Business Marketer - marketing B2B od teorii do praktyki

Kiedy warto inwestować w LinkedIn a kiedy to nic nie da.

Łukasz Kosuniak Season 9 Episode 182

Use Left/Right to seek, Home/End to jump to start or end. Hold shift to jump forward or backward.

0:00 | 42:45

W tym odcinku dowiesz się, dlaczego LinkedIn nie zawsze jest odpowiednim narzędziem dla wszystkich. Przedstawiam tezę, że nie każdy powinien być aktywny na LinkedInie i nie dla każdego jest to odpowiednie narzędzie. 

Czego się dowiesz z tego odcinka:

  • jakie postawy i cele są niezbędne, by obecność na tej platformie miała sens. 
  • jakie znaczenie autentyczności i angażowania się w interakcje zamiast polegania na automatyzacji i agencjach, które mogą prowadzić do spadku jakości i ryzyka wizerunkowego. 
  • poznasz różne przypadki korzystania z LinkedIn: od outsourcingu treści po wykorzystanie narzędzi automatyzacyjnych oraz pułapki i korzyści każdego podejścia. 
  • jakie jest znaczenie kontroli nad publikowanymi treściami oraz świadomego wyznaczania celów i strategii komunikacyjnej.
  • w jakich sytuacjach warto korzystać z agencji contentowych jak tworzyć wartościowe i spójne treści. 

Agenda odcinka:

00:00 Wprowadzenie: Rola LinkedIn
00:58 Dylemat: „Nie chcę, ale muszę”
02:28 Outsourcing zarządzania LinkedIn: zalety i wady
04:47 Pułapki automatyzacji i outsourcingu
07:37 Znaczenie autentyczności i kontroli
 2:00 Skuteczne strategie LinkedIn dla kadry zarządzającej
26:04 Wykorzystanie LinkedIn do budowania marki osobistej
41:06 Zakończenie: Przemyślane korzystanie z LinkedIn

Chcesz wiedzieć więcej o nowoczesnym marketingu B2B? Odwiedź naszą stronę: https://businessmarketer.pl

Zobacz nadchodzące  szkolenia i webinary


Masz pomysł na odcinek podcastu? Chcesz zostać partnerem podcastu? Napisz do mnie: lukasz.kosuniak@businessmarketer.pl

Cześć, tu Łukasz Kosiniak podcast biznes, marketer nie tylko dla marketerów bitu BW każdym odcinku poznasz skuteczne sposoby pozyskiwania klientów biznesowych z wykorzystaniem nowoczesnych metod i narzędzi marketingowych. Serdecznie zapraszam. Moi drodzy, dziś postawię się w trochę innej roli niż zazwyczaj, ponieważ zazwyczaj zachęcam was do wykorzystania linkedina do dzielenia się wiedzą do publikacji, ale po kilkunastu rozmowach jakie? W ciągu ostatnich nie wiem, kilku miesięcy odbyłem, mam tam taką refleksję, że nie każdy powinien być obecny na linkedinie i nie dla każdego jest to odpowiednie narzędzie i nie chodzi o to, że ktoś się nie nadaje fill i tak dalej nie są pewne postawy. Które trzeba sobą prezentować i są pewne cele, które trzeba mieć przed sobą, żeby to miało sens i mówię to zupełnie bez żadnej złośliwości i żadnych ukrytych celów. Linked in nie jest narzędziem uniwersalnym i idealnym dla każdego menedżera, handlowca, prezesa i resztę tego podcastu. Poświęca na to, żeby tę moją tezę uzasadnić. Zacznijmy zatem od problemu, który ja nazwałem. Nie chcę, ale muszę. Zdarzają mi się takie rozmowy, kiedy fill zazwyczaj prezesi, ludzie z zarządu. Mówią mi tak, panie łukaszu, agencja i karze marketerzy mnie cisną, muszę być na tym linkedinie jak to można zrobić, żeby jak najmniej wysiłku w to włożyć. I szukają różnych takich podejść mechanicznych, szczególnie, jeżeli to są ludzie, którzy mają jakieś inżynierskie wykształcenie, to mają pewną świadomość, że są różne narzędzia do automatyzacji i tak dalej, że można to tak zrobić, żeby efekt był. Ale żeby w to włożyć jak najmniej wysiłku, a najlepiej żeby się to w ogóle tym yy i nie zajmować bardzo często też pod spodem jest już taka wiedza o tym, jakie cele takie techniczne tak zwane KPI, można osiągnąć właśnie zwiększać zasięgi, budować zaangażowanie te tak zwane lajki. I czy generować leady jeżeli to są handlowcy, czyli ludzie za to odpowiedzialni? Moim zdaniem w takiej sytuacji już trzeba postawić fill. Pytanie, ale po co ty to robisz? Bo jeżeli tego pytania nie postawimy odpowiednio wcześnie, to zaczynamy brnąć w obszary, w których nie chcemy być ani my, jako doradcy, konsultanci, agencje, ani ostatecznie też ten nasz klient, bo cóż. Pojawia się jako rozwiązanie tego problemu, mianowicie no outsourcing i menedżerowie. Szczególnie członkowie zarządu są uczeni tego, że mniej istotne funkcje biznesowe warto outsourcować. I jak o tym mniej istotną funkcję, którą być może i warto się zająć, ale nie w tym momencie i nie ja, yy jest właśnie zidentyfikowana ta moja obecność na linkedinie wszyscy mówią, że no warto być warto publikować, no może i tak nie mam czasu, niech to ktoś zrobi za mnie. No i zazwyczaj wtedy pojawia się jakieś zlecenie do yy agencji i teraz oczywiście ja nie mówię o wszystkich agencjach, ale powiem zacznę od tego, co zazwyczaj agencje robią źle i na co trzeba zwrócić uwagę. Po pierwsze agencje fill ustawiają się jako taka taki fill można powiedzieć zastępca. Tego naszego eksperta, prezesa prowadzącego i oferuje wsparcie treściach. My te treści będziemy publikować, one będą ładnie wyglądały, będziemy optymalizować profil, niektórzy wręcz unią, że przejmiemy twój profil i będziemy zwiększać jego atrakcyjność i to zwiększenie atrakcyjności. To jest coś, co usłyszałem nie tak dawno przy okazji pewnej stosunkowo niewielko niewielkie zasięg owo afery, mianowicie takie, że jedna z agencji, która oferuje takie właśnie prowadzenie profili, zaczęła te profile wykorzystywać do tego, żeby nawzajem lajkowały swoje Posty. I jeżeli to są ludzie, którzy oddają kierowanie tym swoim profilem agencji, to tak naprawdę w ich imieniu ktoś zaczyna lajkować publikację zupełnie nieznanych im osób. Jeden z klientów tej agencji potencjalnych klientów on jeszcze nie został odkrył to zjawisko, no i opisał. Ja też dostałem tą inform. Rzeczywiście zauważyłem tam kilka znajomych mi nazwisk po kilku rozmowach z tymi ludźmi zorientowałem się, co było przyczyną skorzystania z tej oferty. No mianowicie, właśnie dokładnie ta postawa nie chce się zajmować tym linkedinem słabo mi to idzie, nie mam efektów i ktoś. Obiecuje mi, że mój profil będzie dużo popularniejszy. Będę miał dużo większe zasięgi, dużo większej lajków. Yy, wygląda to o k proszę bardzo jesteśmy. No kończy się niestety tak, że zaczynają się pojawiać. Mmm yy dosyć poważne problemy, a zanim do nich przejdziemy, to może odwrócę teraz sytuację i powiem w jakich obszarach warto. Z agencji korzystać przede wszystkim. Agencje content owe są bardzo sprawne w tak zwanym recyklingu treści, czyli jeżeli mamy jakieś artykuły, wystąpienia, prezentacje, inne publikacje, to rzeczywiście fill nie musimy się tym osobiście zajmować fill. Możemy to zlecić fill, czyli przerobienie tych dłuższych form treściowych na krótsze fill. Bardziej dynamiczne, dopasowane do formatu czy zmieniony format? Na przykład z tekstu na na audio z wideo na tekst rzeczywiście, to agencja może zrobić oczywiście, jeżeli jest odpowiednio zblifowana i dzięki temu powstaje dosyć dużo tych treści pomocniczych. Które po pierwsze budują naszą widoczność na na profilu po drugie są spójne z naszym głównym przekazem, tym właśnie uwzględnionym, w tym w tej treści podstawowej, która była przerabiana sn, no i fill. Po trzecie, my mamy nad tym kontrolę, bo jednak tworzyliśmy albo przynajmniej akceptowaliśmy ten główny fill główny przekaz. Agencje często też tworzą treści, na przykład prowadząc wywiady z ludźmi, którzy nie mają czasu albo zdolności, żeby te swoje swoje wiedzy utrwalać, czyli właśnie wyciągamy. Mówiąc obrazowo, wiedzę w głowę ekspertowi i potem ta treść zaczyna być wykorzystywana chociażby na linkedinie, ale znowu o tym trzeba pamiętać. Te treści trzeba. Trzeba kontrolować, znaczy, agencja ma prawo popełnić błąd merytoryczny, bo trudno się spodziewać, że kto jakaś agencja marketingowa będzie się znała na przykład na jakimś specjalistycznym oprogramowaniu, więc on rzeczywiście. Tego typu wsparcie bardzo się przydaje, jest bardzo korzystne, natomiast ciągle nie zwalnia nas to z obowiązku kontrolowania tego, co wychodzi. Agencje też mają narzędzia i kompetencje do monitorowania tego nie tylko jakie lajki cherry i komentarze, bo to są średnio przydatne parametry. Ja już o tym mówiłem, kilkukrotnie to są te kpi te parametry, które są dla linkedina ważne, bo jeżeli my będziemy dążyli do tego, żeby mieć większe zasięgi, więcej lajków, więcej komentarzy, to tak naprawdę tworzymy kolejne przestrzenie dla linkedina, na których oni mogą się reklamować. Na tym polega ich model biznesowy, w tym przypadku, że. Oprócz płatnych produktów sprzedają powierzchnię reklamą wirtualną powierzchnię reklamową. Mówiąc krótko, im większe jest zaangażowanie. Im więcej jest lajków, większe jest ruch na naszym poście, tym więcej osób zobaczy reklamy przy naszym poście i dlatego z tego powodu oni nam pokazują te parametry, a nie inne. Zastanowić się, Dlaczego nie pokazują liczby kliknięć. Trzeba kupić narzędzie dodatkowe albo korzystać z u TM ów i tak dalej, żeby to informacje pozyskać. No bo kliknięcie wyprowadza ruch z platformy linkedinowej, więc pamiętajcie, proszę. Yy, warto właśnie korzystać z pomocy specjalistycznej, jeżeli już chcemy z tej z tego typu pomocy korzystać właśnie w obszarze monitoringu, bo to nie będzie tylko monitoring lajków, ale też będzie monitoring wzmianek, monitoring też działalności konkurencyjnej i tak dalej. Porównanie tego tej aktywności naszej z konkurencją. I rzeczywiście w tym przypadku można wyciąć. Istotne wnioski, jeśli chodzi o działania marketingowe, sprzedażowe, wizerunkowe i tak dalej. Rzeczywiście agencje znają się na tym, jak promować treści, ale znowu musimy mieć treści, które mogą być promowane. Więc nie możemy w 100 procentach wyobsować tej funkcji publikacji na linkedinie, ponieważ ona wymaga naszej kontroli nad tą podstawą, czyli tą treścią, która jest promowana. No i wreszcie byłoby świetnie, gdyby agencja przynajmniej zapytała o to, jaką mamy strategię, czy ją mamy. No bo na tej podstawie można ustalić dalekosiężne czy długoterminowe fill cele można dopasować pewne taktyki i zapewnić pewną spójność, co oczywiście przekłada się potem na skuteczność, a wreszcie. Ustalić po co my tam jesteśmy, czyli jak mierzymy sukces swojego działania na linkedinie niestety często zazwyczaj tak się nie dzieje i agencje wiele agencji, które właśnie pomaga w prowadzeniu profili na linkedinie, nie wchodzi w te obszary czasami dlatego, że klienci sobie tego nie życzą. A czasami dlatego, że nie umieją, że nie chcą tego robić. Jest to trudne, a dużo łatwiej prowadzi się po prostu profile i pokazuje się, że rośnie liczba lajków. Czy rośnie? Rośnie nasza pozycja jako eksperta w takim czy innym rankingu widoczności, których jak pewnie zauważyliście namnożyło się na linkedinie w ostatnim czasie. Ale po co ja to mówię, bo być może jakby rozwiązuje problem, który nie istnieje. Otóż moim zdaniem problem istnieje, bo skutki. Tego działania są takie, że po pierwsze tracimy kontrolę nad istotnym medium komunikacyjnym. To znaczy otworzyliśmy sobie możliwość komunikowania się z rynkiem i oddaliśmy ją komuś, kto często nie rozumie naszych celów, nie rozumie kultury, pracy naszej fill, tego po co tam jesteśmy? No. Czy takim outsourcingu często też oznacza to, że my nie rozumiemy, po co tam jesteśmy? Trzeba zaznaczyć, pojawiają się ryzyka wizerunkowe w przypadku tej mikro aferki, którą wam, o której wam wspomniałem. No tam rzeczywiście zrobiło się trochę nieprzyjemnie, bo okazuje się, że ludzie, którzy się nie znają nawzajem technicznie, polecają swoje publikacje. To często są ludzie, którzy są na przykład prezesami firm i płacą za to prowadzenie profili i w ramach tego tej usługi dostają też nie wiem czy świadomie czy nie, bo nie znam tej umowy, dostają też fill niezamierzone lajki od fill pozostałych. Teraz to też prezesów, ale też oni lajkują, czyli biorą udział w jakiejś spółdzielni, czyli praktyce, która może nawet doprowadzić do zawieszenia takiego konta na fill na linkedinie fill. Trzeci element trzeci skutek neaktywny jest taki, że my nie rozumiemy, czy nam dobrze w ogóle idzie na tym linkedinie fill często nie zaglądamy w ogóle tego linked ina, bo ktoś go za nas prowadzi. Więc mamy medium komunikacyjne, które technicznie działa, coś tam wychodzi, coś tam jest publikowane, ale my tego nie widzimy. No bośmy to w eurosowali te kontakty, które pozyskujemy, często są bardzo niskiej jakości, dlatego, że. No te treści też są często miałkie. Po prostu ja przejrzałem sobie te publikacje ludzi, którzy płacą tej agencji, która właśnie tak została odkryta. No te treści były o niczym, yy by tam nie było głębiej, dlatego, że ci ludzie, którzy yy zlecili te publikacje, no n nie mieli już czasu na to, żeby te agencje briefować wyposażać w treści i tak dalej one w jakiś sposób dotyczyły oferty firm, ale były tak niskiej jakości, że bez tego dodatkowego wsparcia w postaci tych wzajemnych lajków te treści by się w ogóle. Ogólnie przebiły no i na końcu yy jest pytanie po co? No tych wyników po prostu nie ma, to znaczy tego typu działanie w żaden istotny sposób nie przyczynia się do żadnego naszego celu biznesowego, bo to, że my mamy dużo lajków i dużo zasięgów, to oczywiście poprawia humor. Ale humor można sobie taniej poprawić. Tu podpowiadam, są różne inne metody poprawiania humoru. Nie wiem, czy budowanie ego tutaj do kosztuje dosyć dużo pieniędzy i. Trzeba sobie uświadomić, że nie da się tego szukać, to znaczy albo jesteśmy widoczni z istotnymi wartościowymi treściami wartościowymi przekazem, dla dobrze zdefiniowanej grupy odbiorców. Nie wiem innych prezesów. Inwestorów pracowników, regulatorów, oczywiście klientów partnerów i tak dalej jest to przemyślana strategia i i tworzymy treści, które przyciągają ich uwagę i wnoszą coś do ich życia, albo jesteśmy tam na zasadzie sztuka dla sztuki to nie ma sensu. Dlatego właśnie uznałem, że warto taki odcinek nagrać. Bo po prostu w pewnych sytuacjach zwyczajnie nie ma sensu się w to bawić. Jeżeli fill nie dzielisz się wiedzą, fill, nie masz czasu odpowiadać na fill komentarze, inne publikacje, nie wchodzisz w interakcje. Nie potrzebujesz dodatkowych kontaktów, bo na przykład twój biznes to jest bycie w łańcuchu dostaw i w ten sposób nie pozyskasz kontaktu. Nie masz przemyślanego pozycjonowania, to znaczy czym wyróżniasz się od konkurencji czy innych alternatywnych rozwiązań twojego. No w stosunku do twojego produktu czy usługi. To może trzeba sobie powiedzieć? Nie, dziękuję, poświęcę czas i pieniądze na coś innego i mówię to naprawdę bez żadnej złośliwości. Moi drodzy, nie jest tak, że link jest jakimś cudownym narzędziem i z momentem, kiedy zaczniecie cokolwiek tam publikować, nagle pojawiają się jakieś leady czy czy pozytywne efekty biznesu. Nie, to jest jeden z kanałów komunikacji, ma pewną specyfikę właśnie kanału przypominającego kanał społecznościowy, gdzie liczą się właśnie pewne elementy fill, takie nieformalne budowanie fill relacji fill, budowanie społeczności tej sieci, kontaktów, fill. Tak, ale to jest tylko kanał komunikacji. Jego trzeba napełnić treścią, ażeby ta treść była wartościowa. No to trzeba wiedzieć, do kogo mówimy. Jeżeli my to wszystko oddajemy agencji, która prowadzi 15 20 30 40 takich kont. Nie oszukujcie się, że oni tej roboty za was nie zrobią. Czyli efekt będzie taki, że oni będą przerzucali jak. Jakieś tam treści nie z waszej strony jakiś komunikatów prasowych być może opakowywali to, żeby to ładnie wyglądało. Zazwyczaj już teraz przy pomocy czata GT czy innych narzędzi i tyle i w momencie, kiedy fill będzie już wystarczająco dużo takich klientów, którzy nawzajem się mogą lajkować. To po prostu będziecie dostawali lajki od pozostałych klientów tej agencji znowu to nie jest tak, że każda agencja tak działa. Akurat to te budowanie tych spółdzielni. Moim zdaniem jest patologią i ono no. Powinno być powinno powinniśmy takie rzeczy wyświetlać i yy na linkedinie krytykować, bo to jest nieuczciwe zachowanie, chyba że obie strony są tego świadome i się na to godzą. To w porządku wobec siebie. Natomiast czy wobec nas jest to uczciwe, że ja widzę na swoim molu jakiś post, który by się nie pojawił na tym molo, gdyby nie te dziwne praktyki? No uważam, że uważam, że nie, ale ja nie podpisałem umowy z tą agencją, więc nie mam oczywiście prawa się tutaj sądzić, podkreślam to nie każda agencja tak działa. To jest wydaje mi się mniejszość w tej chwili jeszcze ciągle natomiast fill wiele agencji działa w ten sposób, że w sposób taki mechaniczny po prostu biorą te treści opakowują ładnie i przekazują dalej, czyli fill publikują na na waszych profilach to po prostu nie ma sensu. To nie jest nieuczciwe, to jest uczciwe działanie w ramach jakiejś tam umowy, ale zazwyczaj bez sensu. To co ma sens, to rzeczywiście wsparcie w promowaniu dobrze przemyślanych treści podstawowych. Yy pod kontrolą osoby, w imieniu, której publikujemy, mówiąc wprost. No nie ma możliwości, żebyście w 100 procentach wy outsourcowali swojego linkedinie czy też inny kanał komunikacji i mieli z tego jakieś rozsądne wyniki. Oczywiście jeżeli liczycie na. Yy takie wyniki jak lajki szery komentarze w porządku tylko że to nie są kpi które yy no są klejami biznesowymi, one poprawiają humor i poprawiają oczywiście biznes linkedina, ale nie nasz, ponieważ bardzo często z lajków nic nie wynika, szczególnie kiedy to jest lajk, to są lajki. Związane z istnieniem jakieś tam spółdzielni, jedną z formą surfingu jest taka wiara w automatyzację i tu znowu, ponieważ ja fill dosyć często pracuję z firmami o tym profilu technologicznym, które są prowadzone często właśnie przez ludzi, którzy mają techniczny background fill to fill, oni wierzą w to, że fill również ten obszar można w 100 procentach w zasadzie. Automatyzować yy, do pewnego stopnia mi to imponuje, nawet że mają taką wiarę w tą automatyzację, ale też trzeba powiedzieć sobie wprost, tu jest błąd. To jest błąd, ponieważ nie można zastąpić automatyzacją pewnego działania komunikacyjnego. Oczywiście można je wspierać automatyzacją. W tej chwili są takie 2 kierunki, jeden to jest wykorzystanie sztucznej inteligencji. Ja tutaj użyłem akurat czata gt jako przykłady, ale oczywiście to może być grzemiona, ale to mogą być inne narzędzia, które są tymi takami, czyli potrafią tworzyć treści na podstawie zapytań, czyli prątków, ale też są wyspecjalizowane narzędzia, które zgrupowałem w tą taki worek linked in automation. Te narzędzia istniały wcześniej i one, mówiąc zupełnie wprost, często działają niezgodnie z regulaminem linkedina i często są prowadzone przez bardzo podejrzane jednostki, na przykład z terenu Rosji Federacji Rosyjskiej. Więc pytanie, czy chcecie rzeczywiście, żeby wasza karta tam była podpięta pod takie systemy, one działają w taki sposób, że. Często na przykład w sposób automatyczny reagują na komentarze, że wysyłają zaproszenia do do jakiejś określonej grupy kontaktów w waszym imieniu, więc pamiętajcie, proszę te działania zazwyczaj są niezgodne z regulaminem nikt tina. To nie jest tak, że one są nielegalne w świetle prawa, nie, ale linked in zabrania używania yy w większości przypadków tego typu automatyzacji, chyba że to jest ich automatyzacja, którą oferują w ramach swoich usług. Wtedy oczywiście jest to okej, co ryzykujecie, no ryzykujecie zamrożenie albo utratę kąta na linkedinie. I rzeczywiście ja takie przypadki znam akurat, ponieważ zajmuję się tym zawodowo. No to pewnie statystycznie więcej takich przypadków poznaje. Nie są to może masowe sytuacje, ale rzeczywiście one się one się zdarzają i wtedy poziom kontaktu wsparcia ze strony linkedina jest naprawdę bardzo słaby. To znaczy ciężko jest cokolwiek odkręcić, mówiąc zupełnie wprost. Więc to są takie mechaniczne elementy te linked in automation, narzędzia na nie trzeba bardzo uważać, ponieważ wiele z nich jest po prostu niezgodna z regulaminem linkedina i trzeba to sprawdzić, ponieważ oczywiście producenci mają swoje różne Sztuczki erystyczne, żeby nam wytłumaczyć, że tak nie jest, ale jeżeli się przyjrzymy temu blisko, to to wprost, jeżeli ktoś sn. Jakiś automat działa w imieniu kogoś innego na linkedinie to to sam ten fakt już zazwyczaj oznacza złamanie Regulaminu linked ina wykorzystanie czata GTI oczywiście nie jest tutaj jednoznaczne z jakąś nielegalnością było jasne. Natomiast bardzo często jest to po prostu mechaniczne wykorzystanie. I tutaj właśnie chcę się skupić na tym na tym błędzie związanym z takim mechanicznym wykorzystaniu tych narzędzi. Już ja bardzo często pewnie już też widzicie, że na linkedinie pojawia się bardzo dużo takich treści, które są jakieś takie dziwny sposób napisane. Mimo wszystko jest w porządku, ale no nie jest. Co chociażby język czy styl komunikacji, do którego ta osoba nas przyzwyczaiła? No właśnie dlatego, że ktoś zaczyna używać nadmiernie czata GTIW zasadzie przepisuje te te te te propozycje, słowo w słowo. Zasypywanie postami, czyli tworzenie tych po prostu bardzo dużo, czasami kilka dziennie. Yy, no bo ponieważ mamy dostęp do GT, oczywiście mam tutaj, ułatwia to tworzenie tych tych publikacji, więc czemu nie? Pamiętajcie moi drodzy o. Takim elemencie algorytmu linkedina, że jeżeli publikujecie więcej niż jeden post dziennie, to linked in automatycznie wstrzymuje promocję tego poprzedniego posta, czyli jeżeli opublikowaliście coś o dziewiątej, a potem publikujecie coś o nie wiem o godzinie 15:00 to ta publikacja o godzinie 9:00 przestaje być promowana przez linkedina w tym, ponieważ LinkedIn uznaje, że ta druga jest. Dla nas ważna oczywiście czasami możemy tą decyzję podjąć świadomie, bo nam się to opłaca, bo chcemy tak robić. Natomiast jeżeli jakby nie nie wiedzieliście tego, to pamiętajcie, że wtedy oznacza to, że skracacie zasięgi tego poprzedniego posta, ale też są efekty takie długofalowe, wizerunkowe. Jeżeli widzimy, że ta osoba zaczyna spamować treściami, które. Nie zawsze mają sens, są dziwnie napisane i tak dalej to zaczynamy się sami. Czy my na pewno powinniśmy tę osobę followować tak czy ośledzić, czy chcemy, żeby ta osoba nam coś podrzucała na posta często kończy się tym, że po prostu przestajemy obserwować. A często wyłączamy mentalnie, to znaczy przestajemy zwracać uwagę na publikację tej osoby. W związku z tym ta osoba to traci podstawowy cel, jaki zazwyczaj powinien przyświecać osobom, które w sposób komercyjny chcą linked ina wykorzystać, czyli budowanie wizerunku, budowaniem Marki eksperckiej. Taki przyciąganie do do swojego biznesu do swojej oferty w sposób taki właśnie yy, społecznościowy. Więc to, że możecie przy pomocy chattage, czyli innych l m'ów, wytworzyć 5 10 postów dziennie, to jeszcze nie znaczy, że warto to fill to robić? Fill te wszystkie automatyzacje fill, te narzędzia LinkedIn automation pozwalają też chociażby na takie automatyczne komentarze, czyli wyszukują komentarze z pewnej kategorii. Tam się pojawiają te komentarze. Możemy tam umieścić 40 50 komentarzy, znowu super. No oczywiście. Widoczność w komentarzach też pozwala dotrzeć do ludzi, którzy nie są w naszej sieci, ale pamiętajcie, że to musi być coś istotnego, to znaczy, jeżeli ma nadzieję, że nasz komentarz zwróci uwagę. Wartościowych dla nas kontaktów, których jeszcze, którzy jeszcze nie są w naszej sieci kontaktów. No to dajmy tam coś, co ma sens, ale jeżeli to jest komentarz, który pojawia się w takiej samej formie w 40 miejscach, no to trudno, żeby on był dopasowany do kontekstu. Zazwyczaj brzmi to kiepsko, to znaczy wygląda to jakby ktoś. Przez pomyłkę to zrobił, albo no dla bardziej świadomych jest jasne, że robi to jakiś automat, to nie buduje ekspert z kości to nie buduje widoczności, to nie buduje zaufania do Marki filmowej czy osobistej. To jest działanie, które w w liczbach może wyglądać o k, ale ostatecznego efektu nie ma. No więc, być może są jakieś obszary, gdzie to ma sens? Ja uważam, że warto jest korzystać z takich narzędzi jak czat GBT, chociażby po to, żeby przygotować sobie pewne drafty, czyli takie wersje próbne brudnopisy i potem dopasowywać je do treści. To często, jeżeli szczególnie mam taki taką blokadę kreatywną, tak nie wiemy od czego zacząć. To taki brudnopis nawet jeżeli kiepsko Napisany yy daje nam przełącza trochę mózg w innym tryb znaczy nie w tryb takiej kreacji tylko w tryb fill kontroli poprawy i czasami w tej formule fill lepiej się odnajdujemy, ale pamiętajcie, to my bierzemy odpowiedzialność za te treści, to one muszą być przede wszystkim istotne sn. Yy dobrze napisane najpierw żeby były jeszcze naszym językiem napisane i wcale nie muszą być w 100 procentach perfekcyjne, wycelowane ja wielokrotnie sam doświadczałem tego, że pewne treści z jakimiś nawet błędami, czy to stylistycznymi, czy językowymi, czy nawet gramatycznymi czy ortograficznymi. Były bardziej cenione przez społeczność i nie mówi o lajkach szara komentarzy, tylko jakby potem efektach w postaci jakichś realnych kontaktów niż te pięknie wyszlifowane treści, więc pamiętajcie, nie chodzi o to, żeby to było perfekcyjne. To przede wszystkim musi być przydatne. A żeby to było przydatne, to my musimy w to włożyć jednak trochę wysiłku i zazwyczaj agencja, ani żaden automat w 100 procentach nam tego nie załatwią. Natomiast rzeczywiście takie narzędzia jak czat gti dosyć dobrze sprawdzają się w recyklingów, czyli w przerobieniu chociażby długiego tekstu, który chcemy promować artykułu na krótsze formy, które na przykład skupia. Chciałem się na poszczególnych akapitach czy nagłówkach i wtedy rzeczywiście ten czas przygotowania? 5 6 publikacji, które mają promować Ten artykuł przy pomocy takiego czata gti on się skraca. Natomiast pamiętajcie, to ciągle jest nasza odpowiedzialność i to po naszej stronie jest decyzja, czy w takiej formie ta treść ma wyjść. Ja korzystam z tego typu narzędzi. Właśnie szczególnie w recyklingu. Jestem z nich bardzo zadowolony, natomiast nie zdarzyło mi się chyba, że nie wiem, może coś przeoczyłem, żeby wpuścić w 100 procentach niezmieniony tekst z z czata GT? Jeszcze ten czat GT nie jest na takim poziomie, bo już może będzie, ale na razie poza tym ja szczerze mówiąc. Wolę, żeby to było może mniej doskonałe, a bardziej moje i wtedy rzeczywiście ta ta ten ten personalna ten personalny kontakt widać i i i ludzie lepiej na to na to reagują. Ja często w takich dyskusjach. Yy, właśnie a propos używania automatów takiej stuprocent tego outsourcingu staram się odwrócić trochę perspektywę, to znaczy pytam o to, czy zrobiłbyś to samo w budowaniu relacji takich offline'owych, czy wyślesz robota? Na spotkanie na jakąś kolację z klientem, żeby cię reprezentował. Czy czytasz z kartki na takich spotkaniach? To jest właśnie to apropo gotowców, czy wciskasz oferty ludziom, których nie znasz, którymi nie zdążyłeś porozmawiać? No nie, no bo to. Zdajecie sobie sprawę, pewnie już wyobrażacie sobie tą sytuację kuriozalna by to było prawda? Natomiast w tej przestrzeni digitalowej mamy trochę więcej dystansu między sobą, więc wydaje nam się, że pewne rzeczy mają sens. Otóż ja rzeczywiście staram się. Pokazywać linked ina jako miejsce budowania relacji nie jakiś może bliskich przyjacielskich, ale takich biznesowych, uczciwych, opartych na pewnej przydatności tego, co mam do zaoferowania w postaci treści usługi i tak dalej, więc jeżeli nie używam jakichś narzędzi w relacjach bezpośrednich, ponieważ one byłyby. Nieuczciwe, nieeleganckie to nie robię tego też w przypadku yy linkedina, więc czasem to porównanie pomaga, uświadomić sobie, że nie zawsze to takie zachowania mają mają sens. To może powiedzmy sobie w takim razie co warto robić, co się przydaje, co działa, jeżeli już zdecydujecie się, że może rzeczywiście warto byłoby się zaangażować trochę bardziej personalnie? Sn pierwsza rzecz czytamy treści na linkedinie wtedy, kiedy są dla nas sprzedawne. Oczywiście dla każdego ta przydatność co innego oznacza. Dlatego warto jest poznać tą perspektywę przydatności naszych odbiorców, jeżeli to są inni prezesi, jeżeli są pracownicy, potencjalni pracownicy, klienci, media i tak dalej, to dla każdego dla każdej z tych grup co innego może być przydatne znaczy inna treść, inny format. Więc ja wam nie powiem jakie są uniwersalne wzorce przydatności, bo ich nie ma, po prostu trzeba ludzi o to zapytać, obserwować ich reakcje najlepiej po prostu z nimi też rozmawiać. Warto też zadbać o spójność. To jest często też to, czego brakuje w tych treściach generowanych przez różnego rodzaju LMY, czy czy właśnie wynikających z outsourcingu. Ponieważ utrzymanie spójności wymaga posiadania pewnej wizji jakiejś strategii, ewentualnie tak, do czego dążymy, jakimi narzędziami, jakimi przekazami się posługujemy, po co my to robimy? Wtedy rozumiemy, czy to jest spójne, czy nie, nie źle zblifowana agencja, albo nie zblifowana agencja albo automat, który się nieraz zblifować. Nie pozwoli nam utrzymać tej spójności, wtedy te treści są o wszystkim i o niczym nie budujemy tych śladów pamięciowych, nie ułatwiamy po prostu zapamiętania tego, z czym chcielibyśmy być kojarzeni. Yy, warto być regularnym i oczywiście automaty w regularności bardzo się przydają, ale pamiętajcie, że regularność nie przebija spójności ani przydatności, to znaczy jeżeli będziemy tylko regularni, a to nie będzie spójne ani przydatne, nic nie uzyskamy. Warto jest też myśleć o tym, żeby nasze treści. Niosły w sobie jakiś element wsparcia pomocy, a to nie musi być wprost jakaś pomoc, ale zawsze się zastanówmy przed publikacją, czy przed zaplanowaniem tych publikacji, czy to komuś pomaga, oprócz mnie, czy to może być dla kogoś przydatne, czy to jest przydatne pomocne dla ludzi, do których chce docierać? Jeżeli nie no to może trzeba to przeformatować czasami wystarczy dodać 2 3 zdania. Ja podaję często taki przykład tych chwali postów typu hej pozdrawiamy z konferencji w Berlinie, tak no przydatność tej takiej treści jest żadna, chyba że na przykład omówię czego się na tej konferencji dowiedziałem, jakiego prelegenta. Yy polecam jakie nowe nie wiem, trendy są być, może jest jakaś firma z jakąś nową ofertą i tak dalej, niech to będzie przydatne właśnie pomocne. Użyłem też tutaj słowa ekshibicjonizm. To znaczy nie warto. Yy działać na linkedinie na zasadzie ekshibicjonizmu, czyli uzewnętrzniania wszystkiego, co mi się wydaje, co myślę, jak wyglądam często ten. Argument pada w kontekście pewnej yy naturalności takiego wiecie tego, że to jest jedna sieć społecznościowa, ludzie lubią, yy widzieć ludzi niejako ekspertów, tylko jako ludzi. Ja się z tym zgadzam. Z tym, że pamiętajcie, że jeżeli zasypiemy linkedina naszymi przemyśleniami na temat sytuacji politycznej, społecznej, naszych problemów osobistych, naszych tego, co nas denerwuje rano, bo jechałem autobusem i ktoś tam nie po nie ustąpi miejsca i tak dalej, to to zaczyna być po prostu męczące każdy z nas. Patrzy, a tu korzystając z linked ina na czubek własnego nosa. Jeżeli ta treść nie jest dla mnie istotna, to być może raz czy 2 się złapie na to, że ktoś mi podniósł ciśnienie jakimś tam swoim problemem czy stresem, ale długofalowo. Ja te osoby zacznę traktować jako kolejnego atencjusza kogoś to potrzebuje mojej yy uwagi, ale nic nie daje, nic nie wnosi, bo no na tym właśnie polega problem z tymi treściami, które są takimi treściami ekshibicjonistycznymi dzisiaj byłem na obiedzie, dzisiaj odebrałem córkę z przedszkola. Dziś ktoś mi zajechał drogę, czego się nauczyłem z jedząc kolację w jakiejś tam ekskluzywnym miejscu, to są często chwali Posty, które są uzupełniane, w jaki sposób racjonalizowane jakimiś naszymi wydumanymi wnioskami biznesowymi. Ostatecznie nic z nich nie wynika, więc pamiętajcie, nie musicie być ekshibicjonistami. Mówię też o tym dlatego, że wiele osób jest trochę zblokowanych, widząc tego typu Posty i ja nawet miałem kiedyś taką rozmowę, kiedy ktoś mówi, może i to jest dobre miejsce, ten LinkedIn, ale ja nie Jestem ekshibicjonistą, nie będę się chwalił tym, co jadłem na śniadanie, więc. Moja odpowiedź była wtedy brawo. Właśnie takich ludzi potrzebujemy na linkedinie, którzy będą wnosili coś merytorycznego a nie tylko starać, starali się skupiać na sobie uwagę. Jeszcze 2 słowa yy do samych prezesów, bo ten post jest trochę kierowany do ludzi, którzy no mają yy środki a nie mają czasu i są często pod presją właśnie bycia na linkedinie warto jest tak naprawdę. Dobrze przemyśleć też czas, czy to jest dobry moment na wejście na linked ina, bo oczywiście teoretycznie warto na linkedinie być natomiast nie zawsze mamy aż tyle czasu, albo nie zawsze możemy się na tym na tyle skupić, żeby to zrobić dobrze. Więc pamiętajcie, nie jest żadnym błędem ani grzechem. Powiedzenie sobie w tym momencie linked in nie jest dla mnie to nie jest jedyne najlepsze, najbardziej sprawne narzędzie komunikacji. Tak, ono daje wiele korzyści. Sam napisałem na ten temat książkę sam staram się być aktywny na linkedinie. Sam zachęcam innych do bycia na linkedinie, ale. To musi być przygotowane i teraz 2 rzeczy, które warto przemyśleć. Pewnie mało odkrywcze, ale pierwsza rzecz to jest po co ja tu Jestem? Czyli cel? One mogą być różne fill, niekoniecznie pozyskiwanie nowych klientów może być podstawowym celem, bo jeżeli pracujemy w segmencie b to b. I pracujemy na przykład w jakimś zamkniętym łańcuchu dostaw. To być może to nie będzie narzędzi, które nam przyniesie nowych klientów, ale być może to jest narzędzie komunikacji z potencjalnymi inwestorami albo pozyskiwanie talentów pracowników, albo zwrócenie uwagi dziennikarzy mediów, którzy skanują linkedina w poszukiwaniu różnych ciepła. Ciekawych wypowiedzi czy ludzi, którzy dzielą się wiedzą, więc warto jest się zastanowić po co co ja chcę osiągnąć? No bo też od tego celu będzie zależało to, w jaki sposób oceniam, czy dobrze mi idzie. Samymi lajkami i śladami komentarzami nie będziemy mogli mierzyć tego, czy idzie nam dobrze, yy, budowanie swojego wizerunku wśród inwestorów trzeba to zrobić inaczej, ale jeżeli już mamy cel, to też wiemy, co możemy ewentualnie promować i druga rzecz to jest. Pewien profil komunikacji to znaczy jak już wiemy, co chcemy osiągnąć, to też powinniśmy sobie się zastanowić, jaka jest moja rola. To znaczy, w jaki sposób? Ja chcę te moje fill właśnie treści prezentować, być może fill jesteś dobry, dobra w analizie rynku fill. Wąskich garbach trendach, procesach jakie występują to są często bardzo ciekawe rzeczy. One interesują nie tylko klientów, ale i dostawców. Właśnie media inwestorów być może warto wykorzystać linkedina jako takie miejsce, gdzie na przykład chwalisz swoich pracowników, gdzie oni widzą, że szef? Docenia, docenia publicznie. Oczywiście można powiedzieć złośliwie, że to jest najlepszy sposób, żeby taki pracownik znalazł nowego pracodawcę. Moim zdaniem lepszym sposobem na zachęcenie do szukania nowego pracodawcy jest nieudzielanie pochwał. Szczególnie pochwał yy publicznych wielu, yy wiele firm korzysta z takiej z takiego mechanizmu takiego takiej taktyki, promowania własnych klientów, czyli na przykład moim klientem jest. Firma a BC jakaś tam ja o tej firmie opowiadam jednocześnie oczywiście przekazując między wierszami informacje, to jest mój klient, to znaczy mam fajnych klientów, ale moim celem bezpośrednim jest pokazanie wypromowanie, zrobienie reklamy temu klientowi. Wszyscy na tym zyskują. To może być bardzo fajny ciąg. Taki pomysł na pewno komunikacji niektórzy wykorzystają LinkedIn do lobbingu do wywierania nacisku na yy rządzących na samorząd na różne organizacje pracodawców. No jeżeli jest taka potrzeba. Jeżeli widzicie, że warto coś zmienić w regulacjach. To to może być też cel, to może być samodzielny cel obecności. No i nie są takie osoby, które rzeczywiście robią to bardzo profesjonalnie i bardzo skutecznie. Działania CSR owe więc widzicie, to nie jest tylko narzędzie do budowania bazy kontaktów, które za chwilę zajmie się w naszych klientów. Oczywiście tak oczywiście do tego może link nie służyć, ale jeżeli jesteś prezesem, to pamiętaj. Nie musisz kopiować tego, co robią twoi handlowcy, bo ty masz trochę szerszą perspektywę, więc też warto sięgnąć nad tym, czy nie mieć innego trochę profilu komunikacji czy sposobu, w jaki się komunikujesz z rynkiem. Te przykłady, które podałem, to jest jakiś punkt wyjścia. Oczywiście tych tego może być tego może być znacznie więcej. Teraz 2 słowa do ekspertów indywidualnych. Pamiętajcie, proszę, że yy, nie musicie być handlowcami, żeby mieć korzyść z bycia na na linkedinie. W przypadku ekspertów indywidualnych rzeczywiście. Promowanie treści podstawowych, czyli waszych artykułów, wystąpień, prezentacji materiału wideo. Webinarów yy ma duży sens. Jeżeli prowadzisz działalność indywidualną, to zdecydowanie ja polecam najpierw założenie własnego bloga, gdzie te treści podstawowe będą publikowane, a. Linked in. Ma być narzędziem promocji tych treści podstawowych, wtedy ta spójność i regularność jest w zasadzie zapewniona. A propos regularności, rzeczywiście warto jest w takim przypadku pilnować, żeby ta ta treść pojawiała się przynajmniej raz w tygodniu. Inaczej po prostu trudno będzie. Zapamiętać tego, że zajmujesz się danym zagadnieniem, warto też przemyśleć sobie to, nawet jeżeli nie myślałeś, nie myślałaś o tym o marce, jako o jakimś narzędziu dla ciebie, jakie skojarzenia chcesz budzić, z czym chcesz być kojarzona kojarzony? Yy, jaką obietnicę składasz? Pomyśl sobie, jeżeli ktoś umówi się z tobą na spotkanie, to czego on się spodziewa? Po tym spotkaniu realnie? Czy to będzie rozmowa bardzo merytoryczna? Czy to będzie rozmowa o jakimś konkretnym rozwiązaniu, czy być może o rynku, czy być może o jakiś kawałków wiedzy, które jest niezbędny, żeby dane rozwiązanie wykorzystać? Pomyśl o tym, jakie skojarzenia chcesz wywoływać. Oczywiście mówimy tutaj cały czas o takim komercyjnym wykorzystaniu linked ina tak, czyli LinkedIn, jako narzędzia wsparcia biznesu, bo to jest właśnie. Do budowania Marki Marka to jest obietnica Marka. To jest zestaw skojarzeń, które projektujesz, a potem starasz się to zrealizować w postaci komunikacji i znowu to słowo przydatność, które pojawia się już po raz kolejny treści nie muszą być na poziomie Nagrody Nobla. One mają być przydatne, ale żeby były przydatne, to musisz rozumieć to w jakim kontekście żyją twoi odbiorcy, jakie mają problemy, czego oczekują, z czym się męczą, jakich produktów używają, w jakim modelu biznesowym pracują i na tej podstawie warto jest tą przydarzyło. Płatność budować takim najprostszym narzędziem, które już omawiałem w podcaście jest chociażby zbieranie pytań klientów i odpowiadanie na nie linked in. Uwielbia tego typu treści, ponieważ one są konkretne, krótkie, właśnie przydatne. Pod warunkiem, że te pytania są prawdziwe. Ta metoda nazywa się, a książka, która to opisuje ma tytuł polski, co chce wiedzieć klient. Bardzo wam ją polecam, bo metoda jest bardzo prosta w implementacji, ale wymaga pewnej konsekwencji. Jeżeli zarządzasz większą firmą i masz zasoby w postaci agencji, pijar owej fill czy fill zespołu marketingowego, to pamiętaj, że nie zaczynamy działań na LinkedIn bez pewnej strategii, bez pewnego może nawet nie strategii, ale pewnego długofalowego planu. Bez pozycjonowania, bez przemyślenia tego, czym chcesz się różnić, czym te treści mają się wyróżniać, odróżniać od tego, co tworzy konkurencja? Masz prawo wymagać planu publikacji. Moim zdaniem warto jest go krytycznie. Yy przeglądać dosyć dużo kompetencji, jeśli chodzi o prowadzenie tego typu działań prowadzenie, ale nie zastępowanie cię mają agencję PR owe, które rzeczywiście mogą przygotowywać propozycje treści, ale one muszą być skupione wokół pewnych kluczowych przekazów. I właśnie te kluczowe przekazy. To jest coś, czego nie warto zlecać. My musimy jako filmujący te treści mieć w głowie to, bo po co nam ten przekaz jest, po co nam ten ta myśl? Ten fill właśnie ten ten pomysł na komunikację co on ma fill nam dać ułatwić pozyskanie klientów, ułatwić przeforsowanie jakiegoś. Pomysłu yy nie wiem w jakich ciałach regulacyjnych to będą myśli te tematy, te te właśnie tematy komunikacji to będą to jest jak esencja w herbacie, one będą przenikały potem dziesiątki czy setki publikacji, więc im lepiej przemyślany. Tym bardziej skuteczny agencja może wspomóc nam w identyfikacji taki tematów, ale to jest nasza odpowiedzialność. Wybór tych yy tych tematów. Jeżeli jesteś prezesem w mniejszej firmie. To pamiętaj właśnie o tej o tym narzędziu ans, czyli zbieraj pytania klientów. Zachęcaj handlowców, agentów obsługi klienta do tego, żeby te pytania zbierać, a potem wspólnie na nie odpowiadajcie. To jest gwarancja tego, że wasze treści będą przydatne. Yy linked in daje w darmowe bezpłatne narzędzie do planowania publikacji. Warto z tego skorzystać, bo wtedy poświęcając, powiedzmy tę godzinę tygodniową, możemy sobie te publikacje zaplanować na następny tydzień 2 3 tygodnie i i i i dalej fill utrzymać pewną kontrolę nad tym. No i też nie mieć takiego stresu, że o to. To jest sobota godzina 9:00 ja nic nie opublikowałem, bo planujemy to z trochę większym wyprzedzeniem. Znowu wrócę do bloga moim zdaniem linked in powinien być miejscem, gdzie promujemy nasze własne treści. Oczywiście nie wszystkie Posty muszą promować własne treści, ale powinno być ich zdecydowanie większość, ponieważ wtedy możemy rzeczywiście mierzyć ludzie faktycznie kliknij. Ponieważ wtedy przenosimy ruch z linkedina na nasze własne naszego bloga i te dane z bloga są już nasze, a nie, a nie linkedina, dlatego warto mierzyć kliknięcia. Warto jest używać takich narzędzi chociażby jak u TN czy czy właśnie różnego rodzaju Short tenery są narzędzia, które po prostu. Ułatwiają nam zmierzenie tego, bo to jest często dużo ważniejszy parametr niż lajki cherry czy czy komentarze. Moi drodzy i tak dotarliśmy do końca tego odcinka. Jak widzicie, to nie jest odcinek, który miał na celu zniechęcenie kogokolwiek do używania linkedina, ale zupełnie szczerze. Jeżeli nie masz na to czasu, nie widzisz sensu pozyskiwanie nowych kontaktów, nie lubisz dzielić się wiedzą, nie masz czasu na wchodzenie w jakieś fill, interakcje, dyskusje i tak dalej to może to nie jest właściwy moment na to, żeby tego linkedina uruchomić, lepiej odczekać, albo lepiej tego nie zacząć. Niż robić to źle, bo jest zbyt dużo ryzyk wizerunkowych, które mogą sprawić, że zamiast korzyści link nie stanie się źródłem problemów. Dlatego warto jest to przemyśleć i zlecać. Wsparcie naszych działań na linkedinie, a tylko wtedy, kiedy my jesteśmy w stanie je kontrolować i wziąć odpowiedzialność za te główne przekazy za strategię, za to, z czym my na tego linkedina idziemy. I tego właśnie wam życzę świadomego korzystania z linkedina i każdego innego narzędzia marketingowego wielkie dzięki i to wszystko w tym odcinku. Tradycyjnie jeśli było o k. To prośba o gwiazdkę albo opinie w aplikacji podcastowej, albo Podziel się tym odcinkiem swojej ulubionej sieci społecznościowej. A ja już dziś zapraszam cię na kolejne odcinki podcastu biznes marketer. Pozdrawiam. Łukasz kosuniak.