Życie we Francji - Lazurowy Przewodnik
Życie we Francji - Lazurowy Przewodnik
Jak się żyje w Marsylii? (#86)
Use Left/Right to seek, Home/End to jump to start or end. Hold shift to jump forward or backward.
Zapraszam do wysłuchania rozmowy z Beatą Palfray (@frenchlife.betty na Instagramie), która przeniosła się do Marsylii 4 lata temu i zna to miasto jak własną kieszeń. Z Beatą odkrywamy Marsylię od nieco innej strony, odsłaniając jej mniej znane zakątki i wyjątkowe kulinaria, które podbiją wasze podniebienia. Dowiedzcie się, jak wygląda codzienne życie w mieście, które łączy kontrowersje z niesamowitym urokiem południowej Francji. Od smaków anyżowego pastisu po ulubione lokalne knajpki, opowieści Beaty są pełne osobistych doświadczeń i szczypty prowansalskiej magii.
Marsylia to nie tylko miasto, ale i punkt wypadowy do przyrodniczych perełek takich jak Alpy Francuskie, Camargue czy Calanques. W tym odcinku zachwycamy się różnorodnością, jaką oferuje to miejsce, gdzie słońce świeci przez ponad 300 dni w roku, a widoki z Corniche Kennedy zapierają dech w piersiach. Podzielimy się także naszymi ulubionymi miejscami na relaks oraz tymi, w których warto zjeść (La Cabanon de Paulette, Le Ciel, La Goulette).
Moja książka o Lazurowym Wybrzeżu już dostępna! Szczegóły: LazuroweWybrzeże.pl (https://lazurowewybrzeze.pl/)
Moje media: blog podróżniczy LazurowyPrzewodnik (https://lazurowyprzewodnik.pl/), przewodnik po Prowansji Prowansja.pl (https://prowansja.pl/) oraz Instagram @lazurowyprzewodnik.
Podcast Życie we Francji. Prowadzący Tomasz Bobrowski. Dzień dobry, witam serdecznie z tej strony Tomasz Bobrowski, a to jest już 86. Odcinek mojego podcastu Życie we Francji. Tym razem przenosimy się do Marsylii, do drugiego największego miasta Francji, do największego miasta na południu chciałem powiedzieć bardziej, powiedzmy w Prowansji, w regionie w którym przecież też żyję, tylko że w Nicei, między Niceą a Marsylią, mamy około 200 km jazdy autostradą, no, i ta Marsylia oczywiście uchodzi za miasto niebezpieczne. Więc to będzie pytanie numer jeden do mojego dzisiejszego gościa, którym jest Beata Palfrey. Beata mieszka w Marsylii już 4 lata. Możecie Beatę znaleźć na Instagramie, jej profil to frenchlifebetty, będzie oczywiście nazwa w notatkach do tego odcinka. Zresztą, do tych notatek jak zawsze warto zajrzeć, bo tam będą podane restauracje które Beata poleca i inne przydatne informacje. Więc o tym proszę nie zapomnijcie. Muszę uprzedzić że rozmowę nagrywałem telefonicznie i zdarzyło się kilka, tylko na szczęście niedługich momentów, kiedy mieliśmy problem z połączeniem i mimo powtarzania nadal ten dźwięk nie był idealny. Natomiast większość rozmowy jest fantastycznie słyszalna. Więc polecam serdecznie posłuchać, bo Beata tak opowiada, że ja sam, mieszkając stosunkowo niedaleko Marsylii, mam po prostu ochotę do tej Marsylii się przenieść. Nie zadałem jednego pytania Beacie, kiedy rozmawialiśmy o jedzeniu. Wyleciało mi z głowy żeby zapytać o to czy lubi pastis. Pastis, to jest taka anyżówka. To jest alkohol numer jeden w Marsylii, bardzo ważny alkohol francuski. Jak znacie smak uzo. No, to właśnie w tą stronę trzeba iść. Ja osobiście nie cierpię pastisu, i okazało się, bo dopytałem już po nagraniu, że to mamy wspólne z Beatą, ona też pastisu nie cierpi. Wspominam o tym dlatego, że pastis z Marsylią jest naprawdę nierozerwalnie związany, i to jest taki trunek, który w Marsylii wszędzie można spróbować. Zresztą, na pewno już o pastisie opowiadałem w którymś z odcinków podcastu Życie we Francji, a teraz już zapraszam do wysłuchania odcinka o tym, jak się żyje w Marsylii. Moim gościem jest Beata Palfrey.
Czy czujesz się bezpieczenie?
Speaker 1Dobry wieczór Beato. Dobry wieczór Beato. Dobry wieczór Tomku. Dziękuję bardzo serdecznie za zaproszenie. Bardzo jest mi miło. Bardzo lubię Twoje podcasty, więc bardzo się cieszę, że jestem częścią Twojego projektu. To ja serdecznie dziękuję. Mówię dobry wieczór, moi drodzy słuchacze, ponieważ rozmawiamy sobie przez telefon późnym wieczorem, późnym wieczorem. No i, droga Beato, ja już we wstępie do odcinka zdradziłem, że ty mieszkasz w Marsylii już cztery lata, że na Instagramie można również cię tam podejrzeć, jak ktoś chciałby śledzić twoje życie. I od razu myślę, że pierwsze pytanie a propos życia w Marsylii nie może być inne. Ja chcę oczywiście wiedzieć, czy ty się czujesz bezpiecznie w Marsylii.
Speaker 2O, no, to ciężko zaczynamy, ciężko zaczynamy. Ale jakby znam genezę twojego pytania, bo rzeczywiście ogromne legendy chodzą, są bardzo popularne jeśli chodzi o bezpieczeństwo w Marsylii i rzeczywiście wiem że bardzo dużo osób obawia się przyjazdu do Marsylii. Ale powiem szczerze, wydaje mi się że ten temat jest bardzo, bardzo rozdotykami I pewnie przez to jakby chodzą różne legendy, ludzie się boją tutaj przyjechać, strzelaniny i tak dalej. Natomiast pragnę wszystkich ukoić. Okej, rzeczywiście wojny, gangów są narkotyki, to jest oczywiście temat na porządku dziennym w Marsylii. Natomiast takie rzeczy dzieją się w konkretnych okolicach i tutaj mówię o północy Marsylii gdzie rzeczywiście tam są dedyk, bo turysta nie ma właściwie szansy dostać się do tych okolic. Poza tym, to są okolice które absolutnie nie są atrakcyjnie turystycznie.
Speaker 2Natomiast dla typowego mieszkańca Marsylii my wiemy, że do tych okolic się po prostu nie wjeżdża i nie zagląda, i jakby każdy omija i każdy żyje swoim życiem. Tu są gangi, tu są narkotyki, a my tutaj sobie, wiesz, działamy dalej i żyjemy swoim własnym życiem. Natomiast jeśli chodzi o taką typową przestępczość typu nie wiem, kieszonkowce, złodziejaszki, it. D, to powiedziałabym, że to jest na podobnym poziomie jak w dużym turystycznym mieście Czyli, oczywiście kradzieże się zdarzają, oczywiście kieszonkowcy i tak dalej. Natomiast tu też nie trzeba panikować.
Speaker 2Po prostu należy zachować typowe zasady bezpieczeństwa, nie obnosić się tutaj z biżuterią, z drogimi gadżetami i tak dalej. No, i właściwie tyle. Ja tak naprawdę najbardziej boję się w Marcylii wariatów, piratów drogowych, szczególnie na skuterach, którzy bez absolutnie żadnych zasad jeżdżą, nie respektują, czy to jest zielone czy czerwone światło, to nie ma znaczenia, jest też taka typowa jazda na skuterze na jednym kole. Więc to faktycznie tego najbardziej obawiam się w Marsylii ze względu na moje bezpieczeństwo, ale też bezpieczeństwo moich dzieci. I też, powiem szczerze, bardzo często samochody jeżdżą bardzo, bardzo szybko, nawet ponad 100 km na godzinę w centrum miasta. Więc no, powiem szczerze, miałam kilka takich dosyć ryzykownych sytuacji.
W jakim języku rozmawiasz z rodziną?
Speaker 1Muszę Ci powiedzieć, że to jest bardzo ciekawe, to co mówisz, bo ja nie mieszkam w Marsylii, ale po Marsylii oprowadzam jako przewodnik, i ja właśnie mówię zawsze moim turystom Dokładnie to, co ty powiedziałaś, że są takie dzielnice w Marsylii, że nie można tego ukrywać. Natomiast nie macie, moi drodzy, mówię zawsze szans dotrzeć do nich w czasie naszego zwiedzania. A Stefa, centrum Turystyczne jest fajne, przyjemne, i właśnie na kieszonkowców trzeba uważać, jak wszędzie w miejscach turystycznych. No-transcript już nie jest tak często wykorzystywany, co nie jest nic niezwykłym i dziwnym, bo przecież żyjemy we Francji, nie?
Speaker 2Nie do końca, ponieważ bardzo dbam o to, żeby moje dzieci mówiły po polsku i faktycznie na porządku dziennym ja z nimi rozmawiam tylko i wyłącznie po polsku.
Speaker 1Tak to świetnie.
Speaker 2Tak, tak, tak, natomiast z mężem oczywiście raczej po francusku i po angielsku. Natomiast tutaj chcę podkreślić bardzo mocno, że dla mnie język polski, to jest prezent dla moich dzieci, bo to jest jakby naturalny język dla nich. Jest jakby naturalny język dla nich i to nie jest tak, że w przyszłości będą musieli wiesz po prostu na kursach nie wiem uczyć się angielskiego, polskiego, jeszcze jakichś innych języków. To będzie absolutnie naturalne i jakby oni nie mają problemu żeby dogadać się po polsku czy z moim rodziną, czy ze znajomymi.
Speaker 2Więc nie, nie, nie tutaj chcę podkreślić że ja, Ja bardzo dbam o to, żeby ten polski był na porządku dziennym. To trochę źle zrozumiałem.
Czy latem nie jest za ciepło?
Speaker 1Podobnie mówiła w odcinku o tym, jak się żyje na Korsyce. Marysia, którą serdecznie pozdrawiam też Ona dba, żeby dzieci Polski znały. A wracając do naszej Marsylii, chciałem też zapytać, czy wy wiecie w Marsylii, jakie są te okolice niebezpieczne. Ale padła już odpowiedź, bo ty powiedziałeś, że my wiemy, że my się nie zapuszczamy, nie ma sensu i tam nie ma nic ciekawego. Więc temat bezpieczeństwa uważam za zakończony. To faktycznie najbardziej zawsze interesuje wszystkich a propos Marsylii. A mnie najbardziej a propos życia w Marsylii interesuje inny wątek. Może ci szczerze powiedzieć to ja latem już ostatnie sezony letnie i ja tu nie daję rady wytrzymać. Po prostu jest za gorąco. A mam w głowie takie trochę doświadczenie, trochę przekonanie, że w Marsylii zwykle jest jeszcze goręcej. No, i chciałbym zapytać, czy latem w Marsylii nie jest Wam za ciepło do życia?
Speaker 2No, faktycznie temperatury idą bardzo, bardzo do góry, szczególnie ostatnie lata, i powiem szczerze, że ostatnio czytałam taki artykuł, który opisywał w jaki sposób klimat i pogoda będą się zmieniały, jak to spłynie na Marii, i do 2050 roku będzie ponad 60 dni z temperaturą ponad 40 stopni, co jest bardzo trudne do uwierzenia, ale faktycznie rzeczywiście to się dzieje i my już widzimy, odczuwamy Natomiast jak sobie z tym radzić. Mieszkając w Marsylii, ja powiem, w jaki sposób ja sobie z tym radzę. Po pierwsze w domu przez właściwie całe lato moje rolety na oknach są opuszczone, tak żeby do domu nie wpuszczać za dużo słońca, za dużo gorącego powietrza, klimatyzacja 24 godziny na dobę. No, i też, przede wszystkim, ja akurat mieszkam w domu który kupiliśmy ponad 3 lata temu i mamy swój basen.
Speaker 2Więc nie ukrywam, że ten basen, to jest dla nas absolutnie zbawienie, że ten basen to jest dla nas absolutnie zbawienie. Też mam takie, powiedzmy, szczęście razem z mężem, że pracujemy w takiej firmie, która pozwala na bardzo dużo, na pracę z domu po prostu. Więc latem po prostu pracujemy. Rano w okolicach lunchu idziemy po prostu przed nasz basen czy właściwie do naszego basenu, żeby się orzeźwić, tuż po pracy oczywiście też pierwsze co wskakujemy do basenu. Tak samo dzieci które przychodzą ze szkoły, od razu ze szkoły czy z zajęć w czasie wakacji też prosto po prostu idą do basenu tudzież na plażę. Więc tu tak naprawdę nie ma innej rady, zamykać się w pomieszczeniach w najgorątsze godziny, albo do basenu i do morza.
Czy wiejący Mistral nie przeszkadza w życiu?
Speaker 1No dobrze, teraz doskonale rozumiem jako mieszkaniec pięknej, bo jednak pięknej, ale kamienicy bez klimatyzacji doskonale teraz rozumiem tą różnicę zazdrowcze tego basenu. ale tak pozytywnie, to rzeczywiście jest jakiś sposób. no dobrze, ale lato to jedno no-transcript.
Speaker 2Wieje nieprzyjemny, chłodny, bardzo silny wiatr, mistral. I tutaj ja nie będę tutaj odawała i koloryzowała, ja po prostu wręcz nienawidzę. Latem nienawidzę, ponieważ przez Mistral wpada mnóstwo piachu, pyłu z plaży, Natomiast wiosną, wiosną, to też już człowiek nie może się doczekać, wiesz, takiej pogody, takiej typowo plażowej. I nagle, bach, mistral, temperatura spada do 18 stopni i właściwie człowiekowi nawet się nie chce wyjść na zewnątrz, bo jest bardzo, bardzo silny wiatr. Po prostu jest to nieprzyjemne. Więc tak no, po prostu trzeba przetrwać.
Najlepszy okres w roku na życie w Marsylii
Speaker 1Dokładnie, ja mam to samo. Nie cierpię tego wiatru. On rzadko do nas dociera. Czasami dociera, albo oprowadzam w Marsylii, kiedy on wieje. Nic przyjemnego.
Speaker 2No, trzeba to przetrwać to już taka tradycja życia tam, albo po prostu przeprowadzić się gdzieś do północy Francji.
Speaker 1No właśnie to. Gdybyś miał odpowiedzieć jednym zdaniem na pytanie jaki jest najlepszy okres w ciągu roku na życie w Marsylii według ciebie.
Speaker 2Moim zdaniem późna wiosna, początek lata, kiedy jeszcze nie te temperatury nie idą tak bardzo wysoko, ale już są na tyle przyjemne żeby sobie spędzić czas na plaży i też żeby po prostu sobie pochodzić po kalank. Tak bo jak jest mega, mega gorąco w środku lata, to jest absolutnie impossible żeby sobie pochodzić po kalank. Natomiast, jak są takie przyjemne temperatury 20 do 24, 25 maksimum stopni, no to jest absolutnie, to jest też przewspaniała przygoda, żeby sobie po prostu pochodzić po Kalang Wczesna do późnej jesieni. Pogoda jest też absolutnie przewspaniała, bo są takie bardzo przyjemne temperatury od 13 do nawet 25 stopni, gdzie można sobie czasem jeszcze poplażować i na pewno sobie pochodzić po kolonku. Więc moim zdaniem te pory roku są absolutnie najlepszymi do mieszkania, do życia, ale też do zwiedzania Marsylii.
Ulubione miejsca
Speaker 1Tak zdecydowanie. No, właśnie, dziękuję bardzo. Dodam tylko, bo nie wszyscy słuchacze mogą kojarzyć nazwę Kolonk Park Narodowy Kolonk, przepiękne miejsce, Takie mówią na to śródziemnomorskie fiordy albo fiordy prowansji. Są to takie zatoczki wapienne, po prostu wyżłobione przez wodę, zalane tą wodą morską, i to się zwiedza, Czy to spacerując, czy to wpływając z wody. W zasadzie nie ma możliwości dojazdu tam samochodem, bo to są właśnie takie skały po których się spaceruje. Jest to teren Parku Narodowego. Przepiękne miejsce. No, i właśnie, Beato droga, ja do Ciebie mam takie pytanie o Twoje dwa lub trzy takie ulubione miejsca w Marsylii, a ja Ci potem zdradzę, które jest moje ulubione. Zobaczymy czy się pokrywa.
Speaker 2No właśnie, zobaczymy, zobaczymy, bo jakiś czas temu rozmawiałam ze swoimi koleżankami i tak sobie właśnie porównałyśmy nasze ulubione miejsca i jakby żadne z nich się nie powtórzyło. Więc jakby każdy ma swoje gusta, każdy ma swoje ulubione zakątki w Marsylii. Ja na pewno takim miejscem ulubionym w samej Marsylii jest Palazzo Faro. To jest miejsce które znajduje się na wzgórzu, tuż przy wejściu do Starego Portu. Piękne widocznie Z przepiękną panoramą na miasto.
Speaker 1Chyba najładniejsza, mi się wydaje.
Speaker 2Dokładnie na port, na Musem, czyli nasze lokalne muzeum, Bardzo zadbany teren z fajnym placem zabaw dla dzieci. To też ważne dla rodzin. Ja tam uwielbiam przebywać. Tam można godzinami siedzieć i obserwować wszystkie statki, łódki, wpływające do portu.
Speaker 1Tak, bo to właśnie cały ruch portowy przepływa dokładnie tam.
Speaker 2Absolutnie, to jest absolutnie dla mnie magiczne miejsce. Są oczywiście ławeczki, są punkty widokowe, są miejsca do piknikowania itd. Ja absolutnie uwielbiam to miejsce. Drugim takim miejscem do którego lubię zaglądać, to jest dzielnica Malmusk, modna ostatnimi czasy. Bardzo blisko jest taka, powiedzmy osada rybacka, stara osada rybacka. Mnóstwo knajp, gdzie można zjeść bardzo dobrze, mnóstwo kawiarni, bardzo takie hipsterskie miejsca pod tytułem sklepy z serami i z kanapkami z serem tylko, i tak dalej, i tak dalej. Też bardzo blisko są przepiękne, bardzo urokliwe, bardzo malutkie plaże. Więc ja tam lubię po prostu sobie chodzić, tymi wąskimi uliczkami wziąć kawę na wynos, po prostu uspokoić się, pospacerować pooglądać posiedzieć na skałach na plaży Bardzo bardzo.
Speaker 1Ja tylko dodam, bo może nie każdy kojarzy, przepraszam, wiedzieć Ci słowo, że Cornish Kennedy, to jest taka nadmorska trasa, bardzo ładna widokowa, która właśnie łączy centrum Marsylii, czyli Stary Port, z okolicą plaży Prado, właśnie jak się jedzie w stronę tych kalanków o których mówiliśmy, to się jedzie korniszem Kennedy, prawda?
Speaker 2Dokładnie tak, dokładnie tak. Natomiast jeśli chodzi o takie miejsce poza Marsylią, ale bardzo blisko, to jest na pewno Legut i Kalank. To jest też mała osada rybacka, bardzo blisko. Właściwie to jest część Marsylii, powiedziałabym to nawet. Nie można powiedzieć, że to jest poza Marsylią. To jest właściwie część Marsylii od strony wschodniej, gdzie też można sobie pospacerować po wąskich uliczkach, ale też jest bardzo dużo tras do hajkowania.
Speaker 1Tak, tak wędrownych.
Speaker 2Dokładnie wędrownych, którymi już można dostać się na kalanki też. Tam są różne knajpy, w których można sobie posjechać w weekend, a też nie mamy za dużo czasu, to zawsze. Zawsze lądujemy właśnie w Legut, bo tam zawsze są przedwspaniałe klimaty i spotkanie z naturą.
Speaker 1No, i widzisz, trafiłaś niesamowicie, bo ja Legut uwielbiam i kocham, po prostu, kiedy ja tam raz pojechałem, pierwszy to przepadłem i po prostu to jest dla mnie koniec świata, absolutny koniec świata, ja to miejsce uwielbiam Taka mała osada, która jest częścią Marsylii a wygląda jak koniec świata.
Speaker 1I jeszcze dodałbym do tego wszystkiego, co mówisz do tych pięknych miejsc, jeszcze jedno moje ulubione miejsce, już też poza Marsylią, to w zasadzie tam w stronę Légout, powiedzmy kalang. Nie wiem czy to się po francusku mówi kalang de sous-giton czy sous-giton, ale wiesz pewnie o co mi chodzi. To jest ten najłatwiejszy, chyba taki punkt widokowy na kalanki, który można zobaczyć z Marsylii, idąc pół godziny spacerem przez las, z tego centrum uniwersyteckiego Luminy, i to jest coś, gdzie ja po prostu absolutnie przepadłem też piękne widoki na skały a jednocześnie takie dość łatwe dojście do kalanków, oczywiście zakładając że nie schodzimy na dół do morza, bo to będzie wtedy mordęga.
Speaker 2Dokładnie dokładnie. I widzisz, tu już dotknąłeś takiego elementu, o którym ja chciałam wspomnieć podczas naszej rozmowy, że właśnie dla mnie życie w Marsylii, cała frajda życia w Marsylii, to jest ten dostęp do morza, do kalanków, do tej takiej aktywnego życia, właściwie blisko natury, mimo tego, że mieszkam w dużym mieście. to ta styczność z naturą, z pokojem, z morzem, z kalankami, z pieszymi wędrówkami i tak dalej jest jakby częścią życia tutaj w Marsylii.
Speaker 1I to świetnie powiedziane. Bo widzisz, nawet wracając do tego bezpieczeństwa, można by pomyśleć że ci ludzie w Marsylii żyją, nie wychodzą z domów bo się boją, bo tam jest niebezpiecznie, a wy wychodzicie, korzystacie z całą rodziną. No, i tak, i rzeczywiście Marsylia jest takim miastem gdzie ten niby drugie niesamowity prawda.
Speaker 2Mieszkając w Marsylii. To jest to, że z jednej strony rzeczywiście mieszkamy w dużym mieście. Dzięki temu też mam dobrą pracę, mój mąż również pracuje w dużej firmie, i tak dalej. Więc korzystamy z tych wszystkich zasobów dużego miasta. Natomiast Marsylia jest tak świetnie położona, że rzeczywiście tutaj w przeciągu max. Godziny możemy dostać się do zupełnie innego świata, powiedzmy, bo możemy pojechać i w Alpy francuskie, i możemy na Le Camarc pojechać, na Kalanki, do lasu, i tak dalej, i tak dalej.
Ulubione restauracje
Speaker 1Więc ten zasób różnorodności dookoła Marsylii jest tak wspaniały, że jakby cała frajda dla mnie mieszkańców właśnie pochodzi z tej różnorodności, więc to jest najfajniejszy w tym wszystkim. Rodan uchodzi do morza i tam można dziki koniec, zobaczyć flamingi. A w ogóle, czego tam nie można zobaczyć? co by było krócej Piękne miejsce, naturalne, płaskie. Tym razem nie ma gór, ale to na inny wątek zostawiamy. Beato, mówiłaś troszkę o tym, że w różnych miejscach można coś fajnego zjeść. Jeżeli masz jakieś takie dwie, trzy ulubione restauracje, bary, knajpki, które możesz polecić naszym słuchaczom, to ja chętnie podam ich nazwy w notatkach do odcinka, bo mam świadomość, że jak rzucisz jakąś nazwę, to mogą słuchacze nie wiedzieć, jak ją zapisać.
Speaker 2Pewnie tak, bo nie ukrywam że akurat restauracje które jako pierwsze przychodzą mi na myśl, to są bardzo, jakby ich nazwy są bardzo francuskie. Pierwsza knajpa, to jest Le Cabanon de Paulette. To jest knajpa, restauracja, bar na plaży, otwarty co prawda tylko w sezonie, bodajże od końca kwietnia do połowy września, weekend, żeby się zrelaksować, żeby posmakować typowej marsylskiej kuchni. a co mam na myśli? na pewno panis, czyli nie wiem, jakby to powiedzieć.
Speaker 1Powiedzmy takie frytki z mąki z ciecierzycy.
Speaker 2Tak ja mniej więcej to jaśniam Z sosem aioli, zazwyczaj podawane, jakieś malutkie rybki smażone na głębokiej oliwie, i tak dalej, i tak dalej. Cała frajda polega na tym, żeby zamówić sobie butelkę wina, usiąść sobie na murku, bo jakby muszę też zdradzić że to jest knajpa, która nie jest jakąś wyrafinowaną chic restauracją, tylko to jest bardzo taka wiesz, casualowa.
Speaker 2No to fantastycznie swojskie miejsce, swojskie miejsce na plaży. Ja sobie popijam winko z mężem i przegryzamy sobie panis, natomiast moje dzieci bawią się, budują babki i zamki z piasku na plaży, bo wszystko dzieje się na plaży. Tak naprawdę Rewelacja. Więc to jest wspaniałe miejsce do odpoczynku i na pewno dla rodzin To jest super, bo rodzice mogą się totalnie zrelaksować a dzieci będą też bardzo zadowolone. Więc to jest propozycja w sezonie, natomiast propozycja całoroczna to jest na pewno restauracja Le Ciel, która jest w samym centrum, tuż przy Starym Porcie. Restauracja, jeśli chodzi o jedzenie, bardzo dobre. Kuchnia raczej europejska, trochę włoska. Natomiast cała frajda w tym miejscu polega na wspaniałym tarasie ze wspaniałym widokiem na panoramę Marsylii. Więc jedzenie smaczne i widoki są absolutnie przepiękne.
Speaker 1Ja nie wiem czy Lesiel, to jest chyba w ogóle najlepszy rooftop bar, prawda W centrum, ale to jest genialne. Ten widok jest, bo on jest na dachu, prawda? Jak dobrze pamiętam.
Speaker 2Dokładnie tak, tak, tak. Ten widok jest rewelacyjny.
Speaker 1Fajnie, że o tym mówisz, fajnie, że to polecasz, ja nawet nie mamrywam, że mam swoje podręczniki.
Speaker 2Natomiast dla mnie Marsylia absolutnie stoi pizzą i kuskusem, z tego względu że właśnie bardzo blisko są Włochy i jest bardzo dużo emigrantów z północnej Afryki, więc Maroko, tunezja i tak dalej, i tak dalej. Więc oczywiście ta kuchnia z nimi przywędrowała I tutaj dla mnie, typowy mieszkaniec Marsilii, nie raczy się tą kuchnią typową prowancalską, owocami, morza i tak dalej, tylko właśnie pizzą z typowego vanu samochodu, z pizzą który stoi tutaj właściwie na każdym rogu ulicy, ale też właśnie kuskusem I knajpa, którą chciałam polecić bardzo serdecznie, to jest knajpa, nazywa się La Golette, golette, gulette, przepraszam wszystkich.
Speaker 1Bez problemu będzie opis no-transcript.
Speaker 2Też jakby taki klimacik bardzo lokalny powiedziałabym. Więc też nie można się absolutnie nastawiać na jakieś eleganckie miejsce, to jest takie bardziej street food.
Speaker 1Super, dziękuję. Wiesz co? zupełnie tego miejsca nie znałem, ale już mam ochotę. Ja w ogóle, jak słucham tego, jak ty opowiadasz o Marsylii, to ja, mimo że mieszkam przecież w regionie na południu Francji, mieszkam w Nicei, ja mam ochotę się tam przeprowadzić.
Speaker 2Zapraszam, zapraszam, aczkolwiek nie ukrywam że oczywiście jestem fanem Marsylii. Ja uwielbiam swoje życie tutaj. Wcześniej mieszkałam w Paryżu i przeprowadzając się tutaj na południe Francji dopiero, jakby powiem szczerze, odżyłam. Natomiast i generalnie jestem absolutnie fanem Marsylii, tutejszego życia, aczkolwiek też nie chciałabym gloryfikować tutaj tutejszego życia, tutejszego standardu i tak dalej. I od czasu do czasu nie ukrywam że potrzebuję wyjechać z Marcylii. Jednym z moich ulubionych miejsc do którego zaglądam, to jest właśnie Nicea.
Speaker 1No, to bardzo mi miło.
Speaker 2Ale dlaczego? Bo Nicea też ma wiesz ten klimat południa Francji, ale jest spokojna, Jest czysta. Mam wrażenie że poziom edukacji ludzi, którzy tam mieszkają, jest trochę inny. Jest pewnie mniej emigrantów, Jest po prostu bardziej spokojnie, jest bardziej.
Speaker 1Te miasta są zupełnie różne, to prawda, mimo że nie leżą tam 200 kilometrów od siebie. że one są zupełnie inne, to prawda. Ale cieszę się że w Nicei odnajdujesz właśnie trochę takiego spokoju wyjeżdżając z Marsylii. Myślę że w Nicei odnajdujesz właśnie trochę takiego spokoju wyjeżdżając z Marsylii. Chciałbym pociągnąć jeden wątek ciekawy. Dziękuję za te rekomendacje.
Speaker 2Wracając do kuskusu, rzeczywiście kuskus się świetnie przyjął we Francji od dawna. Ja długo się przekonywałem, a teraz bardzo lubię. Ale chciałbym jeden ciekawy wąttko, właśnie jak wypada porównanie życia w Paryżu do życia wnie. 100% polecam południe Francji, bo południe Francji, to oczywiście nie tylko Marsylia, marsylia, to jest tylko część. Tu jest ten klimat, tu jest to błękitne niebo i słońce które świeci nam ponad 300 dni w roku. Człowiek się budzi, otwiera oczy i ma przed sobą błękitne niebo. To jest w ogóle coś absolutnie niesamowitego, ten taki klimacik z palmami. Ja mam wrażenie, że częściowo jestem na wakacjach. Tak naprawdę Tak jest, bo powiem też, że nawet do swojego biura to ja jeżdżę sobie właśnie Cornish Kennedy. Więc Powiem szczerze, że nawet do swojego biura to ja jeżdżę sobie właśnie Cornish Kennedy. Więc po prostu, tak jak wyjeżdżam z domu, tak sobie jadę, z widoczkiem na morze, spokojnie dojeżdżam sobie do pracy. Moje biuro akurat też jest tak położone, że widok na morze. Więc wiesz, ten taki klimat nadmorski, wakacyjny, to człowiekowi bardzo.
Speaker 1On jest non-stop prawda, Cały czas towarzyszy człowiekowi.
Korki w mieście i transport publiczny
Speaker 2Dokładnie tak, tak, tak I ten. wiesz taki standard życia, że wychodzisz z tej pracy, idziesz sobie na zachód słońca, idziesz sobie na jakiś koktajl ze znajomymi, i tak dalej, i tak dalej. To jest zupełnie inny klimat niż w Paryżu. Nie ukrywam, że w Paryżu się bardzo dobrze mieszkało i ja bardzo nie chciałam przeprowadzać się na południe Francji. natomiast wspominałam już Ci przy okazji naszej innej rozmowy, że właściwie po tygodniu życia mieszkania w Marsylii ja już wiedziałam, że to jest moje miejsce na ziemi i ja zamierzam, czy chciałabym właściwie mieszkać tutaj do mojej emerytury Co najmniej chciałabym tutaj spędzić właściwie emeryturę.
Speaker 1To jest fantastyczna rekomendacja, pięknie brzmi. Dziękuję Ci bardzo. A wspominasz o dojeździe do pracy. Możecie powiedzieć, że ja po Marsylii jeżdżę samochodem, bo przyjeżdżam z Nicei na te oprowadzania i jeż Ja Marsylię kojarzę jednak z korkami i utrudnieniami. A ty czym się poruszasz po Marsylii?
Speaker 2Ja dojeżdżam również swoim prorokiem z OCHD, ale tylko z tym że akurat mamy taką logistykę dosyć skomplikowaną. Moje dzieci chodzą do prowadzenia szkoły, która nie jest tuż przy naszym domu, więc musimy kawałek rzeczywiście podjechać, no, i oczywiście zaczynamy naszą pracę przed godziną dziewiątą rano, więc jakby połowie księżyczki rano, i ta logistyka musi być bardzo mocno zorganizowana żeby odwieźć dzieci do szkoły, żeby być na czas w pracy i tak dalej. Natomiast, jeśli byłabym tak zwanym wolnym strzelcem, to pewnie korzystałabym z publicznego transportu, który tak naprawdę jest coraz lepiej zorganizowany, jest coraz lepszy. Są dwie linie metra, autobusy, spokojnie, kolejna linia tramwajów właśnie się otworzyła dzięki olimpiadzie, która częściowo była w Marsylii. O sam transport, to powiem szczerze problemu z korkami. Nie mam właśnie takiego wrażenia, że dojazd zajmuje mi strasznie dużo czasu, wręcz przeciwnie. W porównaniu z Paryżem, tudzież nawet z Warszawą, to powiedziałabym że to nawet nie jest źle.
Speaker 2Okej, no i świetnie, natomiast też bardzo dużo jest ścieżek rowerowych. W ostatnim czasie bardzo dużo powstało ścieżek rowerowych, jest bardzo rozwinięty ten system wypożyczania rowerów, i też należałoby wspomnieć o tym, że w tym roku mniej więcej raz w miesiąc w jedną niedzielę miesiąca zamykają kolmiszczej Kennedy dla ruchu kołowego, i wtedy można sobie właśnie jeździć przez cały dzień czy rowerem, czy na hulajnodze, czy po prostu sobie pieszo chodzić po całym korniszku, i to jest też wspaniały element życia tutejszego.
Speaker 1Jak powiedziałem, Tak jest naprawdę. Dziękuję bardzo, no, dobrze, dziękuję Ci serdecznie za te wszystkie odpowiedzi, za te Twoje doświadczenia, które są bardzo interesujące. Dziękuję serdecznie za rozmowę. Moim gościem była Beata Palfrey z Marsylii. Dziękuję bardzo i do zobaczenia lub do usłyszenia następnym razem.
Speaker 2Dziękuję bardzo za zaproszenie. Mam nadzieję do zobaczenia w Marsylii. Dziękuję bardzo.
Speaker 1Dziękuję bardzo, do zobaczenia, do usłyszenia. Aby ją to Tomasz Bobrowski.