bez sensu zupełnie. Ale ja ostatnio nawet z kimś rozmawiałem, a teraz nie umiem sobie przypomnieć z kimś, ale z kimś blisko mnie, gdzie uważam, że ktoś tam popełnia jakieś błędy życiowe, że ja to mówię wprost i ja nie mam. Jeżeli uważam, że ktoś blisko mnie robi błąd w jakiejkolwiek dziedzinie, takiej dość znaczącej w życiu, to mu mówię, że robi błąd, a nie mówię mu, no słuchaj, wiesz, bidulek ciebie. Nie spierdoliłeś, naprawdę.
SPEAKER_02A jak my na przykład żartujemy czasami z twojej obfitości, to ciebie to nie rani?
SPEAKER_01Z kryzysu obfito się obwitało. To jest osoba w kryzysie obfitości.
SPEAKER_02Do dobrostanu, dobrostanu, obfitości.
SPEAKER_03No i wiesz co, raniłoby mnie to może, jakbym był nieświadom tego, że jestem w tym miejscu, tak? Jesteś gruby. Naprawdę?
SPEAKER_02Ale to jest sobie. Ale to nawet sobie jak człowiek zaje sobie z tego sprawę, to na przykład niekoniecznie mógłby się dobrze czuć z tym, że ktoś jednak o tym na przykład mówi w taki sposób, jak my sobie pozwalamy z miłosze. Ale to nie różne.
SPEAKER_03No dobra, ale to wiesz co, to w zasadzie trochę zaczepia o ten temat, który był o omówieniu typu Murzyn i tak dalej. No jeżeli ty mi nie chcesz powiedzieć tak, ty gruba świnio pierdolona, tylko mówisz, sam gruby. No to jeżeli ja wiem, że ty mnie nie chcesz obrazić, no to czemuś mam o to obrażać?
SPEAKER_02Bo to nie jest moja sprawa.
SPEAKER_03No okej, no ale to jest to w ogóle nie rozmawiajmy, bo nic, co mnie dotyczy nie jest twoją sprawą. Idąc z tym tropem przestaniemy gadać.
SPEAKER_01Co tu się kurwa właśnie wydarzyło?
SPEAKER_02Poczekaj, bo ja mam znowu.
SPEAKER_01Bo to ma dzisiaj udar, kurwa, nie? O, piknięcie. Marta ma dzisiaj udar.
SPEAKER_02Mam to a nie umiem powiedzieć. No nie, bo to jest na przykład temat wrażliwy.
SPEAKER_03Jaki kurwa? Na pierdolę, co, bycie grubym jest tematem wrażliwym, kurwa, bycie czarnym jest tematem wrażliwym. Kurwa, przypomniało mi się to. Słuchaj. Była kiedyś tak. A propos kurwa właśnie czarnych ludzi. Nie trzeba. Była taka sytuacja i to nie jest problem. Właśnie świat jest popierdolony, bo sobie ten problem wymyślił. Kiedyś byłem w Wępiku. Z córeczką kochaną moją. Jedyną. Tak. I ona tak patrzy, a tam chyba trzech czarnokórych ludzi. I ona tak patrzy na nich i patrzy.
SPEAKER_01A ty się zaczynasz błodzić. I ja mówię. Zaraz to się jemnie.
SPEAKER_03I ja mówię. O Boże. Tak? O oni mówią w angielsku. Świat jest tak prosty, jak umysł tego dziecka. To, że ktoś jest czarny, biały, żółty, pomarańczowy, niebieski, gruby, chudy, niski, wysoki, pedał, nie pedał, krzesło, koń. To jest wszystko spoko, chyba, że ten ktoś jest po prostu spierdolony. Dokładnie. I koniec. To ja mnie nie obchodzi wtedy, czy on jest spierdolony i czarny, czy żółty, czy biały, czy niebieski. Jest zjebany. A jak nie jest, to może być kurwa nawet różowy. Jak rudy na siłowni.
SPEAKER_02Ej, co rudy? Chłopak jest rudy.
SPEAKER_01Byłaś z nim kiedyś na siłowni?
SPEAKER_02Nie, ale widziałem, jak jest różowy.
SPEAKER_00A na imprezie z nim byłaś? Był. A miał zaproszenie.
SPEAKER_02A wiesz, że często mnie samą zapraszają. Nie, no, że to jest.
SPEAKER_00To jest jedna rzecz, której brakuje rudemu na imprezie.
SPEAKER_02Zaproszenie.
SPEAKER_00Dokładnie.
SPEAKER_03Wiesz czemu łysym się nie ufa?
SPEAKER_02Wiem, ale zapomniałam.
SPEAKER_03Bo każdy Łysy może być rudny.
SPEAKER_02Dokładnie. Ale piękne słowa powiedziałaś, Piotra. Ale to już chyba też wybrzmiało.
SPEAKER_01I to jest super modłość, którą masz w sobie. Piękna to jest wypowiedź, no. O Jezus. Teraz ja bym różnię. Ja miałem podobną sytuację kiedyś. Z małą korusią rzyliśmy sobie pieszo i jechał czarnoskóry na hulajnoze. I korat, wiesz, zaczynała dopiero tak ogarniać na głos pewnej wypowiedzi tak tata, tata, tata! I ja mówię, o Boże, tata, patrz, patrz! Tata! Ja mówię, no widzę, no korusia pan jedzie na hulaj nodze, tata! I taka babcia stoi obok i też patrzy w takiej panice. Tata, on był! To był. Ja mówię. I też już i ta starsza pani tak na mnie, i ja na nią, a ona a korana glewa. Ten pan był czarnoskóry. I ta babcia tak. Uf. A on już dawno pojechał na tej kuleń, wszyscy kurwa boją czegoś takiego, nie? Tak jak w tym mailu, tak jak w tym maili.
SPEAKER_00Ale to ja z kolei znam taką sytuację od znajomej opowiadała, że.
SPEAKER_01Nie ma znajomej, kurwa.
SPEAKER_00No, znajomej. Jechała z córką z tramwajem, i tramwaj prowadził czarną skórę. No i ta córeczka mała mówi: Mamo, mamo, mamo, prowadzi tramwaj. Ale to właśnie nie jest to. Ale wracając do sytuacji, bo tu jakby nie mam nic, tu nie chodzi o złe intencje. To będzie pierwsze piknięcie, kurwa.
SPEAKER_01Kościelny pierdolno pierwsze piknięcie, góry.
SPEAKER_00Że nie można tak mówić o ludziach, że to jest też normalny człowiek, że wszystko może mu co najwyżej powiedzieć, że jest pięknym człowiekiem. I trzeba go szanować. Córeczka co powiedziała. Całość wytniemy, no. Wytniemy, wytniemy. Jest pan piękną.
SPEAKER_03To jest właśnie środowisko kościelne, którego my się wyrzekamy. Bo to są ludzie dyskryminujący.
SPEAKER_00Ale ja mam też dobrą historię. I tu przytaczam tą historię, tylko właśnie dlatego, jest trochę ten strach, to co też ty mówiłeś. Są pomody kóźna, ale są pomody. W tym wypadku w tym wypadku są. Czy to jest cimienowic? Pytanie jest: skąd była koleżanka? Oj. Oj. Daleko. Zimadowicy. To jest jakiś tam. Sosnowiec. Nie wiem. Nie wiem, gdzieś tam w okolica bardziej tam w Polska, tam Lublin tamte. W Lublinie są to z Polski, nie tyle. Ale to się wydarzyło. Ale to się wydarzyło tutaj w Katowicach.
SPEAKER_01A to w Katowicach.
SPEAKER_00To się w Katowicach wydarzyło.
SPEAKER_01Przyjechała ze wsi tramwaj obejrzeć.
SPEAKER_00Trochę tak.
SPEAKER_01Dostała szoku, kurwa.
SPEAKER_00Tutaj gruba sprawa, nie?
SPEAKER_01Fenomenalny. Fenomenalnie, trzeba uważać. No i co Marta, i widzisz bez filtrów, to patrzcie.
SPEAKER_02Absolutnie cudowne.
SPEAKER_01Boże człowiek odjebał.
SPEAKER_02Ja bardzo żałuję, że na przykład jak właśnie idę do pracy, to muszę zaklejać twarz, gdzie jest takim mam, taśmą klejącą, żeby mnie nie zwolnili.
SPEAKER_00Ale ja na przykład bez filtrem. To tak się ponoć lepiej oddycha. Ja bez filtra dopiero od niedawna potrafię czasem coś powiedzieć. Co na przykład? Nie. Co na przykład bez filtru mówią? Nie w różne sytuacje tam w Polsce w pracy, też nauczyłem się nazywać, że coś mi się nie podoba, albo że coś jest do dupy i że tak nie powinno być. I mówię o tym śmiało na głos. Nie mówię już sobie tyłu.
SPEAKER_01Tak, bo kiedyś miałem. Powiesz, a nie pomyślisz.
SPEAKER_02I to jest cudowne.
SPEAKER_01W sensie nie zostanie tylko na etapie myślenia.
SPEAKER_00Tylko, tylko powiem też. I też jak coś mi ewidentnie nie pasuje, zresztą ty też już wiesz o tym miłość. Jak mi coś też nie pasuje, też ci powiem.
SPEAKER_01Nie słyszałem.
SPEAKER_00Parę razy się zdarzyło. Może komunikować. Drobne potyczki były, ale to są normalne rzeczy.
SPEAKER_01Moja żona uważa, że ja przesadzam, że jestem taki po prostu chamski aż bezpośrednio. I żem mógłbym czasem po prostu.
SPEAKER_02Inaczej dobrać słowa.
SPEAKER_01Inaczej dobrać słowa, ale ja też jestem, jaki jestem. No i co ja mam po prostu z hamem po szlachacku, kurwa, no ja. Srał pies hamstwo.
SPEAKER_02Ale taka ja, Martusia, i inni inni, którzy cię lubią, szanują, kochają i tak dalej.
SPEAKER_01Ale obrażam?
SPEAKER_02Kogo?
SPEAKER_01Ciebie.
SPEAKER_02Czy mnie obrażasz? Nigdy.
SPEAKER_01No to czemu tak ja, Martusia?
SPEAKER_02No bo pamiętasz, tą, ja powiedziałam, że mnie ranisz.
SPEAKER_01Ale ty powiedziałeś, to a propos SMS-a. A SMS-e to jest zupełnie inne miejsce.
SPEAKER_02Nie, to jest też jakaś forma komunikacji.
SPEAKER_01Nienawidzę, a w formie komunikacji to wszyscy mi mówili. Ty nie powinieneś używać SMS-ów i Gadugadu. To już było. Bo to było 20 lat temu. Nie mam nie zmieniłem.
SPEAKER_03Ale nie mam niezmieniony opis dalej na Gadugadu.
SPEAKER_00Ale forma komunikacji SMS to jest też w zależności, jak sobie samemu zinterpretujesz tak naprawdę.
SPEAKER_01Bo się może powiedzieć właśnie jakiejś dłuższej myśli, a czasami to jest mniej niż zdanie.
SPEAKER_00Bo nie wstawiałeś emotykonki tylko kropkę i to już jest. Kurwa. Albo wykrzyki, i już komuś do jebało.
SPEAKER_01To jest ten, nie, ale ja się wypowiadałem na temat tak jak ci powiedziałem. Ja po prostu dbam o wasz wolny czas, pracę i mózg, a nie marnowanie tego na jakichś salwy chujni.
SPEAKER_04Po prostu chuj.
SPEAKER_03Zafundowałaś stolec i została to wypowiedź. Zrecenzowane.
SPEAKER_01I tyle. Ale ja się nigdy nie obrażam.
SPEAKER_03Nie możesz obrażać, kurwa, to nie jest o tym rozmowa, tylko ona się.
SPEAKER_01Ale ja tylko mówię nie przydałeś mi przytoczyć. Przykładu. Jak ja siedzę tutaj przy tym stole z ludźmi, którzy robią muzykę razem ze mną i mi mówią, stary, nie, weź to wypierdol, okropnie to brzmie, bo porównują to do jakiejś chujni muzycznej, ja mi się podobało, to się nie obrażam. Nie obrażam się o to, jak ktoś w taki sposób, ale to nie o to chodzi. W taki sposób, jak ja mi to powiem.
SPEAKER_02A, okej.
SPEAKER_01A bo o co? W taki sposób, jak ja. Okej.
SPEAKER_02Nie, że teraz skłamam o co chodzi. Ale bo ty to przyjmujesz, bo też to serwujesz, nie?
SPEAKER_01A ty jesteś taka szczęgliwa w języku.
SPEAKER_02Nie, nie, nie. Ja staram się.
SPEAKER_01Ona serwuje, ale nie przyjmuję.
SPEAKER_02Nie, oczywiście, że mam ochotę czasami mu napisać brzydkie wyrazy, ale. To jest kulturalna.
SPEAKER_03No to jest bez sensu.
SPEAKER_00Uma takie śmiecie.
SPEAKER_03Ale ostatnia opowiedziałem. Ja od samego początku, jak tylko zaczęli mieć kontakt, to tam nie było w ogóle.
SPEAKER_02Nie, ale ostatnio sobie pozwoliłam, jak mieliśmy właśnie SMSową wymianę myśli, to napisałam, co się przypierdalasz. I było mi wspaniale z tym.
SPEAKER_01Ja się popokam. Dobrze, że siedziałem na kim.
SPEAKER_02I poczułam, że mówię fajnie.
SPEAKER_01Ale leciało ze mnie wszystko razem z wózami.
SPEAKER_02A przeń już nie bądź taki.
SPEAKER_01Ale też one już były tak suche, że. Był jak po prostu. Cynic to sarkaski. Nie stałem coś.
SPEAKER_02Ja w ogóle uważam, że sarkazm jest przemocą.
SPEAKER_03Ja pierdolę naprawdę. Oczywiście. No to w takim razie nie.
SPEAKER_01Nie stawaj koło, Sandry.
SPEAKER_03Ale to w ogóle. Kurwa jak?
SPEAKER_01Sandra operuje takim naprawdę dołującym rodzajem sarkazmu takim życie.
SPEAKER_02Bo to jest takie hamstwo podane po prostu w złotym papierku. Bo sarkastyczni są ludzie inteligentni, ewidentnie, bo żeby móc sklecić jakiś taki pojazd, zdanie sarkastyczne, to trzeba mieć trochę w głowie. I to jest właśnie takie usprawiedliwione w cudzysłowie hamstwo.
SPEAKER_03A to jest pierdolenie, bo tak naprawdę sarkazm zawsze jest nagradzany, jeżeli ktoś stoi z boku mówi ja pierdolę inteligentnie jak jesteś oddzielony. Rzadko który się umie zaśmiać.
SPEAKER_01Rzadko który się umie zaśmiać. A ja lubię jak się we mnie pierdolni czymś fajnym, inteligentnym, złożonym i jeszcze prawdziwym to jest w ogóle najfajne. Bo ludzie nie są nieumylni.
SPEAKER_02Ja też doceniam, ale ja uważam, że jest to forma takiej przemocy w komunikacji. I ja zauważyłam jedno: Typierdoldzisz, jakiej przemocy.
SPEAKER_01Sarkazm jest forma przemocy. Nie to nie jest przemoc. Sakm jest. Sakazm.
SPEAKER_00Nie naturalne wyrażenie swojej myśli.
SPEAKER_02Nie właśnie nie.
SPEAKER_01Podaj przykład sarkazmu, który był przemocą.
SPEAKER_02No musiała sobie otworzyć, nie wiem, slakka z kraczowania.
SPEAKER_01Ale wiesz, a poza tym ty też kurwa przedstawiłeś ten sarkazm, jakby to był zawsze taki sam. Sarkaz można zaprezentować chujowo, na przykład no kurwa, bo ja to lubię tak mówić. To jest chujowy sarkaz, nie? No dawaj. Ale sarkazmista będzie po prostu z takim przywleczeniem czegoś z przeszłości, obróceniem tego i jeszcze przeciwko temu, co proponuje osoba, która rozmawia, to jest bęk. Dawaj.
SPEAKER_02Jestem na emocje Propl.
SPEAKER_01Co kurwa?
SPEAKER_00Emocje Pro. Propel.
SPEAKER_02Tak. I tu jest napisane. Uwaga, czekaj, sarkazm.
SPEAKER_01Niej research taki naszej sprawy.
SPEAKER_03Ale to ja zakładam, że my teraz będziemy się poruszać po tych takich miejscach w internecie, które w ogóle, kurwa. Pamiętaj, żeby zadbać o siebie i swój komfort. I nie możesz. Zry, i zaraz trafimy na szlagka. Możesz być spierdolony i nie możesz dać sobie powiedzieć, że jest inaczej.
SPEAKER_00Zaraz się okaże, że wszyscyśmy toksyczni.
SPEAKER_02Jesteśmy jesteśmy najgorszym sortem po prostu.
SPEAKER_00No dobra, ale jesteś na tym.
SPEAKER_02Czym jest sarkazm? Uwak. Psychologowie od dawna uważali sarkazm za formę agresji. Kliford Lazarus mówi, że częste używanie sarkazmu to wrogość udająca humor. Dodaje, że zbyt częste używanie sarkazmu przejmuje emocjonalną kontrolę nad rozmową. Czyli nawet jeśli chcemy być mili i fajni, to skrzeniemy to używając sarkazmu.
SPEAKER_03Ja to broni. Ja to bronię.
SPEAKER_02I tu jest kilka, siedem typów sarkazmu i różne takie rzeczy. Ja się z tym zgadzam. Ja na przykład po terapii straciłam totalnie opcję chamskich ripost. Nie mam. Bo mi się w głowie poukładało, ja nie mam napięcia w sobie, nie mam. Ja jestem po terapii nie stracił. No to trzeba zmienić.
SPEAKER_01Kurwa, ale ja taki jestem. Taki po prostu lubię. Moim zdaniem to się nie łączy jedno z drugim.
SPEAKER_02Nie łącze.
SPEAKER_01Co ty chamsko nie potrafisz odbić?
SPEAKER_02Ale ja nie sprawę. Ale to właśnie dlaczego teraz zrobiło?
SPEAKER_01Moim zdaniem to robić na odmudzie.
SPEAKER_03Czemu porównujemy sarkazm do chamstwa i złośliwości?
SPEAKER_02Bo sarkazm jest taki. Harkazm ma coś ze złośliwości w sobie. Ma to złośliwość.
SPEAKER_01Ale topierdalanie Piotrkowi, że jest gruby, kurwa.
SPEAKER_03Nie ma jest dopierdalanie, no bo to jest jak mi chce dopierdolenia.
SPEAKER_01No dobra, to my tu mamy, kurwa się okazało, żadna sucz, tylko kurwa pudelek. Francuski piesek, kurwa, a nie sucz taka kurwa bezdomna zrobią z ryjemą co. Nie, co dlatego, że mam.
SPEAKER_02No mam jakiś taki, mam generalnie luz w sobie. Nie lubię hamstwa.
SPEAKER_01Luz jak w Hipkopie. Przepraszam. A to jest to chamstwo?
SPEAKER_02Nie, bo nie rozumiem, co powiedziałeś.
SPEAKER_03I tu jest to, co ja chciałem powiedzieć. Ja będę bronił sarkazmu. To nie jest kurwa wina tego, co go stosuje, że rozmów ze sklepem.
SPEAKER_02Tak, tak. Ale on może zamknąć japę. Nie każdą myśl, którą masz musisz wypowiedzieć. Musisz.
SPEAKER_03Nie, ale kurwa. Albo powiedzieć w inny sposób.
SPEAKER_02Bo komuś możesz zwrócić uwagę, ale w różny sposób. Co to była? Salwa chujostwa?
SPEAKER_01Salwa chujni. Salwójstwa.
SPEAKER_02Może powiedzieć tak, Marta, to, co zrobiłeś, to była reprezentacja salwy chujostwa. Albo może powiedzieć to zupełnie na miękko i począło. Ale to nawet nie było sarkazmu moim zdaniem. Ale to nie powiem teraz o sarkazmie, tylko o komunikacji i dobrze po prostu słów.
SPEAKER_01No i co? Ale to powiedzmy to, co zrobiłeś, to jest reprezentacja salwy chujstwa. To jest to dobre czy złe? Bo ja już nie wiem.
SPEAKER_03A to jest w ogóle.
SPEAKER_02A może nie ma. Martusiu, to mi się słabe to jest leczko. Nie przejmuję tak.
SPEAKER_00Ja przez tylu ludzi. No lepiej jeszcze ugłaskać. Ty po prostu materiał do dotykania się, kurwa ode mnie jakieś takie.
SPEAKER_03Przez tylu ludzi tutaj usłyszałem, że powinienem się poddać terapii. Jak to jest kurwa reklama tej terapii, to ja jestem najdalej od niej kiedykolwiek. Excuse mi? No kurwa, przecież ciebie tak naprawdę ta terapia w zasadzie okaleczyła w pewien sposób.
SPEAKER_02W ogóle nie.
SPEAKER_01Bo to po prostu nigdy nie była śmieszna, jak komuś się odpierdalawach, dlatego przedstawiłem.
SPEAKER_03Przecież w ogóle. Ja jestem znana, z tego co jestem zabawny. Odkąd cię znam? To ty jesteś zaprzeczeniem tego, co mówisz.
SPEAKER_02A co to znaczy?
SPEAKER_03No to kurwa jest jakby. Na co mnie odcinek jest Antrektyda.
SPEAKER_02Jesteś zaprzeczeniem tego, co. Aha, że ja tu mówię o tym sarkazmie i tak dalej. A sama odpierdzę znam rzeczy. No bo ja nie spójna jestem jednak.
SPEAKER_03A to jednak tutaj terapii jest inny spójna. To jest fikołek jak chuj. To jest najfajniejszy. Bo jestem skorpionem.
SPEAKER_01Skorpionem jestem. Kurwa. Lechem rochem? Ja mam wydzieranego skorpiona tu. Lecharocha? Lecharocha skorpiona Pawlaka.
SPEAKER_03Na rowerze samochodem. Ja jestem.
SPEAKER_01Marta zadziwiłeś mnie. Na ciebie trzeba po prostu też kamerę kiedyś skierować, żeby będziemy widzieli, jakie masz miny, jak to gadasz, kurwa. Potem się śmiejesz najmoli. To jestem popierdolana. I rzeczywiście nie mam racji, kurwa. Nie słuchajcie, mi to tylko podkać, to tak. To jest. Kurwa przeciwnik sarkazmu.
SPEAKER_02Ale pytanie, że to się wszystko wyklucza.
SPEAKER_03Jeżeli ty cię zachowujesz tak, jak cię zachowujesz, a mówisz, że jest to forma przemocy. Kurwa myśmy wymienili zdanie bez takiego czegoś.
SPEAKER_02Ja powinnam cię przeprosić za żarty moje obfitości.
SPEAKER_03Wiesz co, ja bym się poczuł urażony przeproszeniem, bo to znaczy, że wtedy. To by znaczyło, że próbowałaś mnie zaatakować, a nie mówiłaś do mnie w żartach.
SPEAKER_02Nie zaatakować. Gówno mnie to obchodzi, jak ty wyglądasz.
SPEAKER_03No to w ogóle do mnie nie mów, bo cię wszystko pierdoli, co mnie dotyczy w takiej miejscu.
SPEAKER_02Nie była cię bardzo lubię.
SPEAKER_03No ale a co mnie to obchodzi? To nie jest twoja sprawa.
SPEAKER_02Moja, bo to są moje uczucia.
SPEAKER_03Ale ja nie chcę ich słyszeć. Skoro ty nie chcesz mówić kurwa o tym, że jestem gruby, to nie mów, że nie lubisz, bo mnie to tak samo jebie, jak to żyje, że jestem gruby.
SPEAKER_02Możesz raz, więc ja bym teraz milczała.
SPEAKER_03No do tego zmierzamy. Jaki sens ma w ogóle stawianie sobie takiej bariery w dyskusji?
SPEAKER_02Ale jakiej?
SPEAKER_03No kurwa każda, bo ty w zasadzie nie możesz do mnie powiedzieć nic, bo nic co mnie dotyczy, faktycznie. Nie jest moja sprawa. Nie jest twoją sprawą. No to w takim razie nie gadamy, bo nie możesz mi powiedzieć, bo to nie jest twoja sprawa, że jestem gruby, to nie możesz mi też powiedzieć, kurwa, że mam brzydki głos, kurwa i nie wiem, śmierdzą mi nogi. Dupa.
SPEAKER_02No gówno mnie to obchodzi. No to nie gadajmy. Ale mogę. Ale to nie jest, że gówno ciebie obchodzi, tylko mnie obchodzi.
SPEAKER_03No ale to do tego zmierzam, że ty nie powinnaś do mnie mówić nic. Dlaczego? No bo wszystko jest tym samym. Nieprawda. Pójdziemy w jakąś taką stronę rukę strasznego. Jakbyś do mnie teraz zaczęła mówić, co jest w gazecie napisane, to okej, ale wszystko inne już kurwa powinnaś filtrować. Nie powinnam żaden.
SPEAKER_02Nie trzeba do wszystkich traktować?
SPEAKER_03Co?
SPEAKER_02Tylko nie trzeba do wszystkich odnośnie.
SPEAKER_03No w ogóle nie powinniśmy rozmawiać.
SPEAKER_02Nie to z tym się nie zgodzę. Że już jest za głęboko, za daleko.
SPEAKER_03Ale to kurwa ten brzuch jest barierą jakąś? To powyżej brzucha nic nie można? Czyj brzuch? Mój, no czy jej.
SPEAKER_02Nie powinniśmy. Ja mam brzuch promenopauzalny.
SPEAKER_01Nie chciałem o twoim brzuchu rozmawiać. Każdy ma brzuch, nie wiem, czy wiesz. Nie potrzebuję informacji na temat swojego ciała. Jakich chciałem. Nie wszyscy co są. Ja uważam, że nie powinno się filtro tego, co się mówi do osób, które się szanują.
SPEAKER_03No tak, no i niekoniecznie.
SPEAKER_01Szanuję za to, że są ludźmi podobnymi do nas. Nie szanuję typu, nie wiem, Robert De Niro. No wiadomo, że do niego też nie filtrowałbym nic. Mówiłbym same superlatywy i piękne rzeczy. Ale jak ja mówię do Piotrka, to jakbym się kurwa traktował z nim tak, że oj, tu uważaj, nie dotknij. Oj, bo jest wyczulony, oj ten wiem, że czasem jedne, i Sandra mi mówi, kurwa, na chuj to ruszałeś. Albo Sandra jednie do niego i wie, mogłaś nie mówić, kurwa, ale to jest śmieszne. I koniec końców i tak to mówimy. I to jest fajne, że żyjemy ze sobą w takim klimacie, kurwa. To kurwy ja sprawia.
SPEAKER_03Ale rozumiesz, że jeżeli ty masz intencję taką, żeby komuś zacząć pierdolić, kurwa takie naprawdę. Pociski. To nie ma. Ale takie bardzo wyrafinowane, znaczy nawet niewyrafinowane, takie. Ja wiem, niestety takiego kolegę. No czy niestety, no okej. Który w pewnym momencie sprawiał. To już nie masz. Nie o to chodzi. W pewnym momencie stwierdził, że przecież on jest szczery. Przecież on jest szczery. On tak o sobie powiedział, tak? Zjebana. Koniec. No to jest niefajne. No to jest niefajne, to to jest niefajne. Ale jak powiesz coś śmiesznego, albo coś, nie wiem, jakiś fikoł. I my sobie tu wszyscy żartujemy, śmiejemy i mówimy, ja pierdzę zjebana. To w ogóle mi nie chodzi o to, że ty jesteś zjebany.
SPEAKER_02To jest niepista, kurde.
SPEAKER_03No widzisz, Marta, jakby się bardzo myliłaś. Nie chodź na tę terapię do mnie przyjść na terenie.
SPEAKER_02Ale ja już skończyłam. No to. Ale leki biorę. Ja też. Zwiększ dawkę.
SPEAKER_01Moim zdaniem żarty nie są śmieszne. Kiedy nie są po części prawdziwe albo bardzo prawdziwe. Bo to to jakie jest wymyślanie wtedy. Jechanie się kurwa po prostu po swoich mankamentach jest po prostu wyższą formą akceptowania też siebie i tego, jakim się jest. Bo ja nie widziałem nigdy. Znaczy widziałem, ale to anulowałem ich po prostu z otoczenia. Ludzi, którzy śmieją się z aparycji, serdecznie się, bo można się śmiać serdecznie i żartować sobie w taki koleżeński sposób, a znaczy znałem, a obrażają się o to, kiedy ktoś podobnego trafia w ich stronę. Tak.
SPEAKER_03No wiesz w zasadzie jeszcze jest jeden kierunek. Możesz wiedzieć, że tego kogoś boli, że ktoś naprawdę ma jakąś schizę. No to wtedy warto jednak ominąć ten temat, nie? No ale jeżeli wiesz, że ktoś ma.
SPEAKER_01Ja nie wiedziałem o pewnych schizzach mojego byłego przyjaciela, który po prostu mógłby tutaj z nami siedzieć i rozmawiać o swoim fajmie i naszej znajomości, bo mieliśmy dokładnie taki sam poczucie humoru. I jak zobaczyłem na meczu Euro 2012, jak robiłem grilla na balkonie u siebie w chiedzie dla 20 osób. Prawie z czego sześć musiało z balkonu oglądać, bo się już w pokoju nie mieścili, dostał talerz papierowy z kiełbą, kurwa i ze sztuczami, jak zacząłem, jak on sztuczce trzyma, kurwa dwa, taki jeszcze przy kurczu, bo nie było miejsca na stole, powiedziałem kurwa. Weź to jakoś chwyć do ręki i zjedz jak kurwa człowiek, bo zaraz kurwa ręce połamiesz, nie? Stary na pół roku się obraził. Wyszedł i się kurwa obraził na pół roku. Dziwne. Trafiłem w coś, co go kurwa boli. No to nauczy inaczej sztuć trzymać, jak cię kurwa boli, a poza tym nie traktuj mnie jak jakiegoś kurwa agresora, bo ja może mam.
SPEAKER_03Ale może miał te. Przykurczę, i ty nie wiedziałeś o tym.
SPEAKER_01Nie wiedziałem.
SPEAKER_02Remataudalne sprawy.
SPEAKER_03No niekoniecznie, bo to są te takie jakieś neurologiczne choroby takie grubsze, nie? Kurwa chyba bym wiedział. Co tam ręka spierdala jest. Ale powiedzcie blisko. No tak. Ja się kiedyś nadziałem na coś takiego.
SPEAKER_01O wy mówiłeś dzisiaj.
SPEAKER_03To ja nie. No o tym nie.
SPEAKER_01Nie? O mamie?
SPEAKER_03Nie, ja mam... Ja kiedyś podałem rękę Kolesiowi, który miał rękę tak, nie? I... Zażartowałem potem, czy on deluje. Że tą rękę tak. Ale on miał dystans powiedział. Nie, nie, jestłem taką chorobę.
SPEAKER_02A to jak kiedyś wyciągnąłem rękę do chłopaka, który nie miał ręki. Zapomniałam o tym.
SPEAKER_03No to jest jakiś taki w ogóle...
SPEAKER_01film, ale dobrze, ale coś. Czy to prowadziło w stronę jakichś dyskusji?
SPEAKER_02To co zrobiłam? Nie, bo przeszedźmy do tego. On na szczęście był wyluzowany i jakby dla niego to było zupełnie normalne. Ja z tego też nie robiłam żadnego, wiecie, szuma. Po prostu do luz, nie? Jakby nie wydarzyło się potem już nic.
SPEAKER_01On się często pyta na przykład ludzi Zezem. Cudde oko mam im patrzeć, jak mówię wokół. A to jest normalne, no ja wiedzę co, nie wie, że ma Zeza, kurwa, ja wolałbym mieć z nim jakiś kontakt, przynajmniej w połowieczny.
SPEAKER_03Mnie zawsze ciekawiło, czy ci ludzie normalnie widzą. Ale chyba tak. Ci jestem takim Zezem Zezem.
SPEAKER_01No kurwa, trzeba się zapisać.
SPEAKER_03No przypuszczam, że mózg się już do tego dostosowuje, że widzi normalnie, no kurwa jakby mogli inaczej.
SPEAKER_01Nie wiem. Napiszcie nam o tym w mailu albo w komentarzu pod tym filmikiem. Kliknijcie subskrybuje. Jest taki chłop na kanale rowerowym, który. Słuchajcie, Piotrze. Co? Co? A kończymy już? Na jakim kanale rowerowym? Jest taki oglądam sobie na YouTube. Kanał, to jest ta dyskusja, kurwa, dawaj.
SPEAKER_03O i on jeździ na rowerze ma Zeza. No i co? I jeździ na rowerze normalnie, więc przypuszczam, że to jest tak, że normalnie. Ale jeździć, jak ma zeza. Kurwa, jak widzisz podwójnie, to se nie poradzisz, nie? Ja sobie umiem powiedzieć.
SPEAKER_02Krzyżują oczy, jak robię Zeza, że widzę.
SPEAKER_03No właśnie, no to nie umiałbym jeść.
SPEAKER_02Bo nie jeździć z gygzakiem?
SPEAKER_03Nie wiem. Nie rób zeza, bo się tak zostanie. Może myślisz, że ma.
SPEAKER_00Jak ci ktoś w głowę szczeli. No tak, ale jak bardzo długo robią, to ciężko było mi wrócić. Zbadamy ten temat. Jak chwilę? Jak długo robiłem Zeza, trzymałem, to ciężko mi było wrócić.
SPEAKER_04A dlaczego tak robić?
SPEAKER_00A do domu, kurwa.
SPEAKER_03Ale to robisz Zeza, a potem puszczę się.
SPEAKER_01Ale jak długo trzymałeś? Miesiąc, kurwa? To się odkształciły te ścięg na księgze.
SPEAKER_00No zobaczy. A co robiłeś wtedy, kurwa. Najpierw siedziałem na lewej ręce długo i.
SPEAKER_03To jest tak dobrze, że ty na przykład po nocy nie masz tak, że ci ścię powiekiem podnieść.
SPEAKER_00Zropek. W nocy to ja się kiedyś obudziłem z wrażeniem, że straciłem wzrok. Bo było ciepło. Nie, na jedno oko widziałem, na drugie nie. Bo się zakleiło. Nie, otwarło się, ale się okazało, że jakiś ten? Szlam na oku się pojawił. Trzeba było je. Co się tej nocy działo?
SPEAKER_01Ropa da się lubić. Co się kurwa tej nocy działo, że tam się pojawił szlam. Spałem.
SPEAKER_00Albo, co ty do tego oka kurwa cały dzień wsadzasz, że taki wyrzut? Jak to nie? Właśnie nic, ale to było bardzo dziwne, ja się przeraziłem. Ja od razu w mojej głowie, jak to w mojej głowie się pojawiły myśli.
SPEAKER_02Że?
SPEAKER_03Na reszcie koniec.
SPEAKER_02A zaćma.
SPEAKER_00Zaćma będzie operacja.
SPEAKER_04Na energianie.
SPEAKER_00Ale słuchajcie. Minutka, dwie. Co ty? Przeszło.
SPEAKER_03A Z? Puść tego Zeza teraz.
SPEAKER_00Zeza już nie ma. Masz całe człowieka.
SPEAKER_03Ale masz. Trochę tak jest tam.
SPEAKER_00Widzę cię normalnie.
SPEAKER_03Ale Zeza, masz. Mówisz się przyzwyczajeni. Nie mam przy zwyczaju do tego, że masz Za. To pewnie to jest. To jest tak, jak był, tak jaki żart ostatnio widział. Jakiś czas temu.
SPEAKER_01Dobra, to czekaj, bo mnie ciekawi bardziej, jak osoby z Zezem widzą siebie na zdjęciach z Zezem, to widzę, że mają zezony. No nie widzę dwóch siebie. Równa pochat. Równa pohybu. Ora nie dna, kurwa będzie zakaz z publikacji zaraz, nie. Dobrze, ja chciałem bardzo Wam podziękować za tą dyskusję, kurwa. Tak musimy kończyć.
SPEAKER_03Tak, bo potem sobie a do braciszka na urodziny zapierdamy.
SPEAKER_01No a ja do dziadka mojego, prodziadka kory. A ja do pracy.
unknownA ja do pracy.
SPEAKER_00Dzisiaj.
SPEAKER_01No i przepraszam bardzo, zapomniałem funkcji gościa bez mikrofonu. Gość specjalny. Gość specjalny musi do pracy. Boży człowiek musi do pracy. A słuka co? Wąchać dubska psów, kurwa na Rudego! Do Rudego.
SPEAKER_02No nie, jest w Warszawie. Do mamoni.
SPEAKER_00Do mamoni. Nie dość, że rudy to jeszcze z Warszawy.
SPEAKER_01Bardzo, bardzo, bardzo dziękujemy. Włajcie na pieski, klikajcie subskrybuj i trzymajcie się!