GitArt
Podcast GitArt to rozmowy o muzyce i rozwoju - nie tylko o graniu.
Rozmawiamy o tym, co dzieje się między dźwiękami: o świadomości, wątpliwościach, przestojach i momentach przełomu. O teorii w praktyce, improwizacji, rytmie, groove’ie, słuchu i muzykalności - w języku, który ma sens dla ludzi grających.
Pokazujemy różne perspektywy: muzyków i osobowości z inną drogą i innymi doświadczeniami.
Jeśli śpiewasz albo grasz na instrumencie, zapraszamy Cię do rozmów, które dotyczą nas wszystkich.
Prowadzący: Michał (gitara), Wiktor (gitara), Paweł (gitara basowa), Jacek (perkusja)
Nowe odcinki: co dwa tygodnie
GitArt
#10 Czy trzeba mieć talent do muzyki?
Use Left/Right to seek, Home/End to jump to start or end. Hold shift to jump forward or backward.
Czy naprawdę trzeba mieć talent, żeby grać na instrumencie?
To jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszymy:
„Nie mam talentu do muzyki”,
„Jestem za stary, żeby zacząć”,
„To nie dla mnie”.
W tym odcinku rozkładamy to na czynniki pierwsze.
Rozmawiamy o tym:
– czym tak naprawdę jest talent
– czy talent w ogóle istnieje
– dlaczego często jest tylko wymówką
– czym różnią się predyspozycje od „magii”
– czy muzykalność da się wypracować
– dlaczego jedni „czują”, a inni muszą to zrozumieć
– i czy wiek naprawdę ma znaczenie
To jest odcinek o tym, dlaczego wielu ludzi nigdy nie zaczyna grać… i dlaczego to nie ma nic wspólnego z talentem.
Rozmawiają: Michał (gitara), Paweł (gitara basowa), Wiktor (gitara) i Jacek (perkusja)
Czy w ogóle istnieje coś takiego jak talent? Suche dzielenie kogoś na utalentowanego i na nieutalentowanego jest krzywdzące.
SPEAKER_03Czy to można nazwać talentem? No czy to jest to, co powiedział Wiktor, predyspozycję?
SPEAKER_00To jest trudne do wyobrażenia, że ktoś może działać intuicyjnie w takich sprawach? No dobra, czy to się trzeba z tym urodzić? Muzykalność, którą jedni mają naturalną, da się wytłumaczyć i da się jej nauczyć.
SPEAKER_03Ja zadem pytanie, czy bez talentu jesteś w stanie osiągnąć wysoki poziom?
SPEAKER_01To powiedzieć, że tak naprawdę słowa talent musi być smilfowany.
SPEAKER_00Talent albo brak talentu chyba zaczął być używany jako wymówka. No właśnie i jako spłócenie tematu.
SPEAKER_04Zgromadziliśmy się dzisiaj tutaj, żeby porozmawiać na kolejny temat. Niesamowite. Kto by się spodziewał. Także często pojawiają się takie głosy. Czy to od muzyków, czy to nie od muzyków, ale od ludzi, którzy może by chcieli zacząć grać? Może tam z tą muzyką mieli jakąś styczność. Że do muzyki, to ja jestem za stary, za stara, albo nie mam talentu. Słońcepnął mi na ucho i ja się tego nigdy nie nauczę. I czy to naprawdę tak jest? Czy wiek, czy talent to są jakieś przeszkody nie do przeskoczenia w muzyce? Czy to nieistotne czynniki?
SPEAKER_01Mówimy o braku talencie bardziej. No, w ogóle co to jest talent możeć. Czy powiedziałeś właśnie, czy talent jest jakoś przeszkodą? Tylko jak do tego podejść? Chodzi o brak talentów?
SPEAKER_04No okej, a to może i tak na początku. To co rozumiesz przez talent?
SPEAKER_01Talent? No dla mnie to jest takie określenie dla osoby, która po prostu ma jakieś dziedziny predyspozycję. Czyli po prostu próbuje jakieś rzeczy i nauczyciel, no dajmy ten przykład, że muzyka, bo na tym się opieramy oczywiście. I od samego początku widać u tej osoby, że ma jakieś zdolności. Że ta nauka szybko tej osobie po prostu idzie.
SPEAKER_04Okej. No ale dobra. Czy to się trzeba z tym urodzić? Złoczyszcz, że nie.
SPEAKER_00No widzę.
SPEAKER_04W czym to się objawia?
SPEAKER_00Ja może zabiorę tutaj trochę czasu. Boże, zamotałem się. Dobra, spoko, idziemy dalej. Wiecie co, dla mnie faktycznie ja znam tę definicję talentu że to są czyjeś predyspozycji, ale to kurczę, nic nie mówi tak naprawdę. No właśnie. Ja wam powiem ja swojego czasu dużo myślałem na temat talentu, i wydaje mi się, że to są konkretne rzeczy. Innymi słowy, część osób rozumie pewne rzeczy w sposób totalnie mechaniczny. Totalnie taki, że muszą zobaczyć, powtórzyć, skopiować i tak dalej, i tak dalej. Natomiast druga część osób działa totalnie intuicyjnie. A działanie intuicyjnie polega na tym, że pewne rzeczy przewidują, na pewne rzeczy reagują i tak naprawdę poruszają się w różnych sferach życia w taki sposób doświadczalny. I co za tym idzie, osoby, które powtarzają, bo taki mają styl pracy i rozumowania, osiągają dużo w momencie, kiedy im się coś pokaże, one mogą za tym iść i potrzebują takiego prowadzenia ścieżką. Druga osoba jest w pewnym sensie samodzielna. I ona próbuje eksperymentuje, doświadcza. I w moim odczuciu o tych osobach mówi się, że są utalentowane. Dlatego, że im dużo przychodzi naturalnie, ale to dlatego, że mają inny sposób myślenia totalnie, intuicyjny. I ja to tak rozróżniam na przykład. I dlatego nie twierdzę, że talent jest determinantą do tego, żeby się uczyć. No bo najważniejsze, to jest znaleźć sposób taki, w jakim my myślimy. Dostosowanie tego. Pytasz o wiek, pytasz o talent, o talentu powiedziałem odnośnie wieku, myślę, że to jest dokładnie na tej samej zasadzie. Nie ma czegoś takiego, że wiek jest barierą nie do przeskoczenia. Po prostu w pewnym momencie życia dochodzimy do takiego sposobu pojmowania świata, że nas nie bawi na przykład, nie wiem, powtarzanie po sobie różnych czynności. Nie mamy na to czasu. Nasze życie składa się z zupełnie innych rzeczy i my potrzebujemy bodźców, które będą nas inspirować, albo odwrotnie, mamy już ten czas, bo jesteśmy na emeryturce i możemy sobie poświęcić go na to, żeby iść jakąś wytyczoną, ścieżką krok po kroku, tylko że trudne do nazwania.
SPEAKER_04Dobra, tak może podsumowując trochę do tego talentu, no bo Wiktor to określi jako właśnie predyspozycja, na jakiś tam zestaw, który się na to składa, tak? Przy muzyce to będzie, nie wiem, słuch. Tylko kwestia właśnie, czy się rodzimy, czy jest jakieś takie, wiecie, czynniki we wczesnym dzieciństwie, które na to wpływają. To już teraz zostawmy. Dlaczie to jest bardziej taka kwestia osobowościowa z tego, co powiedziałeś. Tak. Kwestia. Bardziej szeroko, tak? Nie wiem, czy masz jakiś inny jacyk, postrzeganie na to, co można nazwać talentem.
SPEAKER_03Dodam, że często ludzie nazywają kogoś, że ma talent, a tak naprawdę to jest. Często to jest ciężka praca kogoś. I ludzie widzą tak naprawdę ten finał tej pracy i nazywają często wtedy to talentem. A tak naprawdę cała ta droga jest. Niezauważalna przez resztę i widzą już finalny efekt kogoś, a nie określają to talentem.
SPEAKER_01No tak, no bo też musimy to powiedzieć, że tak naprawdę słowo talent musi być szlifowany. Czy to tak naprawdę musi być oparty ciężką pracą.
SPEAKER_04No dobra, ale to już idziemy dalej. Mi chodzi o to, czy w ogóle istnieje coś takiego jak talent. Moim zdaniem tak.
SPEAKER_03Okej. Ja nie wiem, szczerze mówiąc.
SPEAKER_00Mi się wydaje, wiecie co. Ja tak jak powiedziałem, dla mnie to jest różnica w sposobie postrzegania świata, w sposobie odbierania bodźców różnych. Muzyka jest sztuką artystyczną, więc to działanie intuicyjne.
SPEAKER_04Dobra. Czyli może tak, do ciebie to inne pytanie. Czy uważasz, że można mieć na przykład talent do muzyki? Tylko. A nie, na przykład postrzegam świat inaczej, tylko po prostu jestem utalentowany muzycznie.
SPEAKER_00To jest kwestia osobowości właśnie jakichś takich. Wydaje mi się, że to jest bardziej kwestia osobowo. Rzej. Tak, zdecydowanie szerzej, bo nie twierdzę, że ktoś, kto jest utalentowany tylko, znaczy ktoś, kto jest utalentowany muzycznie, że jest utalentowany tylko muzycznym. Wydaje mi się, że jest utalentowany artystycznie. W różnej formie. Nie wiem, kto może się objawiać nie tyle, że jest świetnym malarzem, bo to nie tak, ale na przykład ma świetne oko do pewnych rzeczy, do wyłapywania niuansów, szczegółów i tak dalej. I trochę inaczej dostrzega. I wydaje mi się, ja to tak rozróżniam, że mówi się o osobach, że są utalentowane, bo nie umie się tego nazwać. To jest magiczny czynnik dla wielu osób, na przykład działających mechanicznie, które muszą mieć tę ścieżkę. To jest trudne do wyobrażenia, że ktoś może działać intuicyjnie w takich sprawach. I dlatego wtedy się mówi w bardzo łatwy sposób. Ta osoba jest utalentowana. Ja nie mam takiego talentu. Dlatego też się mówi, no przepraszam, no powiedz, bo coś też powiedzieć.
SPEAKER_03Znaczy to też trochę nawiązuje do tego, co ja powiedziałem. Czyli czego. No, że jest ta cała, ludzie często nie widzą drogi, nie potrafią. To trochę to wyjaśniło, że nie potrafią czegoś nazwać, nie widzą całej tej drogi ciężkiej pracy i mówią, że ktoś ma talent.
SPEAKER_00Koniekąd się zazębia, tak. Bo ja bardziej też mówię o tym, że talent albo brak talentu chyba zaczął być używany jako wymówka. No właśnie, i jako spłycenie tematu.
SPEAKER_04No tak, no albo talentu można się nauczyć. No bo wiesz, cechy osobowościowe można kształtować. Czy to właśnie talent. To jest takie trochę wyrażenie, żeby nazwać. ładnie to powiedziałeś, że nazwać coś, czego nie potrafimy wytłumaczyć. Czyli to coś. Tak. Co to jest? To coś. Chyba ciężko to określić. Nie da się tego nauczyć.
SPEAKER_01No bo jest tak trochę, że niektórzy po prostu, dobra, może chciałem powiedzieć, że niektórzy się z tym rodzą, ale przyszedł mi do głowy pewna jedna rzecz. Kiedyś przeczytałem, że ogólnie ludzie od razu się ludzie rodzą. Ze słuchem absolutnym. Tak. Z tym, że właśnie. To jest ciekawa. Tylko żeby później to dziecko, które już dorasta. Znalazło ten talent, w cudzysłowie. Ono musi być trochę przez swoją rodzinę, jakby? Tak, to jest dziecka. One musi być po prostu obyte z muzyką.
SPEAKER_04To jest świetny przykład, bo ono musi być nauczone co słyszy. Jest w stanie rozpoznać te dźwięki, których my musimy mieć jakieś odniesienie. A on po prostu słyszy silnik samochodu, czy jakiś klakso, i ono wie, że to jest fist. Ale on musi być nauczony, że ten dźwięk to jest.
SPEAKER_01On nauczony, bardziej osłuchany po prostu.
SPEAKER_04Tak, ale musi umieć go nazwać. Bo jak się rodzi, no to on nie wie, że to jest Phis, tak? To jest dobry przykład tak naprawdę tego talentu, który trzeba wydobyć, ale jest możliwość, żeby go wydobyć. A jak się talentą, że tak powiem, nie ma.
SPEAKER_00Ale poczekajcie, to jest przykład talentu? No właśnie to nie. No właśnie dlatego się trochę chodzi do tego. Słuchajcie, powiedziałeś fajną rzecz, ale powiedziałeś skrajność. Drugą skrajnością jest amuzja. Czyli zjawisko, gdzie w ogóle się nikt nie słyszy. No nie, no to nie. Przedstawiamy naszego nauczyciela perkuje. A ty tylko gitar. Słuchajcie, to są skrajności. Amuzja dotyka ludzi w populacji całej, nie wiem, w dwóch procentach. To amuzja, że nie słyszysz, że nie rozpoznajesz dźwięków po prostu. Ludzie nie słyszą.
SPEAKER_01Ciekawe.
SPEAKER_00O takich można powiedzieć, że im słońna ucho na górów w metaforze. Ale to nie jest tak, że oni w ogóle nie słyszą? To nie jest tak, że są głusi, tylko nie, czy to jest problem z rozpoznawaniem częstotliwości, jeśli jest wyżej i niżej po prostu mają z tym problem. To absolutny jest przeciwieństwem takby. Ale to są dalej skrajności. A my mówimy o talencie, czyli całym tym środku. Czyli powiedzmy 95% populacji. Nawet więcej pewnie, ale tak. Może nawet więcej. Więc to był fajny przykład, ale moim zdaniem nie wiem, czy ja bym go podpinał pod talent, czy na przykład.
SPEAKER_01Sam się teraz zastanowił.
SPEAKER_00Czy na przykład pod geniusz?
SPEAKER_01No tak. No to już chyba za duże wyrażenie mi się wydaje.
SPEAKER_00A to kim jest geniusz?
SPEAKER_01Geniusz? To jest po prostu mistrz w swojej dziedzinie. No tak bym to narza.
SPEAKER_04Ale właśnie może tutaj zaaczamy o ciekawą rzecz, bo mieć talent nie mieć, dobra, ale żeby zostać totalnym przełomowym wirtuozem, właśnie geniuszem w jakiejś dziedzinie, no to tutaj myślę, że trzeba mieć talent. Ale talent rozumiany jako jakiś zestaw cech i to poczynając od, na przykład, nie wiem, słuchu absolutnego, ponad budowę fizyczną ciała, tak? Musisz mieć, nie wiem, tak zbudowany na przykład aparat ruchu, ręce, żeby zostać tym wirtuzem. Jak nie wiem, nie masz palca, to ciężko będzie w tym ułamku być najlepszych pianistów na świecie. Więc myślę, że tak. Plus osobowość i inne rzeczy, które się kształtują, oczywiście. No ale to nie ma co na to liczyć.
SPEAKER_00Wiesz co, ja kumam to, co mówisz. Natomiast ja sobie to postrzegam w taki sposób. Ja jestem zdania, to jest tylko i wyłącznie moja teoria, że każdy jest w stanie być dobry w czymś, tylko musi przyjąć taki typ pracy, który będzie idealny pod to, jak on funkcjonuje. Czyli jeżeli ktoś działa, ja to będę, przepraszam, będę dawał te przykłady mechaniczne i intuicyjne, bo one są różne, a będą fajnie obrazowały to, co chce przekazać. Jeżeli ktoś działa mechanicznie, a mu się powie, po prostu graj, to nie zagra. Jak będzie się mu wmawiało cały czas, słuchaj, ty musisz po prostu grać, ty musisz to poczuć, zagraj to jak z duszą, no to to jest nie jego droga. Nie taki sposób musi to. Nie wiem, to nie zadziała. Podobnie jest inaczej. Ktoś działa intuicyjnie, a jemu się powie działaj według planu, masz dziennie godzinę grać tego, ćwiczenia, tego i tamtego. To też nie zadziała, on się zniechęci. Więc wydaje mi się, że ja nie upatruję tego, że talent to jest intuicja, a mechanika nie, ale upatruje talent w tym, że ktoś po prostu potrafi w taki sposób przyjąć styl pracy, żeby uwypuklić swoje najlepsze cechy osobowościowe, rozumieniowe i przełożyć to na muzykę w jakikolwiek sposób. Bo istnieją osoby, które mają przysłowiowy talent do zapamiętywania.
SPEAKER_04Ale wiesz co, powiedzieć ciekawą rzecz, więc przerwę ci, bo myślę, że to jest dosyć ważne, że talent tak naprawdę jakby objawia się w tym, że potrafimy wykorzystać swoje mocne strony. Trochę tak. Więc to może nawet każdy może mieć talent do czegoś to jest fajny wniosek.
SPEAKER_01Ja myślę, że tak jest.
SPEAKER_04I nawet w muzyce tak się zastanawiam. No bo popatrzcie. Można, nie wiem, nie potrafić grać super szybko albo nie mieć talentu bo, masz sobą motorykę. Przuśćmy, ale świetnie słyszysz. Czy dlatego można traktować talent jako przeszkodę albo brak talentu czy według was da się zawsze znaleźć? I tu mówię tylko o muzyce. Jakiś swój plus. Czy po prostu są ludzie, którzy totalnie nie mają talentu i lepiej się nie brać, bo i tak będzie to droga przez Mękę?
SPEAKER_00Ja tak nie uważam. To fajnie się spina to, co powiedziałeś, z tego względu, że o talencie mówimy, to powtórzę to, co powiedziałeś troszkę innymi słowami: o talencie mówimy w momencie kiedy widzimy czyjś efekt. Czyli jak coś ktoś osiągnął. Niezależnie czym to jest. Jeżeli ktoś jest fajnie gra na gitarce, to sobie mówimy, on jest utalentowany.
SPEAKER_01Tak, ale to na ciebie się też takie rzeczy widać na samym początku drogi.
SPEAKER_00To zależy, bo ja wychodzę z założenia, że. Znaczy, dobra, tak, widać to na początku drogi też. Natomiast zależy to od stylu pracy.
SPEAKER_01Oczywiście, no bo to też trzeba wiadomo, sam talent nic tam nie da. Tak. Ktoś świetnie słyszy, ale mu się powiem, masz wkuść na pamięć dźwięki na gryfie. To nam pomoże, ale jeśli nic nie będziemy robić, no to tak naprawdę to nic nie zdziałamy konkretnego.
SPEAKER_04Trochę moje pytanie było kierowane w taki sposób, to może odwrotnie je zadam. Czy jako nauczyciele, bo też wy pracowaliście, też pracujesz. Ale wy macie dużo dzieciaków szczególnie na gitarze. To jest często pierwszego wyboru instrument. Czy możecie powiedzieć, że każdy ma jakiś talent do muzyki? Ty powiedziałeś, że zależy od stylu pracy. Czy zdarzyło ci się tak, że w żadną stronę nic, jakiegoś busta, jakiegoś plusa nie można było wydobyć. Czy można powiedzieć, że ktoś zupełnie się nie nadaje, albo da radę, tak? Ale jest ciężko znaleźć coś. Czy na przykład każdy ma coś, czego może się uczepić, co go popchnie?
SPEAKER_01Ja powiem tak, zdarzają się osoby, których widać, że mają trochę większe predyspozycje. Ale o tych, powiedzmy, którzy mają trochę mniejsze, też po czasie da się znaleźć jakiś efekt. Jeżeli taka osoba pracuje nad sobą. Więc to też nie jest tak, że brak talentu jest z czymś, co powinno nas blokować. Bo to tak naprawdę zależy najwięcej od tej pracy, którą wykonujemy.
SPEAKER_00To ja ze swojej perspektywy powiem tak, każdy miał sukces. Absolutnie każdy. W takim sensie, że grał to, co ja powiedziałem, zaproponowałem, co pokazałem. Tylko że to też jest tak, Wiktor, wspomniałe, że u jednych widać większe predyspozycje. Ja mam na przykład tak, że ja zawsze oceniam, jak ktoś do mnie przyjdzie, kto właśnie w jaki sposób myśli. Ja zadaję mnóstwo pytań niezwiązanych z muzyką, tylko i włącznie po to, żeby poznać tę osobę, jak ona myśli. Ja na przykład widzę, że ktoś działa tak, że on dużo wyczuwa. Jemu nie trzeba dużo rzeczy umieć nazwać, tylko po prostu pokażesz, a on to powtórzy nagle. Czy to jest większa predyspozycja? No nie wiem. To też bywa hamulcem w wielu sytuacjach. Bo z drugiej strony, dla kontrastu, jest osoba, która to nie jest tak, że rzucisz hasło i ona powtórzy, musisz wytłumaczyć, jak to działa, ona zacznie to rozumieć i nagle zacznie iść rozpędlem i potem łapi analogię dobra. Przecież to podobnie jak było tu, i tak dalej. Więc u jednych start jest szybszy, u innych jest wolniejszy, ale to nie jest kwestia moim zdaniem, talentu. Zupełnie. Po prostu z jednymi osobami robi się inne rzeczy, z drugimi zupełnie inne. I jedne wyglądają na szybsze, bo od razu ktoś gra, a druga osoba najpierw musi zrozumieć, ale na przykład gra dokładniej. I teraz która osoba idzie szybszym tempem. Zależy, jaki efekt mam chce tutaj osiągnąć, ale dla mnie to nie jest to takie czarno-białe. Nie uważam, żeby to była kwestia, jakiego braku zupełnie talentu. Jest jeden przypadek, kiedy ktoś nie osiągnie nic. W momencie, kiedy nie chcę chodzić na zajęcia, a go mama zmusi.
SPEAKER_01To wiadomo, że to staje.
SPEAKER_00I miałem taki przypadek.
SPEAKER_04Okej, okej. No ale to już inna kwestia.
SPEAKER_03Jak dzieci są bardzo młode, to często nie mogą się skupić. I jest problem. Mówię o takich trzy latkach, czterolatkach, pięciolatkach. Dzieci obecnie.
SPEAKER_00Żyją swoje, mają swój świat wtedy.
SPEAKER_03I ja mam wrażenie, że przynajmniej z tymi, z którymi ja pracuję, to jest ADHD. A tak, a takie dzieci trochę nieco starsze, mają. Potrafią się już skupić i widzę w nich taki. Najwięks duże zaangażowanie i bardzo szybko robią przeskok, jeśli chodzi o grę na perkusji i naukę. Natomiast ze starszymi jest różnie. No i teraz pytanie, czy ten wiek ma znaczenie, jeśli chodzi o naukę?
SPEAKER_04Co W tym sądzicie? Wiesz, to tak, ale jeszcze jakby byliśmy przy talencie, to połączyłeś z wiekiem, wszedłeś ten wiek, ale to jest ciekawe, bo masz różny przekrój. I tak jakby to połączyć. Mówisz, że nie potrafiłeś skupić najmłodszy dzieci. I potem jest trochę tam lepiej, dorośli, wiadomo, inaczej. No i patrz, uczysz takiej osoby, czy ty jesteś w stanie na przykład ocenić jakieś predyspozycje, jakiś talent takiego czterolatka, czy to właśnie nie jest tak, że przychodzi pięciolatek i ma talent i gra, tylko że właśnie są inne czynniki ważniejsze. O to mi trochę chodzi, że jakby, czy ten talent jest tak kluczowy, czy to jest jakby pomijalne na dłuższą metę.
SPEAKER_03Znaczy ja widzę po pierwszej lekcji, jak ktoś ma pierwszą styczność z instrumentem, czy on ma. No i właśnie. I to jest coś, nad czym myślę od samego początku, czy to można nazwać talentem. Czy to jest to, co powiedział Wiktor, predyspozycje. Bo ja bym powiedział, że to są predyspozycje, że na przykład. odnośnie mojego instrumentu, perkusji, że ktoś ma koordynację. Że potrafi jedną ręką, drugą ręką ruszać i nogą?
SPEAKER_04No i właśnie to jest, co nazywamy talentem.
SPEAKER_03To jest problem z tą definicją tak naprawdę. No i właśnie. I teraz pytanie, czy to jest talent? Czy to jest właśnie predyspozycja? No, jak to nazwać to?
SPEAKER_01Trzeba zdefiniować odzienie, obydwamy takie zagadnienia.
SPEAKER_00I to ja się zapytam. Czy dziecko, które w młodości mnóstwo tańczy, mnóstwo poradzi sobie lepiej na perkusji niż dziecko, które w ogóle nie tańczy?
SPEAKER_01To jest dobre pytanie, bo ja też mogę podać przykład do tego.
SPEAKER_03No tak rzucam w etę. Ale ja się zastanawiam nad połączeniem tych dwóch typów.
SPEAKER_00I ja ci powiem dlaczego. Taniec to koordynacja. To jest poczucie rytmu też. Ale przede wszystkim praca w dzieciństwie nad tym, to są nowe synapsy. To są połączenia mózgowe, nowe. To są umiejętności, które mogą procentować później. Tak jest ze wszystkim. Im więcej w młodości, różnych rzeczy doświadczamy artystycznych, tym nam jest mimo wszystko łatwiej w przyszłości. I wydaje mi się, że zobacz na przykład, ja nie twierdzę, że to jest stała, żelazna reguła. Ale faktycznie tak może być, że ktoś ma lepszą koordynację od razu na stę na perkusji. Teraz pytanie, czy wiemy, co on w dzieciństwie robił?
SPEAKER_01Dobra, ja też mam jedną uwagę. No bo koordynacja nie dotyczy też samej perkusji, prawda? No bo gramy na gitarze, czy gramy na pianinę, no to tam też obydwie ręce robią swoje. No i teraz. Ja na przykład przyznaję się, totalnie nie potrafię tańczyć. Mało tego, sporcie nigdy mi nie szło, ale mimo to nie przeszkadzało mi to w tym, żeby nauczyć się grać na gitarze. Na pianinę. Więc jak to działa?
SPEAKER_04Ale i jeszcze wiecie co, chciałem zwrócić uwagę. To był dobry przykład z tym czterolatkiem, i on się fajnie odnosi do tego, co ty mówiłeś. Że to są predyspozycje i patrzcie, one się też naturalnie zmieniają z wiekiem. Ten wiek z talentem nam się tutaj fajnie może połączyć, bo Jacek powiedział, że nokej, może być czterolatek. On może mieć jakiś super ukryty talent, ale on się nie skupi. Moment, gdy on musi przyjść do ciebie i 45 minut, 3 godzinę grać jakieś konkretne rzeczy, jest dla niego trudny. Jest trudny. Z drugiej strony, to już jest praca, która może zaprocentować. Więc wiecie, trochę tak nie chce tutaj jakiegoś stawiać takiego karkołownego wniosku, ale ten talent odpowiednio trzeba rozwijać.
SPEAKER_01No tak, bo to tak jak mówiłem, to trzeba po prostu szlifować, bo właśnie nie da inaczej. Ale w odpowiedni sposób. Oczywiście, każdy ma swoją drogę, prawda? Tak wcześniej o tym opowiadaliśmy w innych odcinkach.
SPEAKER_00No tak. Dobra, to ja jeszcze wrócę do tego pytania. Jak uważasz, że dziecko, które tańczy w młodości, to w przyszłości w życiu dorosłym może mieć łatwiej z koordynacją na perkusji?
SPEAKER_03No tak, myślę, że tak. Myślę, że tak. Jak on za młodą, dzieci mają dużo bardziej plastyczne mózgi. Dobra.
SPEAKER_00Więc myślę, że tak. I to jest taki na przykład moment, załóżmy, że mamy dwójkę dorosłych. Jeden dorosły tańczył w dzieciństwie, drugi nie tańczył. Więc ten pierwszy ma rozwinięte jakieś tam umiejętności koordynacji w większym stopniu. Załóżmy, że to dzięki tańcowi, ale to może być, nie wiem, pisanie na klawiaturze. Cokolwiek na różne elementy. I teraz przychodzą do ciebie obaj, i jeden szybciej wszystko łapie, bo ma tę koordynację. Czy to znaczy, że ma talent?
SPEAKER_03No właśnie wracamy do tego.
SPEAKER_00Bo ja twierdzę, wiecie co?
SPEAKER_04A ty trochę tutaj zaczynasz iść w stronę, że nie ma czegoś takiego jak talent. Tak jak my to trochę rozumiemy intuicyjnie.
SPEAKER_01Ja na przykład podaję mi ta się koordynacja kłóci właśnie.
SPEAKER_00Wiesz, tobie się kłóci, bo odbierasz to chyba jeden do jednego, że ty nie tańczyłeś w dzieciństwie, bo nie lubisz czegoś. A boże gitara to jest koordynacja może inne rzecz.
SPEAKER_01Ale spornie mi też nie szło na przykład. Dobrze, a pisałeś na klawiaturze?
SPEAKER_00A słuchałeś muzyki? No pisać na klawiaturze na pisano, każdy pisał. No to stąd możesz palce mieć rozdzielone, tak?
SPEAKER_01No dobra, ale powiedzmy, że pisać na klawiaturze chyba nie wiem, czy nie zacząłem później niż nauku na gitarze. No nie pamiętam.
SPEAKER_00Tego nie wiem. Wiesz, jest bardzo dużo czynników, które tak. Bardzo dużo, łącznie chyba z genami. No to pewno. No geny te swoje robią, to fakt.
SPEAKER_04I wiecie co? Może to trzeba nazwać talent.
SPEAKER_00Ja chyba nie chcę powiedzieć tak wprost, że nie wierzę w coś takiego jak talent, bo to chyba ja nie jestem w takiej skrajności. Tylko że ja zmiękczam bardzo świadomie ten temat, bo wychodzę z założenia, że suche dzielenie kogoś na utalentowanego i na nieutalentowanego jest krzywdzące w moim odczuciu, takim prywatnym. To jest tylko moje podejście. I ja uważam, że super jest poznać, kto jaką jest mniej więcej osobą, po to, żeby wiedzieć w ogóle, w którym kierunku iść z wyjaśnianiem pewnych kwestii, od czego zacząć, albo w jaki sposób przekazać konkretną rzecz. I ja rozumiem, że pewne osoby będą miały szybszy start. I to chodzi o to, żeby dobrać taki sposób przekazywania wiedzy, żeby ta osoba miała jak najszybcie efekty. I ja uważam, że osoba, która ma świetny słuch, bo ma się usłuchała muzyki, bo wykształciła w dzieciństwie na przykład poczucie rytmu. To są sposoby, żeby pójść z tą osobą tak, żeby ona jak najszybciej na instrumencie miała efekty. Ale osoba, która średnio interesuje się muzyką, również ma szansę osiągnąć pewne rzeczy na gitarze dosyć szybko, ale one nie będą takie same. To nie będą te same dwie rzeczy. Więc ja podchodzę do tego w taki sposób, że jako, że nie ma jednej identycznej ścieżki rozwoju dla każdego nie wierzę w to, że trzeba mieć taki sam start i te same etapy, ten próg wejścia, mówimy tu o próg wejścia, dlatego uważam, że jestem daleki do rozróżniania, czy ktoś ma talent, czy nie.
SPEAKER_01To też trzeba się zgodzi z tym, to nie jest tak, że ten, kto jest dolniejszy będzie grał lepiej na instrumencie od tego, kto jest niezdolniejszy, bo ten teoretycznie mniej jest dolniejszy, może po prostu więcej pracować nad sobą.
SPEAKER_04No dobrze. Chciałeś coś dodać, bo ja mam pytanie. Do każdego z was. No właśnie. Więc jak byście ocenili, oczek procentowo, to wasze opinie. Jak duże znaczenie ma talent, czyli te predyspozycje, a jak duża praca?
SPEAKER_03Ciężka praca, tak?
SPEAKER_02Nie wiem.
SPEAKER_03Ja bym określił na talent, nie wiem, jeśli chodzi o muzykę, tak? No tak, tak, tak.
SPEAKER_00Tak to jest pewnie jakieś 10%. A uściślimy to pytanie, doprecyzujmy je.
SPEAKER_04No dobra. Ale ja też tak stawiałem, trochę.
SPEAKER_01Co ma być celem? Dobra. Nauczenie się na instrumencie.
SPEAKER_04Tak, może szybkość nauki, pojmowania nowych rzeczy. Na ile to jest ciężka praca, a na ile ten talent pomaga? Typu nie wiem, chcesz się nauczyć Paradidla albo granie w jakimś konkretnym tempie, no nie? No to jak ważny jest ten talent, a jak ważna jest w tym praca?
SPEAKER_01Ja myślę, że praca to jest zdecydowana większość. A talent to jest tylko jakiś ułamek.
SPEAKER_03Ja bym się zgodził z tymi 10%.
SPEAKER_00Że 10% talentu? Kurde, a ja wręcz odwrotnie. Wiecie, dlaczego?
SPEAKER_04Nie chcę dzielić, to mają talent zależy od formy nauki, ale 90% to tak.
SPEAKER_01Jak podczas nagrywania odcinka o improwizacji.
SPEAKER_00Nie wiecie co, ja już mówię. Mi praca, o której mówimy w zestawieniu z talentem, kojarzy się z tym, żeby usiąść i ćwiczyć.
SPEAKER_04Nie, no, chodzi o to ogólnie ile na przykład czasów to wkładasz. Chodzi o to, że na przykład. Ktoś ma pierwszy.
SPEAKER_01Tak, abyśmy chciał również, czym jest praca, ćwiczenie, a czym jest zwykłe.
SPEAKER_04Chodzi o to, czy wierzycie coś, ja wiem, że tak może być, ale czy nie jakieś nawet konkretnej rzeczy, tylko na przykład, że ktoś mówi, że wrok się nauczył super wirtuzeri i tak dalej, a drugich 10 lat nie może. I na ile jesteście w stanie uwierzyć, że ten po prostu wrok ciężko harował, pracował, słuchał, ćwiczył, poświęcał temu czas, a na ile mu to po prostu przyszło łatwo? Bo wiecie co, ja tu chcę powiedzieć coś takiego, że często kto ktoś mówi na zasadzie, mi to tak łatwo nie idzie, albo że mówiliśmy, że wymówka, tak? Że ja na przykład nie jestem w stanie tego zrobić, bo nie mam talentu albo predyspozycji. I to, co Jacek na początku powiedział, a za tym, co się kryje za tymi predyspozycjami, ciężka praca. I właśnie mi chodzi o to, że my chyba tutaj stoimy na stanowisku, że to przede wszystkim ciężka praca, że mu się udało?
SPEAKER_01W rok dojść do bardzo wysokiego poziomu? No albo tam wiesz, załóżmy się z rok. Bo jest to wykonalne. I dojścia do wysokiego poziomu, no myślę, że tu trzeba mieć jednak trochę tego talentu, ale przede wszystkim trzeba karować.
SPEAKER_03Ja zadem pytanie, czy bez talentu jesteś w stanie osiągnąć wysoki poziom? A tak to było moje drugie.
SPEAKER_01Tak, ja myślę, że tak. Możliwe, że zajmie to więcej czasu, ale jeżeli ta osoba będzie bardzo konsekwentnie pracować i dużo, to jest w stanie uzyskać wysoki poziom.
SPEAKER_04Wysoki tak, ale czy jesteś w stanie zostać wirtuozem bez tego czynnika, wiecie, bez tej wisienki na torcie? I tutaj się zaczyna.
SPEAKER_01No to ciężko powiedzieć. Bo nie wiemy, jak to jest było z tymi wielki wirtuzami.
SPEAKER_03A kiedy jesteś wirtuozem, można kolejne. No tak, tak.
SPEAKER_01Chociaż zazwyczaj takich wirtuozów, umówiło się, że on już od małego już.
SPEAKER_00No tak, ale wiecie, co? Ja mam problem z tą dyskusją z tego względu. Ona jest bardzo wartościowa, nie w tym rzecz. Chodzi mi po prostu o to, że cały czas mam wrażenie, że się zestawia talent powiedzmy, ja celowo użyję z kolejności nic nie robienie, tylko że samo przychodzi. I druga praca, że się robi wszystko. Zdolny, ale leniwy. Tak, tak, tak, tak, tak. 2 taki wydźwięk. A ja chcę powiedzieć, że ja totalnie po prostu w to nie wierzę w taki podział. Że dla mnie to jest zupełnie czymś innym. Tak jak wy mówiliście, 90% ciężka praca, 10% talent. Słuchajcie, ja nigdy ciężko nie pracowałem na gitarze, a gram na akustycznej akordami, finger style, gram solówki, improwizuje, uczę się utworów na elektrycznej, wiecie, to jest kwestia taka, że grałeś dużo na gitarze. Ale wiesz co, tak, tylko że. Ale musiałem nad tym pracować. Wiem, tylko że jak wy mówicie, ciężka praca.
SPEAKER_04Ale ciężka to nie, że głupia albo bezsensownie.
SPEAKER_00Nie, ja wiem. Tylko w sensie takim mi się to gryzie osobiście z tym. Może ciężka za duże słowo. To ciężka praca ma konkretny wydźwięk dla mnie osobiście. Ja nie mogę się w tym odnaleźć po prostu.
SPEAKER_04To może tak, to może się zgodzimy. Czy ważniejsze jest, żeby być pracowitym, a mieć mniejszy talent? Czy ważniejsze jest, żeby być super utalentowanym, a być leniuchem?
SPEAKER_00Nie, to w ogóle to. Dla mnie to też jest źle postawione.
SPEAKER_04O to chodzi o te procenty.
SPEAKER_00Nie wiem, ale wiecie co, no to ja na przykład piję do tego, że. Są rzeczy, które przychodzą ci łatwo. Rozumiesz je. I teraz. Szybko osiągniesz pewien poziom, który jest w stanie zbudzić podziw u innych. I o takich osobach mówi się, że są utalentowane. A moim zdaniem to są osoby, które świetnie wykorzystały swoje predyspozycje. Z drugiej strony są osoby, które również świetnie są w stanie wykorzystać swoje predyspozycje, które mają totalnie inne. Tylko u nich nie widać tego efektu takiego, który robi wyrażenie, tak jak w tych przypadku pierwszych osób, ale on się objawia w wielu innych rzeczach. One są skrupulatne, one są dokładne, one potrafią pracować. To są rzeczy, które mają wynikają z innej etyki pracy. I ja nie lubię ich zestawiać ze sobą. Stąd mam problem z tym, żeby to odróżnić tak czarno-białe. Nie twierdzę, że moje podejście jest słuszne, tylko mam problem z tym, żeby ocenić, co jest ciężką pracą w rzeczywistości. To o to chodzi.
SPEAKER_03Mówiliśmy sporo o dzieciach. Chciał teraz trochę wrócić do wcześniejszego tematu odśnie wieku. Wieku.
SPEAKER_04Zejśmy z tego talentu już.
SPEAKER_03Tak, na razie tak. Mówiliśmy sporo dzieciach o dzieciach. A teraz może porozmawiamy o dorosłych. Czy jest coś takiego, że ja jestem za stary, żeby się nauczyć?
SPEAKER_01Nie mam czegoś takiego moim zdaniem. Uczycie dorosłych, starszych od siebie. No i ja mam przykład ucznia, które jest już na emeryturze.
SPEAKER_00A ja mam głównie dorosłych.
SPEAKER_03No i co i uważacie, że nie mają predyspozycji już, że są za starzy?
SPEAKER_01Nie, ja absolutnie nie. Ja też mam ucznia, który trochę z tą muzyką już do czynienia miał. Ale on przyszedł głównie po to, żeby tą muzykę bardziej poznać i ją zrozumieć.
SPEAKER_03Okej, ale tak jakbyś porównał. Bo też młodiaków uczysz, nie? No dzieci też. Jakby szybkość tego ich, że tak się wyraży, załapania. Czy widzisz tu różnicę, czy to.
SPEAKER_01Wiesz, no, każdy przypadek też jest inny, więc to też zależy od konkretnej osoby.
SPEAKER_00Tak, ale jakieś ramy pewnie można wyznaczyć.
SPEAKER_01Wiecie, co też ciężko mi porównać to, bo to jest osoba, która nie zaczyna od zera. O tym mówił o tym uczniu. On już coś kiedyś miała związanego z muzyką. Tak. Więc to też ciężko porównać z taką osobą, dzieckiem, które dopiero zaczyna.
SPEAKER_04Znaczy, wiecie co? Ja myślę, że to są plusy i minusy. Na przykład, ty masz bardzo młode dziecko i masz dorosłego. Od zera. Jeden i drugi. Nie mieli styczności z muzyką pewnie wcześniej. No i ja mam też. I jakby gdzie widzisz atuty dla dziecka, gdzie widzisz atuty dla dorosłego.
SPEAKER_03To ten wiek może pewnie też coś dać. Tak, no już wytłumaczę, co ja zauważyłem w swoich uczniach. I właśnie akurat mam i dorosłego i dzieci, które się od zera uczą. I do takiego dorosłego, no starszego sporo od nas. Więc właśnie w przypadku dzieci. Ja widzę, że bardzo szybko się uczą. Ten sposób, w jaki one potrafią chłonąć tą naukę. W sensie. Po prostu, tak jak już wspomniałem, plastyczne mózgi. Jatwo łatwiej to uformować. Natomiast u dorosłych, pewne rzeczy są trochę ciężej przyswajalne. Inaczej.
SPEAKER_01Nie wiem, o co ci chodzi.
SPEAKER_03U dorosłych jest taki plus, że dorośli potrafią konsekwentnie coś robić, częściej powtarzać. I jakby. I tu jest ten taki balans, że za dziecka jakby ci przejął. Ja to mówię na przykładzie swoich uczniów, im szybciej przychodzi pewne rzeczy nauczyć. Natomiast u dorosłych jest tak, że może i to oporniej idzie. Ale ja widzę ich ciężką pracę. W sensie widzę, że oni powtarzają, powtarzają. No i finalnie.
SPEAKER_01Taki człowiek inaczej postrzega świat po prostu. I wie, w jakim celu przychodzi. No. A z dzieckiem może być różnie. Wydaje mi się, że to z tego wynika.
SPEAKER_00Mi się wydaje, że też jest bardzo dużo czynników wokół. Dzieci jeszcze są przyzwyczajone do tego, że żeby poznawać świat, to muszą gdzieś tam go doświadczać. One są w fazie uczenia się, poznawania tego wszystkiego. W przypadku dorosłych, bo wiem, skąd się bierze takie pytanie, dużo dorosłych myśli, że jest za późno na naukę. Chcesz coś dodać?
SPEAKER_03Nie, nie, nie, mów, mów, mów, mów.
SPEAKER_00Więc dzieci są w tej fazie uczenia, poznawania świata i dla nich to jest trochę normalne. Dla dorosłego, który już ten świat poznał, uczenie się, proces uczenia czegoś od zera jest trudniejszy, bo jest przyzwyczajony do tego, że on wykorzystuje swoje umiejętności i doświadczenie życiowe do tego, żeby. A to coś nowego. Tak, a nauka gry na instrumencie jest czymś totalnie innym, czego nigdy nie robił. To jest znowu mechanika wchodzi w grę. Mechanika motoryka, przepraszam, to chciałem powiedzieć. Motoryka, uczenie się poruszania palcami totalnie inna rzecz.
SPEAKER_03No i druga sprawa, że jak już jesteś dorosłym, to też tutaj czynnik wchodzi takiego lęku przed oceną innych, że nie będę potrafił czegoś zagrać, że dzieci podchodzą do tego. Tak. Nie myślę o tym, że krzywo gramy. Ja jestem dorosłym i. On ma fan po prostu. On ma fan, tak.
SPEAKER_04On się nie podoba. Nie ma tych filtrów, które przez to wychowanie i nasze całe życie były nakładane na nas. I teraz przychodzi ci coś nowego i ty to filtrujesz przez milion rzeczy, czy to jest dobrze, czy ja się nadaję, czy ja się nie nadaje. A dzieciak co? Wchodzi i gra. Tak. I wychodzi.
SPEAKER_00Tak. I to też jest jeszcze w ogóle tak zrobione, że dorośli, no jeszcze bardzo często mają życie na głowie. Dużo rzeczy, które są w tle. I to jest tak, że jak już się decydują na to, żeby zacząć grać na instrumencie, to zobaczcie, jaka to musi być. Duża motywacja z ich strony, że mimo wszystko chce to wpleść. I ja nigdy bym nie przekreślił żadnego dorosłego na starcie. Uważam, że nigdy nie jest za późno, bo już sama decyzja, że chce grać, to znaczy, że wie, że może to wpasować swoje życie. Obece wie, na co się pisze, że to jest. W ogóle to jest świadoma decyzja. To jest bardzo duży bust na sam początek.
SPEAKER_03Czyli podsumowując, nigdy nie jest za późną grę na instrumencie. W moim odczuciu nie.
SPEAKER_04Jeszcze zależy my, w którejś rozmowie właśnie bardzo, a już wiem, o tym czasie na grę, gdzie też było właśnie, że mamy rodzinę, czy jesteśmy dorośli. To jest kwestia określenia celu. Jeśli ty chcesz grać na instrumencie i mówisz, że nie masz talentów, chociaż tego nie wiesz, on się też według mnie może objawić na przykład po trzech latach grania. Nagle zaczynasz grać, przypuśćmy, inną techniką i okazuje. Kurczę, to tak mi leży, super. Ale też do wieku to się odnosi, że ten wiek, czy ten talent nie jest żadną przeszkodą, tylko w zależności, jaki cel ustalimy. Czyli jeśli chcesz zostać drugim chopem, no tutaj bym się zastanowił. Ale jeśli myślisz sobie, całe życie chciałem się nauczyć grać na gitarze i w głowie masz granie przy ognisku, w głowie masz nie wiem, jakąś solówkę czy zwykły numer, to chyba nigdy nie jest za późno.
SPEAKER_00Moim zdaniem też nie. Natomiast. Kocie mnie jeszcze, żeby troszeczkę wrócić do tego talentu. No proszę, proszę. Bo odnośnie wieku, nie wiem, co mogłem powiedzieć więcej. Dla mnie temat jest krótki. Nigdy nie jest za późno. Każdy wiek ma swoje plusy i minusy. Jak nie chyba to było?
SPEAKER_01Zgadzamy się wszyscy tutaj.
SPEAKER_00Natomiast też warto zaznaczyć, że osoby starsze myślę, że już są podatne na przykład na to, że mają trochę sztywniejsze palce niż dzieci. Często tak jest. Nie jest to zasadowe. Nie jest zasadą, ale często tak jest z tego względu, że po prostu ciało nam już inaczej funkcja. Z drugiej strony dziecko ma krótkie palce. Tak, to też jest. Jasne, jasne. Ale chodzi o to, że zależy, jakie się ma oczekiwania, nigdy nie jest za późno, ale chodzi też o to, że pewne rzeczy do pewnych trzeba będzie przyłożyć w większą wagę, do innych mniejszą. I to jest kwestia tego, żeby to sobie fajnie ułożyć przede wszystkim w głowie, a nie oczekiwać, że możemy wszystko. Bo to też nie jest tak, i to niezależnie od wieku, że możemy wszystko, to krok po kroku wszystko dopiero się układa w to, co możemy. Natomiast odnośnie talentu, bo wiecie co, są głosy, to taki najpopularniejszy w internecie odnośnie talentu bo też nie ukrywam. Ja kiedyś stworzyłem rolkę i ja dostałem w komentarzach sporo takich odpowiedzi, że oczywiście, że istnieje coś takiego jak talent. Wystarczy posłuchać, że jeden gra z feelingiem, a drugi bez feelingu. I to jest bardzo popularny argument. I to jest określenie talentów, tak, że jeden ma lepsze predyspozycję, bo on gra ma flow, jak gra, a drugi gra tak, że kwadratowo jest. No nie do końca by się z tym zdadziło. No właśnie. Jak się na to zmieni?
SPEAKER_03No tutaj się kłania to, co też mówiliśmy wcześniej. Może akurat to, co gra teraz, to ten styl jest taki, że ten gra lepiej ten inaczej. Też nie znamy całego tej otoczki jego grania wcześniej. W tym się na przykład czuję lepiej. W innym gorzej.
SPEAKER_01Bo po prostu to jest kwestia. Nie wiem, po prostu zrozumienia tego feelingu. Albo inaczej. Zrozumienie to jest słowo.
SPEAKER_04To wiecie, po prostu musi zatrypić. Feling Okej. Ja trochę rozumiem, o co może chodzić ludziom, gdy mówią w ten sposób i tak to nazywają. Jakby rozumiem to, tak? Tak, ale to jest dużo czynników. Właśnie może gatunek, ktoś coś czuje, ktoś czegoś nie czuje i tak dalej, i tak dalej. Ale to też nie jest tak, że nie wiem, przypuśćmy, masz perkusistę, że on ma taki talent, że on usiądzie i on gra od razu z filingiem, super wszystko siedzi, jest pokret, jest. To tak nie działa. Jakby to był talent, to on by grał z feelingiem od 10 lat, a czasami jest tak, że ktoś robi progres. I on nagle coś zaczyna siedzieć w pewnym momencie. Uczy się grać, uczy się, nie wiem, dynamiki, uczy się nagle aparat ruchu jest coraz lepszy, jest coraz w stanie zagrać w punkt, coraz szybciej. I to potem czuje, że o to buja, tak? Ale to też była ciężka praca.
SPEAKER_01No i to też jest myśli kwestia nawet od słuchania.
SPEAKER_04No na pewno.
SPEAKER_03Tak, bo. No to. Czyli to jest trochę to, co mówiłem. Widzimy dwie osoby. Jedna gra z feelingiem, druga sztywno. No i ludzie, nie znając tej całej otoczki, powiedzą, że ten ma tak. Czy to nie jest taka trochę droga na skróty. Bo to właśnie co ty chyba, Michał mi mówiłeś, że nie potrafimy tego opisać.
SPEAKER_00Tak, moim zdaniem w ogóle to jest tak ciekawy temat z tym opisywaniem różnych rzeczy, bo ja jestem wręcz zdania, i to może być kontrowersyjne, więc uwaga. Ja uważam, że muzykalność, którą jedni mają naturalną, da się wytłumaczyć i da się jej nauczyć.
SPEAKER_04Może teraz zaszalać. Nie ma talentów.
SPEAKER_00Ja tak twierdzę, i to uważam, że mogę to w łatwy sposób wyjaśnić, na czym to polega. No dawaj. Ja wierzę głęboko w to, że muzykalność da się wyuczyć, ponieważ wszystko rozchodzi się o to, że jednym nie trzeba jej tłumaczyć, a drugim trzeba. I problem polega na tym, że nie umiemy tłumaczyć, czym jest muzykalność, jakie to są konkretnie zabiegi, co na nie wpływają, bo to nie chodzi o to, żeby powiedzieć zagraj band, tylko chodzi o to, co ten band sprawia, żeby to opisać. W ogóle wychodzę z założenia, że osoby, które w naturalny sposób pewne rzeczy czują i faktycznie mają taki feeling w grze, bo wiedzą, że jak zagrają mięciutko, to jest inne brzmienie niż twardo, sztywno i tak dalej. To są osoby, które potrafią podjąć decyzję, jak chcą zagrać. Natomiast osoby, które grają sztywno, bardzo często nawet nie zwracają uwagi na to, że grają sztywno, nie wiedzą, nie zdają sobie z tego sprawy. A to jest kwestia, żeby to zacząć dostrzegać. Więc ja mam taki super w ogóle przykład. Ja mam gostka, który chodzi do mnie na zajęcia już od trzech lat, który właśnie jest takim dla mnie namacalnym przykładem, że grał fajnie, bardzo fajnie. Natomiast wszystko, co grał, było tak jakby skompresowane. Było płaskie. Nie było w tym ani dynamiki, ani niczego. I ja zacząłem z nim iść w takim kierunkiem, żeby właśnie zwracać uwagę na przesunięcia w rytmie, że to też coś daje. Mówię, zagraj tak i choć, wyćwiczymy to, i potem zagramy oba i ty porównasz, co jest lepsze. Czyli skupiłem się na tym, żeby ta osoba umiała podejmować decyzję. Żeby wiedziała, co jest do wyboru i żeby zaczęła podejmować decyzję. I to był, powiem wam szczerze, strzał w dychę, to był klucz, bo teraz ten gostek gra świetne rzeczy. I potrafi jedną solówkę zagrać w jeden sposób, a potem ją zagra. Jak mu dam zadanie na przykład. A teraz zagrać tak, jakby się rozdzierał. To ją zagra tak, jakby się rozdzierał. Dlaczego? Bo wie, jakie zabiegi się stosuje, w jaki sposób to zagrać ekspresyjnie, zaczął zwracać uwagę w ogóle na te rzeczy. I dzięki temu przykładowi nikt mi nie mówi, że nie da się tego szlifować. Bo cała sztuka jest umieć o tym opowiadać, umieć na to wskazać. I opisać to trochę innymi słowami, niekoniecznie muzycznymi, tylko metaforycznymi, na przykład życia. Zagraj mi padający deszcz. I jak to można zagrać? To jest pobudzanie wyobraźni, to jest ćwiczenie wyobraźni. To jest świetna rzecz. Ja to wiem z tego względu, że ja kiedyś starałem się dostać do szkoły teatralnej. Byłem na takim pierwszym etapie. Oczywiście, że się nie dostałem. Ale słyszałem wiele historii, co tam się dzieje. I na przykład na takich egzaminach każą udawać saturator. Masz komisję i mówią, a teraz pokaż, jakbyś naśladował saturator. Po co to robić? Ja się zacząłem zastanawiać, po co takie zadanie. Ale ono jest fenomenalne. Ono pobudza wyobraźnię i każe ci podjąć decyzję, w jaki sposób to zrobisz. I z tego względu uważam, że muzykalność ci da się nauczyć. Zdecydowanie. Nie wiem, co o tym sądzicie. Słucham Państwa.
SPEAKER_04No ja się zgadzam z tym. Tak, tylko czy muzykalność to talent, to już jest osobna kwestia, bo tutaj zaczęliśmy tak, że mówi, że talentu nie ma, tak? I że to tożsami z muzykalnością i da się tego nauczyć. Ale to już tam.
SPEAKER_00Ten ciąg myślowy był taki, że ja odciąłem się od definitywnego odcięcia od talentu. To nie jest tak, że ja chcę wykluczyć talent w 100%. Ja mam na niego wyjaśnienie swoje, co jest nazywane talentem. Natomiast przyszliśmy, bo padł przykład, że jedni grają z duszą, a inni z tywą. I że to ludzie utożsamiają.
SPEAKER_04To da się tego nauczyć, może nauczyć, wykształcić. Tak. Gust się kształtuje. Jakieś niuanse właśnie nie widzi się ich. Jak się je usłyszy, ktoś zwrócił uwagę, to nagle się otwierają klapki, i mówią faktycznie. Spróbuję tego, to działa, brzmi inaczej. Zaczynam słyszeć. Oczywiście, że tak. Zgadzam się.
SPEAKER_03I niektóre rzeczy przychodzą z wiekiem.
SPEAKER_00Na przykład. Na przykład. Fajny te przykład jest, bo często w komentarzach pod moimi rolkami pada argument właśnie Gilmura, który jest takim gitarzystą. Gra. Jeden dźwięk, ale on jest zagrany właśnie tak. To jest ten dźwięk. On tak jest zagrany, jak ma być zagrany. On się tam rozdziera i tak dalej. I teraz ja często zamiast powiedzieć na przykład, zobacz, tu jest zagrany Będ i dlatego on tak brzmi. Nie ograniczam się do tego. Tylko ja mówię, zagraj mi ten dźwięk w taki sposób, jakbyś chciał krzyknąć. Czyli krzyk jest mocny, to zagraj go mocno. Albo zagraj ten dźwięk tak, jakbyś chciał się rozdzierać. To jest powolne. To jest totalnie inna emocja, ale jak ludzie zaczynają zwracać na to uwagę, sobie myślą, kurde, faktycznie to ma różnicę. To jest różnica w tym wszystkim. I to są fajne rzeczy.
SPEAKER_04Ale to też właśnie są lata osłuchania się, prób. Bycia w stanie zagrać to pod względem technicznym, więc jak najbardziej, to nie jest coś, co się bierze z kosmosu i nagle na nas spada i albo to mamy, albo tego nie mamy. No nie.
SPEAKER_00Tak. I to też na przykład jest potwierdzeniem tego mojego początkowego statmentu, w którym mówiłem, że jedni intuicyjnie to wyczuwają, a inni muszą do tego dojść, ale w inny sposób. I faktycznie, jedni są tacy, że jak słuchają muzyki, to sobie wyobrażają różne rzeczy po prostu obrazowo. Słuchaliście kiedyś muzyki tak, że sobie wyobrażaliście cokolwiek. Nie wiem jest kawałek o na przykład, nie wiem, wojnie i wyobrażaliście sobie tę wojnę. Co tam się dzieje, sceny i tak dalej. Szybkie partie, to są strzały, nie wiem, cokolwiek. No właśnie to są rzeczy, jeżeli ktoś to intuicyjnie odbiera, to na to zwraca uwagę. O tych osobach się mówi, że są utalentowane, bo im tego nie trzeba tłumaczyć. Ale to nie znaczy, że przed tymi drugimi ta droga jest zamknięta. Więc ja dlatego nie definiuję tego, że albo się ma talent i osiągasz wszystko, albo się nie ma i nie osiągasz tego wszystkiego. Natomiast jest ciekawy przypadek. Weźmy na tetę artystów, takich już, którzy mają wszystko. Bogów instrumentów. Jak ich postrzeganie?
SPEAKER_01Komistrzów.
SPEAKER_00No, ale talent, ciężka praca, to ja wiem, że wy już mówicie, że ciężka praca.
SPEAKER_01Myślę, że jedyno i drugie.
SPEAKER_00Czym oni się różnią od takiego zwykłego mnie, was? Wy jesteście niezwykli oczywiście, ale chodzi o to, że. Nie jesteśmy, nie jesteśmy arcymistrzami. Ale czym się różni Arcy mistrz?
SPEAKER_01Każdy jest inny na pewno. Na swój sposób wyjątkowy. Myślę też, że. Kurczę, no nie wiem, co jeszcze muszę w sumie powiedzieć, ale mają coś takiego w sobie, że odróżnia to. Odróżnia się taką osobę od całej reszty. Oni jest po prostu inne.
SPEAKER_04Myślę, że też mają coś do powiedzenia i potrafią to zrobić.
SPEAKER_01Potrafią przekazać silne emocje.
SPEAKER_00A ty co myślisz? Jak wygląda praca? A ile procent?
SPEAKER_03Nie, no, to ma więcej niż 90.
SPEAKER_04Nie, myślę, że to na pewno też. Nikt nie zostało Arcymistrzym siedząc na kanapie. No tak to nie da.
SPEAKER_00Ja mam wyobrażenie konkretne nazwane na takie osoby. I dla mnie to jest tak. Intuicja w 100%. Intuicja dla mnie to jest reagowanie na to, co się dzieje. Umieją zrobić, umieją. Świetnie wyczuwają to wszystko. Nie muszą się uczyć. Ta intuicja albo jest wrodzona, albo jest wykształcona. Nieważne. No właśnie. Druga rzecz, praca, ta mechaniczna to są osoby, artyści, których to jest zawód, pasja też nie ma co kolorować. Wszyscy wiemy, że to jest wielkie poświęcenie i trzeba te godziny dziennie grać. Ćwiczyć partię, żeby się nie wysypać na koncercie. Więc to jest umiejętność trzymania się w ryzach tej pracy z tym wszystkim. Na razie w przypadku zwykłego człowieka to jest tak, że albo się trzyma tego, albo działa intuicyjnie. U artystów to już jest jedno i drugie w moim odkładu. Tak. Trzecia rzecz. Oni mają świadomość muzyczną, dużą. Wiedzą, na czym muzyka polega, jak działa. Ja nie mówię o teorii muzyki. To jest temat w ogóle. Już mieliśmy tak. Mieliśmy. Ale chodzi mi o to, że świadomość muzyczna, co wpływa na jak działa perkusja w zespole. Na przykład gitarzysta super, jak działa perkusja w zespole, bo on wie, gdzie ma wtedy miejsce. To jest mega rzecz, taka świadomość. Super totalna. Kolejny etap, to że tacy ludzie nie grają po to, żeby kogoś naśladować, bo to są ludzie, których się naśladuje, ale to są ludzie, którzy grają po to, żeby coś przekazać. Oni mają swoją wizję, oni opowiadają swoje historie. Mają tożsamość. I to jest czynnik, który pozwala odróżniać wszystkich. To są ludzie, którzy w moim odczuciu idealnie wykorzystali swój potencjał, który mieli. Nieważne, w którym.
SPEAKER_04Nie miałeś juże słowa talent. Nie chcę.
SPEAKER_00Ale idealnie wykorzystali ten punkt startowy, w którym byli, niezależnie od tego, gdzie on się znajdował, na której płaszczyźnie, to oni poszli tak, żeby go wykorzystać. I dodatkowo złożyło się tak wiele czynników z zewnątrz, że pozwoliło im to być światowej sławy artystami, że zostali tym, kim zostali. Że po prostu to są ludzie sukcesu, bo wykorzystali swoją ścieżkę tak, jak powinni to zrobić na maksa, praktycznie, i mieli sprzyjające warunki do tego, żeby zabłysnąć i być w świecie rozpoznawalnym.
SPEAKER_04Okej, ale tak może schodząc na ziemię i podsumowując, no bo trochę tutaj dyskutowaliśmy o tych wszystkich czynnikach. A tak dla nas, zwykłych zjadaczy chleba, dla osób, które są na początku drogi, dla osób, które napotkały jakiś chmur, dla osób, które jeszcze nie zaczęły. To co byście mogli powiedzieć na ten temat? Jak byście mogli zachęcić takie osoby, jako edukatorzy, jako po prostu muzycy, żeby złapać ten instrument, żeby się nie poddawać, żeby nie wątpić w siebie, żeby nie wiem, nie wątpić w ten swój talent, który jest, czy go nie ma, żeby nie traktować wieku jako przeszkodę. Co byście chcieli im przekazać? No, zaczynaj, zaczynaj.
SPEAKER_01Przede wszystkim powiedział, żeby się po prostu nie bać. Spróbować. Jeśli ktoś ma jakieś obawy. Tak naprawdę można tylko myślisz zyskać. No bo co może stracić? Nawet że nie wiem, pieniądze na instrumencie na naukę, ale. Jaka może być satysfakcja z tego? Później nauczyci się grać.
SPEAKER_04Trzeba spróbować i może się okazać, że jednak mam ten talent. No właśnie.
SPEAKER_01To jest szkolenie predyspozycję, tak?
SPEAKER_03Po prostu zacznij grać. Świetny.
SPEAKER_00A ja bym przekazał, że nie musisz robić wszystkiego tak jak artysta, który jest twoim wzorem. On miał łatwiej. Z tego względu, że może nie miał łatwiej, ale po prostu trafił w dobry moment swojego życia i tak nim pokierował, że tak wyszło. Natomiast to nie znaczy, że ty musisz umieć wszystko. Powiedzmy sobie szczerze, nie da się umieć wszystkiego. No tak, to dobra, nikt nawet tak będzie, ale chodzi o to, że ty nie musisz być doskonały w tym, co robisz. To jeżeli chodzi o ten talent, moim zdaniem nie powinieneś sam siebie oceniać, czy masz talent, czy nie na podstawie niczego. To znaczy, bardzo często zanim w ogóle zaczniemy grać, stwierdzamy, czy mamy talent, czy nie mamy talent, i tak dalej. Też oceny innych, czy ty masz talent, czy nie, one w moim odczuciu mogą być zakrzywione, bo jesteś porównywany z ludźmi na innym etapie edukacji muzycznej, rozwoju muzycznego, to jest w ogóle kwestia talentu, jest kwestią, którą w ogóle nie powinniśmy się przejmować. A jeżeli chodzi o wiek, kiedy chcesz zaczynać.
SPEAKER_04Jeśli nie jesteś osobą, która musi osiągnąć wszystko, być wirtuozem, tylko po prostu zawsze chciałeś grać na tym albo na tamt, to może sprawiać przyjemność już od początku. Tak. Już pierwsza lekcja może sprawiać przyjemność. I tak się czasami wspomina, granie to nie zawsze najtrudniejsza partia sprawiała największe przyjemność. Największą przyjemność w graniu. Czasami proste rzeczy grając razem w zespole, to dawało prawdziwy fan. I do tego nie musisz mieć talentu, nie musisz być młodziakiem.
SPEAKER_00Pewnie, jak najbardziej. I zachęcamy, żeby jednak się nie obawiać, wchodzić w taką rzecz, jak nauka gry na instrumencie, nawet jak się jest starszą osobą. Z tego względu, że trzeba będzie uczyć się nowych rzeczy. To jest. Wiadomo, że to jest zdobywanie umiejętności. Ale to jest, jeżeli właśnie tak jak mówiłeś, Paweł, jeżeli ktoś zawsze o tym marzył, to nie ma lepszego momentu niż teraz. Teraz. Tak.
SPEAKER_04Tyle od nas chyba. Tak jest. Dzięki. Dzięki. Dzięki.